Jump to content
Dogomania

Marka

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marka

  1. Paros - dzięki za rady! :Rose:
  2. Bernardynka jest już na stronie adopcyjnej www.bernardyny.net - trzymam kciuki za dobry dom :kciuki:
  3. Wierulka gdyby była psem to nazywała by się "Prozak", bo to niezwykle optymistycznie patrząca na świat sunia, której radość życia udziela się także ludziom! :loveu:
  4. Takie mądre panienki - to takie smutne, że żyją w schronisku zamiast służyć ukochanemu panu... :shake: Pamiętam jak [B]Jagusia [/B]po raz pierwszy wyjęta z boksu w ogóle nie chciała wstać na nóżki - leżała brzuchem na ziemii, bo się bała ruszyć. Teraz, dzięki spacerkom, to już zupełnie inny pies! Radosny, przymilny. Jej miejsce jest w ciepłym fotelu - a nie na betonowej posadzce w boksie... [B]Iskrę[/B] zadowoliła by nawet buda - byle tylko podarować jej trochę swobody i dużo uczucia - ona tak tego pragnie!
  5. [quote name='Beata_Dorobczyńska']Jezeli Ewo to Ty to powiem tak - ja z psami mam conajmniej 15 lat wiecej do czynienia i tu nie mam żadnych watpliwości to nie jest trudny przypadek a nikt ani pies ani czlowiek nie jest w stanie skoncentrowac sie kiedy jego zwykle potrzeby nie sa spelnione.[/quote] No właśnie, Beatko -szkoda tylko, że w tej SGGW jest tak mało osób, które wiedzą coś także o psychice zwierząt - jak niedawno miałyśmy z Korą okazję poobserwowania studentów, którzy przyszli do szpitala badać siedzące tam psy w ramch ćwiczeń, to nóż się w kieszeni otwierał, jak się widziało, że niektórzy nawet nie próbują zrozumieć, co czuje taki schroniskowy, zestresowany pies, jak 6 rozmawiających głośno osób wparowuje mu naraz do boksu i idą na niego, obsiadają go ze wszystkich stron, po czym obmacują bez prób nawiązania jakiegokolwiek kontaktu z tym psem... Nic dziwnego, że w takich warunkach Nero nie normalnieje - tylko raczej przeciwnie... Mam nadzieję, że uda się szybko załatwić Tanitce ten hotel, w którym pies będzie miał substyt domu. Od tej pory powinno być tylko lepiej.
  6. Dokładnie! :D Załatwiaj, kochana! [quote name='_beatka_']dziewczyny jakby co jestem do dyspozycji ;-)[/quote] Dzięki Beatka :calus: ale Nera musimy po prostu jak najszybciej z SGGW zabrać (tym bardziej, że to właśnie tam nabawił się tego lęku przed wychodzeniem - przez pierwsze tygodnie wszystko było OK, ale prawdopodobnie któryś "wyprowadzacz" dopuścił do sytuacji, w której pies bardzo się czegoś przestraszył - tak przypuszczam, bo na początku spacery dla Nero były pasjonujące... Trzeba mu szybko zmienić otoczenie - w nowych warunkach ma szansę zapomnieć o tym, czego się bał.
  7. Szwy pewnie już niedługo będę zdejmowane, bo Nero nosi je już ponad 10 dni i jak to określiła Bodziulka - "one mu już same wychodzą" ;) Tati - załatwiaj mu ten hotel o którym rozmawiałyśmy! (do końca kwietnia, a potem jeśli nie będzie jeszcze domu - to przeniesiemy go do tego koło mnie, o ile ta treserka faktycznie wróci już z zagranicy)
  8. To jeszcze raz ja. Zbuntowałam się czytając posty Ewy, ale tak naprawdę to "niech sobie kraczą wrony" - ja wierzę, że się uda i Nero będzie miał swój dom - bo dlaczego nie, skoro udało mi się już raz znaleźć dom suce, która była w dużo gorszym stanie psychicznym? Czy ktoś pamięta sochaczewską Bójkę? Suka wychowana od małego w schronisku, przerażona na sam widok człowieka, bojąca się WSZYSTKIEGO, z zapaleniem uszu. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14922&highlight=B%F3jka"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14922&highlight=B%F3jka[/URL] Teraz Bójka, a właściwie Laura, mieszka w Warszawie, w bloku na 7. piętrze, chodzi na spacery, jeździ windą, zaprzyjaźniła się z kilkoma psami z osiedla, z którymi szaleje, wciąż boi się obcych, ale "swoich" kocha, po pół roku nawet próbuje się bawić - choć gdy była szczenięciem nigdy tego nie robiła... [B]Jej po prostu dano szansę - wystarczył jeden człowiek, który ją pokochał.[/B] Wierzę, że z Nero też tak będzie!
  9. Daga_27 - skontaktuj się albo tu przez forum z dogomaniaczką Joaaa albo mailowo: [EMAIL="joanna@pomocnalapa.pl"]joanna@pomocnalapa.pl[/EMAIL] - to osoba, która pracuje obecnie z naszym dzikim dogiem z sochaczewskiego schroniska :p
  10. Ewo - OK, wydałaś wyrok - pies nie znajdzie domu. Uważasz, że codziennie powinien pracować z nim specjalista - ja też tak uważam - ale znasz takiego? Ja wysłałam maile do 6-ciu psich szkół, które dysponują także hotelami, z prośbą o pomoc - NIKT nawet słowem nie odpowiedział. Jedynie P. Małgosia - treserka ZK zaoferowała kurs dla Nero, ale nie stacjonarny- bo na trzymanie psa nie ma warunków. Ja osobiście uważam, że dla Nero zabawiennym byłaby po prostu zmiana otoczenia - więc po zdjęciu szwów z oczu będziemy szukać mu zwykłego hotelu, nawet bez tresera. A czy Ty masz jakieś pomysły do zrealizowania? Bo jak na razie Twoje posty nikogo nie zachęcają - wręcz przeciwnie, brzmią trochę tak, jakby ten pies był chory psychicznie - a przecież tak nie jest! To tylko młode, dzikie zwierzątko, które trzeba nauczyć życia - ale najlepiej zrobi to jego przyszły właściciel. będąc z nim. Ale wypisując takie teksty - na pewno go nie znajdziemy - tu się zgodzę :cool3:
  11. Jomar - też mam nadzieję - czekam! :) Tym bardziej, że wczoraj Neruś mnie po raz kolejny zachwycił - jest coraz piękniejszy i coraz bardziej ujmujący. Jestem u niego tylko raz na tydzień a już Nero mnie rozpoznaje, widzę, że cieszy się, że do niego przyszłam, rodzi się jakaś więź. To młody psiak - i z nowym właścicielem na pewno bardzo szybko by się zżył - jestem przekonana! Tylko nikt nie chce spróbować... :sad: Nie wiem - chyba zbyt odstraszająco dla ludzi brzmi informacja w ogłoszeniu, że pies wymaga pracy w wychowaniu - ale z drugiej strony - czy coś takiego odstraszy prawdziwego psiarza? Dla mnie w posiadaniu psa najfajniejsze jest właśnie to, że dzikie z pozoru, czy obce zwierzątko można sobie wedle własnych aspiracji ułożyć. Tresura czy inne wspólne zajęcia, nawet zabawa - wyjątkowo zbliżają do siebie właściciela i psa - tworzy się więź o wiele silniejsza, niż taka z psem, który tylko leży grzecznie na kanapie! Co sądzicie? Jak szukać tego domu dla Nero? * * * * * * * * [U]Rozliczenie[/U]: ostatni stan konta Nero to 3551,81 pln wczoraj za kolejny tydzień pobytu Nero w lecznicy zapłaciłam 155 pln, więc bieżący stan konta to: 3396,81 pln
  12. Wysłałam Wierę do gazety sochaczewskiej, ale znowu sie spóźniłam, więc nie wiem czy dadzą radę na ten wtorek opublikować - jak nie to będzie w następnym numerze - z tą fotką: [img]http://box.type.pl/foto/Wiera01.jpg[/img]
  13. Do góry, moje kochane dziewczynki! Takich jak wy - wspaniałych psiaków jest przecież niewiele! :multi:
  14. Eura - nie - nie mam takich namiarow... zreszta doswiadczenie uczy, ze jak ktos pol roku temu szukal psa to juz dawno jakiegos ma (jednego lub wiecej) bo psow do adocji nie brakuje.... Ogloszenie o aksamitkach dzisiaj sie ukazalo - czekam na odzew! ;)
  15. Bodziulka - weź, oczywiście, że weź! :D
  16. [SIZE=1]już weszłam na temat Nerusia, bo generalnie to sobie gadu-gadu z Eurydyką właśnie porabiamy[/SIZE] ;-) Tanitka, Bodziulka, Aga - bede jutro u Nero, oczywiscie, jak zwykle ok. 15-tej - więc spotkajmy się! :D
  17. Marka

    Metamorfozy

    Nero miał zaawansowaną nużycę i do tego grzybicę - teraz jest już zupełnie zdrowy, tylko powieki mu sie goją, bo przez zwyrodnienia skóry miał entropium, więc zrobili mu jeszcze zabieg piękności i teraz ma piękną skórę i śliczne oczy. Genralnie jest zdrowy i zaszczepiony, tylko trochę dzikusek - całe swoje kilkumiesięczne życie spędził w schronisku, a teraz w klatce w lecznicy... A domu ciągle nie ma... :-(
  18. Podobny problem mamy z 9-miesiecznym Nero, ktory wychowywal sie w schronisku, zabrany jako szczenie od zwyrodnialca, ktory sie nad nim znecal. Przez szereg miesiecy otoczeniem Nero byl siatkowy boks w bardzo cichej, wiejskiej okolicy pod miasteczkiem i towarzystwo innych psow. Spacerow oczywiscie nie bylo. W schronisku Nero chorowal ciezko (nuzyca polaczona z grzybica) i dlatego zabralysmy go na leczenie do kliniki na SGGW. Tam Nero siedzi w pomieszczeniu, w boksie i na spacery wychodzi na smyczy. Na poczatku wszystko bylo OK, poza tym, ze Nero nie umial oczywiscie chodzic na smyczy i ciagnal, odskakiwal nagle na bok, ale swiat poznawal raczej z zainteresowaniem. Niestety od jakiegos czasu boi sie wyjs z budynku - jak tylko wyjdzie za drzwi - chce zaraz wracac -ciagnie z powrotem bardzo silnie, jakby sie panicznie bal..! Nie mamy pojecia, co sie stalo, ze zachowanie psa uleglo zmianie - podejrzewamy, ze czegos sie przestraszyl - ale nie wiadomo czego (jest podejrzenie, ze samochodu). Niestety dopoki Nero nie znajdzie domu i czlowieka, ktory zechce go oswajac ze spacerami - czarno to widze, bo w lecznicy na kazdy spacer wyprowadza go ktos inny, inaczej sie zachowujacy, co robi pewnie psu dodatkowy balagan w glowie. Smaczki - nie przynosza efektu. Jedynie towarzystwo innego psa - o ile to przyjazny pies i zainteresowany kontaktem z Nero. Idealem bylby dla niego dom z ogrodem i inny - fajnym psem do towarzystwa - ale jak na razie nie ma chetnych do adopcji Nero. Czy ktos ma jakis pomysl, co w tych warunkach robic? [I](wątek Nero na PWP - pod bannerem w moim podpisie)[/I]
  19. Marka

