-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
:glaszcze: poglaskaj Romusia od nas. Grys pokasluje, czasami ma krwawienia ale ma ochote na spacerki itd. i cieszy sie zyciem. Ale tez pogoda nie bardzo- zimno jak nie wiem, jak wychodze na dwor to mi dech zapiera. Teraz Grysiek ma nowe zainteresowania- czatuje na otwarcie balkonu i sprawdza sikorkowe karmniki. Nie wiedzialam ze sikorki lubia orzechy- takie nerkowce- wcinaja bardzo, Grysiek na orzechy tez lasy wiec sie ''modli'' czy cos nie spadnie, wiewiorka przychodzi tez i tez korzysta. Tylko szkoda ze Dronio nie moze tez ogladac tej ''psiej'' telewizji.
-
No to trzymamy Mooocno kciuki za pozytywne wyniki i za powrot do normalnego zycia. Poglaskaj od nas Fenderka. Tak bardzo sie ciesze!
-
wyżły szorstkowłose, krótkowłose - kto przygarnie??
Katcherine replied to tanitka's topic in Grupa 7
jaka piekna i zarazem zagubiona...:-( -
Nie dziekuj- nie musisz- oby Wilkowi pomogli. Mnie pozostalo tylko oplakiwanie mojego noska...
-
napewno dobrze by bylo miec w garsci wszelkie dostepne najswiezsze wyniki, historie leczenia- no po prostu wszystko, skierowanie nie zaszkodzi- a zawsze moze sie przydac- i tak bedziesz u swojego weta przeciez.
-
odleglosc od hotelu do szpitala 2,5 mili
-
[B]Bignells Corner POTTERS BAR EN6 3QQ[/B] Tel: 01707 665440 Fax: 01707 660189 [EMAIL="south.mimms@welcomebreak.co.uk"]Send an email[/EMAIL] [URL="http://reporting.theaa.com/cgi-bin/rr.cgi/http://www.welcomebreak.co.uk&nourl=http://www.theaa.com/travel/webhotlink/378985"]View the website[/URL] Price guide: [URL="http://www.theaa.com/travel/places_to_stay_price_bands.html"]££[/URL] Budget Hotel [url=http://www.welcomebreak.co.uk/FindHotel/About/]Welcome Break[/url] bardzo blisko do szpitala- tutaj jest ich stronka- to sieciowka- wiec najlepiej zadzwonic do tego powyzej- ktory jest tym wlasciwym hotelem. Na stronie sieci ze zwierzatka bez dodatkowych oplat...
-
z tego co wyczytalam na stronie wizyta jest w jeden dzien a na drugi robia badania- czyli diagnostyka mniej wiecej zajmuje im 2 dni- pies moze zostac chyba pomiedzy nimi w klinice na noc. prosza tez o uprzednie wypelnienie ankiety co do stanu zdrowia psa, objawow itp. ale nie znalazlam jeszcze tego dokumentu do wypelnienia
-
Karjo- a masz na podoredziu adres tej kliniki? moge poswiecic wieczor i poszukac najblizej otel, B&B i podac ci gotowe numery do zadzwonienia i sprawdzenia cen za nocleg o ile nie znajdziecie czegos katem u kogos w tym miejscu. Moze tez wyciagnij od swojego weta skierowanie do ''szpitalika'' natychmiast- zeby nie ciagali was na podstawowe badania skoro sytuacja jest naprawde powazna ze wzgledu na to co wilku robi kiedy jest po ataku.
-
Wwa - Wyżeł! Pomóżcie piękny,młody pies już MA DOM :)
Katcherine replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
:loveu: serce rosnie jak sie czyta i widzi takie relacje z domku. Poglaskaj Samirka ode mnie- nie zdazylam poznac go. -
Trzymam mocno kciuki za rezultaty- sprawa powazna. Porozmawiaj z wlasnym wetem ze wy nie macie czasu czekac. Wiem, wiem jak sie z nimi trudno gada....
-
Popieram osho- kontaktuj sie z kim mozesz nawet juz teraz- niedlugo weekend- a wtedy wszystko pozamykane. Problem jest powazny i musisz dzialac zanim cokolwiek jeszcze sie stanie. I to nie wina Wilka- on nie jest swiadom co robi. Trzymam kciuki i czekam na dalsze info.
-
Ja 3 miesiace temu stracilam Dropa. Gdybym miala mozliwosc wolalabym leczyc w Pl. Ale niestety nie zawsze jest tak zebysmy mogli zrobic to co bysmy chcieli. Karjo trzymaj sie.
