-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jura
-
[quote name='INA'] Oj jak to dobrze, że Dolcia te warzywka jada o co by było gdyby była takim niejadkiem jak Vigo:???: :shake:[/quote] Nic by nie było. Szybciej by się"wysuszyła". A Fredziak to jakaś wyrodna matka. Będąc dojną, niczym się nie opiekowała.
-
[quote name='INA'] [B]Jura [/B]- Ty sobie żałujesz jedzonka:crazyeye: - no jestem ciekawa jakie spodnie zaplanowałaś na minionego Sylwka -chyba dzieciece pantalomki;)[/quote] Takie, co nie miały się opinać na pupie jak leginsy :p
-
Dogo mi tak muli, ze zapomniałam wyrazić radość z postępów leczenia w paszczy Ludwisia :multi: A jeżeli chodzi o obtłuczenia samochodu, to chyba nigdy bym się nie zdecydował na posiadanie całkiem nowego samochodu. Jak taki porysują to dopiro musi bardzo boleć. A w satrym dobrym samochodzie to można przeboleć i ślady po ataku wściekłej szambiarki, i blizny po manewrach, jakiejś wołowej :angryy:.
-
[quote name='Ali26762'][B]Ibolya[/B], wróciłaś już z Sadyby?[/quote] Ibolya, byłaś na naszym terenie?
-
[B]Borsaf[/B], Ty wiesz wszystko :crazyeye:. Nawet jaka u nas pogoda. A jak przeczytałam o tej gradacji gnieźnieskich atrakcji to umarłam ze śmiechu.
-
[quote name='Wind'] Gdy wybieram sie gdzies w dluzsza podroz autem, to Majut nie dostaje jest od 24 godzin ... I zyje ... [/quote] Fredzia tez by przeżyła coś takiego, gorzej ze mną. Zamęczyła by mnie. Ona w kwestii żarcia jest nadzwyczaj dokładna - niech ja tylko przegapię czas obiadku, zaraz mi o tym przypomni. A że na głodnego można żyć przekonuję się sama ostatnio. Po tym, jak w sylwestra w zaplanowanych spodniach nie wyglądałam planowo korzytnie, nieco poskramaim swój rozbuchany apetyt :p
-
[B]Niedźwiedzico,[/B] obejrzałam filmik i jestem pod wrażeniem. [B]Sirion[/B], może tych jedwabnych bluzek w lumpexach nie ma, bo Lorenzo z tego filmiku wszystkie wykupił ;) Ja w ogóle nie umiem polować w lumpexach. Przede wszystkim dlatego że w niektórych, ale kiedyś we wszystkich, unosi się specyficzny zapaszek, który mnie po prostu zatyka. Po za tym brak mi pewnie cierpliwości. Futerał na Regonika cud-miód. [B]Borsaf[/B], jak będziesz szła z Regonem odzianym w ten ciuszek, każdy się obejrzy :evil_lol:. Ale nie powiem, przydałoby się coś takiego naszemu znajomemu bokserkowi, który podobno ma problemy z nerkami. Jego pańcia robi mu ubranka sama, chociaż w dziedzinie rękodzieła to nie jest najbardziej uzdolniona. Pies wygląda :roll: :p. A Fredzi to przydałby się kombinezonek z nogawkami (Misia ma taki), aby mniej się błocić na weekendowych spacerkach po polach. Ale sąsiedzi mieliby ubaw. (Chociaż chyba, jak widzą w jakim stanie wracamy, to też mają niezły powód do radości)
-
[B]Zach[/B], strasznie współczuję i trzymam kciuki. Czy ten przyszły czwartek jest jutro, czy dopiero za tydzień? [B] Coztego[/B], z tej Malizny to twarda sztuka.:lol:
-
[B]Elu[/B], jaka ta Koka całuśna. Niech jej będzie dobrze w nowym domku. [B]Nitencja[/B], do wesela (kolejnego Alexowego) się zagoi. [B]Wind,[/B] nie napisałaś, czy majutek był sam w domu ;).
-
[quote name='coztego'] I światowe piłeczki ;) [IMG]http://images4.fotosik.pl/283/0d4be72974c431e6.jpg[/IMG][/quote] Coztego, cos nas tu oszukujesz. Światowe to jednak inny kolor miały :evil_lol:
-
[quote name='Gosia_i_Luka'] Z aktualności czarno-białych: Czarnego od wczoraj niet.[/quote] Za to u mnie pod blokiem wa czarno-białe. Na szczęście nie na nas czekały, ale niedługo :p. Może już im poprzyczepiać te karteczki o schronisku?:cool1:
-
[quote name='Wind'] Mnie jedynie szokuja ceny ... kiecka na jedno wyjscie w granicach 1.200 - 5.000 EURO, czy to nie przesada? :crazyeye: [/quote] Zależy od wyjścia;)
-
:multi:[quote name='Flaire'] Lotka zaczyna ostatnio ćwiczyć całkiem ładnie, dzisiaj nawet zostałyśmy pochwalone! :oops: [/quote] Brawo Locia! A jak poszło Wańce? [quote name='Flaire'] A w ogóle, to taki trening stanowi świetną motywację, by wyjść z psem w taką pogodę[/quote] Nawet się wydaje, że prawie wcale nie pada :evil_lol:. [B] Gosia[/B], a może jeszcze wypróbuj te cuda, które mają tłumić zapach cieczkowy. Ja zawsze je aplikuję cięknącej Fredzi. Nigdy nie byłam przekonana o ich skutecznoci, ale faktem jest, że nigdy sucz nie miała wiernego adoratora oczekującego pod klatką.
