-
Posts
336 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MateuszCCS
-
[quote name='Flaire'] Tak więc ja nie zgadzam się z podziałem wetów na "czytających" i "praktykujących". ;-) Każdy weterynarz musi czytać, żeby rozwijać się zawodowo - w większości krajów jest to wręcz wymagane... (W Polsce wymagane jest tylko od lekarzy - od wetów - jeszcze nie :roll:). Chirurg wet, który nie czyta, a ma w Polsce te kilka lat doświadczenia nie robiłby JPS, bo ten zabieg jeszcze tu nie istniał podczas jego studiów. [/quote] Wszystko fajnie, tylko przypadek z zycia ... Pies, 35kg, wiekowo "koncowka" do zabiegu TPO. Jeden ortopeda (dobry !!!) robi opis dlaczego pies sie nie nadaje do zabiegu, drugi ("legenda Warszawy") marudzi, ze w zasadzie to moze nie ... a trzeci ( w zasadzie trzecia) - stwierdza, ze wedlug jej doswiadczenia w tym konkretnym przypadku mozna robic. Efekt - po tygodniu od zabiegu pies rwal sie do biegania, teraz jest miesiac "po" i ... nie byla to decyzja bledna. IMHO - najlepszy jest ciagle podnoszacy swoje kwalifikacje specjalista z ... zawodowym "wyczuciem". Tylko czemu takich jest niewielu ? A co do "czytania" - najgorzej jest kiedy lekarz (tu wet) "przeczyta" na studiach, a potem nie ma mozliwosci ani stosowania "nowinek", ani doksztalcania sie ... I to czesto nie z powodu wlasnej niecheci do tego, ale z braku "klienta", ktory by to finansowal. (tu doskonalym przykladem jest Lodz).
-
[quote name='dziuba'] jestem w 100% przekonana, że w [U]jego (!!!)[/U] przypadku decyzja o pectinectomii jako "dodatku" do JPS była słuszna. [/quote] Pewnie i byla - ale IMHO to co widzisz to juz skutki w duzej mierze takze rzezbienia w kosciach. Zreszta - okaze sie na RTG.
-
[quote name='dziuba'](nie sądzę, aby po 3 tygodniach nastąpił jakiś cudowny efekt JPS[/quote] imho - jedno i drugie .... oby ... (bo inaczej to nadal zdziera sobie panewki - tylko chwilowo w innym miejscu)
-
A widzialas kiedys psa przed i po takim zabiegu ? Podpowiem - przed - nogi obok siebie - po - nogi rozstawione. A, ze sam zabieg wykonany jako jdyny nic wielkiego nie wnosi do wyleczenia dysplazji, to wiadomo. Grzebac w kosciach tak czy tak trzeba. Co do literatury - weci chyba dziela sie na takich, ktorzy duzo (i skutecznie) operuja i takich, ktorzy duzo .... czytaja :evil_lol: Inna sprawa, to to ze ci pierwsi pisza :razz: (taka mala dygresja, bo zgode na publikacje zdjec RTG naszego psa zdarzylo mi sie dawac :roll: - calosc wyszla podobno "ksiazkowo") Zreszta spor jest bezcelowy, bo nawet z tego co sama cytujesz, wynika ze zabieg pectinectomi moze byc zabiegiem pomocniczym, lecz w zadnym wypadku nie moze byc zabiegiem jedynym. (przynajmniej ja tak to rozumiem)
-
[quote name='Flaire'][FONT=Arial] [/FONT] co wydaje się zaprzeczać temu pierwszemu cytatowi... więc :niewiem:[/quote] Wlasnie chyba nie :roll: Dla mnie z tych cytatow wynika w miare logicznie, ze : 1. pectinectomia nie jest stosowana w [B]leczeniu[/B] dysplazji. (co jest faktem dysplazji sie tak nie wyleczy) 2. moze byc stosowany jako zabieg uzupelniajacy - tak jak pisalem wczesniej "widocznie wet chcial cos przez to osiagnac". IMHO - obrazowo - do tego konkretnego przypadku- jezeli pies ma nogi w "X", ktore rozwijaly sie w ten sposob od poczatku wraz z miesniami (tu az 5.5mca) , to rozsadne wydaje sie przy okazji grzebania w miednicy (JPS) rozstawienie tych nog na boki ... Przynajmniej tak to wyglada okiem laika :roll:
-
[quote name='dziuba'] Czy od pectinectomii w ogóle się odchodzi?[/quote] Odchodzi sie jako od "jedynego lekarstwa na wszystko". W Twoim przypadku - widac wet mial jakis powod, zeby to (przy okazji) zastosowac.
