Jump to content
Dogomania

Magdalena1

Members
  • Posts

    776
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdalena1

  1. Polna ja i znajoma też jedziemy pociągiem w piątek ;) jedziemy z warszawy o 7,więc w katowicach będziemy o 9.40. z dworca to nie jest daleko. podobno tramwajem raptem przystanek :p
  2. dziękujemy Dominisiu :p wyściskam na pewno :loveu:
  3. Miło,że pytasz :p Szczerze Sonia przez tydzień po operacji dobrze się nie czuła, choroba dawała się we znaki. Teraz z ręką na sercu mówię : Sonia zdrowa jak ryba :cool3: zachowuje się jak mały szczeniak :lol: rana po operacji cudownie wręcz się goiła,nie ma żadnych niechcianych skutków.. Jednym słowem : udało się :loveu: dziękuję za trzymanie kciuków za moją króweczke kochaną :p
  4. Edytko jak już mówiłam Hatti cudowny :multi: ogromne gratulacje.niech się zdrowo chowa. Na pewno wyrośnie z niego piękny championik :loveu:
  5. [B]JASMIN[/B] to naprawdę zależy tylko od tego w czym się dobrze czujesz ;) ale jeśli ja bym miała coś podpowiedzieć to bym np spróbowała cała na czarno.. będzie ciekawie wyglądało z rudzielcem :razz:
  6. już chyba lepiej. dziękuję za słowa otuchy. Jeszcze w nocy wymiotowała raz(choć nie powinna,bo dostała zastrzyk przeciw wymiotowm nawet ). Rano troszkę serka zjadła i jak narazie(odpukać) nic się nie dzieje. Wyszło na to,że to co się z nią dzieję,to jak się zachowej to wynik początku ropomacicza,strucia organizmu.. Mimo,że wszystko już wycietę to organizm sam musi się jeszcze przestawić,że choroby już nie ma, musi sam się oswoić ;) wychodzi na to,że ta operacja to był wielki fart dla jej zdrowia.. przedłużyliśmy jej życie o parę lat.. cieszę się,że mamy to za sobą i walę w pierś,że tak późno decyzja o kastarcji zapadła.
  7. [quote name='marlena924'][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/264/23nt.jpg[/IMG][/quote] mam ten sam obrazek yoreczka nad łóżkiem :loveu: hmmm,teraz tylko tak patrzę,że mimo wszystko chyba większy i ta czarna ramka węższa ;) ale zdjęcie to samo..
  8. cudowne zdjęcia.. jeszcze..nigdy dość :loveu:
  9. Magdalena1

    Gdańsk luty 2006

    zdjęcia śliczne :p świetne oko fotografa a ja osobiście dziękuję za yoreczki :loveu:
  10. iiiiii bosko jest nawet Pani Anetka z Magiciem (yorkiem ;) ) [B]dziękuuujeeemy :loveu: [/B]
  11. [B]Moni![/B] dzieciaczki cudowne,a miniak prześliczny :loveu: co do Sonusi..uwierz mi to nie jest mój pierwszy wet :shake: ja już ich nie zliczę.. ona od środy praktycznie nie je,cały czas wymiotuje..eeech. choć ciałem widać,że już wszystko wporządku,samopoczucie też już dobzie,tylko te wymioty. chyba naprawdę zaraziła się ode mnie,a po operacji łatwiej łapie choróbska :shake: znów jest u weta,a ja tu tkwię w nerwach.. lekarz (tam jest paru,nawet w tej jednej klinice ;) ) stwierdził,ze dobrze zostawic niunie na kroplówce dożylnej.. odbiór przed 22. eeech. znów czekam. moja,stara,chora króweczka :placz:
  12. dziękuję [B]Elitesse[/B] z całego serduszka :oops:
  13. ładnie proszę o yoreczki :oops: chcę się upewnić co do stawki.. bo pewnie nikt się nie orientuje jak poszło tym terrierkom :p
  14. dziś Króweczka też nie za dobrze się czuła :shake: wymiotowała naście razy zaledwie przez pare godzin. U weta dostała kroplówkę,miała 40 stopni gorączki. Lekarzowi wydaje się,że to jakaś paskudna infekcja gardła,a że sunia po operacji to osłabiona i łatwo złapała.. ech pewnie ode mnie złapała :-( naszczęście,teraz już lepiej..dziś ma nie jeść,ale wraca do zdrowia,bo sama szuka jak opetana miski :p mam nadzieję,że już teraz będzie coraz lepiej :loveu: [B]Moni![/B] a gdzie zdjęcia maluszków ?? :loveu:
  15. hmm czy normalny? ja tam sie nie znam.więc dużo powiedzieć nie mogę, ale żadna moja suka tak nie robiła i nie robi.
  16. [B]Moni! [/B]bosko,czekamy na zdjęcia maluszków :loveu: a Krówcia..och,trochę źle się czuje jeszcze..wczoraj jechałam z nią jeszcze po zastrzyki przeciwbólowe,bo nie za dobrze wyglądała :shake: dziś o niebo lepiej. Za to wczoraj zbyt łapczywie zjadła jedzonko i dziś wymiotuje już nasty raz.Ech musiała fatalnie znieść narkozę. no nic,trzeba będzie się jeszcze przegłodzić.och ta moja stara króweczka.
  17. [B]Moni! [/B]nio i jak przyszła mamusia :cool3: tak,jak obiecałam wróciłam z roboty,zmęczona,ale wkleję trochę zdjęc Sonelli. a to moja Sonusia vel krówka lub Sonella Panderson :lol: bo to prawdziwa blondynka ;) choć w rudej skórze najpierw ulubione zajęcie :cool3: [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/8067/zmnsonia6vh.jpg[/IMG] teraz z profilu :cool3: [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/7317/zmnsonia20pf.jpg[/IMG] a teraz cudowny uśmiech :cool3: nei patrzcie tylko na ten kamień :lol: i tak już jest zdjęty,a do tego i tak nei było źle jak na 10latka.. ale uśmiech pwalający prawda? [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/4474/zmnsonia34kd.jpg[/IMG] no i na koniec buziak z wyskoku od dziewczynek dla cioteczki Sonieczki :p [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5400/zmnbuziak0dq.jpg[/IMG] jak Wam się nie znudzi to powklejam później więcej foteczek Sonelli buziaczek i jeszcze raz dziękuję za tzrymanie kciuków,pomogły :loveu:
  18. Magdalena1

    Narkoza

    [B]Nikusiu[/B] ja z Toyeczką gdy wyrywałam kiełka również się bałam (przecież waży 1.60).. U mnie raczej nie było propozycji wyboru narkozy.. ale z tego co przeyżyłam,była to ta pierwsza, której Ty piszesz. pieskowi podali narkozę,zaraz przynieśli by zasnęła spokojnei na moich rękach..zabrali jak zansęła na wyrwanie ząbka..i po chwili byłam z nią jak ją wybudzali... szybko i bezboleśnie..choć fakt,że na drugi dzień jeszcze się obijała o ściany :lol: ..chdziła jak pijana..ale nie ma żadnych skutków ubocznych... wszystko poszło tak jak miało być ;) nie martw się,Tobie też pójdzie wszystko super i szybciutko :loveu:
  19. [B]coztego[/B] co mi po głowie,skoro i tak jej nie używam :cool3: przeciez hoduję yorki,a one non stop w kubrakach na papiloty chodzą,a o collie nie pomyślałam by jej kubrak uszyć :lol: mako,jak dobrze,że mam Was :lol: dziękuję [B]coztego :loveu: [/B]
  20. jeeeej,będą dzidzie :cool3: ale fajnie,ucałuj mamusię ode mnie :loveu: ftki biecuję mojej kroweczki,ale jak wrócę z pracy,zaraz wychodzę,więc nie zdążę teraz. a co d Sonusi..hmm..raz w nocy zwymiotowała,ale to przez narkozę..teraz jest dobrze..wyleguje się na mym łóżku, w tym okropnym kołnierzu,który ewidentnie jej przeszkadza.. no cóż musi troszkę pochodzić tak by szybciej się wszystko zagoiło.
  21. a więc.zaraz wychodzę do pracy,ale chcę się pochwalić,że z krówką już lepiej..w nocy raz zwymiotowałam,ale podono to normalne po narkzie,tzn zdarza się. teraz wyleguje się w kołnierzu na moim łóżku..Mam tylko pewne obawy,jest to collie,więc szyję ma grubszą od głowy.. i ten kołnierz jej się zsuwa..na pewno jej nie wygodnie,a do tego trudno porusza się,może znacie jakieś patenty. co do kastracji,ja zawsze byłam jak najbardziej za.. Mam jeszcze dwa yoreczki. I tu jest mój problem. jestem za sterylką,ponieważ jedna strasza,ma już 7 lat i więcej rozmnażana nie będzie,druga jej córeczka(która została w hodowli,z czystej miłości ;) ) nie nadaje się na rozmnażanie gdyż jest za malutka(1.60kg). Naprawdę,jestem jak najbardziej za kastracją,ale wysterylizowane yorki mogę na palcac policzyć(które znam) :( mało osób ryzykuje taką operacją przy tak małym ciałeczku. i co mam robić :-(
  22. och juz lepiej,w kochanym domciu odpoczywa :p troszkę źle narkozę znosiła,ale już dobzie. przebudziła się,jednak dłużej,przez nadmiar tłuszczyku będzie do siebie dochodzić. och,jak dobrze,że już ze mna.. później wpadnę by opowiedzieć dokładniej jak było i pkazać moją króweczkę :p buziaki :loveu:
  23. już w domciu.. Niestety Sonusia też ma troszkę tłuszyczyku,ale do tego jest trochę duża jak na collie :roll: nie było sensu trzymać dłużej w klinice,teraz odpoczywa sobie obok mnie.. dziękuję za trzymanie kciuków,zmykam do niej :loveu:
  24. dziękuję [B]coztego [/B]siedzę tu i mam łzy w oczach. matko ile tu nerwów...
  25. trzymajcie kciuki za moją krówkę Sonię..dziś ma operację..kastrujemy ją,gdyz były poważne zmiany patolgiczne..Sonia ma 10 lat.dlatgeo tak się obawiam..:placz: Często tu zaglądam ale mało piszę. prosze tzrymajcie za Sonie kciuki.
×
×
  • Create New...