-
Posts
336 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MateuszCCS
-
[quote name='karenina']MteuszCCS, w aucie z automatyczną klimą dużo łatwiej ustawic temperature [/quote] Ale tez w sumie daje rade - reczne sterowanie nawiewem dochodzi chyba tylko (tak ma o ile pamietam n.p. Skoda w klimie polautomatycznej) [quote name='karenina'] Kto ma Vana i jakiedo? Jakie z nim doswiadczenia? [/quote] Van to jest doskonala opcja :lol: (do Granda wejda n.p. 4 osoby i 4 duze psy) Ja sam robilem podchody do Grand Voyagera. Zalety - tani na rynku wtornym, duzy, wygodny ... I to tyle. Z wad - awaryjny (glownie automatyczna skrzynia) Z europejskich (starszych - bo w takich ja robilem rozeznanie) - n.p. VW Sharan / Ford Galaxy. Troszke mniejsze, troszke mniej awaryjne ... a tez daje rade. W sumie odpuscilem jednak i nadal jezdzimy sporym kombiakiem.
-
[quote name='an3czka'][I][B]Ja nie wytrzumuje przy 24, dlatego ustawiamy na 19-21. [/B][/I][/quote] Przy tych upalach tez ? :roll: Jak na dworze jest normalnie, to tez jezdze na 21 - przy temperaturze 35 stopni na zewnatrz jednak osobiscie nie trawie takiej roznicy ;)
-
[quote name='justynia']Tylko nie wiem, czy można ustawić temperaturę. Jak tak, to może żeby nie było aż tak wielkiej różnicy i szoku termicznego po wyjściu z auta??[/quote] Jasne, ze mozna :roll: Przy upalach, ktore sa teraz z psami jezdzimy ustawiajac temperature 24 stopnie i jest OK :cool1: Sam jezdze z ustawiona na 23. Minimalnie da sie w aucie zrobic 13 stopni ... ale chyba nie o to chodzi :cool3:
-
[quote name='owczarnia']Czyli co, Twoim zdaniem? Resztki ze stołu i łańcuch na podwórku? [/quote] Tak jest !!! :evil_lol: Na wsi, gdzie budujemy dom, sasiadka ma dwa yorkopodobne wynalazki (ciut przerosniete moze) przywiazane wzorcowo do bud przy bramie :evil_lol: łańcuchy maja moze po 70cm :evil_lol: Pieski słuza jako dzwonek do drzwi - dra paszcze jak ktos podchodzi do furtki :evil_lol: Moze za dzien - dwa wrzuce fotki :cool1: Ale takiego podejscia nalezy sie trzymac i do tego dążyć ! :multi:
-
[quote name='owczarnia'] Pies ma potrzeby, mam go zaniedbywać żeby nie było że "dziecko"?[/quote] Nie :roll: Wystarczy zdrowy rozsadek :lol: btw - jak myslisz jak zareaguje organizm yorka (sorki za uzywanie tej rasy - ale mam sporo takich psow wsrod znajomych) - ktory pije wylacznie przegotowana wode mineralna - w chwili gdy ten napije sie z brudnej kałuży ? (to tez przyklad z mojego otoczenia)
-
[quote name='owczarnia']A już bzdury o niewychodzeniu nie wiem skąd wytrzasnąłeś... .[/quote] Od sasiadki kumpla - wlascicielki takiego psa. To o bakteriach tez :lol: (cytat :oops: ) [quote name='owczarnia']To znaczy owszem, wiem, są oszołomy które uczą psa robić tylko do kuwety i na dwór wynoszą jak już to w koszyczku, ale nie jest to uwarunkowane koniecznością ("bo się przeziębi") tylko głupotą zwykłą. [/quote] I mniej wiecej o tym z rok temu pisalem ( bo ten wątek to skamielina juz ... :razz: )
-
[quote name='Nor(a)']nie robię z nich dzieci.[/quote] hehehe ... wlasnie mialem pisac, ze niektorym sie instynkt macierzynski załącza :p
-
Dysplazja oraz rehabilitacja psa z dysplazją
MateuszCCS replied to sylwiaskalska's topic in Ortopedia
[quote name='sylwiaskalska'] więc będe szukała w necie i tłumaczyła i wklejała tutaj . [/quote] Poprosze :roll: Jednego wiernego "czytacza" w mojej osobie juz masz :lol: -
Dysplazja oraz rehabilitacja psa z dysplazją
MateuszCCS replied to sylwiaskalska's topic in Ortopedia
[quote name='sylwiaskalska'] [B][U]Czy w Polsce jesteśmy[/U][/B] [B][U]100000 lat wstecz[/U][/B] [/quote] Jestesmy. I niestety ciagle bedziemy. Osobiscie jakis czas temu powaznie myslalem nad uruchomieniem tego typu uslug. Tylko, ze jest jeden problem - glownym celem dzialania takiego osrodka jest przynoszenie dochodu jego wlascicielowi. Na moim terenie (Lodz) jest to niewykonalne (nie bedzie klientow). Byc moze w Wawie kiedys takie cos powstanie .... tam jest szansa , ze na siebie zarobi. -
od szczeniaka - bez problemu. Warunek duzo ruchu i aktywnych spacerow. Przeniesienie starszego psa z domku do bloku - raczej bez wiekszych szans.
