-
Posts
4548 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnkaW
-
Do czorta z tą pogądą, kocham lato ale bez przesady, w dzień upał, wieczorem poszliśmy na błonia żeby sobie pobiegały to z nowu stada komarów nie dają żyć, żywcem człowieka i psiaki chlają. A kleszcze to straszne paskudztwo, Gizmo miał jednego w tamtym roku. Na szczęście weterynarze u nas mówią że są zdrowe, nie było przypadku choroby psów po ugryzieniu kleszcza.
-
Ogonki hihihi super i ogólnie wielkie :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz:
-
A ten maltanek na poprzedniej stronie to komu tak groźnie łapką macha 0X
-
O rany wróciliśmy, spiekota nieziemska, zamiast autobusu podstawili busa, ciasno i gorąco, Gizmo kręcił się na kolanach jak smród po gaciach. U teściowej 2 suki w końcowej fazie cieczkowej to Gizmo mało szału nie dostał, a one juz tylko zębiska na niego szczezyły. N a szczęście nie gryzą. W drodze powrotnej Gizmo odmówił posłuszeństwa i połozył się na asfalcie, musiałam go nieść na przystanek. Calusieńki czas nie wypił ani kropelki wody, podstawiałam mu to uciekał, musiałam go chłodzić zewnętrznie :evilbat: teraz śpi jak zabity. Cieszę się że sędzia jest ok, może jeszcze mi się uda zgłosić go na tą wystawę :-?
-
Czy znacie takiego sędziego Janusz Opara. Ma sędziować grzywki w Warszawie?
-
Niestety Sylwester przepadł, :x data sama się ustawiła i juz jest ok. Zaraz jedziemy na wieś a tam stado psów, mam nadzieje że nie będzie spięć.
-
Czy ktoś coś wie jak sędziuje pan Janusz Opara, mam jechać z grzywaczem?
-
Jejku komputer mi nawala. :cry: Najpierw się nie chciał właczyć, teraz pokazuje 31.12.2001 r. godz.23.20, chyba muszę się na sylwestra szykować :lol: I na dodatek strony z dgm mi uciekają, raz są raz ich nie ma :evilbat:
-
Hihihi Lisa zwiała Inspektorowi i udaje zabawkę na karuzeli :lol: :lol: Dziewczyna chce się tochę zabawić, a co. A szczury :o to straszne ekspresuwy, tylko smigają, ble.
-
Karka Gizmola w życiu nie dogonie bo on już jak gorzka czekolada, a kwaśne mleko było :lol: ale już wypite :cry:
-
Oj jojoj moje plecki, a opalałam brzuszek, nie wiem jak to się stało. Psy mimo gorąca wyszalały sie za wszystkie czasy, co chwile były doprowadzane do bajora gdzie mogły sie schłodzić. Było super, ale jestem wykończona. i zaraz idę spać. [b]Agnieszka[/b] Pusia w szelkach wygląda wspaniale, i niech jej dobrze służą.
-
Tomaszek ty mi tu na Stalową nie najeżdżaj tylko spójrz na tą marną mieścinę NISKO 0X. Może się i wywodzi od was ale jak teraz wygląga. I jeszcze żyjemy.
-
Pies mnie przyprowadzi. Tomeczku to tak z przyzwyczajenia. Siostra ma syna Tomusia /17 lat/ i jeszcze czasami wołam Tomaszek bo mi się "Noce i dni" przypominają. Ale jak nie chcesz to będę mówić TOMEK. Do Krakowa nie jadę, planuję Warszawę, ale jeszcze nie dostałam rodowodu i klapa. Już dzowniłam do ZG, i mówili że przyśpieszą.
-
[color=red]Wielkie dzieki za wspaniałą zabawę. Jest super.[/color] :lol: :lol:
-
Tomuś nic sie nie bój, żarełka będzie pod dostatkiem. A mojego serdelka nie dam zgrilować :evilbat: nawet po litrze.
-
My tez mieliśmy dzisiaj ruchliwy dzień. Najpierw opalanko i leniuchowanie, Gizmo zajął się Timonem /świnka morską/ którą też zabraliśmy, ale po 2 godz. był juz znudzony i oczywiście nawiał. Na szczęście niedaleko i zaraz wrócił. Później obiadek w domku, chwila odpoczynku w chłodku i spowrotem na błonia z siostą i jej psem. Szaleństwom po wodzie, bajorach nie było końca. Nawet nie przypuszczałam że tak lubi wodę. Wcześniej zawsze omijał ją szerokim łukiem :evilbat: I jutro znowu i tylko z grilem i wódeczką ale na cały dzień.
-
O rany jakie piękne rysunki, oglądałam z zapartym tchem. [b]mrówka[/b] jak ty mówisz że nie umiesz ale lubisz, to jesteś cygan :wink: terierek i amstaf sa prześliczne. A nie ma ktoś narysowanego jakiegoś łysego grzywacza? :oops:
-
Gdzie mozna znaleźć taką ekipę sprzątającą? przydałaby mi się? :-? A gdzie pół litra i śledź? :evilbat: chyba że będzie później podane. :lol: :lol:
-
Śpiochy wstawać. Słońce pięknie grzeje, ja czekam aż skończy się prać i znikamy na błonia. Ciekawe czy mi znowu psiur nawieje, choć ostatnio się poprawił bo sezon cieczkowy chwilowo sie zakończył.
-
A co, nie mam ogródka to pójdę się opalać na błonia.
-
No to sie teraz będzie działo :o
-
Eclersiku ale ci dobrze, ogródeczek lenistwo, a my byliśmy w odwiedzinach z życzeniami u mamusi, ale niestety też w mieszkanku. Ale za to ja mam jutro wolne i do pracy idę dopiero w poniedziałek. :lol:
-
Nerwowy ten towarzysz komisarz. :-? A ktos tu pisał że słudziudki jak miodzio. :wink:
-
No to czekamy :smokin: :drinka:
-
charciki włoskie są super, widziałam takiego na wystawie, miałam wrażenie że jak mocniej powieje to go zdmuchnie. Takie słodziutkie i zdrabne chucherko :lol: