-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
Dziewczyny blagam o pomoc- poszukiwana jest osoba z Sadyby- Warszawa z okolic ulicy Korsykanskiej ktora by sie zgodzila na wychodzenie z staruszkiem wyzelkiem na codzienne spacery. Nawet odplatnie. Piesek by mial 24godzinna opieke ze strony osoby niepelnosprawnej, jedyny problem to codzienne spacery [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wwa-awaria-staruszek-wyzel-prosi-o-dt-ds-pilnie-125222/index2.html#post11424475[/URL] W tej chwili ten biedak jedzie do hotelu- ale to rozwiazanie krotkotrwale.
-
Hasta- ale tu nie chodzi o rodowod tylko chodzi o paszport- nie przekraczasz przeciez granicy na podstawie rodowodu.
-
[quote name='karjo2']Dahme, Ty to juz nie czytasz kompletnie watku :eviltong:. Skoro jedziesz tylko turystycznie, obowiazuja przepisy kraju, w ktorym mieszkasz na stale - to taki paragraf w rozporzadzeniach krajow UE. Wiec szczepienie powtarzane co 3 lata jest uznawane w calej Unii, lacznie z Pl.[/quote] No taaak- to teraz pytanie- kto wymienil psi Polski paszport na Angielski? Lub uzupelnil dane w Polskiej bazie danych ze pies mieszka na stale w anglii?
-
:evil_lol: Laluna widze ze ''wdepnelas'' w dyskusje. Ech- szkoda czasu.
-
:loveu: Dzieki - od razu lepiej. Wrazenia z przychodni okulistycznej jakby z zycia wziete ;)- mojego;).Tylko ze ja chyba bardziej nerwowa jestem- tuz po dostaniu sie do gabinetu robie awanture zeby wyzwolic drzemiace od godzin szalenstwo. Dopiero pod koniec wizyty zaczynam byc kooperatywna. Mnie tylko strasznie zal kocurka. No bo on jest jakis taki ukladny- poddajacy sie i zamiast byc wyprzytulany...to ty go tak strasznie szkalujesz.:shake:
-
Eurydyka- patrzac na Fenderka - klusia- serce rosnie. I tak trzymajcie.
-
Agusia- Grys jak to Grys- Gryskowo tupie sobie przez swiat, czasami pokaslujac, nozki nam sie troszke placza- bo stopki juz starutkie, no po prostu jestesmy teraz powaznymi bardzo seniorkami lasymi na dobre jedzonko. Kazdy piesek slyszy od gryska Wrrrr- to sie nie zmienilo,za to uwielbiamy dzieci w kazdym wieku- na to ja mowie Brrrrrrrr. Ot swieta sie zblizaja, tesknimy za Dropusiem strasznie, i tak sie swiat toczy powolutku. a co u was?
-
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Katcherine replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
:loveu: jakie slicznosci wy macie snieg a u nas tylko kuleczki lodu z nieba zamiast deszczu :-(.Tez bysmy z Gryskiem tak pobiegali- no moze tak ciut wolniej, po seniorowemu ...:p -
Kochana Sarunia odeszła dziś podczas operacji
Katcherine replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
asiaf1 trzymaj sie- i nie przejmuj. Szkoda slow na takie posty jak Koss. -
:loveu: kazda dobra wiadomosc to jak miod na serce. Milego weekendowego wypoczynku. Romus wyglada super- taki czekoladowy przytulak. Ufff- mam nerwowe drgawki na jakakolwiek biegunke...
-
:roll: biedactwo Trzymjaice sie i oby jak najszybciej do formy.
-
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
4 miesiace... Nadal nie wierze ze Dropus odszedl. Codzienne zmaganie z tesknota, wspomnieniami. Codziennie brak stukotu pazurkow, noska wtulajacego sie zeby powiedziec ''dzien dobry'', prowadzenia na dol do miseczki zeby dostac sniadanko, zabaw porannych, porannego sprawdzania ile wiewiorek na drzewach sie szwenda. On tak uwielbial szalenstwa w suchych lisciach, sam dzwiek szurania wyzwalal wybuch energii, gonitwy z patykiem, podskoki, cala orkiestra dzwiekow szczescia i zadowolenia. Nikt nie chrapie w deszczowe wieczory... Nikt nie szczeka jak wracam... Kto by pomyslal ze odejdzie za moim tata,tuz za Keyusia w pare miesiecy po nim...Nie jestes tam sam malutki... -
Kochana Sarunia odeszła dziś podczas operacji
Katcherine replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asiu- odeszla do swojej Pani- za ktora tesknila i byla z nia bardzo zwiazana.Nikt z nas przeciez nie wie kiedy przychodzi na nas czas. a one czasami wiedza. Nie obwiniaj siebie. Nie wiesz czy ktoregos dnia bys jej nie zastala w wiecznym snie na jej poslanku...a przeciez umieranie nie jest bezbolesne. Moze wlasnie to ze byla operacja a ona nie czula bolu- to byl najwiekszy prezent jaki mogla wybrac. Tyle pieskow walczy zeby przetrwac, przezywaja znacznie powazniejsze operacje...bo maja po co zyc. Duszek Saruni teraz biega kolo jej ukochanej Panci. -
Kochana Sarunia odeszła dziś podczas operacji
Katcherine replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( Biedna sunieczka. Widac tak mialo byc. -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Poplakalam sie. Tak mi go brak. wczoraj mi sie snil, i jak sie obudzilam to go zawolalam i tylko Grys przyszedl bo nie wiedzial co sie dzieje , zaspany, z potarganym futerkiem na glowie... czas niewiele leczy bol rozstania... -
TARNÓW-wyżełek DROP w końcu ma swojego człowieka!!!
Katcherine replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
(*) dla Noska Dziekuje cioteczki ze nas odwiedzacie na watku. U nas w domku pala sie swieczki dla kazdego kto odszedl w tym roku : Dla Taty, dla Dropusia, dla Keyki, Gaworka, Czarka, Buni i dla tych co odeszli wczesniej: Gwozdzisia z palucha, Multusia, Bery, Lapki, Argusiow, Titki, i innych w naszych sercach. Grys wyprzytulany za te wszystkie noski a Dropusia szczegolnie. Brak nam go strasznie. -
Kochana Sarunia odeszła dziś podczas operacji
Katcherine replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzieki Asia- w razie co kontaktuj sie z moja mama. a ja sobie cichutko bede obecna na watku... -
Kochana Sarunia odeszła dziś podczas operacji
Katcherine replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
asiaf - czy ja siem znalazlam na prawidlowym watku? Wlasnie sie dowiedzialam od rodzinki... pozdrawiam -
a na serce nie moga mu cos dac? biedny Romus. Grysiek dostal strzelajacej biegunki i krwawienia :shake:. Na szczescie od wczoraj metronidazol dziala i z dnia na dzien lepiej. Wetka jak nas zobaczyla to biegiem nas wziela do gabinetu- nie moze zapomniec Dropusia. No ale Grysiek dostal dzis na drugiej wizycie buziaka w uszy ze taki grzeczny i ze dziala lek.Sam zreszta pokazuje ze sie lepiej czuje- bo sam przypomina ze tabletki musi dostac. Przez jeden dzien mielismy pod opieka spanielka kolegi i dochodze do wniosku ze jednak co Polski pies to polski pies- Te nasze schroniskowce to sa 1000 razy madrzejsze i grzeczniejsze niz te tutaj ;). Zyczymy zdrowia Romusiowi. Dzis dzien wspomnien...
-
Witaj karjo apropos atmosferki...:evil_lol: i posterunki policji w urzedach ;) trzymam kciuki za wilka- oby sie wreszcie wyjasnilo co i jak.