-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marka
-
Najpier Kruffka, potem Brando - psiaki wreszcie pożegnały schronisko :-))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
wiemy, wiemy... :sadCyber: -
[quote name='monikita'] [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/2738/p1010387wk6.jpg[/IMG] Bernardyn Benio, nie wiem dokładnie płci , ale chyba piesek. [/quote] O Boże..! :placz: Czy jest jakikolwiek sposób, żeby upewnić się co do płci tego psa?! PS. Monikita - dopisz w temacie, że "k/WROCŁAWIA" - to więcej osób stamtąd zajrzy! To miejsce to koszmar jakiś!
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Marka replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Przepraszam, ale nie dam rady przekopać się przez cały temat - [B]czy są w tej chwili w Węgrowie jakieś szczenięta do pilnej adopcji? [/B] -
"Bolek" i "Tola"- sochaczewskie boksery - są już w swoich Nowych Domach!
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Bolek niestety nadal jest w izolatce - dzisiaj kończy mu się tygodniowa seria zastrzyków, które dostawał w związku ze swoim przeziębieniem, ale pies nadal kaszle :sad: Wizja tego domu, o którym była mowa, też chyba niestety odpadnie, bo pies miałby iść na podwórko do starszych ludzi - a on ani do mieszkania na dworze ani do starszych osób się nie nadaje :shake: Na szczęście pani, która dzisiaj była w jego sprawie w schronisku, sama się zorientowała, że pies ma nadmiar energii i stwierdziła, że ci państwo chyba sobie z nim nie poradzą. [B]Tak więc na gwałt szukamy odpowiedniego i odpowiedzialnego domu dla Bolka!!![/B] -
"Bolek" i "Tola"- sochaczewskie boksery - są już w swoich Nowych Domach!
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Boksia "Tola" jest już w domku tymczasowym u [B]Norbitki[/B] :multi: Tak sobie jechałyśmy: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola11.jpg[/IMG] tak się poznawała z Hugo [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola13.jpg[/IMG] (Hugo po prostu :iloveyou:) [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola16.jpg[/IMG] a tak sobie potem odpoczywała: [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola14.jpg[/IMG] :bigok: -
...no chyba, że rzeczywiście ma jakąś traumę związaną z brutalnym "oduczaniem" - małe pieski wchodzą wtedy sikać pod łóżko ([I]tu się schowam, bo ludzie się denerwują jak widzą, że siusiam)[/I], a duży pies być może próbuje się zlać na leżąco, bo wtedy jest szansa, że nikt nie zauważy... Ale to można rozważać dopiero, jak badania wykażą, że pod względem zdrowotnym wszystko jest w absolutnym porządku. A ile razy dziennie ona wychodzi na spacer - może trzeba by częściej..?
-
Ja też uważam, że w przypadku takiej dolegliwości warto zrobić podstawowe badania psu, którego przeszłości się nie zna - ale to dość typowa cecha prowincjonalnych lekarzy, że starają sobie radzić bez tego, bo zrobienie takich badań jest pewnym problemem (najczęściej pacjent po pobraniu próbki krwi sam musi ją przewieźć od miejscowego szpitala, w którym jest laboratorium). I dużo zależy właśnie od kompetencji lekarza - czy dobrze zdiagnozuje schorzenie bez badań laboratoryjnych czy nie. Oby w tym wypadku Pani Doktor się nie pomyliła!
-
Gdyby chodziło tylko o zły "nawyk" to sprawa byłaby o wiele prostsza - dorosłego psa dużo szybciej się uczy czystości w domu niż szczenię (nawet, jeśli pies był wychowany w schronisku i nigdy nie uczony czystości - a wyadoptowywałyśmy kiedyś takiego - dzięki szkoleniu kupę robił w domu jeden dzień, a siku już trzeciego dnia załapał, że robi się tylko na dworze), bo to naturalny psi odruch nie zanieczyszczania swojego "gniazda" (o ile pies jest zdrowy fizycznie i psychicznie).
-
[quote name='Belga']Czytam to i krew mnie zalewa!!! Co to za weterynarz, co stawia diagnozę na podstawię "obmacania". Przecież tej suczynie przede wszystkim trzeba natychmiast zbadać krew i mocz, a nie snuć domysły o rosołkach! Ludzie, mamy XXI wiek! Chcecie tę sukę wykończyć? Skoro nie pije, a siusia to pewnie nerki, a to można natychmiast ustalić przez biochemię krwi! Jak dojdzie do niewydolności nerek, to już nie będzie ratunku. Ja kiedyś straciłam psa właśnie przez taką "mądrą" wetkę, zresztą moją ówczesną przyjaciółkę, której niestety bezgranicznie ufałam.[/quote] No cóż, zgadzam się z Belgą - też uważam, że problem jest poważny i trzeba koniecznie zrobić suce badanie krwi i moczu (tyle, że teraz, w trakcie podawania furaginu wynik może być zakłamany :razz: - przez ile czasu ona ma mieć podawany ten lek?). Co do żarcia - to faktycznie rosół jest bardzo moczopędny - wszystkie szczeniaki, które pielęgnowałam w domu, lały po nim w ogromnych ilościach (sam ryż z marchewką i kurczakiem takich efektów nie powodował). A co do pór spacerów - np. ucząc szczeniaka, który częściej potrzebuje się wysikać, zawsze wychodzi się po jedzeniu i każdorazowo po spaniu - wtedy prawie zawsze psu chce się sikać - może warto zwrócić też na to uwagę?
