-
Posts
5177 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Paulina87
-
Znalazłam na allegro super rasowe szczenięta Husky :sg168: "[B][FONT=Arial]Do sprzedania jest pięć pięknych szczeniaków rasy HUSKY. Pieski urodziły się 18 listopada. Miot liczył osiem sztuk ale trzy pieski mają już swoich nowych właścicieli. Pieski są odrobaczone. Są to trzy suczki (zdjęcie nr 1, 2, 3) oraz dwa pieski (zdjęcie nr 4, 5)." Cena: 250 zł[/FONT][/B] [B][/B] [B][/B] A oto zdjęcia tych pięknych huskych: [IMG]http://img308.imageshack.us/img308/2929/7895079048ld.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/945/7895079030ug.jpg[/IMG] [IMG]http://img334.imageshack.us/img334/4008/7895079026ea.jpg[/IMG] [IMG]http://img334.imageshack.us/img334/3710/7895079011yn.jpg[/IMG] [IMG]http://img343.imageshack.us/img343/5206/789507900pu.jpg[/IMG] Zgłosiłam naruszenie zasad... zobaczymy czy to coś da... ładni liścik do allegro napisałam odnoście tych pięknych szczeniąt ;).
-
Przy okazji wigilijnej kolacji dowiedziałam się, że moja ciocia również ich widziała w Szczecinie ma nawet z nimi zdjęcie:bigcool:
-
Piękna ta kolęda...
-
Ja spotkałam się z troszkę innym przypadkiem. Moja Jura ma zaliczoną dopiero jedną wystawę. Zaczełam snuć plany o dopuszczeniu jej. Pojechałam z nią do związku. Jura bardzo spodobała się pani od szpiców, która powiedziała, że możemy zaliczyć jeszcze dwie krajówki i możemy ją dopuścić a na brak międzynarodówki przymkną oko jeżeli będziemy obiecać, że ją wogóle kiedyś tam zaliczymy. No ale stwierdziliśmy, że na szczeniaki jeszcze będzie czas i raczej w 2006 roku ich nię będzie więc zdążymy zaliczyć uczciewie wszystkie wystawy :-D
-
Kurcze a mi rodzice nie chcę kupić kolejnego huskiego bo twierdzą że nie damy rady utrzymać go... więc od jutra zaczynam zabierać Jurę na rynek i będę stała z puszką z napisem "zbieram na utrzymanie psów" pod ratuszem... 8-) :vamp:
-
Magda_Miki na tym polega uświadamianie, że powinno się ludziom mówić, co to rodowód... żeby właśnie nie uważali, że to bezsensowny papierek. Jak ktoś do mnie podchodzi i mówi, że ładny husky to od razu mówię że to jest pies z rodowodem i nie po to żeby pokazać że mam rasowego psa ale żeby chociaż ludzie zaczeli się zastanawiać nad tym całym "papierkiem".
-
Ja też mieszkam na wsi, mam suczkę i psa ale mimo to udaje mi się je upilnować. Suczka w czasie cieczki jest wypuszczana tylko pod opieką bo wiem, że dla niektórych psów nawet dobrze zabezpieczone obejście nie jest problemem. No i staram się żeby mój pies nie dobierał się do niej (całe szczęście że to jamnik i haszczaczka bo jest mu trudniej ;) ) Ale aż ciśnienie mi skacze jak widzę na wsi biegającą po ulicy suczkę a za nią tumany adoratorów :evil: Psy biegające luzem nie są tylko źródłem ciąży ale i zagrożeniem dla innych psów. Z moim jamnikiem już wogóle nie chodzę na spacery bo on jest zadziorny a wiejskie burki nie odpuszczą a haszczaczkę wyprowadza tylko mój tata bo on ma mocniejsze nerwy ale i tak kilka razy została zaatakowana nawet przez psa a nie suczke. W Twoim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest sterylizacja. Ja zastanawiałam się nad sterylizacją ponieważ Jura lubi uciekać i bałam się, że może uciec podczas cieczki, ale z racji, że zamierzam pojeździć po wystawach sprawdzić ją ekterierowo i w przyszłości może sprawdzić ją w roli matki pomysł sterylizacji wstrzymałam. Zobaczymy co czas przyniesie. Jak na razie na myśl o szczeniakach mojej suni pokazuje mi się obraz ich albo ich potomków za kratami schroniska. :-? A sterylizacja nie jest w cale taka droga. Jest to jednorazowy zabieg a odchowanie szczeniaków trwa 2 miesiące albo i dłużej i jest znacznie droższe. Nigdy nie miałam szczeniaków ale miałam okazję opiekować się 6 szczeniakami przez 2 godziny i zrozumiałam że to nie jest takie łatwe. Trzeba mieć oczy na około głowy :lol: bo małe psy to sprytne bestie.
