[QUOTE]W weekend postaramy się po nią pojechać, jeśli tylko Pani Ela zechce ją nam oddać. Wezmę ją do siebie, mąż już się zgodził.[/QUOTE]
Ja zabieralam od p. Eli Sabę wyżlicę i wszystko poszło bardzo miło i bezproblemowo. Pani Eli oczywiście łezka w oku sie zakręciła, ale rozumie, ze to jest szansa dla suni na lepsze życie. Oczywiście musialam zapewnić, ze suni nic złego sie pod moją opieka nie stanie i, że znajdę jej super domek, nie oddam do żadnej budy, no i musialam zadzownic jak dojechałyśmy do Warszawy. :) Wcale mnie to oczywiście nie dziwi :)