-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a nie mozna dluzej mu podawac w zastrzykach? wydawalo mi sie zawsze ze dozylnie jest bardziej efektywne i mniej ubocznych powiklan? czyli trzymamy kciuki mocno mocno mocno - zeby bylo dobrze! -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ucaluj noska od nas- tak wiesz- w sam srodek wasikow. Biedactwo malutkie. A Ty dbaj o siebie i bierz przyklad z Gaworka- grnt to odpoczynek. Dostaliscie jakies leki? -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisia- jestesmy przy was cala dusza i sercem. Daj znac co i jak- wiem co przezywasz. Ucaluj Gaworka od nas MOCNO! -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisia- to nie tak. One nie chca od nas odchodzic- skoro wyszedl i cie poznal- znaczy ze to nie czas. Czas przychodzi wtedy kiedy nieprzytomnym wzrokiem pelnym cierpienia patrzy w Ciebie dusza psa i mowi- nie chce odchodzic! Pomoz Mi! a ty nie masz juz zadnej pomocy dla niego...I wtedy jest czas na przytulenie, opowiadanie jak bardzo sie kocha, kojenie strachu i czas na odejscie od bolu, cierpienia. Poki nosek jest z Toba, nie cierpi, jest kontakt- to nie ten czas. Kazda sekunda zycia jest wazna, kazdy dotyk i cieplo serca. Chwila odejscia jest wtedy kiedy bol i cierpienie odbiera nam przyjaciela, bo on odplywa na falach bolu daleeeko, daleeeko od nas. A cierpienie nie prowadzi do zadnego uzdrowienia, nie ma szansy na choc jeden dzien wiecej z nami. Wtedy jest ten czas. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisia- jestesmy myslami z wami. nie umiem nic wiecej napisac. Gaworek pomimo ze cialem jest tutaj to dusza chyba juz jest w swoim malym cudownym swiecie. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tanisia - wlasnie przeczytalam. Biedny nosek.szkoda ze nie zrobili tego jak i tak byl na luminalu- mam nadzieje ze sie da zrobic tomografie jak najszybciej i chociaz jedno wykluczyc. Trzymaj sie cieplutko- i nie miej czarnych mysli. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Tanisia- nie mysl jeszcze o pozegnaniu. Miej wiare. Jak bedzie diagnoza to wtedy zobaczymy. Przytul Gaworka od nas- to jak mlodszy braciszek Dropusia. Mam nadzieje ze dropus czua nad nim. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisia ucaluj go od nas- i zapytaj o tomografie komputerowa- niech juz bedzie chociaz wiadomo czy cos sie nie dzieje tam. -
Agnieszka- nie wiem co napisac...ze jestesmy z wami? i Myslimy? Grysiek spi identycznie jak Romus- tak samo wygieta szyjka i glowka w plaskiej plaszczyznie.Moze mu sie lepiej oddycha w tej pozycji? Po zmianie wody i utrzymywaniu restrykcynie diety ciut lepiej, choc ma ataki kaszlu. No ale pogoda jest tutaj super- zero wiatru, ladne, jesienne sloneczko,cisnienie atmosferyczne w normie. Juz dzis nie bylo krwawienia. Trzymam mocno kciuki i myslimy o was.
-
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:multi::multi::multi::loveu: Dzielny pies -
Agnieszka trzymaj sie. Grys ma znowu krwawienie z przewodu pokarmowego.
-
Eurydyka- trzymamy mocno kciuki, i cieszymy sie z wami kazdym dobrym dniem.
-
szafirkowa- no nie wyglupiaj sie. Przeciez Dukat z psow w potrzebie- wiec sie nie kryguj. A jak bedziesz miala prace to ty kiedys pomozesz nastepnemu wyzelkowi np. wspomagajac kastracje ;).
-
tzn co? Panstwo Luny co Ulka napisala nie sa w Pl?
-
to ja mocno trzymam kciuki za decyzje panciostwa Luny- bo moze Imbirek znalazlby domek w Pl.
-
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cudo na czterech lapkach :loveu: :oops: Dropusie nigdy sie tak nie przytulaly- taki byl Zosia samosia, a Gaworek wykorzystuje kazda ''zywa'' okazje do przytulania :loveu: Uroczy jest maluch. -
Agnieszka jestem myslami z wami. Grysiowi sie polepszylo troszke- mniej kaszle. Zmienilam mu wode z przegotowanej kranowy na mineralna, nie przemeczam ale tez ma troche ruchu i ma zakaz brania czegokolwiek na dworzu do pyska. No i scisla dieta. Niestety pogoda zaczyna sie zmieniac z ladnej na deszczowa. I sie boje ze kaszel powroci. Poglaskaj Romusia od nas.
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Minely 2 miesiace jak Dropus odszedl. Deszczowe lato odeszlo a jesien zaczyna sie bardzo piekna , spokojna pogoda... probujemy z Grysiem jakos cieszyc sie sloncem, bezchmurnym niebem...ale strasznie samotnie jest nam na spacerkach. Wiewiorki biegaja, spotykamy duzo jezy, nawet kaczuszki wychodza na brzeg i napawaja sie slonecznymi promieniami. A Dropusia nie ma... Staram sie nie ogladac zdjec- bo od razu ogarnia mnie straszne pragnienie przytulic noska, ucalowac i powiedziec...ze go strasznie, ale to strasznie kocham.I jak bardzo go brak. Grys jest teraz w fazie osamotnienia. Widac ze teskni do psiego towarzysza. Z fazy buntu kiedy warczal na wszystko przeszedl w etap akceptacji wszelkich czterolapych, trzyma sie od nich z dystansem ale tez podaza za nimi- tak jak by brak Dropusia mu sie dawal we znaki za bardzo. Widac ze teskni. Porzadkowalam rzeczy i przenosilam Dropusiowa kurteczke z jednej polki na druga. Nagle Grys sie zerwal i platal sie naokolo w calym domu czegos szukajac przez ponad godzine. Po jakims czasie dopiero do mnie dotarlo ze Grys poczul moze zapach Dropusia i staral sie go lub zrodlo zapachu odnalezc. Jak ja moge staremu, 14 letniemu psu wytlumaczyc ze Dropusia nie ma?Jak ja sobie samej nie umiem tego wylumaczyc, a tym bardziej pogodzic sie. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malusie wyzelkowe szczescie. trzymamy kciuki za wyniki badan. Poglaskaj Gaworka od nas. -
Wwa - Wyżeł! Pomóżcie piękny,młody pies już MA DOM :)
Katcherine replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Najlepsze zyczenia dla Samirka i jego nowej rodziny :loveu::loveu::loveu: To teraz musze sie nastawic na odwiedziny u Gaworka ;) -
Wwa - Wyżeł! Pomóżcie piękny,młody pies już MA DOM :)
Katcherine replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
:loveu: Samirek. Potwierdzam - wyzelki lubia ciepelko. Mialam przyjemnosc goscic taka jedna WNK pare lat temu- sama widzialam ze nos w skwarki to wlasnie od kominka, nie mowiac juz o tym ze ''wedrowala'' za piecykiem olejowym z uporem osiolka, pomimo kocykow, to ona tez przesuwala sie symetrycznie z zolwiem pustynnym po podlodze podazajac za plama sloneczna..... Cos w stylu lampy i cmy ;). -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisia- a co weci mowia w koncu? Znaja przyczyne tej calej sytuacji? Maja jakies rokowania na pelne wyzdrowienie? :oops: wyglaskaj oba wyzelkowe noski- Lusia jest niesamowicie goscinna :loveu:, no i nie zapomnij o tych jamniczkowych oczywiscie :lol: