Jump to content
Dogomania

alina71

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alina71

  1. [quote name='ciacho']jeżeli chodzi o wietrzenie karmy to ja mam inny sposób, bo nie mam miejsca na taki duży kubeł zaraz po tym jak kupię karmę i otwieram worek to porcjuję sobie na dawki dzienne w foliowe woreczki i gotowe - a potem kazego dnia po prostu wysypuje z woreczka do miski nie nie zastanawiam sie juz na wymierzaniem ilości a karma nie jest wystawiona na powietrze co prawa metoda troche pracochłonna bo jednego dnia trzeba się zmusić do mierzenia i pakowania ale potem już z głowy - a w przypadku jak nie ma miejsca w domu na przechowywanie kubła lub dużego worka to takie małe paczuszki łatwiej gdzieś upchnąć[/quote] Dokładnie tak robi mój wet i tak kazał robić mi. Dlatego nigdy nie kupuję tej karmy, która stoi w zoologicznych wysypana i otwarta. Myślę, że kazdy lubi zmiany w jedzeniu, dlatego swojemu też staram się kupować różne. Chip jest mały i nie kupuję tak wielkich worków, ale pilnuję by nie wietrzała. Ostatnio na topie u psa jest Royal Canin Mini Adult. :)
  2. alina71

    Sląsk

    Świetny pomysł z takim spotkaniem. :)
  3. Witaj, ja też jestem nowa. :) Neska śliczna, to zdjęcie z kocykiem słodkie. :)
  4. Dziękuję dziewczyny. :oops: :D
  5. alina71

    zakoceni.pl

    Dziękuję. :) Ona jest taka drobniutka a futerko ma gładziutkie bez podbicia. :) Inne niż twój kocurek, piękny i dostojny. :D :D :D
  6. alina71

    zakoceni.pl

    Psy uwielbiałam od dziecka a do kotów miałam różny stosunek. Długo się zastanawiałam nad tą decyzją. Niby miałam tylko pojechać i zobaczyć, ale wzięłam od razu i choć bywa trudno to Neska jest już pupilką domową. To nic, że nie rasowa i tak jest kochana. [img]http://foto.onet.pl/upload/29/19/_404967_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/27/70/_404479_n.jpg[/img] Basenji śliczna fotka. :)
  7. alina71

    zakoceni.pl

    Mnie też bo mam wrażenie, że spotykam kopie swojej koty. Moja ma 5 miesięcy i wzięłam ją ze schroniska z Zabrza w listopadzie. :)
  8. alina71

