Jump to content
Dogomania

alina71

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alina71

  1. A moja koleżanka chciała adoptować chyba Carmen. Z tego co wiem zostawiła namiary. W razie gdyby coś się zmieniło.
  2. Dziewczynka zauroczona, nie chciała odejść od małej. Suzka dała się głaskać.
  3. Najpierw był u Suzki tata dziewczynki, później przyjechał z córką. Mała im się bardzo podoba. Mają dzwonić do weta jakie rokowania z nóżka i do ktorejś z was dziewczyny w sprawie sterylki. Trochę nie rozumialam tutaj czy chodzi czy można niedługo czy przez schronisko nie wiem. W każdym razie wrażenie zrobili dobre, najpierw teściowa z panem rozmawiala później ja. Wyśle dziewczynie linka do wątku niech poczytają wszystko, są tu też zdjęcia bo byli zdziwieni jaka ona nieduża. Mają dom, ogródek, koty i mieli psa. Tylko ewentualnie nie wiem czy jeśli się zdecyduja to jutro czy czekać na zdjęcie szwów.
  4. Zadzwoniła bardzo miła dziewczynka zainteresowana Suską. Przyjdzie ją poznać jutro lub pojutrze. Zobaczymy. Pierwsze wrażenie bardzo dobre.
  5. Telefon muszę włączyć.:oops: Dziewczyny mała jest zdrowa. :loveu: Dostała dziś ostatni zastrzyk. W piątek będzie miała ściągane szwy. Nie jechałam dziś w końcu na egzamin bo się nie nauczyłam i mała pracuje ze mną nadal. Jest naprawde wspaniała. Ale rozstanie będzie trudne. Piszczy jak wychodze czy znikam jej z oczu. Jasne, że to będzie czasowe ale tak mi jej żal, że tyle zmian. Wierzę, że w dobrym domku zdrowa szybko się odnajdzie.
  6. My jeśli kiedyś uda nam się znów mieć psa to też raczej większego. Póki co przy tym trybie bywania w domu byłoby to udręką da psa. Ludzie głupi ale zaczyna mnie niepokoić sytuacja, że młoda chodzi za mną w krok w krok. Będzie jej ciężko aklimatyzować się za jakiś czas od nowa. Pokonywać strach obawy. Jest kochana, noc przespała grzecznie, rano sioo i do biura do koszyczka.
  7. Cały dzień ładnie załatwiała się na zewnątrz. Ale mała nie przepada za spacerkami, szybko robic co trzeba i wyczekuje pod nogami żeby ją zabrać i wrócić. Wrócił wieczorem mąż i pytał czy to pies kanapowy. ;);) Ona zje załatwi się pochodzi troszkę i piszczy żeby ją podnieść na kanape. Idzie w róg, już ma swój ulubiony, podusie i tam leży. Na boku, na plecach, na drugim boku. ;) Dziś po zastrzyku ani doktor ściągnęła jej wenfon, uff bo już wygryzała bandaż. Nie zapytałam czy jutro też zastrzyk ale pewnie też. Mariat dziekuje za rady, wszystkie są pomocne. A oto scenka wieczorna, prasowałam, szukam psa ide do młodego i co widze. :) Młody jej wcześniej przygotował poduszki ale nie myślałam, że zostanie tam na dłuzej. A tu proszę leży tam kolejną godzine. [img]https://lh5.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWrPq43zD4I/AAAAAAAAK2w/_LgI3xO69dI/s800/pies%20002.JPG[/img]
  8. Nie jest źle, dziś wynosze ją na zewnątrz co 2 godz. :)
  9. Poranek. Wypuszczam małą z klatki, torpedka leci na 4 nóżkach i ślizga się po panelach myśle sobie będzie sik. A ona tak pędzi do miski.:eviltong: Porywam ją wynosze na siku na zewnątrz wraca i znów do miski. :razz: Mówię wam nie ten pies, teraz to adhd. :razz: Sąsiedzi o nią wypytują, dwie starsze panie, ale póki co tak ogólnie. Sąsiad pytał o bycie domem tymczasowym, sam ma psy od lat. Także pies zbliża ludzi. ;) Pojedzony pies robi toalete i odpoczywa na kanapie. :) 0 10 będziemy dzwonić do weta kiedy na zastrzyk. Dziś teściowa w kościele wiec pojedziemy w trójke. Po drodze kupie kolejne kawałki kurczaka na obiad i dwie kolacje. ;);) Nad czystością będziemy pracować wczoraj w nocy zrobiła na specjalnie ułożoną folie. I już nawet o mnie nie chodzi ale o nowy dom, zawsze to będzie komuś łatwiej. :) No i bawi się, czasami sciągnie koc czasami za kable chce się brać, jest jak szczeniak, fajnie.
  10. Do tego weta każda droga jest krótka:eviltong::eviltong: A serio. Tak jestem sama z młodym i jak jade do weta to ściągam teściową do młodego. Jutro wezme młodego ze sobą bo teściowa nie moze. Poradźcie jak uczyć młodą czystości bo leje na potęge. W klatce trzymam ją tylko w nocy, jak jade do weta wracam czy pod biurem wynoszę ją na dwór. Ładnie robi jedno i drugie. Ja wiem, że jest młoda ale już nie pamietam jak uczyłam swojego psa. Kojarzą mi się gazety, próbowalam z ręcznikami papierowymi ale za każdym razem kałuża jest gdzie indziej. Wykładzina mlodego i tak była do wymiany ale ochrzciła już nową.
  11. [quote name='monika55']Alinko wyjasnij jeszcze czy to sie pokrywa z pierwszym postem. Bo mi sie bałagan robi.[/QUOTE] Doszła jedna włata teresa 20zł Mam dosłać to brakujące 14 czy całą kwote i gdzie?
  12. [quote name='clockwork'] ejjjjjjjjjj słyszeliście o aferze w moim Jastrzebiu??? o tych BELZEBUBACH co to papieża parodiowali??? kompletna poracha- łebków na stosie chcą spalić :diabloti::diabloti:[/QUOTE] Nie widze powodu do takiej afery jaką zrobiono.
  13. Kupki normalne, apetyt świetny. Pan doktor ocenił, że jutro ostatnia wizyta. Później kontrolnie krew do sprawdzenia jak się ma wątroba. Energii mała ma mnóstwo, brzusio do glaskania wyrzuca, całuski rozdaje. Domku decyduj się bo im dłużej tym będzie ciężej się rozstać. Mała czuje się na tyle pewnie, że warknęła na mojego kota który próbował skubnąć coś z jej miski. Niedobra no. Dzisiejsze fotki [img]https://lh5.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWjUZ9XpJ4I/AAAAAAAAK2g/JPUW6SDEQpU/s800/SUUNIA%20003.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWjWgN4MiiI/AAAAAAAAK2o/oIOh46meHRE/s800/ssua%20003.JPG[/img] Aha w kwestii formalnej utrzymanie /jedzenie/ i dojazdy do weta mała ma odemnie to co ludzie jej ofiarowują niech pójdzie na rachunek za leczenie małej plus badania i ewentualnie jak będzie potrzebna specjalistyczna karma póki co jest u mnie miska będzie pełna
  14. Nie Megi to haszczka. Szila spanielka. Trzymam kciuki za dom.
  15. Ja jej gotuje kurczaka marchew i ryżyk jak nie jadła to kupowałyśmy gerberki dziecięce i od tego zaczęła jeść teraz wcina aż miło właśnie pojadła załatwiła się i sobie odpoczywa mała księżniczka Shanti ona dopadła zupe ogórkowa dla mnie pycha ale dla psa oczywiscie jej nie dałam no i ciągle duzo w niej strachu wiecie, że ona jeszcze nie zaszczekala tylko rano piszczała a tak jak nie pies cały dzień w biurze śpi przy kaloryferze z przerwami na picie jedzenie i wizyte u weta :) troszkę pochodzi i znów leży w domu więcej biega staram się by podreptała i popracowała tą nóżka a to dowody najpierw kolacja [img]https://lh6.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWgkK0_eiBI/AAAAAAAAK2M/GvUzoRM1a5g/s400/susa%20005.JPG[/img] a potem odpoczywamy [img]https://lh6.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWgkSwTe2CI/AAAAAAAAK2Q/d17eLXaLowI/s800/susa%20007.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWgmzr_CssI/AAAAAAAAK2Y/26Cewusd68w/s800/sussa%20001.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/_AC1QDA5zcXs/TWgkVCeJknI/AAAAAAAAK2U/UOQvqszyDsA/s800/susa%20008.JPG[/img]
  16. Ale mi się pieprzy 40 lat. To mam szanse doczekać polepszenia?:eviltong:
  17. Agrabcia nie dołuj sie. Ja też ostatnio z ogłoszeniami do tyłu jestem. Ale wychodze z domu o 8 wracam przed 19, młody, 3 koty i dom do ogarnięcia. Czasami mam wrażenie, że czas biegnie albo galopuje. Bo orientuje sie kolo północy, ze kolejny dzień minął, kiedy? Zaległości rosną.
  18. Dziś z małą była Magda na zastrzyku. Wieczorem już nei było wizyty. Jedziemy jutro rano. Mala ma taki apetyt, że wsadziła pyszczek do mojej zupy. Człowiek głodny a tu kolejka do talerza. ;) A tak serio to wydaje mi sie, że ona ludzkim żarciem była karmiona, może to wpłynęło na wątrobe. Prawie biega po domu, mini tyłeczek aż jej zarzuca od machania ogonem. Małe cudo stanęło na nogi postanowiło żyć i ma się dobrze. Kciuki były mocne bo pies zdrowieje.
  19. Chomiczek rośnie znaczy się. Extra. :)
  20. Wypytam jutro weta o to schorzenie. Może już będą wyniki z morfologii. Mala jest naprawde mała, mniej więcej wielkości yorka ciut dłuższa. Musze jej zrobić zdjęcie koło czegoś dla porównania. Wiecie dziś rano pomyślałam, że jak ona stanie na nogi to moja firma która ma poważne kłopoty też da radę. Jak tak się jej przyglądam to pyszczek ma jak onki taki dłuższy ciemno brązowy, słodki. Łapcie też nie ma takie chudziutkie. Naprawde szczególne maleństwo. Teresa dziękuje ale ja jestem częścią zespołu. Dziś szczególne dzięki Magdzie od Azji za staranie by mała zaczęła jeść. Mam nadzieje, że to już na stałe będzie. I Monice za chęć pomocy. Suzeńka to taki pies przylepka, ona chodzi krok w krok za opiekunem, oddana całą sobą i niech nikogo nie zmyli jej kruchość. I ważne coraz lepiej drepcze, coraz częściej korzysta z operowanej nóżki. Moniko spytam.
  21. [quote name='Lu_Gosiak'] Alina71 podaj prosze ile jest dokladnie z Twoim koncie na Puszka[/QUOTE] Wpłaty: anna35-1974 20,00 morighan 30,00 dla puszka-agrabcia 10,00 monika c.- 15,00 ja 10zł puszek -gonia 13 30,00 teresa - 20,00 razem 125zł
  22. Mała dziś długo chodziła po mieszkaniu, była kupka luźna ale nie woda. Zjadła trochę sama wręcz czekała aż coś dostanie. Pokręciła doopką, machała non stop ogonkiem, jest postęp. Mam nadzieję, że trwały. Teraz sobie odpoczywa.
×
×
  • Create New...