Olivka i Malawaszka - gratuluję planów :) i życzę jak najszybszej i szczęśliwej ich realizacji
Ja budowałam dom rok, ale to były chyba najcięższe chwile w moim życiu, taka kumulacja stresu, że szkoda gadać :(
Ale warto było to przeżyć :D
Mi basen też by się przydał, hi hi
Ale kto go wykopie?
Też mam obok kawałek terenu przylegający do rzeki, który chcielibyśmy dokupić, za kilka lat może będzie taka szansa :)
Ola - świetnie, że już jesteś z nami całuski dla Besi