-
[quote name='cuciola']no to swietnie! to co tak narzekacie? tez jakies perypetie byly?[/quote] taaa.... Z pierwszym psem to wiesz (TPO), a z drugim tez bylo ciezko :angryy: - w wieku 4mcy opis zdjecia fatalny (Wroclaw, z zaleceniem pectinectomii ... bleee...) , konsultacja w Wawie (dr Degorska) - "nie ma potrzeby nic robic" ... - w wieku 12mcy pies wjezdza na RTG w Lodzi (koszmarna kulawizna !!!) - diagnoza - "dysplazja prawego biodra" :angryy: - zdjecie klasycznie zle wykonane (prawa noga na max'a krzywo) - na drugi dzien rano bylismy znowu w Wawie ... coz ... nowe zdjecia wyszly dobrze (to to pomiedzy "B", a "A") , a okazalo sie, ze pies mial uraz kolana po forsowaniu 2metrowego plotu z siatki (przelazi przez ten plot nadal :p ). Po tygdniu samo przeszlo. Takze jak widzisz ... bylo ciekawie. Jak sie zakonczy - zobaczymy we wrzesniu - pies nadal rosnie ....
-
[quote name='cuciola']a jakie stawy teraz ma Blue i w jakim jest wieku?[/quote] 14mcy, kolejne zdjecie bylo robione w wieku 12mcy - wynik byl pomiedzy "B" , a "A". , nastepny we wrzesniu (do wpisu).
-
[quote name='Milkat'] Wybór weta to czasem prawdziwe wyzwanie zwłaszcza kiedy zaczynaja sie powazne klopoty ze zdrowiem psa! [/quote] Ano ... sam to znam z autopsji - i dotyczy to nie tylko leczenia stawów, ale n.p. w naszym przypadku tak trywialnej (prawie - wystarczylo zrobic wymaz !!!) sprawy, jak leczenie grzyba w uszach, ktore o malo nie skonczylo sie zejsciem psa (nie zdiagnozowana blokada odzwiernika w zoladku), o efektach specjalnych typu dziura w skorze wielkosci dloni czy podaniu kilkumiesiecznemu psu antybiotyku zabójczego dla stawow (enrobioflox - zakaz podawania do 18mcy) nie wspomne :angryy: ... Pies zostal wyleczony (uszy) w dwa tygodnie po zmianie weta ... z "efektami specjalnymi" walczylismy kilka miesiecy.