-
Mały jeszcze olbrzym GUCIO - ma już dom!!!!!!!!!!
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Wieści od Gucia-BRATKA :) [I]"U nas jest tak: Bratek jest pieskiem bardzo pomocnym, jak się zorientował, że zajęciem jego Pana jest znosić drewienka na opał to sam też nosi z działkowego lasku. Potrafi samodzielnie zrobić na schodach niezły chrustnik. Czekamy na wiosnę i prace ze szpadlem :). Jest to także piesek niezwykle dobrze wychowany. Za Chiny nie wysika się i nie wykupka na obcym terenie. Nawet w czasie spacerów do lasu. Nie sika też w czasie długich wizyt na SGGW. Znosi to wszystko dzielnie i potrafi nie sikać nawet 10 godzin, ale po powrocie na własną działkę to hohoho! ;) Waży obecnie 28 kg, cały czas rośnie. Jest w nim cały czas dużo ze szczeniaka, jednak głos powoli mu się zmienia stosownie do postury. Na szczęście okazało się, że żadna dysplazja mu nie grozi, bedzie po prostu pieskiem dużym. Przez te wszystkie zimowe dni, wygląda prawie zawsze tak jak na załączonych zdjęciach :p[/I]" [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Gucio_Bratek02.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Adoptowane/Gucio_Bratek01.jpg[/IMG] :loveu: -
O ile podali w umowie swój telefon (nie wszyscy podają) to można do nich zadzwonić - musiałabym to sprawdzić podczas wizyty w schronisku. Ale osobiście wydaje mi się, że gdyby taki był powód oddania psa to oni by to po prostu powiedzieli, że sobie nie radzą z jej sikaniem (suka była u nich chyba ponad tydzień - gdyby przez tydzień lała w domu to dałaby się im we znaki) - a wg pracownika schroniska powód jej oddania wtedy był inny :roll: [SIZE=1]PS. Treść każdego swojego postu można zmienić czy poprawić wchodząc w jego edycję po kliknięciu w "edit" ;)[/SIZE]
-
[quote]to chyba po Furaginie będzie sikac jak opętana?[/quote] Nie, dlaczego? To lek bakteriobójczy - nie moczopędny. [quote name='Puchatek'] Pani Magda oceniła że Bunia ma lekko powiększony (czy stwardniały już nie pamiętam) pęcherz i zapisała jej Furagin. Poza tym z mojego opowiadania uznała że przede wszystkim to syndrom klatkowy (wyleczalny przy pomocy: w dupę - smakołyk). Będziemy stosować.[/quote] To może jednak nie wszystko na raz - najpierw leczenie i częste wychodzenie - dajmy jej szansę na wyzdrowienie, a potem wymagajmy, skoro badanie wykazało, że z pęcherzem jest coś nie tak... No i dalsze obserwacje - bo może to jednak sikanie stresowe (gdy suka się czegoś przestraszy?) Bo nawet w schronisku psy nie sikają leżąc...
-
[quote name='Puchatek']Pomyślałem trochę i doszedłem do wniosku że może masz rację. Po prostu ona nie ma nawyku zmiany miejsca po to żeby się załatwić i nie sygnalizuje bo po co. Dobrze że chociaż qoope robi na dworze. Trzeba będzie ją przyuczać jak szczeniaka. [/quote] Dokładnie tak - po niej musi być widać, że robi - to duża suka - na pewno przykuca. Trzeba ją więc intensywnie obserwować, najlepiej mając w pogotowiu coś brzęczącego (np. pęk kluczy), co będzie można rzucić w jej kierunku, jak będzie przysiadać - żeby się troszkę przestraszyła/zestresowała - wtedy zaniecha sikania i będzie można ją wyprowadzić na dwór (na dworze oczywiście nagroda za sikanie ;)). Po 1-2 dniach takiego pilnowania suka nauczy się czystości w domu. Pozdrawiam noworocznie! :bye:
-
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Ależ jestem pięknym wilczurem, prawda? :loveu: Żaden facet nie spojrzy kobiecie tak głęboko w oczy jak Huzar :iloveyou: ;) -
"Bolek" i "Tola"- sochaczewskie boksery - są już w swoich Nowych Domach!
Marka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
A tak - a fotki Toli mam ja :) [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola05.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola06.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola07.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola08.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d98/ekspo/Azorkowe/box_Tola09.jpg[/IMG] I jeszcze dobrą wiadomość: [B]Tola ma już zaklepany domek tymczasowy z rewelacyjną opieką[/B] :multi: Tak więc przyszłość naszych boksiów rysuje się całkiem nieźle :p -
niewielkie wzrostem miłe suczki w Sochaczewie- JUŻ W DOMACH!!!
Marka replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy to pisałam, ale Barbie ciągle jest w schronisku, choć to w głowie się nie mieści -mała takiej niezwykłej urody sunieczka :shake: (jest w pierwszym po lewej nowym boksie z dużym czarnym psem...)