-
[quote name='cuciola']w IKEI albo OBI takie cos znajde? [/quote] Prawdopodobnie tak. Ja kupowalem w Castoramie i sklepie sieci "Komfort". [QUOTE]i pytac o wykladzine remontowa tak? tak to sie nazywa? [/QUOTE] Sprzedawca bedzie wiedzial o co chodzi. Sa dwa rodzaje - grubsza na gumie (smierdzi i ciezko sie ja odkleja od podlogi potem, kosztuje okolo 6zl m2) i ciensza - bez gumy (za ok. 4zl). Do tej drugiej kup sobie w razie czego dwustronna tasme klejaca, zeby podkleic w rogach i przejsciach (choc ja mam bez tego i jest OK) [quote]ehh meble sa brazowe to bedzie pod kolor :D (czytac..tesciowa mnie zabije)[/quote] hehhehhe :evil_lol:
-
[quote name='cuciola']wiec lepiej jakas wykladzine..na forum o labkach pisali o wykladzinie remontowej...jaka to?[/quote] U nas takie cos rewelacyjnie zdaje egzamin. Jest to najtansza wykladzina, w mocno oblesnym jednolitym kolorze (bladorozowym , albo jasnej kupy n.p. :lol: ). Jest lekka, latwo ja polozyc i zdjac. Kosztuje 4zl m2 :cool1: Najwazniejsze, ze sie sprawdza i ze po okresie wzrostu mozna ja bez stresu wyrzucic. Do kupienia w kazdym markecie budowlanym, czy wiekszym sklepie "podlogowym".
-
[quote name='Flaire']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :roll:[/quote] Co doprowadzi do wolniejszego rozwoju miesni i spowoduje tym samym znacznie wieksze obciazenie stawow ... kazdy kij ma dwa konce :roll:
-
[quote name='cuciola'] mam nadzieje ze nie stane sie przewrazliwiona[/quote] Staniesz sie. Wiem to z wlasnego doswiadczenia. Traktuj szczeniaka jak zdrowego psa. Podstawowe zasady postepowania znasz - na reszte nie masz wplywu - to geny.
-
[quote name='cuciola'] mozna jeszcze zrobic zeby piesek byl zdrowy? [/quote] To co napisalas ... moze jeszcze nie przekarmiac ? I nic wiecej ... Jezeli genetycznie ma "zaprogramowana" dysplazje, to nic nie zrobisz ... Jezeli nie ma, to tymi podstawowymi sposobami zapobiegniesz problemom nabytym.
-
[quote name='Givera']Ja niekoniecznie na temat :evil_lol: Czy ktoś z Was mógłby mi polecić jakiegoś dobrego weta w Łodzi. Nie jest to pilne, po prostu potrzebuje jakiegoś człowieka z sercem a nie bezdusznego "zdzierce" lekarza. Dzięki[/quote] Ja dodam jeszcze moj łódzki numer 1. Wetka z lecznicy "Pies czyli Kot" na ul. Wyszynskiego przy DH "Piaski". (nie mylic z pobliskim AS'em ... wrrr...) Podpisuje sie tez pod namiarami, ktore tu padly: forumowa Bunia i dr Korczakiem (jezeli pojawiac sie w tamtej lecznicy, to TYLKO u niego.)
-
[quote name='bunia'] Piesek znaleziony był na ul. Abramowskiego 22.04.06r/sobota/późnym [/quote] Takiego psa widywalem wieczorami przywiazanego pod sklepem spozywczym na Kilinskiego pomiedzy Orla , a Wigury.
-
[quote name='makulka']a najlepszy z tego wszystkiego był Doc Osinski który proponował drastycza metode wycięcia głowki ,:angryy: (u 5 miesiecznego psa,który sie dopiero rozwija}[/quote] :crazyeye: [quote]W tej chwili pies ma 3 lata , (wybieram sie na przeswietlenie }[/quote] No to bedziesz miala juz jakis obraz. Fakt, ze czasem zdarza sie podobno, ze glowki kosci czy panewki juz nie istnieja, a pies funkcjonuje, ale jest to niezwykle rzadko. Jezeli zmiany zwyrodnieniowe nie beda zbyt duze, to masz spore szanse, ze jeszcze dlugo problemow nie bedzie.
-
[quote name='makulka'],czy gdyby odczuwał ból to tak by sie zachowywał?[/quote] Nie. Jezeli pies odczuwa bol , to niestety dosc dobrze to widac po intensywniejszych spacerach. A leczy sie pacjenta (psa) , a nie zdjecie. Bo wnioskuje , ze to wlasnie z powodu zdjec twierdzisz, ze pies ma dysplazje. W jakim wieku jest pies ? Najwiecej moze powiedziec wizyta u dobrego ortopedy, ktory dokladnie zbada psa, a nie tylko obejrzy zdjecie. Pies moze miec zmiany dysplatyczne, ale moga one byc n.p. na tyle niewielkie, ze nie beda powodowaly dyskomfortu.
-
[quote name='Flaire']Nie mówiąc już o tym, że objawy, które opisujesz nie muszą koniecznie być objawami dysplazji. [/quote] Popieram w 100%. Tym bardziej, ze dysplazja jest teraz tak "modna" jak skaza bialkowa u dzieciarni ("diagnozowana" rowniez "na oko").
-
[quote name='jkris']Moja Fila ma ewidentną dysplazje- niedawno jedynym objawem byly problemy ze wstawaniem ale teraz po dluzszych spacerach kuleje na jedna lape. mam pytanie czy zna ktos z was dobrego weta ze Szczecin, ktory zajmuje sie tym schorzeniem i dodatkowo[/quote] w szczecinie masz podobno dobry zespol zajmujacy sie dysplazja - nazwisk nie znam - musisz podpytac. Operuja przede wszystkim psy niemieckie. [quote]jesli macie doswiadczenie w tej materii jakie leczenie/operacje stosuje sie w naszym kraju i jaki jest ich koszt.[/quote] doswiadczenie mamy ... duze. W kilku osrodkach w kraju stosuje sie wszystkie nowoczesne metody leczenia. [quote] wstawienie sztucznego stawu odpada- nie stac mnie ale czytalem o odnerwieniu- piszcie jak cos wiecie...[/quote] Coz - to moze eutanazja ? Koszt 50zl. Odnerwienie starczy na kilka/kilkanascie miesiecy. Jest dobre, bo psa nie boli. Zwyrodnienia postepuja jednak dalej. Potem trzeba endoprotezowac, ewentualnie resekcja glowy kosci udowej. Tyle, ze masz problem - pies ma "troszke" powyzej 25kg, wiec duzych szans na powodzenie tego zabiegu nie ma (choc bernenczyka po obustronnej resekcji widzialem - funkcjonowal, pomimo ze weci postawili na nim krzyzyk). A poza tym - nie chce mi sie juz pisac - na dogo jest WSZYSTKO propo dysplazji. W sieci jest jeszcze wiecej.
-
[quote name='Flaire']Po to tam są, żeby mieć praktykę :roll: Jeśli nie chcesz, żeby to było na Twoim psie, to nie rób zabiegu takiego, jak sterylizacja, na uczelni. [/quote] A jezeli juz, to u konkretnego weta. Zaplecze techniczne ma SGGW fantastyczne, na specjalistach tez sie nie zawiodlem - ale zeby mi w psie dlubal student, to bym nie chcial :shake:
-
[quote name='Jureja'] A jak silne są objawy?Może leczenie zachowawcze pomoże? [/quote] Ja odpowiadajac - zalozylem, ze jezeli wet proponuje odnerwienie, to objawy sa :shake:
-
I jeszcze - w takim przypadku konieczna jest pozniej praca nad miesniami psa - jako przygotowanie do ewentualnego przyszlego zabiegu - czy to endoprotezowania, czy resekcji glowy kosci. Ale o tym, to juz wet prowadzacy psa powinien poopowiadac.
-
Pectinetomia w przypadku psa 15 miesiecznego nie zaszkodzi, choc tez pewnie nie pomoze. Najwazniejszy jest tu zabieg [B]odnerwienia[/B]. Pectinectomie robi sie dosc czesto niejako przy okazji. Odnerwienie powoduje zniesienie bolu u psa i jest zabiegiem jak najbardziej slusznym. W tej chwili jest za pozno n.p. na TPO. Kolejnym krokiem po odnerwieniu (ktory bedzie niestety konieczny - bo zmiany zwyrodnieniowe beda postepowaly dalej ....) jest endoproteza (drogo !!!! i nie kazdy pies sie kwalifikuje podobno) , lub resekcja glowki kosci udowej (jezeli pies ma <<25 kg i najlepiej operuje sie tylko jedna strone , a druga jest zdrowa - to taki zabieg "daje rade") ...