-
Zgadzam się z Zazulą. dla mnie rodowód to też nie jest tylko papier. Mam "jamnika" bez rodowodu i kiedyś myślałam, że jamnik to jamnik. Dopiero później zauważyłam różnicę. Mój jamnik ma wiele wad: ma za wysokie łapy, źle osadzone uszy, karpi grzbiet i załamany ogon czyli praktycznie wszystkie wady zewnętrzne wystepujące u jamników. I mimo że go bardzo kocham to mam świadomość jego wad i wiem że prawdziwym jamnikiem to on nie jest, i dlatego drugiego psa kupiłam już z rodowodem. Jeżeli ktośjuż ma psa bez rodowodu to jesgo sprawa ale niech nie pisze, że psy bez rodowodów są lepsze czy coś w tym stylu.
-
święty Mikołaj zdążył - "ACER" (Białasek) MA DOM!!!!!!!!
Paulina87 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Miałam się uczyć, ale siedzę i płaczę jak dziecko. Chciałam zaoferować wstawienie na allegro ale widzę, że już nie jest potrzebne. Nie udzielam się zbytnio na innych forach więc jedynie moge w jakiś zwykłych ogłoszeniach powklejać. Postaram sie wieczorkiem to zrobić. -
Oj dawno nie wklejałam fotosków.. [img]http://img182.imageshack.us/img182/5026/img00372jx.jpg[/img] Stoimy [img]http://img182.imageshack.us/img182/8034/img00439iu.jpg[/img] Zaczynamy chodzić w dół [img]http://img182.imageshack.us/img182/1808/img00448lj.jpg[/img] ...coraz niżej [img]http://img182.imageshack.us/img182/765/img00383lq.jpg[/img] ...no i leżymy [img]http://img182.imageshack.us/img182/5292/img00467lv.jpg[/img] [img]http://img182.imageshack.us/img182/1803/img00393hq.jpg[/img] [img]http://img182.imageshack.us/img182/4554/img01800ld.jpg[/img] [img]http://img182.imageshack.us/img182/3738/img01823he.jpg[/img]
-
Nie mogę uwierzyć, że Veguni już nie ma wród nas... ale na zawsze pozostanie w moim sercu. W życie bym nie pomyslała że tak potoczą się jej losy. Myslałam, że już niedługo będziemy oglądać zdjęcia Vegi z nowego domu :cry: :cry: Teraz Veguś jesteś szczęśliwa biegasz sobie po niebiańskich łąkach i już nie dokucza Ci zimno i ból. [']....[']....[']....[']....[']....[']...[']....[']....[']
-
rozwalająca wypowiedź: [quote]Jeszcze raz z uporem maniaka, nie znacie całej prawdy i bardzo łatwo wydajecie wyroki jacy to właściciele są źli i podli. Pani dziennikarka nie zadała sobie nawet trudu, żeby porozmawiać z właścicielami, tylko z góry założyła, że skoro pies wyje to jest męczony i to w dodatku na balkonie. Zwróciłem tylko uwagę, iż to że husky wyje to wcale nie oznacza, że robi mu się krzywdę bo on poprostu nie umie wydawać innych dźwięków. W tekście artykułu nie ma słowa w jaki sposób zajmują się swoim psem właścicele, więc nie wolno nam oceniać czy go kochają czy nie, i czy go traktują dobrze czy źle. Zgadzam, się oczywiście, że szczeknie bądź wycie psa jest uciążliwe dla pozostałych współlokatorów, ale w dalszym ciągu twierdzę, że jest to również kwestia wychowania psa no i wjakimś stopniu charakteru tegoż psa. Żeby było jasne, sam również posiadam psa, mieszkam w bloku i nie ma mnie w mieszkaniu przez ok 9 godz dziennie. I z całąpewnością mogę stwierdzić, że podczas mojej nieobecności w domu pies nie wyje, nie szczeka nie demoluje mieszkania itd. sekret jego zachowania no cóż trzeba wstać pół godziny wcześniej wyprowadzić psa, po pracy iść z nim na długi spacer i za młodu nauczyć swojego pupila, że krótkotrwałe rozstanie nie jest powodem do rozpaczy. Sam byłem świadkiem, kiedy to wspaniale kochny pies (owczarek Coli) nie pozwalał wyjść swoim właścicielom za drzwi mieszkania bo zaraz wył szczekał piszczał tak jak by go ze