-
Ano .... najgorsze, ze to, ktory mial racje okaze sie za rok, dwa, trzy ,pięć .... btw - pls - daj z ciekawosci nazwiska na priv'a :roll:
-
[quote name='Milkat']niestety to najgorsze, że tak jest jak piszesz i czasem nawet fachowcy mylą się i podaja rózne diagnozy....[/quote] A niektorzy zalecaja "ciąć" wszystko co im sie do opisu nawinie ... [quote name='Milkat']Jednak ocenianie zdjeć na forum może przynieść komuś szkodę, zasugerować, że jest tak czy tak i jest poprostu nie na miejscu; [/quote] Ja to ujme moze inaczej. 1. Samo zdjecie to malo, zeby zawyrokowac o stanie psa , potrzebne jest tez badanie przez ortopede. I 2. - chyba najwazniejsze - [B]Za wiazaca nalezy przyjac opinie lekarza, ktory psa bedzie w ten czy inny sposob "prowadzil" (leczyl) - bo to jemu trzeba zaufac i on odpowiada za efekt i stan psa.[/B] Niestety wybor tego lekarza czesto jest trudny , a niestety kluczowy. A wszelkie opinie z netu (w tym to co i ja czasem wypisuje) - coz ... moga co najwyzej ulatwic zapoznanie sie z tematem - ale ... patrz to co wytluszczone powyzej ;)
-
[quote name='Milkat']Ocenianie zdjęć przez "lajkoników" uwazam za niedopuszczalne!!! można tym narobić dużo szkody, gdyby to było takie proste, to nie byloby tak, że jest kilku w Polsce fachowców w tej dziedzinie. [/quote] Hehhe ... Racja - ale to wszystko nie jest takie proste :shake: Co w przypadku, jezeli jedna sława mowi, ze pies ma ciezka dysplazje i zaleca pectinectomie (SIC !!!) , a druga twierdzi, ze psu nic nie jest ? :razz: Coz - "lajkonik" musi wtedy zdecydowac, ktory z tych fachowcow ma racje :angryy: My w pewnym momecie musielismy decydowac - wszlo dobrze , ale nikomu nie polecam. Oba nazwiska wetow diagnozujacych naszego psa wielokrotnie tu padaly. [quote name='Milkat'] no i jeszcze - [B]dysplazj[/B]a jest choroba genetyczną...cokolwiek ktoś sobie myśli .....:stupid: [/quote] Popieram. I rzeczywiscie jest to zgodne ze stanem wiedzy na dzis ... Tyle, ze wyjasnienie mechanizmu dziedziczenia zajmie pewnie lata ...
-
[quote name='cuciola']jesli hodowca ma przebadane psy to nawet jesli szczeniak okazalby sie chory to niestety winy hodowcy w tym nie ma[/quote] A jak wyglada we Wloszech odpowiedzialnosc materialna hodowcy od strony prawnej ? Wedlug mojej wiedzy n.p. we Francji odpowiedzialnosc materialna hodowcy wyglada tak: - psy przebadane - koszty leczenia szczeniaka do wysokosci ceny zaplaconej za szczeniaka - psy (rodzice), ktore nie byly badane - odpowiedzialnosc do wysokosci pelnych kosztow leczenia szczeniaka. IMHO - rozsadnie.
-
[quote name='cuciola'][B]Mateusz[/B] a moim zdaniem panewka jest troszke splycona..wiec ja bym zdjecia Tofki za idealne nie brala [/quote] Idelanie pewnie nie sa. Ale tez nie widze na tych zdjeciach , zeby pies mogl miec objawy ... [quote name='cuciola'] ale nie zgadzam sie ze dysplazja nabyta nie istnieje..[/quote] Na dzisiaj stan wiedzy w PL (SGGW) jest taki, ze (cytujac dra Narojka, z ktorym rok temu przegadalem na ten temat sporo) "jezeli pies nie jest obciazony genetycznie, to warunki srodowiskowe dysplazji nie wywolaja". Jak jest rzeczywiscie ? kilkanascie / kilkadziesiat lat pewnie pokaze.
-
[quote name='URIA']Jak tylko wrócimy pójdziemy do Dr Degorskiej na konsultacje- [/quote] Jest to chyba dobry pomysl, bo jezeli pies ma objawy, to ich zrodla na tym zdjeciu nie ma ...
