tak jak pisałam wyżal może pojechac do hotelu, zwykle (tu na dogo) dajemy psy do hoteli na tyle czasu ile potrzeba żeby znaleźć psu nowy dom. Płacić (w sensie technicznym) będę ja, bo na moją odpowiedzialność (finansową) hotel przyjmie psa, a że nie jest to pierwszy pies, mają tam do mnie zaufanie, a ja do nich, bo dobrze opiekują sie pieskami. W sensie źródeł finansowania to mam nadzieję, ze płacić na pieska będzie wiele osób które zechca mu pomóc.
Co wiem o kieleckim schronisku? tyle co od kilku lat piszę różne organizacje, wolontariusze, to że sama tam byłam i brałam psy. Nie jest to temat nowy i na tym forum możesz znaleźć wiele informacji.