-
Głupich ludzi nie brakuje. Dzisiaj dowiedziałam się, że na naszej zapasowej "łączce" (chodzimy tam, jak mi się znudzi ta którą odwiedzamy codzień rano) jaksą kobieta karmi swojegp psa kośćmi i na dodatek chce uraczyć nimi inne psy, nie zwracając uwagi na protesty ich właścicieli. Na szczęscie niespotkałyśmy ani jej, ani resztek po uczcie. Po za tym chyba zwiątpiłam, ze Frdzia będzie biegać za piłkami dla samej przyjemności biegania za nimi. Kupiłam takie, które wydawały się szczytem jej marzeń, ale jej chodzi o to, aby je dziamgać. Ja mogę się bawić piłeczką...
-
My mamy plastikowy kaganiec, chyba taki sam jaki ma Misia, i jestem z niego bardzo zadowolona. Łatwo się zakłada, myje i nie łamie nóg. BTW Co ten Leon robił ze swoim, bo Fredzia też swojego nie oszczędza - porafiła (i nadal potafi, tylko nie ma okazji do wykazywania sie tą umiejtnością) nagarniać kagańcem znalezione żarełko :mad:). Kaganiec "lekarski" na pewno nie nadaje sie na gorące dni. Lepiej więc przyzwyczaić psa od razu do takiego, który mógłby nosić w każdych okolicznościach. Skórzany kaganiec miął kiedys znajomy bokser. Kiedyś po zmoknięciu i wyschnięciu trudno było przywrócić kagańcowi jego właściwy kształt. Fredzia pierwszy raz miała kaganiec, kiedy pierwszy raz jechała autobusem. Podróż była na tyle emocjonująca, że posiadanie czegoś dodatkowego na dziobie umknęło jej uwadze. Wtedy była jednak młodsza od Shaggiego.
-
[quote name='Anisha']Uwielbiam polskie prawo... :angryy: Za poszczucie psem, który może okaleczyć na całe życie - 100 zł,[/quote] [B]Anisha[/B], to za poszczucie psem. Jeżeli jego skutkiem byłoby okaleczenie na całe życie, byłaby inna stawka. Wtedy sprawa podlegałaby pod inny sąd, cywilny (?), a nie grodzki. Kto mądrzejszy w sprawie prawa, niech sprostuje, jeśli bzdurzę. [B]INA[/B], dzielna byłaś. :loveu: Niestety teraz chyba musisz nosić ze soba na spacery kaganiec i "wytrenować" sobie (łatwo pisać), że w takich sytuacjach (oby ich nie było), jeśli tylko to możliwe uciekać tam, gdzie są ludzie.
-
[quote name='rita60']mysle,ze Nitencja ma racje,pojdziesz na komende,spisza zeznania potem pogroza s...... paluszkiem i na tym koniec. [/quote] Nie znam się i nie wiem, czy w świetle prawa może być inaczej. Może jednak i to faceta ostudzi. [B]INA[/B] nie poddawaj się!
-
[B]INA[/B], tak jak i pozostali jestem bardzo poruszonam tym, co Was spotkało. Jesteśmy z Tobą. BTW może Twoje wcześniejsze posty na dogo, opisujące zachowanie tego człowieka, mogą być jakimś dowodem. Bądź dzielna :thumbs:
-
Ja stosowałam "odstraszacz w sprayu" i zadziałał (z wyjątkiem ochrony jednego sosnowego stolika) , a mój pies przeżył. Oczywiście zawsze może się zdarzyć, że pies na coś alergicznie zareaguje. [B]Wika[/B], np. mebli się nie schowa, a szczeniaki mają rozmaite pomysły, niezależnie od tego ile zabawek im zaoferujesz.
-
[B]Bosafku[/B], mądra z Ciebie kobieta :loveu: [SIZE=1](chociaż straszny merkantylizm z Ciebie wyłazi ;), bo przecie w tej izbie służyłas tez porządkowi spolecznemu :haha:).[/SIZE] [B]Coztego[/B], nie :p tylko :multi: [B]Jovanna[/B] ma rację, śpiący dzień i to najbardziej widać po moim psie, który się tylko poniewiera po podłodze, z przerwą na wyjście. Spacerek był zresztą bardzo przyjemny, bo spotkałyśmy małą kundliczkę, która Fredzię rozkręciła, ale gdzie tam Fredzi do tej małej kluski dynamitu.
-
[quote name='Mokka']A może nieświeże warzywka zapodałaś? ;)[/quote] Cóż za niecne posądzenie:mad:.
-
[B]Filla[/B], zazdraszczam wystrzałowego sylwestra. Mamusia z małymi rotkami :loveu:. Niech się glutki dobrze chowają. Nie skąp nam relacji :modla: [B]Kardusia[/B], dobrze wiem, o czym piszesz :p. Niestety ja skutecznego sposobu szybkiego rozwiązania nie mam. Dieta polecana przez Flaire niestety kompletnie rozregulowała Fredzi układ trawienny (psa o żelaznym żoładku :diabloti:) i po prostu stosuję ŻP.
-
:BIG:Psinkowych stu latek dla Hugusia. :new-bday:
-
Dzień dobry! Wstaje pierwszy dzień nowego roku, a więc dobrych snów imprezowicze. Jakby mi się w normalny dzień przydarzyło o tej porze pisać na dogo, to, dumna jak paw, zrobiłabym kawki, ale dzisiaj to raczej okryję śpiących kołderką. [B]Zadziorny[/B], ale masz wyzwanie w tym pierwszym dniu. Trzymaj się
-
[SIZE=5][B]Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla wszystkich. [/B][SIZE=2]Rita, gratki za wstrzelenie się w czas:00:00 [/SIZE] [/SIZE]