-
[quote name='dziuba']doc. Osiński nie stwierdził zmian zwyrodnieniowych, zaznaczył tylko, że takie się pojawią... że leczenie operacyjne jest jego zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem.[/quote] Opis brzmi jak szablon. Mam taki sam :p
-
[quote name='dziuba']Jestem z Wrocławia - bede wdzięczna za jakieś namiary!! Opowiedz, co myślisz o tych mięśniach? Jesteś obeznany z tematem, liczy się dla mnie każda opinia.[/quote] Ja nic nie mysle. Nie jestem wetem. Moge jedynie zadac pytanie, czy psu zamiast zabiegu (szczegolnie niewiele, badz nic nie dajacej pectinectomii) nie potrzeba przypadkiem pracy nad rozwojem miesni i preparatow ochronnych na stawy ... A jezeli faktycznie dysplazja wystepuje, to czy pectinectomia to jest to co akurat pomoze ... A dylematy masz podobne do wielu osob z listy dyskusyjnej [URL="http://klubgoldena.com"]http://klubgoldena.com[/URL] Psa powinien zbadac ([B]PSA - nie zdjecie !!!)[/B] dobry ortopeda - my wierzymy w "warszawskich" - nazwiska masz wyzej. To samo przeczytasz tez na liscie klubu goldena, tam wiele psow uniknelo wlasnie dzieki tym wetom zabiegow. Drugie tyle bylo przez nich skutecznie operowanych ... IMHO - na poczatek skonsultuj psa z tym lekarzem: "dr Janusz Bieżyński". Jest to chirurg-ortopeda , o ktorym pisalem wczesniej. Masz go na miejscu, a dwie opinie juz Ci zaczna jakis obraz sytuacji dawac. BTW - jezeli chodzi o leczenie psa - najwazniejsza jest opinia i zalecenia weta , ktoremu zaufasz i powierzysz zwierze - to ON za leczenie odpowiada. Opinie wyczytane w sieci (w tym moje) traktuj jako informacje do sprawdzenia, a nie jako w jakikolwiek sposob wiążące. tu: [URL="http://lancet.pl/dysplazja.html"]http://lancet.pl/dysplazja.html[/URL] tez masz garsc informacji teoretycznych ...
-
[quote name='Flaire']Ciągle nie rozumiem, dlaczego profilaktyczne RTG musi być robione i opisywane w trakcie urlopu zaufanego weta... [/quote] Pies byl brany z hodowli w wieku prawie 4mcy. A opisanie zdjecia nie wydawalo nam sie wtedy zadna filozofia - pojechalo do Wroclawia na zasadzie "w koncu to tez wysokiej klasy fachowiec, wiec czemu ma nie opisac nam zdjecia". Do tego dochodzi charakter (nasz) - musimy miec wszystko [B]"już"[/B] :evil_lol:
-
[quote name='dziuba']Woda w mózgu zamieniła się w morze. [/quote] Nie zazdroszcze. Czy pies ma jakiekolwiek zmiany zwyrodnieniowe ? (glowka kosci ? panewki ?) Czy doc. Osinski mowil cokolwiek n.t. leczenia zachowawczego ? Bo jezeli pies nie ma wyrobionych miesni to .... a zreszta - ja sie nie znam - nie jestem wetem. Skad jestes ? Jezeli z okolic Wroclawia - masz jeszcze jednego chirurga do odwiedzenia. Nasza łódzka "wetka pierwszego kontaktu" konsultuje i wysyla tam "swoje" psy. Jest to jej kolega ze studiow - podobno dobry w tym co robi. Nazwisko we Wroclawiu znane, ale ja oczywiscie nie pamietam :oops: (jak wroci Nor(a) to pewnie podpowie) Co do mojej tworczosci - wejdz w profil i przejrzyj moje posty. Jest troszke info o naszych bojach miesiac temu. O "akcji" w wieku 4mcy nie pisalismy - pies sensownie zapowiada sie wystawowo i nie chcielismy robic mu zlej reklamy.