Jump to content
Dogomania

tanitka

Members
  • Posts

    11490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tanitka

  1. dzielny NEMO, nie poddaje sie tak łatwo, wspaniałę wieści!!:lol:
  2. żyjemy, doszliśmy wszyscy do siebie. Dzisiaj poszłam z nimi na spacer do lasku, który Luka zna jak własną kieszeń i nawet gdyby tam sie oddaliły to znalazły by sie bez trudu, w najgorszym razie przy samochodzie. Ale dziwczyny były po wczorajszej przygodzie tak karne dzisiaj i nie oddalały się poza zasieg mojego wzroku. A jak krzyknęłam "Kubuś!" to Sepia już była przy mnie.:lol: Nie mogę chwilowo pisać, bo Sepia usiadła własnie przy moim krześle i głową podbija mi prawą rękę do góry, zebym ją głaskała:evil_lol: A co do wyjazdu, to jutro pójdziemy sie zaszczepić p-ko wściekliźnie, wykupimy lekarstwa, spakujemy się i czekamy na niedzielę.:lol:
  3. kochani, wczoraj przeżyłam prawdziwy koszmar!!!:placz: Otóż ok 18.00 poszłam z wyżełkami - Sepią i moją Luką do lasu na spacerek. W pewnym momencie Luka wyczuła jakiś trop i wyrwała w knieje jak wściekła a Sepia jak jej cień, za nią. Leciały nie reagując na nic jak w sforze!:crazyeye: Minęła minuta, dwie, dziesięć a suk NIE MA!!!:shake: Wołam, krzyczę, gwiżdżę - NIC!!! Nie musze wam mówić, co ja przeżywałam - psów nie ma. Nie wiedziałam, czy czekać w tym samym miejscu gdzie zginęły czy biec do samochodu i jezdzić po lesie. W końcu zdenerwowana i mokra ze stresu wróciłam do auta i zaczęłam jeździć po lesie. Minęło 30 minut. Zatrzymałam samochód jakieś 2 km od miejsca gdzie psy zginęły i krzyczę, wołam, błagam, zaklinam los....:placz: Przygodni rowerzyści obiecują, ze jak spotkają to je tu przywiodą. Jestem załamana, w rozpaczy. Myślałam: "Oby tylko razem sie trzymały, Luka zna te lasy, jakoś odnajdzie się z Sepią, ale jak sie rozdzieliły to koniec:placz:. Nie znajdę Sepii!!!!:placz::placz:" Wtem patrzę (minęło 40 min) leci Sepia, przestraszona, uśliniona po pachy, macha ogonem - ALE JESSSTTT!!!:multi: Gdzie Luka???????????????? :-( Sepia do samochodu i dalej jazda po lesie. Rowerzysci napotkani mówią, ze widzieli takiego psa biegnacego w kierunku osiedla Stara MIłosna - to ja tam pognałam. Wołam, płaczę - Luki nie ma:shake:. Trwało to [COLOR=Red]2 godziny[/COLOR]. Drugim samochodem jeździł mój mąż rozdawał nr tel. napotkanym spacerowiczom, rowerzystom. Zapadł zmrok, zabrakło mi benzyny:placz::placz:. Byłam zrozpaczona śmiertelnie, dostałam spazmów, załamania... gdzie moja suczyna???!!!:-( Musiałam pojechac do domu po pieniadze, zeby zatankowac samochód i dalej szukać. Podjechałam pod dom, zaparkowałam i patrzę że spod samochodu sąsiadów coś po ciemaku sie gramoli:crazyeye:. Patrzę, a to moja Lusia cała w błocie, przerażona, ALE JEESSSTTT!!!!:multi::multi::multi: Teraz płakałam ze szczęścia. Jak ona trafiła do domu?? jak odnalazła drogę?? musiała przejść przez ulicę, pokonac kilka kilometrów z miejsca do którego nigdy na piechotę z nią nie szłam. Byłam wrakiem człowieka, wyczerpana nerwowo, ale wszysko się dobrze skończyło!
  4. trzymajcie jeszcze do jutra do 14.00.:lol:
  5. Zainteresowani Państwo będę w schronisku zapoznać sie z Arlim w niedzielę:lol:, ale piesek podobno do środy nie będzie mógł byc wydany, bo nie ma jeszcze wszystkich szczepień uzupełnionych. Trzymajmy kciuki!!:lol:
  6. wysłałam dziś rano paczkę z posłankiem i kocykiem dla Nemo- niech mu dobrze służy!:lol:
  7. ale jej sie trafiło!!:multi: no, no i rejsy i wakacje i spływy- ja tez bym tak chciała!!! Szkoda, ze jotwu1 mnie nie adoptowała razem z Kiką!!;)
  8. a można jakoś sprawdzić jak on reaguje na koty?:razz:
  9. [QUOTE] Tobie to dobrze było, eeeech :kciuki: ja to tylko kolonie zakładowe ćwiczyłam :smokin:[/QUOTE] a czy Wy wiecie, ze dzięki temu forum ja z Katcherine sie spotkałyśmy i doszłyśmy do przekonania, ze razem spędziłyśmy kolonie w Mierkach??:razz:
  10. Jakie piękne dziwczyny!!!!:loveu: to Kika?? taka ksieżniczka??:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: [SIZE=1]jotwu1- zmniejsz tylko to zdjęcie do wielkości regulaminowej[/SIZE];)
  11. No to wspaniale!!!:multi: jeśli będziesz chciała Rybciu to pójdę w odwiedziny do jamniczki:lol: a teraz co robimy z czarnulką jamniczką? może dam ogłoszenia na allegro i wstawimy zdjecia jamniczka Eurydyki?:razz:
  12. pocieszę cię droga sceptyczko, że na forum wyżłów jest też coś takiego jak prywatne wiadomości:razz: , a nadto dzisiaj zgłosiła się do mnie jeszcze Pani z W-wy która chce adoptowac wyżełka. Nie wiem niestety do dziś w jakim on jest wieku?:roll:
  13. jamniki wszystkich krajów łączcie się!!! :loveu: ja chętnie przekażę jamnisiowi łóżeczko i kocyk tylko gdzie wysłać?:lol:
  14. nie wiem czy na allegro, ale na forum [url]www.wyzel.pl[/url] - ktos się interesuje:razz:- trzymajmy mocno kciuki!!!:lol:
  15. no rzeczywiście straszna słodycz z mamusi i osesków!:loveu:
  16. [QUOTE]Kubuś to chyba jest na dożywotnim tymczasie ;-)[/QUOTE] jakby nowy domek przyszedł i mnie błagał o Kubusia, to może bym go oddała:razz: a w sprawie BRUNA proszę o mocne kciuki do soboty!!!! kroi się domek z ogrodem w małym miasteczku z rodziną uzależnioną od wyżłów. Jak pani ujęła "wzruszyła nas jego historia, czy moglibyśmy sie nim zaopiekować?":lol:
  17. nie mogę sobie tak powiedzieć, że kocham?:oops: bo kocham to biedactwo, ale zostawić u siebie nie mogę... a do Krakowa to chyba na dłużej będę musiała pojechac jak tak dalej pójdzie, zeby wszystkich podopiecznych odwiedzić.:razz:
  18. [QUOTE] tanitka, czy ja dobrze rozumiem, że Bruno jest u Ciebie na tymczasie? [/QUOTE] no nie do końca u mnie, ale na tymczasie zorganizowanym dzięki uprzejmości Lamia2. :lol: u mnie w domu na tymczasie jest: Kubuś [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63547[/URL] Sepia [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77791[/URL] do zeszłego tygodnia był Mars [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76510[/URL] po niedzieli ide na urlop i odpocznę:razz: . Żeby tylko Bruno znalazł swój dom, on tak długo już czeka.
  19. Gosia76 - a czy Ty wogóle poznajesz Sepię na zdjeciach na zielonej trawce? :loveu: Ona jest cudowna, fantastyczna, bosska i wogóle... ja ją kocham!!!:placz:
  20. ależ nie!!! ale żeby tak od razu na forum internetowe do wrzucać, przecież na to dzieci mogą patrzeć:lol: , a poza tym, to dziś nie wiadomo czy kiedyś takich zdjęć nie wywleką człowiekowi "przyjaciele" i zmarnują karierę:razz: .
×
×
  • Create New...