    Metamorfozy

    A to zdjęcia NERO - psa zabranego ze schroniska do lecznicy na warszawskiej SGGW - tak NERO wyglądał w styczniu br: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/NERO.jpg[/IMG] a tak wygląda teraz: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/W_Nero19.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Niestety - mimo niewątpliwej urody - NERO ciągle jest bezdomny - i czeka na swojego Pana lub Panią, która go pokocha... [/B][/COLOR][COLOR=black]:sad:[/COLOR] [IMG]http://pageperso.aol.fr/Ewelinea/images/Stempel/SZUKAM_DOMU.gif[/IMG][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21138"][B]Topik o Nero[/B][/URL]
  20. O Boże, no i co z tym naszym Nerusiem zrobić..? Tak sobie myślę, że gdyby przygarnął go ktoś do domu z ogrodem to nawet nie jest to takie trudne - trzeba by tylko Nera nauczyć czystości w domu, a potem powolutku do wszystkiego przyzwyczajać (do przybiegania na wołanie, do chodzenia na smyczy, itp.) - czy to tak dużo za przyjaźń pięknego, młodego psa? No owszem, mieszkając w bloku byłoby więcej pracy - ale prawdziwy psiarz z pasją miałby okazję do wychowania sobie fajnego psa! Tylko gdzie ten wyczekiwany psiarz... :sad:
  21. [quote name='tanitka']Marko, nikt nie dzwoni, nie pisze, nie pyta??:-([/quote] zupełnie nikt... :niewiem: ani jednego telefonu w sprawie domu dla Nero... :shake:
  22. To prawda, ze psiaki stłoczone w tych małych, ciasnych boksach mają gorzej (także przez to, że są w jakiś sposób odizolowane, bo mało widzą zza kraty boksu - czasem tylko ścianę przed sobą -jak np. Kruffka i Brando), ale z kolei mam wrażenie, że te na łańcuchach wytracają instynkt porozumienia się z innym psem, bo bardzo się "alienują" na swojej łańcuchowej przestrzeni i dosyć trudno im potem zaakceptować inne zwierzę przy sobie. Więc ideałem są po prostu duże boksy... :roll: Ale Wierki to pewnie nie dotyczy - bo to samo ciepełko na czterech łapkach - wątpię, żeby się okazała "egoiską" ;) , ale sprawdzimy to na najbliższym spacerku (Aniu - kiedy? :p )
  23. Nero prosi o pomoc w szukaniu domu... [URL="http://img143.imageshack.us/my.php?image=neroplakat6vw.jpg"][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/6762/neroplakat6vw.th.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=1][COLOR=royalblue]PS. Evita -[/COLOR][/SIZE] :Rose:
  24. Marka

    tropienie

    Najczęściej polecana lektura to "NOWOCZESNE SZKOLENIE PSÓW TROPIĄCYCH" Bogusława Górnego, Wyd. MULTICO
  25. Amiśka - to prawda, nie przeczytałam całego wątku, ale znam dobrze całą historię z opowiadań Tanitki. I uważam, że forumowiczom często ślepy pęd do szczęśliwych zakończeń przesłania racjonalne podstawy przeróżnych decyzji. To ciekawe, że to mnie się często zarzuca antrpomorfizację zwierzących uczuć, a tym razem to ja powiem: wypowiadanie się w imieniu psa, że to on sobie wybrał dom jest wg mnie całkowicie bezzasadne - suczka jest spokojna tam, gdzie się najbezpieczniej czuje - ale to tylko dlatego, że w żadnym innym miejscu do tej pory nie miała takiej możliwości - była za krótko lub była sama (co jak wiemy jest dla niej stresujące) - ale nie przypisujmy psu podejmowania świadomego wyboru, bo myślenie perspektywiczne jest obce gatunkowi zwierząt. Uważam, że wszystkie powinnyśmy się skupić na wyszukaniu TEGO WŁAśCIWEGO DOMU dla jamnisi.
×
×
  • Create New...