Mój się broni rękami i nogami. Ale obiecał mi, że dzisiaj wypierze :P Unisia.
Liczę na to, bo czarnuszek ma tak dużo włosa na łapkach, że doczyścić go to naprawdę horror.
A Berry wariatka przychodzi cała wytaplana w błocie, nawet grzbiet i mordkę ma brudną. Szczególnie, jak wyjdzie na spacer z Lambikiem.