Jump to content
Dogomania

tanitka

Members
  • Posts

    11490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tanitka

  1. ja jak słyszę "pies na podwóko na wieś", to sie najeżam niestety.
  2. Cypis nie wariuj kolego, to dla twojego dobra ;)
  3. jak się czuje suczka, dochodzi do siebie?
  4. to jeszcze kciuki, zeby wszystko się udało jak należy :)
  5. tak o tego mi chodz. Ciesze się bardzo, a coś wiecej napiszecie?:p
  6. Mantis, a jak się sprawuje Gaja :)?
  7. Felu co z wyżełkiem, jest nadal, jacyś zainteresowani?
  8. a pewnie, co mu będziemy żałowac jedzonka :) Zdjęcia ładniejsze będą na początku września, bo POpo przyjedzie do nas na weekend!!! :)
  9. wiem, ze jest w dobrych rękach, ale zawsze trudno się rozstać, w szczególności po takich wspólnych przeżyciach ;)
  10. no to trzymam kciuki za wyjazd do naszych zachodnich sąsiadów kolejnych piesków:lol:
  11. jednak Gaja boi się burzy, silnego wiatru, odczuwa wtedy niepokój i szuka schronienia przy człowieku. Bez głaskania się nie obejdzie wtedy, nawet w nocy :)
  12. Pomponek na mazurskim wikcie coraz bardziej obfity ;) zdjęcia nie najlepszej jakości bo z komórki. Uploaded with ImageShack.us
  13. tanitka

    Brązowa sucz

    co tam sie działo w tym Sopocie, ale fajnie!!!
  14. napisz jakie problemy stwarzał pies, bo dalej nie wiem czy rozumiem cię dobrze: - suka ma dominujący charakter; - nie utrzymuje czystości w domu; - ujada jak zostaje sama w domu; co jeszcze z wad? zalety jakieś? co jeszcze
  15. Tak, i na tym historyczne badania losów Gaii zakończymy. Teraz nowy dom, jaki powinien być? cierpliwy, delikatny i spokojny. Dom musi mieć doświadczenie z lękliwym psem. Może najlepiej domek z ogródkiem, bo świat dla suni to przede wszystkim mieszkanie, spacer to raczej kara. Na ogródek wychodzi tylko na 2 min aby się załatwić, resztę życia spędza w domu i to albo na kanapie przy moim boku, albo pod biurkiem w pokoju na piętrze.
  16. Aga-ta napisz konkretnie jakie były problemy w tym domu.
  17. ja też mam wewnętrzne przeczucie, ze suczka była sterylizowana w Celestynowie, ale coż z tego..... danych właściciela tam nie znajdziemy :( Może to znaczyć tyle, ze dom był w Warszawie.
  18. po minie widać, ze już lepiej u suni :) a jaki ezgrabne nóżki ktoś ma na oststneij focie ! ;)
  19. dostałam też odpowiedz z czeskiej hodowli terierów tybetańskich, bo myślalam ze to może czeski tatuaż: "Dzen dobry, tak, dla zdjecia by to mogl byt Tibetsky terier. W Czechach sa nerobi u tej rasy tetuaza, u nasz se robi tylko chip. Dla tego nemoze byt peiszek z czeskej hodowle. Pozdrawiam was. Jiřina Žourková [URL="http://www.ztargenu.cz/"]www.ztargenu.cz[/URL] "
  20. ja jestem od wyżłów, ale póki co do Łodzi się nie wybieram. Może ktoś mógłby zrobić zdjęcia temu pieskowi i jakieś inforację bliższe uzyskać.
  21. dwa razy było robione usg i konkuzja była taka, że sunie nie przeszła sterylki, jak ją dziś otworzyli, to okazało się, że jednak ona już jest wysterylizowana. Do dupy to wszystko.....
  22. jako wielbicielka dojrzałych psiaków zapisuje się :(
  23. już sprawdzone, nie ma czipa.
  24. Pani hodowczyni tak mi napisała: "WITAM! Cóź, wiele sie nie dowiedziałam.Na pewno nie jest to PON z oddziału krośnieńskiego. Nie ma w tym oddziale hodowli, a ostatnie mioty były z 10-12 lat temu. Nie tatułuje się w prawym uchu, choć ktoś mógł się pomylić, oczywiście. Być może to nie jest w ogóle PON, a inna rasa np.Terier Tybetański, bardzo podobny do Pona i mniejszy, i to by się zgadzało. Znajomy podpowiedział, że być może to jest tatuaż z Niemiec, bądź też z oddziału Wałbrzych lub Racibórz. Nie wiem, co mogę Pani doradzić, są wakacje oddziały pozamykane, trudno będzie cokolwiek ustalić."
×
×
  • Create New...