skóry obdzierali. Ale na pierwszy rzut oka było widać,że własciciele go kochają. I tu zgadzam się z moimi przedmówcami, jeżeli właściciele nie umieją się sami zmobilizować do pracy z własnym psem to trzeba ich do tego zmotywować, a mandat od straży miejskiej może być całkiem skutecznym motywatorem A co do przebywania Husky na balkonie znowóż nie wiadomo z jakiego powdu tam się znajduje. Autorka artykułu nawet nie zadała sobie trudu, rozmowy z właścicielami. A moje zdanie jest takie jak wcześniej temu psu jst lepiej niż w dusznym i ogrzewanym mieszkaniu. A widzieliście psa który umarl z powodu przegżania, bo ja tak. I jeszcze jedno czyżby to był przypadek, że nie urządza się wyścigów psich zaprzęgów latem tylko zimą. Zdaje się że śą jakieś przepisy, które ograniczają możliwość organizowania takich zawodów i nie wzięły się one z nikąd Bardzo łatwo wydaje się wyroki jeśli zna tylko jedną stronę medalu [/quote]
-
A z pasji to kiedyś Jury ulubionym zajęciem było wynoszenie klocków drewna które tata miał poukładane na opał. roznosiła je po całym podwórku a ja musiałam co chwile zbierać. Baliśmy się, żeby to całe drewno nie zwaliło się na nią bo ona poprostu wyciągała te drewienka ze środka No ale już jej to przeszło.
-
Jura boi się miotły podwórkowej, jak nie chce wejść do kojca to wystarczy że wyciągne miotłę a Jura już głęboko w budzie... nie wiem dlaczego jej sie boi bo nigdy jej nią nie uderzył. Tito za to panicznie boi się rozbrykanych szczeniaków, jak ktoś do nas przyjdzie z małym szczeniakiem to chowa się za tapczan albo pod ławkę w kuchni. No i jeszcze boi się odkurzacza bo jak był mały niechcący go przyssałam :oops:
-
U mnie z psem trenuje tata i on poprostu trzyma smycz w ręce... ahh te silne dłonie :lol:
-
Halka [*], Harnaś & Amorozo - REAKTYWACJA !!! :)
Paulina87 replied to bellatriks's topic in Owczarek podhalański
[img]http://img283.imageshack.us/img283/9843/harnas3tu.jpg[/img] -
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
Paulina87 replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
avii piękne te zdjęcia... Teraz kruszynka jest małym psim aniołkiem i czuwa nad wszystkimi którzy jej pomogli. -
Moja ciekawość została zaspokojona. Jak to sie mówi kto pyta nie błądzi :lol: A dlaczego ma niedopuszczalny kolor??
-
Przy okazji tego psiaka to czy u dogów jest dozwolony niebieski kolor oczu czy może to jest wada?? Bo ten maluszek ma jedno niebieskie i tak mnie ciekawi...
-
Jak to kiedyś powiedziała pewna pani w programie o walkach psów "Te psy są groźne ale nie są złe bo to człowiek nauczył je agresji" Nie ma co tu winić psów. To tak samo jakby ktoś winił wyżły czy setery że zostały stworzone do polowań i mają tendencje do kłusownictwa. Temat walk psów i amstaffów był wielokrotnie wałkowany na tym forum i jak zawsze była strona twierdzonca że są to psy jak każde inne tylko wymagające ODPOWIEDZIALNYCH!! opiekunów no i strona która twierdzi, że są to psy które agresję mająw genach i są chodzącąbombą zegarową. Ja zaliczam sie do tej pierwszej grupy :wink: . Bo mam styczność z Amstaffem i to niewiadomego pochodzenia (został wykupiony od jakiegoś kryminalisty) a teraz bawi się z 3 letnim dzieckiem i jest potulny jak baranek... no tylko mnie nie lubi i mnie gryzie bo niestety jest zazdrosny o swojego pana :lol: Ale nie są to jakieś ataki agresji.
-
Świetne :lol: :lol:
-
Aukcja została zmieniona na DN ;)... a swoją drogą nie wiem czy to na 100% dog ale ładniutki ten szczeniaczek ma jedno oczko niebieskie