    zakoceni.pl

    Witam :) Chciałam przedstawić moją dwójkę, która wciąż jeszcze się dociera, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. :) Zabudowa szeregowa, buda Chipa obok drapak koty. [img]http://foto.onet.pl/upload/7/68/_405215_n.jpg[/img] Chyba troszkę zła bo znów pańcia nie pozwoliła jeść kwiatka. [img]http://foto.onet.pl/upload/2/68/_404959_n.jpg[/img]
  9. Dziękuję Anabelko. Wszystko się zgadza. Sierści ma nadmiar i co najgrosze nie da się czesać. Robię co mogę by nie był jednym wielkim kudłem i czekam niecierpliwie na wiosnę by móc trochę tego znów obciąć. A łobuz jest. Wciąż ma mnóstwo energii i chęci do zabawy. :)
  10. Spóbuję coś wstawić, choć nie bardzo wiem czy mi się uda. [img]http://foto.onet.pl/upload/36/85/_404955_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/21/43/_404956_n.jpg[/img] Udało się. :lol: To jest mój mieszaniec Chip, lat 7.
  11. Ja z Zabrza adoptowałam kotkę. Mam już psa i następny na pewno będzie ze schroniska, a drugiego narazie nie mogę wziąść. Jedne co mogłam zrobić to adoptowałam na odległość Czarusia, na święta mąż zawiózł mu paczuszkę i trochę puszek dla innych psów. Mieszkam 60km od Zabrza i żal mi, że nie mogę pomagać bardziej tym zwierzakom.
  12. Chip ma cały dzień suchą karmą w miseczce a jak wracam z pracy daję mu albo puszeczkę albo coś gotuję. Z suchych karm dostaje Frolic (bardzo lubi ten mini), Royal Canin Mini Adult, czasem Eukanube. Oraz całe mnóstwo smakołyków typu schmakos (zastąpiony ostatnio karmą Orlando Snacks), markises, kilkoma rodzajami z Frolica, np. Ribos. Z puszek kupuję wyłącznie Cezara. To jedyna puszka, którą je Chip. Nie lubi pedigree, chappi itp. Czasem wsunie kotce karmę, często wypija jej mleko z miseczki. Gotuję mu kurczaka albo wołowinę z ryżem i marchewką. Niestety mój pies nie lubi ani owoców, ani jogurtów. Czasem daję mu serek topiony albo żółty, chyba to byłoby wszystko co zjada. :)
  13. Mój pierwszy pies nazywał się Riko, drugi Psotka. Obecnie mam Chipa a nazwał go tak mąż komputerowiec. :D Reaguje też na Gizmo i inne mniej słodkie określenia. :wink:
  14. Dziękuję bardzo. :D
  15. Mama mojego psa była niziutką biało-czarną kundelką a tata białym pudlem. Mój pies jest popielaty i ma mnóstwo kudłatej sierści. Gdyby mocno przymknąć oko jest podobny do rasy terrier tybetański, ale to tylko tak piszę, żeby mniej więcej uzmysłowić jego wielkość i sierść. Bo nie umiem jeszcze wstawiać tutaj fotek a fotkę tej rasy znalazłam w książce "Psy" UL.Klevera i M.Wegler. Bo dla mnie i tak jest najpiękniejszy.
  16. Myślę, że będzie to kundelek. A jeśli tak to na pewno ze schroniska. Gdybym miała dom to być może pokusiłabym się o jakiegoś rasowego psa, ale na dzień dzisiejszy zupełnie nie wiem jakiego.
  17. Ja także wielokrotnie spotkałam się z opisywanymi przez was sytuacjami na spacerze ze swoim psem. Albo ludzie skracają smycz, albo zmieniają kierunek spaceru, albo uporczywie wołają na psa. Raz się prawie popłakałam. A kiedyś jak już miałam nadzieję, że Chipcio będzie mógł pobiegać na łące z jedną pieską to ledwie się z nią spotkał nosem juz paniusia go zabrała. Przechodząca obok kobieta powiedziała do mnie "boże co te psy mają za życie, jaką przyjemność ze spaceru jeśli nie mogą się pobawić z innym psem." Kiedyś zapytałam dlaczego tak chowane są te "rasowce" to ktoś mi powiedział, że większość tych psów jeździ na wystawy i jakby się tak bawiły i zarysowały to nie mogły by być wystawiane. Myślałam, że to żywe fajne stworzonka ale nie kukiełki do podziwiania. Także łączę się z wami z tym smutku i bardzo mi żal, że mój pies nadal nie ma nikogo do zabawy. Od jakiegoś czasu warczy na połowę zbliżających się do niego psów, chyba nie nauczył się właściwych kontaktów.
  18. Chipusia mam od koleżanki. U jej mamy sunia miała 3 szczeniaczki, które chciano uśpić. Prędko pojechałam, zobaczyłam i wyszło do mnie z legowiska coś czarnego i ugryzło (na tyle na ile mogło wtedy) na powitanie. To go wzięłam kilka dni później. Drugiego wzięła siostra a trzeciego znajoma. :D
  19. Mam na imię Alina. Mam 7 letniego mieszańca Chipa. :) Mieszkam na południu Polski, niedaleko Katowic. Chip trafił do mojego domu przypadkowo, uratowałam go od uśpienia. Od szczeniaczka jest bardzo charakterny, żywiołowy i kochany. Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników zwierząt. :)))
×
×
  • Create New...