nie ma co dziękować, bo to przecież oczywiste, że jak można pomóc, to się pomaga. A najważniejsze, ze pieski sa już razem w domu i że Belferek ma swoje dożywotnie miejsce na świecie. BArdzo sie cieszę! :)
pomysł, który może mu pomóc za kilka dni jest juz świetnym pomysłem!
ja spac nie mogę, bo myślę jak te psy w kiepskich budach schroniskowych cierpią z zimna....:((
a może pociągiem ktoś pieski by przywiózł w kontenerze, musielibyśmy tylko co do godziny się dogadać i ja odbiorę je z dworca i zawiozę dalej?
Jeszcze coś mnie oświeciło, ale musze ustalić...... dajcie mi kilka godzin....
ja psa mogę zabrać, ale też tylko do wtorku, później wyjeżdzam, a do schroniska go nie odwiozę. Idusiek zadzwon do mnie jeśli taka pomoc jest potrzebna 602 704 701.
hesia podrzuciała mi wyżliczkę widać, że sunia kochana jest bardzo. Poogłaszam ją oczywiście, ale też uważam, ze piękne zdjecia to podstawa, no i jakieś informacje wiek, sterylizacjia, stosunek do innych psów/ suk, kotów, dzieci.....
i tak powinno być Anetko, kolejna psia bida dzięki Tobie ma dach nad głową i miłośc człowieka, a Jeżyk na zawsze ma miejsce w Twoim sercu. Przesyłka dla jamniski dzis wyszła :)
a ja słyszę od starszych osób, że nie o finanse tu chodzi głównie, ale o to, że starsze osoby często mają gorsze dni, żle sie czują, a z pieskiem trzeba śmigać 3 razy dziennie. Ludzie starsi czują się pop prostu słabi fizycznie i taki obowiązek ich już przerasta.
Pomysł jednak wart jest sprawdzenia, mimo to :)