Jump to content
Dogomania

_Aga_

Members
  • Posts

    15313
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _Aga_

  1. Poczekajmy na mar.gajko - jej rozmowa z panią jest teraz naważniejsza. Zobaczymy, co ustalą :)
  2. Ja wiem, że chodzi o to, żeby mar.gajko się skontaktowała z panią. Ale mar.gajko pracuje, a do tego każdy już chyba wie, ile tam w Krakowie dziewczyny mają psiaków pod opieką, dlatego pewnie nie miała czasu tu zaglądnąć. I ani trochę w tym nie ma jej winy, zwłaszcza, że podała na forum numer telefonu. A gdybym ja tu częściej zaglądała, dałabym mar.gajko wcześniej znać, że potrzebna jest rozmowa z panią. A z drugiej strony, skoro mar.gajko podała numer tel., a mnie nie było, to można było jej chociaż smska wysłać z informacją. Nikt na to nie wpadł. Ale też o to absolutnie nie mam pretensji, bo to "moja" sunia i to właściwie "mój interes", żeby było dobrze. Było, minęło. A ja [B]Kar0la[/B] czekam na prawdziwe uroki ciąży ;)
  3. Sunia miewa się bardzo dobrze - je często małe porcje :) Morgan odebrała dziś książeczkę zdrowia suni, którą pan pracownik zapomniał wydać tydzień temu :roll: Także można ją przesłać, albo do Krakowa, albo już do nowego domu. Jest w niej tylko szczepienie przeciw wściekliźnie.. Żadnego leczenia... A jeśli chodzi o transport - jeśli mar.gajko ustali jakieś konkrety z panią, zorganizują coś.
  4. Bea - mój błąd, że nie zaglądałam tutaj częściej - tłumaczy mnie jedynie to, że jestem w ciąży i od jakiegoś czasu poznaje wszystkie możliwe "uroki" tego stanu - mdłości, kilkudniowe zatwardzenie :oops: (sorry za szczegóły), omdlenia. I jeśli któraś z Was przechodziła przez to samo, może mnie zrozumie. Drugi mój błąd - z góry założyłam, że mar.gajko tu zagląda i na pewno odpisze na Twoje posty. Jak się okazuje tylko dlatego, że nie było mnie tu przez kilka dni, narobiło się to, co się narobiło.. Postaram się w takim razie mimo wszystko częściej tu zaglądać. Natomiast co do pani - mar.gajko będzie z nią dziś rozmawiać, na pewno coś ustalą. mar.gajko jest nadal za tym, żeby wykonać sterylkę aborcyjną (jeśli sunia jest w ciąży). Sterylka, a donoszenie przez szkieletorka ciąży daje podobne ryzyko.. Zobaczymy, co pani na to.
  5. Napisałam do mar.gajko - mam nadzieję, że zgodzi się zadzwonić do pani.
  6. [quote name='Bea1']ale czy ktos szuka transportu?Pani ma przyjechać? to jakiś żart? wyadoptowalam kilkadziesiąt jamników i jamnikopodobnych i transport nie był problemem, zwyczajnie więcej inicjatywy:shake:..jedna jamnisia pojechała aż do Gdańska z Wrocławia..pociąg i odrobina dobrej woli, pozdrawiam i nie zamierzam wiecej bawić sie w takie gierki..[/quote] [B]Bea[/B] - ja mam dużo dobrej woli, pomagam ile tylko mogę i na ile moje skromne środki pozwalają. Dla Ciebie to takie proste wsiąść w pociąg i jechać. Dla mnie nie - po pierwsze nie stać mnie na bilet, po drugie powinnam teraz leżeć, zamiast siedzieć przed komputerem, a co dopiero jechać w pociągu. Dlaczego uważasz, że to żart, że pani ma przyjechać po sunię?? Zosia po Liska przyjechała sama, i to wiele kilometrów. A jeśli pani nie może - co jest zrozumiałe, to czy nie może poczekać, aż znajdzie się ktoś, kto sunię przewiezie??
  7. [B]Kar0la[/B] - ja już mówiłam - wszystkim tutaj sunia zawdzięcza wydostanie się z azylu. Nie czepiam się ciebie, po prostu nie mogę zrozumieć, skąd się wzięła nagle taka niemiła atmosfera i obrażanie się Bei. [B]szmaja[/B] - jeśli uważasz, że transport to nie problem - może pomożesz?? Bo ja nie znam nikogo, kto by jeździł na trasie Kraków - Wrocław.. Owszem - dla mnie transport to [B]problem - [/B]bo nie dam rady suni zawieźć sama i nie znam nikogo, kto by jeździł na trasie Kraków - Wrocław. [B]Bea[/B] - proszę daj tutaj znać, jaką decyzję podjęłaś - bo nie wiem, czy my nadal mamy szukać transportu do Wrocławia. I jeszcze pytanie - skąd taka duża niecierpliwość pani, skoro mówiłaś jej, że szukamy transportu, że sunia jest w dobrych rękach i krzywda się jej nie dzieje?? Czy ja jestem jakaś dziwna?? Przecież nie minął miesiąc tylko tydzień..
  8. Czytam i czytam i jestem w szoku.. Bea - spróbuj zrozumieć jedną rzecz - jesteśmy tu z Morgan we dwie, Morgan pracuje od rana do nocy, a ja jestem w ciąży i czuję się tak fatalnie jak to tylko jest możliwe. Dlatego ostatnio nawet przy komputerze dłużej siedzieć nie mogę. Jak ja mam dzwonić do pani, skoro nie wiem, co w tym momencie się z sunią dzieje?? Myślałam, że mar.gajko tu częściej zagląda - pomyliłam się - ma tyle roboty, że pewnie nie wie jak się nazywa. Mówisz, że powinnyśmy się dużo nauczyć - proszę bardzo, jestem chętna, udziel mi lekcji inicjatywy szukania transportu.
  9. Jeśli pani zależy na Tosi i wie, że jej się krzywda nie dzieje, że jest w dobrych rękach, że potrzebny jest transport - to czemu nagle są problemy i "niemiła atmosfera"?? :roll:
  10. Myślę, że to główna przeszkoda - brak transportu. Bo o stanie zdrowia suni mar.gajko "złożyła raport" ;) Sunia jest tylko niedożywiona i ma albo początek, albo końcówkę cieczki. Jeśli końcówkę, to jest duże prawdopodobieństwo, że jest w ciąży.
  11. Jeśli pani jest gotowa przyjechać po sunię - nie ma problemu. Jeśli nie, trzeba poczekać na transport - niestety, nie mam możliwości wsiąść w samochód czy pociąg i zawieźć suni pani do domu :roll: Z tego co mówiły dziewczyny z Krakowa - jak tylko będą miały transport - mogą sunię "wysłać" do nowego domku..
  12. Jaka nieprzyjemna atmosfera?? :roll: Wiadomo, co jest suni, na wieści, czy jest szczenna trzeba poczekać, bo za wcześnie, żeby wyrokować, [B]nie ma transportu[/B]. Ja chyba czegoś nie rozumiem :roll:
  13. Porozmawiam z mar.gajko jutro i poproszę ją o rozmowę z panią.
  14. Nie wydaje mi się, żeby Bea niepoważnie wyglądała przed panią, mówiąc, że sunia jest w domku tymczasowym, jest dożywiana i leczona i czekamy na transport :roll:
  15. A jeśli sunia jest szczenna, to jest bardzo wczesna ciąża, jak pisała mar.gajko - niewykrywalna na usg. W takim przypadku chyba spokojnie można sterylkę wykonać, jeśli stan zdrowia suni będzie dobry??
  16. Dziewczyny - ja nie rozumiem, że pani nie rozumie, że nie ma transportu :roll: Chyba, że jest?? Skontaktuję się jutro z mar.gajko i spytam co i jak. Jeśli jest transport, domek jest dobry, to ja nie mam nic przeciwko przewożeniu suni.
  17. Bea - z tego co mówiła mar.gajko - jak się tylko okaże, że sunia jest szczenna, od razu trzeba zrobić sterylkę, a nie usypiać urodzone już szczeniaki :roll: Myślę, że to jest najlepszy pomysł..
  18. Ok :) Mam nadzieję, że pani od Bei nie przerazi sytuacja i nie wycofa się..
  19. Powiem szczerze, wolałabym poczekać.. Żeby nie było, że pani się rozmyśliła, bo ona nie myślała o sterylizacji, a tym bardziej o tym, że sunia może być szczenna... A co Ty o tym myślisz, mar.gajko?? Wy się nami nie przejmujcie - macie większe doświadczenie i dobrą rękę ;)
  20. Trzeba poczekać na dziewczyny z Krakowa.. Zobaczymy, jakie będą wyniki badania krwi..
  21. Bea - sunia może być w ciąży.. Nowa pani powinna ją wysterylizować, chyba, że chce mieć stadko piesków :roll:
  22. [quote name='mar.gajko']Tosia pozdrawia cioteczki tarnowskie i dziękuje za uratowanie życia. Jeszcze tydzień, dwa a padłaby poprostu z głodu.[/quote] Bez Was nic byśmy tu nie zdziałały :)
  23. A ja dziękuję [B]Morgan[/B] za wyciągnięcie suni ze schronu i przewiezienie do Krakowa :Rose: Dziękuję [B]Bei[/B] za natychmiastową pomoc w szukaniu domku dla małej :Rose: [B]Dąbrówce[/B] za wsparcie finansowe i duchowe ;) :Rose: [B]Kar0li[/B] za rady, pomysły i zaangażowanie :Rose: No i dziewczynom krakowskim - [B]mar.gajko[/B], [B]Luizie[/B] - które zajęły się małą z pełnym profesjonalizmem :Rose: I [B]Dorocie[/B] - tymczasowej pani Tosi, za opiekę nad małą :Rose: [SIZE=4][COLOR=lime][B]Wszystkim, którzy zaangażowali się w ten czy inny sposób w pomoc małej - [SIZE=5]dziękuję[/SIZE][/B] [/COLOR][/SIZE]:Rose:
  24. Super :) Dziękuję Karola :D Wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc :Rose:
×
×
  • Create New...