-
Posts
11490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tanitka
-
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
tanitka replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
żyjemy, doszliśmy wszyscy do siebie. Dzisiaj poszłam z nimi na spacer do lasku, który Luka zna jak własną kieszeń i nawet gdyby tam sie oddaliły to znalazły by sie bez trudu, w najgorszym razie przy samochodzie. Ale dziwczyny były po wczorajszej przygodzie tak karne dzisiaj i nie oddalały się poza zasieg mojego wzroku. A jak krzyknęłam "Kubuś!" to Sepia już była przy mnie.:lol: Nie mogę chwilowo pisać, bo Sepia usiadła własnie przy moim krześle i głową podbija mi prawą rękę do góry, zebym ją głaskała:evil_lol: A co do wyjazdu, to jutro pójdziemy sie zaszczepić p-ko wściekliźnie, wykupimy lekarstwa, spakujemy się i czekamy na niedzielę.:lol: -
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
tanitka replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
kochani, wczoraj przeżyłam prawdziwy koszmar!!!:placz: Otóż ok 18.00 poszłam z wyżełkami - Sepią i moją Luką do lasu na spacerek. W pewnym momencie Luka wyczuła jakiś trop i wyrwała w knieje jak wściekła a Sepia jak jej cień, za nią. Leciały nie reagując na nic jak w sforze!:crazyeye: Minęła minuta, dwie, dziesięć a suk NIE MA!!!:shake: Wołam, krzyczę, gwiżdżę - NIC!!! Nie musze wam mówić, co ja przeżywałam - psów nie ma. Nie wiedziałam, czy czekać w tym samym miejscu gdzie zginęły czy biec do samochodu i jezdzić po lesie. W końcu zdenerwowana i mokra ze stresu wróciłam do auta i zaczęłam jeździć po lesie. Minęło 30 minut. Zatrzymałam samochód jakieś 2 km od miejsca gdzie psy zginęły i krzyczę, wołam, błagam, zaklinam los....:placz: Przygodni rowerzyści obiecują, ze jak spotkają to je tu przywiodą. Jestem załamana, w rozpaczy. Myślałam: "Oby tylko razem sie trzymały, Luka zna te lasy, jakoś odnajdzie się z Sepią, ale jak sie rozdzieliły to koniec:placz:. Nie znajdę Sepii!!!!:placz::placz:" Wtem patrzę (minęło 40 min) leci Sepia, przestraszona, uśliniona po pachy, macha ogonem - ALE JESSSTTT!!!:multi: Gdzie Luka???????????????? :-( Sepia do samochodu i dalej jazda po lesie. Rowerzysci napotkani mówią, ze widzieli takiego psa biegnacego w kierunku osiedla Stara MIłosna - to ja tam pognałam. Wołam, płaczę - Luki nie ma:shake:. Trwało to [COLOR=Red]2 godziny[/COLOR]. Drugim samochodem jeździł mój mąż rozdawał nr tel. napotkanym spacerowiczom, rowerzystom. Zapadł zmrok, zabrakło mi benzyny:placz::placz:. Byłam zrozpaczona śmiertelnie, dostałam spazmów, załamania... gdzie moja suczyna???!!!:-( Musiałam pojechac do domu po pieniadze, zeby zatankowac samochód i dalej szukać. Podjechałam pod dom, zaparkowałam i patrzę że spod samochodu sąsiadów coś po ciemaku sie gramoli:crazyeye:. Patrzę, a to moja Lusia cała w błocie, przerażona, ALE JEESSSTTT!!!!:multi::multi::multi: Teraz płakałam ze szczęścia. Jak ona trafiła do domu?? jak odnalazła drogę?? musiała przejść przez ulicę, pokonac kilka kilometrów z miejsca do którego nigdy na piechotę z nią nie szłam. Byłam wrakiem człowieka, wyczerpana nerwowo, ale wszysko się dobrze skończyło! -
trzymajcie jeszcze do jutra do 14.00.:lol:
-
Zainteresowani Państwo będę w schronisku zapoznać sie z Arlim w niedzielę:lol:, ale piesek podobno do środy nie będzie mógł byc wydany, bo nie ma jeszcze wszystkich szczepień uzupełnionych. Trzymajmy kciuki!!:lol:
-
a można jakoś sprawdzić jak on reaguje na koty?:razz:
-
pocieszę cię droga sceptyczko, że na forum wyżłów jest też coś takiego jak prywatne wiadomości:razz: , a nadto dzisiaj zgłosiła się do mnie jeszcze Pani z W-wy która chce adoptowac wyżełka. Nie wiem niestety do dziś w jakim on jest wieku?:roll:
-
nie wiem czy na allegro, ale na forum [url]www.wyzel.pl[/url] - ktos się interesuje:razz:- trzymajmy mocno kciuki!!!:lol:
-
[QUOTE]Kubuś to chyba jest na dożywotnim tymczasie ;-)[/QUOTE] jakby nowy domek przyszedł i mnie błagał o Kubusia, to może bym go oddała:razz: a w sprawie BRUNA proszę o mocne kciuki do soboty!!!! kroi się domek z ogrodem w małym miasteczku z rodziną uzależnioną od wyżłów. Jak pani ujęła "wzruszyła nas jego historia, czy moglibyśmy sie nim zaopiekować?":lol:
-
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
tanitka replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
nie mogę sobie tak powiedzieć, że kocham?:oops: bo kocham to biedactwo, ale zostawić u siebie nie mogę... a do Krakowa to chyba na dłużej będę musiała pojechac jak tak dalej pójdzie, zeby wszystkich podopiecznych odwiedzić.:razz: -
[QUOTE] tanitka, czy ja dobrze rozumiem, że Bruno jest u Ciebie na tymczasie? [/QUOTE] no nie do końca u mnie, ale na tymczasie zorganizowanym dzięki uprzejmości Lamia2. :lol: u mnie w domu na tymczasie jest: Kubuś [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63547[/URL] Sepia [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77791[/URL] do zeszłego tygodnia był Mars [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76510[/URL] po niedzieli ide na urlop i odpocznę:razz: . Żeby tylko Bruno znalazł swój dom, on tak długo już czeka.
-
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
tanitka replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Gosia76 - a czy Ty wogóle poznajesz Sepię na zdjeciach na zielonej trawce? :loveu: Ona jest cudowna, fantastyczna, bosska i wogóle... ja ją kocham!!!:placz: -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
tanitka replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ależ nie!!! ale żeby tak od razu na forum internetowe do wrzucać, przecież na to dzieci mogą patrzeć:lol: , a poza tym, to dziś nie wiadomo czy kiedyś takich zdjęć nie wywleką człowiekowi "przyjaciele" i zmarnują karierę:razz: .