-
[quote name='URIA'] Jesli ktos sie zna - prosze o komentarz [/quote] Na tym zdjeciu nic nie ma. ciezko tu mowic o jakiejkolwiek dysplazji. (zastrzegam - NIE jestem wetem - po prostu troszke zdjec widzialem ....) Jezeli pies ma objawy - bez badania u dobrego ortopedy sie nie obejdzie. Badanie psa powinno sporo wyjasnic. Szczegolnie, ze osobiscie nie jestem zwolennikiem wyrokowania na temat psa wylacznie na podstawie zdjecia. Widze w profilu wawke - daleko nie masz, a pewnie sporo sie po takim badaniu na temat psa dowiesz. Co do zdjecia - gdyby moje psy mialy takie RTG - to bym sie wcale nie obrazil :roll:
-
Dysplazja oraz rehabilitacja psa z dysplazją
MateuszCCS replied to sylwiaskalska's topic in Ortopedia
[quote name='sylwiaskalska']I teraz tak Doktor Siembieda zaproponował/ zalecił takie zabiegi ale moim zdaniem i nie chce urazić lekarza ale mysle że każdy ma prawo do zdania -nie jestem Wetem ale dla mojego psa totalnie nie potrzebne. [/quote] Daj spokoj ... To jest RADIOLOG, a nie ortopeda !!!! I raczej do stwierdzania czy cos sie z psem dzieje (na zdjeciu, bo tych psow nie oglada i nie bada) powinien sie ograniczyc. Zacytuje dra Narojka (jak najbardziej radiolog uprawniony do oczytu zdjec - dotyczylo pierwszego mojego psa, maj tamtego roku) : "Lewy staw zdrowy, prawy - dysplazja , o leczeniu [B]powinien wypowiedziec sie ORTOPEDA[/B]" Co do opisow "wroclawskich" - coz - wiekszosc wraca z genialnym zaleceniem pectinectomii :angryy: Wlacznie z opisem drugiego mojego psa - w wieku 4mcy "Ciezka dysplazja, zalecenie pectinectomii" , co okazalo sie kompletna bzdura, bo w wieku 13mcy stawy ocenione zostaly (SGGW) na "pomiedzy A, a B". -
hehe ... no cóż ... "Piesek jest uroczy , zakochaliśmy się w nim od pierwszego wejrzenia, kontakt z allegrowiczem bardzo dobry. Neutral jest z powodu tego że [B]piesek dojechał do nas chory , leczenie trwa[/B]. Pani proponowała zwrócenie psa , co liczy się na plus."
-
[quote name='Flaire'] o tych z reguły nie słyszymy[/quote] słyszymy :shake: [quote name='Flaire'] Dlatego właśnie tak ważne są opublikowane badania na ten temat. [/quote] Z tego co zrozumialem, to taka publikacja sie w PL szykuje :roll:
-
[quote name='dziuba']Flaire (...) Ty jesteś weterynarzem[/quote] Buehehehhe :lol: DZIEKI ! Dla mnie tekst roku - bede mial dobry humor przez caly weekend :evil_lol: :loveu: P.S. Nie bierz tego do siebie :p
-
[quote name='Flaire'] Tak więc ja nie zgadzam się z podziałem wetów na "czytających" i "praktykujących". ;-) Każdy weterynarz musi czytać, żeby rozwijać się zawodowo - w większości krajów jest to wręcz wymagane... (W Polsce wymagane jest tylko od lekarzy - od wetów - jeszcze nie :roll:). Chirurg wet, który nie czyta, a ma w Polsce te kilka lat doświadczenia nie robiłby JPS, bo ten zabieg jeszcze tu nie istniał podczas jego studiów. [/quote] Wszystko fajnie, tylko przypadek z zycia ... Pies, 35kg, wiekowo "koncowka" do zabiegu TPO. Jeden ortopeda (dobry !!!) robi opis dlaczego pies sie nie nadaje do zabiegu, drugi ("legenda Warszawy") marudzi, ze w zasadzie to moze nie ... a trzeci ( w zasadzie trzecia) - stwierdza, ze wedlug jej doswiadczenia w tym konkretnym przypadku mozna robic. Efekt - po tygodniu od zabiegu pies rwal sie do biegania, teraz jest miesiac "po" i ... nie byla to decyzja bledna. IMHO - najlepszy jest ciagle podnoszacy swoje kwalifikacje specjalista z ... zawodowym "wyczuciem". Tylko czemu takich jest niewielu ? A co do "czytania" - najgorzej jest kiedy lekarz (tu wet) "przeczyta" na studiach, a potem nie ma mozliwosci ani stosowania "nowinek", ani doksztalcania sie ... I to czesto nie z powodu wlasnej niecheci do tego, ale z braku "klienta", ktory by to finansowal. (tu doskonalym przykladem jest Lodz).