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Grys ze mna jezdzi na treningi grupy ratowniczej. ale jak widac bez Dropsia juz sie tak nie cieszy nimi jak wczesniej. Jest gosciem- bo juz seniorek. Poza tym jak pakuje rzeczy to nie da rady go zostawic- cieszy sie jak dawniej. natomiast z nowych zachowan- bardzo nie lubi zostawac sam po stracie Dropusia, nie chce zawierac nowych psich znajomosci, na miejscach treningow gdzie bywal z Dropusiem wypuszcza sie dosc daleko tak jak by sprawdzajac czy nie ma tam Dropusiowych sladow- w nowych miejscach nie oddala sie. Moze nadinterpretuje. A moze nie. Chyba dobrze ze Twoj Romus Agnieszko nie okazuje tesknoty- dla niego samego lepiej. Zal mnie straszny ogarnia jak patrze na Grysia. Szczerze Ci powiem ze jak Dropus mial do nas dolaczyc to sie bardzo balam ze bedzie tak jak u Ciebie- ciagle bojki, zazdrosc itd. W koncu Dronio byl kawal psa, a Grysiek tez okolo 28 kg- wiec nie malenstwo- ale juz starszawy psiak. Obaj mnie bardzo zaskoczyli jak bezproblemowo sie zaprzyjaznili i jak szybko utworzyli nierozlaczna pare. Owszem Dropus troche Gryska odsowal od pieszczotek i zawsze musial byc przy mnie jak glaskalam Gryska.Grys tez zaczal coraz czesciej ustepowac Dropusiowi. Ale wszystko bylo po rowno, a patrzac jak Grys potrzebowal jego opieki i wsparcia, Jak Dronio lecial i przyprowadzal pogubionego Gryska z oddali na lakach czy w lesie, jak ten stary pies wierzyl w to oparcie i czul sie bezpiecznie z Dropusiem obok... tego sie nie daje opisac. Nawet obcy ludzie, znajacy Gryska naprawde slabo dostrzegaja zmiane. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisia- jestes kochana. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanisiu- ogromnie wspolczuje ze musialas przez to przechodzic. Pieski jak ludzie- choruja czasami nieuleczalnie, to nie nasz wybor ani ich. Patrze na zdjecie Gaworka i widze ten sam wzrok co u Dropusia. Tak samo wychudzony, umeczony nosek, tak samo widac dusze psia w oczach pelnych bezradnego cierpienia. Obaj zostali z nami do ostatniego przeblysku swiadomosci a pozniej... no coz. Pewnie znalazlo by sie pare osob mowiacych ze nie wolno podejmowac takich decyzji. Ale niech spojrza w oczy nieprzytomnego psa, cierpiacego, nieuleczalnie chorego, kiedy juz zaden specjalista nie moze mu pomoc... To nie jest usypianie zdrowego psa- to akt laski i zaoszczedzenie godzin lub dni konania niegodnego zadnej czujacej istoty. -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
Katcherine replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='tanitka']Gaworek już śpi, snem spokojnym na zawsze kolorowe liście na leśnej polanie go przykrywają sarny przyjdą wspólnie pomilczeć; jest tam, gdzie powinien był radośnie biegać nie udało się...... Dołączył dziś do swych starszych wyżlich kolegów: do Bruna z Mielca, do Dropa z Tarnowa, do Rudej z Celestynowa. Biegają juz razem wolni od cierpień za Tęczowym Mostem.... to jego ostatnie zdjęcie z tego łez padołu Tanisiu- jestesmy z wami sercem i myslami. Gaworek nie bedzie sam. Moj Tata sie nim zajmie tak jak i Dropusiem i innymi ktorzy od nas odchodza. Inaczej myslec nie chce i nie moge- wierze w to cala dusza- ze sa tam razem - i ze sa szczesliwi. Dla mnie to tak jak odejscie Dropusia- tak samo lzy leca... -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
Katcherine replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudowny pycholek :loveu: Ucalowac poprosze od nas. -
Agniesia- poglaskaj od nas Romusia. Grys po urlopie w Pl wogole przestal kaslac, krwawienie odpukac zatrzymalo sie- jak na staruszka trzyma sie niezle. Choc bardzo okazuje ze teskni za Dropem. Jakos sobie zyjemy cichutko. Mam nadzieje ze bedzie lepiej i u was z Romusiowym zdrowiem.
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
Katcherine replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Niedawno mialam przyjemnosc ''uscisnac'' lape Pani dyrektor :lol::loveu:. Rzadzi domem wzorowo musze przyznac ;). Stefulek jest rewelacyjna ale moje serce padlo przy Kubusiu- Boze co za Slodziak przez duze S. Jest cudowny- tak przeuroczego pieska dawno nie spotkalam. a futerko jak szynszylka- taki mieciutki. Jest perfekcyjny na dlugie zimowe wieczory jako nakolannik lub nabocznik kiedy sie oglada dobry film, pije herbatke z powidlami i patrzy na ogien na kominku. Lusia oczywiscie tez byla i ze stoickim spokojem przyjmuje rzady niskopodlogowych.;) Co za cierpliwosc. Tanisia- ucaluj te Twoje domowe- sa super. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Minely 3 miesiace. Jesien nastala z mgla, drobniutkim deszczem. Dzis na balkon zawitala szara wiewiorka podkradajaca ziarenka dla ptakow. nawet sie nie bala jak patrzylismy na nia z Grysiem...i po prostu widzialam kolo siebie Dropusia wpatrzonego w swoje ulubione zwierzatko, zastyglego w zapatrzeniu na taka beszczelnosc. On jest caly czas z nami- w myslach, wspomnieniach, w zapamietanych obrazach. Jak serce sciska zal niewypowiedziany staram sie zawsze wrocic myslami do chwil szczesliwych, kiedy zachwycony spacerkiem patrzyl w oczy z usmiechem, kiedy gotowalismy razem miesko i ryzyk i tupal co sekundke sprawdzajac czy jedzonko juz gotowe... Grys dzis byl na nastepnym treningu- zal patrzec- boi sie innych psow, unika, choc juz nie reaguje agresja- ale chowa sie za ludzmi- pomimo ze inne psiaki nie dokuczaja mu. Smutny chowal sie w katku gdzie go widac nie bylo i czekal az sie uspokoi. Wypuszcza zabawke, oddala sie natychmiast jak jakikolwiek podbiegnie do niego. Dzis usmiechniety byl tylko w trakcie obiadowej przerwy kiedy inne psy byly zamkniete. Grys chodzil i sprawdzal zakamarki tak jakby towarzyszyl mu cien Dropcia. Choc gluchy to na klaskanie nagle przyklusowywal z za zakretu- jak by Dropus mu powiedzial- Pancia Wola! Tak Grys okazuje tesknote i brak Dropusia. Widac ze bez mlodszego braciszka- tego jedynego ktoremu na starosc zaufal jest pogubiony bardzo, nie czuje sie bezpiecznie, nie ma oparcia, jakikolwiek inny psi towarzysz chce sie zakumplowac Grys nie chce . Ot- przykro jest patrzec na starego psa ktory na koniec zycia stracil wsparcie i opieke. Cos czego ja jako ludz mu chyba nie dostarczam- no bo jak? Jak fantastycznym psem byl Drop ze taka przyjazn i opieke zaofiarowal. Nie tylko my ludzie tesknimy za Dropusiem. Widzisz Dropciu? My wszyscy bardzo za toba tesknimy, cukiereczku. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Katcherine replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dropus pewnie teraz z Brunciem biegaja i wesza w niebianskich lasach. Pamietam ten wieczor kiedy Pancio pisal o odejsciu Bruncia. Barkowalo slow tak samo jak teraz- kiedy i moj wyzelek odszedl- i codzien tak samo tesknie za noskiem pomimo uplywu czasu. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
za 2 dni minie 3 miesiace jak Dropusia nie ma. Tesknie za nim dzien w dzien tak samo- choc juz nauczylam sie tego nie okazywac. Gdziekolwiek nie jestesmy mysle- czy by mu sie tu podobalo? Co by zrobil ? Jak zareagowal? Przytulam Grysia i mysle ze tuz obok choc niewidoczny musi byc Dropek ktory wlasnie wpycha swoj nosek zeby tez byc przytulony, poglaskany, ucalowany i wymiziany. Ze caly czas tupie kolo mnie- nareszcie nie musi zostawac w domu i zwiedza swiat wraz ze mna. Tak bardzo brakuje mi tego pieknego, madrego noska, ktory mial cudowna silna osobowosc i ktory wiedzial czego chce- chail miec domek i byc kochanym. Szkoda ze odszedl tak szybko. Mam nadzieje ze opiekuje sie Gaworkiem i daje mu sile na walke z choroba. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Katcherine replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
alez pieknosci :loveu: