Taaaaak :evil:
Sama na zadupiu, dookoła ani żywej duszy, chyba że się sąsiad wprowadzi na Święta, 10 godzin w robocie, a psy same, jak wrócę o 19-20 to się może nimi zajmę jak będę miała siłę, przecież ich jest tylko szósteczka :roll:
A w międzyczasie wystawka w Rzeszowie, kto mi pomoże???
A mój chyba na weekendy nie będzie za bardzo wracał, bo będzie miał 10 godzin drogi do domku :(
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :nerwy:
chyba nie dam rady się nastawić pozytywnie, nie mówię mu o tym, ale jestem załamana :bigcry: :bigcry: :bigcry: