-
Posts
121 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olgierd
-
[quote name='MB']Moi drodzy, nie zalozylem tego tematu, aby tlumaczyc rzeczy oczywiste, np. dlaczego takie prawo jest potrzebne. Bo jak go nie bedzie, to ktos znowu wymysli, ze jakies tam rasy trzeba wytepic.[/quote] No popatrz, a dla mnie to właśnie nie jest takie oczywiste; nie ma potrzeby wydawać ustawy na każdy temat. [quote name='MB']Poza tym wspominalem tez, ze przyjmujemy uwagi konstruktywne, a nie negacje (chocby nie wiem jak sluszne), dla samej negacji. [/quote] Nie dla negacji tylko zwrócenia uwagi na fakt, iż zaproponowane przepisy są drakońskie, sprzeczne z konstytucją, nielogiczne i nieprecyzyjne. Jak znajdę chwilkę to podczytam wersję po poprawkach i coś napiszę, aczkolwiek tylko w celu złagodzenia tych wymysłów - bo pod projektem takiej ustawy nigdy się nie podpiszę. [quote name='MB']Zreszta nalezy tez wiedziec, ze obywatelski projekt ustawy nie jest przyjmowany w calej swojej literze, tylko tyle ze sejm ma sie nim zajac. [/quote] Tzw. "wywoływanie wilka z lasu", przy czym ja wolę, żeby sejm się zajmował poważniejszymi sprawami a nie tematem zastępczym. Szczególnie jeśli projektodawcy chcą dokręcić śrubę właścicielom psów. [quote name='MB']Jest defnicja ras trudnych - ich liste ustala MSWiA po akceptacji przez ZK. To bardzo jasna definicja. [/quote] Po pierwsze słowa na ten temat nie ma w projekcie. Po drugie MSWiA może ustalać listę ras a nie definiować przez wymienienie listy. Po trzecie nawet jeśli w projekcie będzie delegacja to proponuję zapoznać się z art. 92 ust. 1 konstytucji. [quote name='MB']Olgierd nie popierasz tego projektu, ale sadzac po Twoim obrazku, Twoj pies moze sie znalezc predzej czy pozniej na jakiejs liscie, ktorej wizja narodzi sie w takiej czy innej rzadowej czy poselskiej glowie. I dlatego musimy sformulowac lepsze, sprawiedliwe prawo i je przynajmniej sprobowac przeforsowac.[/quote] Sądząc po projekcie jego twórcy nie przewidują funkcjonowania innych piesków niż obszczymurki - cała reszta albo w domu, albo w kojcu, a poza tym zadrutowana kagańcami. W głębokim poważaniu mają też zasady państwa prawnego, prawo własności, kodeks postępowania administracyjnego - liczy się tryb doraźny itd. Sądząc po obrazku owczarek belgijski lubi ruch i nie da się go ani schować ani zadrutować. JEŚLI TAKIE PRAWO MIAŁOBY OBOWIĄZYWAĆ W POLSCE, WOLAŁBYM UŚPIĆ MOJEGO PSA.
-
Ogólnie to jest drakoński przepis, młyn na wodę biurokracji: ekspresowe postępowanie administracyjne (1 dzień na złożenie wniosku, 7 dni na odwołanie), brak skutków prawnych nieodnowienia licencji na psa (rokrocznie!), ograniczenia w trzymaniu psów "trudnych" przy braku wyjaśnienia co to za rasy, przezabawny art. 3, wg. którego właściciel będzie poinformowany (o czym? - o decyzji?) na 10 dni przed jej wydaniem - troszk mi to przypomina przepis w jakimś mieście w USA gdzie o pożarze trzeba informować na 2 godziny przed jego wybuchem) - tyle i więcej od strony formalnej. Niejasne obowiązki właściciela, kuriozalny przepis o polach golfowych (wygląda to tak jakby autorowi jakiś pies zjadł piłeczki golfowe - ale już np. na pole do krykieta proszę bardzo? ;-) zakaz wejścia z psem do parku (sic!) i na obiekty sportowe - z wyłączeniem oczywiście sławetnych acz nierealnych "stref dla piesków" - oraz inne dziwaczne zakazy (pies nie będzie gonił samochodów). Pies niebezpieczny (art. 5) zawsze albo w domu albo w kojcu - to jest normalnie kosmos - konfiskata piesków - następny kosmos - już o zakazie uczestniczenia w walkach nie wspomnę (chodziło chyba o zakaz wystawiania piesków w walkach a nie uczestnictwo - ale w takim haosie trudno to ocenić...). Tyle w kwestii merytorycznej. Jak dla mnie efekt wesołej twórczości przeciwników psów.
-
Pokusiłem się o skrupulatne przeczytanie projektu ustawy. IMHO opisówka na stronie lepsza od samego projektu, do którego mam parę zasadniczych uwag. Podstawowe zastrzeżenia: - niejasny jak dla mnie zakres obowiązków z par. 2 pkt 3 (dotyczy także psów na terenie mojej posesji? że niby nie wolno mu gonić za autami przez płot?) oraz brak sankcji za naruszenia, - bardzo szeroki katalog miejsc, gdzie pies nie ma wstępu (ścieżki???), - kompletnie niejasny art. 3 - o czym ma być ta decyzja? - dziwaczny system licencji, w dodatku bez słowa o tym co będzie jeśli licencja nie zostanie odnowiona (art. 7), do tego carskie przepisy w art. 9 (JEDEN dzień na takie czynności?! tego nawet za komuny nie było!), - co to znaczy "skonfiskować" w art. 13, jak ma się to do konstytucyjnych przepisów o własności, do tego przesłanki konfiskaty są troszkę idem per idem, - art. 8 (? - nieprawidłowe oznaczenie w rozdziale 11) mówi o "rasach trudnych" bez definicji tychże, o tyle dziwne, że projekt pełen jest innych, mniej potrzebnych definicji, pkt 8 w tym przepisie to granda całkowita (7 dni na odwołanie, obciążenie dowodami właściciela psa, który ma udowodnić nie wiadomo co!), - art. 17 - ROTFL, - art. 18 pkt 2 - "uczestniczy"? a przyglądać się wolno - bo w walkach uczestniczyć mogą po prostu psy. Ogólnie projekt mocno dyskusyjny, żeby nie powiedzieć ocierający się o bubel. Nie popieram. Pomijam fakt, że projekt został sporządzony wbrew wszelkim zasadom legislacji.
-
[quote name='AG']Aha, czyli zdaje się odwrotnie niż my tu postulujemy :-?[/quote] I bardzo dobrze, bo to głupi podatek jest (podobnie jak np. od wdów i sierot). Metody "na podatek" nie da się zastosować jako środek przymusu wobec krnąbrnych właścicieli psów - ostateczność to uchylenie się od obowiązku lub nawet wywalenie psa w krzaki. Taki nowoczesny hycel nie zda się na wiele - choćby dlatego, że masa właścicieli psów nie jest zainteresowana nawet odbiorem ich "cudownie odnalezionego" pieska ze schroniska. Toteż nawet wypuszczenie patroli na miasto i wyłapywanie szwendających się czworonogów chyba na niewiele się zda.
-
Na marginesie chciałem dodać, że ponoć zamiary ew. koalicji rządowej obejmują zniesienie podatku od posiadania psów. Gminy i tak mają większe kłopoty z ewidencją i ściąganiem (a w zasadzie nie mają problemu bo nie ściągają), a dochodów z tego tyle co kot napłakał. Pomysł z drastycznym podwyższeniem podatków tylko po to, aby go obniżyć dla właścicieli wysterylizowanych psów jest nieracjonalny zarówno z punktu widzenia ekonomicznego (celem opodatkowania jest uzyskanie przychodu a nie zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek - przynajmniej tak powinno być), poza tym zgodnie z art. 14 pkt 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych wysokość tego podatku nie może przekraczać 51,91 złotych rocznie.
-
[quote name='Robull']A mieliśmy prawo zabawić się w Stwórcę i wyjmując z jednej rasy [i]żebro[/i], z innej zęby… ulepić pita???[/quote] Nie wiem czy mieliśmy prawo - nie widzę w tym większego sensu bo mi się pite nie podobają - ale stało się, psy istnieją. Hmm chociaż - może nawet w ten sposób jakoś do mnie docierasz - może faktycznie czas na jakiś eugeniczny trick: skoro były mamuty i nie ma mamutów, były kiwi i nie ma kiwi...
-
[quote name='Robull']Olgierd, muszę przyznać, że coraz bardziej podobają mi się Twoje wypowiedzi :P[/quote] Robull, bo popadnę w samouwielbienie ;-) A na poważnie - chodzi mi o to, że: 1) nie mamy prawa decydować o tym jakie zwierzęta chodzą po świecie, 2) nie podobają mi się te różne pity i inne bulle 3) pomimo tego co w pkt 2) nie chcę nikomu odmawiać prawa do ich posiadania, pod warunkiem, że potrafi przypilnować psa, 4) mamy wolność słowa, głoszenia poglądów, wyrażania ocen, krytykowania, postulowania (to taka uwaga natury ogólnej - szczególnie dla obruszających się...)
-
[quote name='Mrzewinska']A ze ja przez niektorych zostalam odsadzona od czci, wiary i fachowosci? To sie wlicza zawsze w koszty, przywyklam.Zofia[/quote] Zofio, na tym polega tzw. "publiczna debata". Zabierając głos na kontrowersyjny temat - i głosząc bądź co bądź dość kontrowersyjne poglądy - zawsze od kogoś zbierzesz po głowie. Ja się z Tobą w 98% zgadzam, polemizuję z "wygaszaniem" ras - tych samych ras, które mi się nie podobają i uważam (podobnie jak Mareczek), że świat nic by nie stracił gdyby stworzenia jak pit nie chodziły po świecie - o ile dobrze Ciebie rozumiem (programu nie widziałem a w stugębną plotkę niosącą, że "Zofia chce psy wytępić" nie wierzę ;-))) Zofio - a gdybyś była Noem - zaprosiłabyś pity na Arkę? Być może wówczas był czas, Noe o ile pamiętam działał na zlecenie Wszechmogącego - ludzie nie mogą sobie uzurpować tych samych praw.[/url]
-
[quote name='Vectra']atakuja nadal no ale one w genach PITBULA nie maja wiec prawo ich nie obowiazuje[/quote] Obowiązuje i dlatego masz prawo domagać się porządku i sprawiedliwości - wszelkie przepisy do tego niezbędne są, jest od tego policja i straż miejska, są odszkodowania etc. Obecne prawo nie jest wymierzone w żadne psie rasy - lecz po prostu we właścicieli psów, którzy nie chcą dawać sobie z nimi rady. IMHO mamy dobre prawo tylko społeczeństwo woli krzyczeć zamiast działać.[/b]
-
Eksterminacja pitów i innych psów niepodobnych do psów nic nie da, po wystraszeniu społeczeństwa bullowatymi przyjdzie czas na inne pieski. Mój łebek nie przypomina ani pita ani Szarika, mało kto wie co to malinois - a jednak niekiedy budzimy popłoch wśród narodu. Niedawno sąsiadka moich starych stwierdziła, że nie życzy sobie, abym przychodził do moich rodziców z psem bez kagańca (sic!) Dla mnie to jest oczywiście temat zastępczy, ponieważ wytrzebiliśmy salmonellę a Konstar przepłacił sanepid tabloidy nie mają się już czym zajmować. Ile można straszyć wypadkami samochodowymi!?
-
[quote name='AG']Ja, podobnie jak część dogomaniaków mam mieszane odczucia po obejrzeniu tego programu. (...) Przecież jeśli wprowadzi się zakaz hodowli psów ras agresywnych to obejmie on psy rodowodowe. "Hodowla" mieszańców dalej będzie kwitła. Czy policja będzie chodzić od domu do domu i jeszcze po mieszkaniach, żeby sprawdzać czy ktoś nie rozmnaża astopodobnych? (...) To wszystko będzie kosztować. Masowa, czy wręcz przymusowa sterylizacja też musiałaby być dotowana. Nikt z decydentów nie da na to pieniędzy bo zawsze będą ważniejsze cele. Podsumowując, jestem pesymistką. Myslę, że nic się nie zmieni, pewnie zostaną wprowadzone jakieś idiotyczne zakazy które nie rozwiążą problemu :x [/quote] Najrozsądniejszy głos w dyskusji - pewnie dlatego, że podobny do mojego poglądu ;-)
-
[quote name='Vectra']wiec dopuki nie bedzie NAKAZANA STERYLKA ,OBOWIAZKOWE SZKOLENIE , ZEZWOLEN NA RASY AGRESYWNE , EGZEKEOWANIA PRZEZ KARY I TO DUZE PROWADZANIA PSOW NA SMYCZY (wszystkich) bedziemy miec nadal dziki zachod na ulicach naszych miast[/quote] Jednym słowem antynomia: albo "dziki zachód" albo państwo policyjne. To ja już wolę dziki zachód niż dziki wschód - czyli surowa odpowiedzialność sprawców za zaniedbania ale zostawić w spokoju normalne psy i ich normalnych właścicieli.[/b]
-
[quote name='Nati5']Po pierwsze dlatego , ze wlasnie te mixo-podbne trafiaja w nieodpowiednie rece, a w nieodpowiednie rece bo tanie. Dresiarza jest nie stac na psa za 2tys. wiec kupuje za 200 zł. [/quote] Ale ja nie rozróżniam czy piesek atakujący Bossa kosztował tyle co za krojonego siemensa dres bierze u pasera czy przeszło średnią krajową... Jasne, że popularność wieprzowatych sprawia, że 90% tych stworzeń to jakieś popłuczyny po popłuczynach - mnie to jednak nie obchodzi. Osobiście NIE ŻYCZĘ sobie widzieć zadowolonego z siebie gościa w ||| gaciach i jego zadowolonego z siebie pieska popierdalającego na łące pod Mostem Warszawskim w kierunku mojego łebka.
-
[quote name='an3czka']a ja nie rozumiem o co chodzi z tymi genami (...) wylaze na spacer to ja musze sie troszczyc, zeby wszytsko bylo ok. nigdy nie spuszczam go w niepewnych miejscach ze smyczy i kontroluje sytuacje. jesli ktos ma agresywnego psa, to jego obowiazkiem jest zabezpieczenie i psa i otoczenia, bez wzgledu na to czy pies jest agresywny od urodzenia, czy jest po przejsciach, czy zre suki, samce czy szczeniaki czy tez ludzi[/quote] No i widzisz, masz słuszną rację, aczkolwiek nie każdy jest taki rozsądny jak Ty. I dlatego półtora roku temu mój Wielce Czcigodny Piesek został poszarpany po pysku przez psa podobnego do wieprza (durny właściciel nie mógł dać sobie z nim rady), do dziś ma ślady. A w niedzielę babka prowadząca skrzyżowanie wołu z rottweilerem była tak "zamyślona", że jej pupilek korzystając z okazji czmychnął jej rzucić się na mojego zasmyczonego psa. Baba oczywiście "próbowała" psa złapać krzycząc "Dżony ja ci dam!" ale Dżony oczywiście babę olał. Jak jej zwróciłem uwagę, żeby psa łapała to baba "no przecież próbuję". Nie wiem śmiać się czy płakać. Nie mówię, że psy podobne do wieprza lub wołu są dobre lub złe - chociaż nie ukrywam, że nie widziałbym siebie w roli właściciela takiego stworzenia (ja z psem lubię chodzić na spacery a co mi po wieprzku, który może maksymalnie 5 km przejść?) - ale do diałba z jakiejś przyczyny to 3/4 wieprzy, 1/2 jamników, 1/3 ON-ów, 1/4 seterów i haszczaków i 1/100 labków chce rzucić się na mojego psa.
-
[quote name='K.Maciaszek']Krytykujac te zaleznosc, negujesz genetyke?. Uwazasz, ze ta nauka nie istenieje? Nie dziala? Krzyzujac goldena z labradorem otrzymamy kaukaza? Doprawdny jest to dla mnei nowosc.....[/quote] Jaka nowość, to już było: "gienow niet" by Trofim Łysenko.
-
Do TK z wnioskiem o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją mogą wystąpić pewne podmioty i szarego obywatela tam nie ma. Jest jeszcze skarga konstytucyjna ale do tego najsamprzód trzeba dać się dotknąć boleśnie stosowaniem ustawy, przejść całą ew. procedurę wykroczeniową bądź administracyjną (zależy który z przepisów nas zaboli) i dopiero można się skarżyć.
-
Sejm może odrzucić weto 3/5 głosów. Patrząc na wyniki pierwszego głosowania w sejmie nie cieszyłbym się jeszcze...
-
[quote name='Gwarek']Ilu obywateli musi zaprotestować by zostać usłyszanym ? :([/quote] IMHO jeden, byle nazywał się Oleksy, Miller albo Cimoszewicz.
-
Ups, poprzedni post wrzucił się dwa razy... trzeba go czymś zastąpić. Dodam może zatem, że oczywiście liczyć na weto w takiej sprawie nie ma co - mówiąc wprost prezio nie wytłumaczyłby się z takiej decyzji, szczególnie wobec ataku massmediów, które pastwią się nad każdym przypadkiem pogryzienia przez "rozwścieczonego" bulla. Inna sprawa, że znam właścicieli psów, którzy są sami winni takiemu nastawieniu społecznemu.
-
21 dni od przekazania przez Marszałka Sejmu. Może też rozważyć skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, ale nie oszukujmy się - Pałac ogranicza się do utrącania niewygodnych dla siebie ustaw. Proponuję zrobić tak: 18 czerwca Jolka K. ma imieniny, ściepnąć się dla niej na dwa bordogi, ONa i kaukaza, wobec takiego argumentu Olek będzie bezbronny ;-D
-
Kolejne kuriozum - obowiązkowe OC posiadaczy psów...
Olgierd replied to Olgierd's topic in Pogryzienia
[quote name='ZEMAT'][quote name='szaraduszka']Jeśli o ubezpieczniach tu mowa... to trzeba by przyjąć inny punkt widzenia... lepiej żeby pies wpadał pod tańszy lub bardziej odporny samochód... bo to 7 tys. powinno iść właśnie z polisy OC właściciela psa... :roll: :lol:[/quote] Nie wiem jaka to umowa ale w PZU mam ubezpieczenie i miałem taką sytuację.[/quote] Dobre, muszę zapamiętać - moje auto też zdaoby się odmalować ;-) [size=7][color=red][b]NO WIESZ CO!!!!!!!!!!!!! - zemat[/b][/color][/size] -
Kolejne kuriozum - obowiązkowe OC posiadaczy psów...
Olgierd replied to Olgierd's topic in Pogryzienia
[quote name='Flaire'][quote name='Olgierd'][quote name='Mokka']Myślisz, że Toyocie wyszłoby taniej?[/quote] Nie byłoby takich strat ;-)[/quote]Jako posiadaczka Toyoty, mam prawo powiedzieć: :lol: :lol: :roflt: :lol: :lol:[/quote] Jako posiadacz Seata wolę nie ryzykować ;-) -
Kolejne kuriozum - obowiązkowe OC posiadaczy psów...
Olgierd replied to Olgierd's topic in Pogryzienia
[quote name='Mokka']Myślisz, że Toyocie wyszłoby taniej?[/quote] Nie byłoby takich strat ;-) -
Kolejne kuriozum - obowiązkowe OC posiadaczy psów...
Olgierd replied to Olgierd's topic in Pogryzienia
Znam człowieka, którego goldenka wpadła pod samochód. Psica jakiś tydzień kulała - ale koleś musiał wydać 7 tys. na reperację auta (sic!) - rozbity zderzak, błotnik etc. Wniosek - nie kupować Hundaya ;-) -
Sluzbisci w Zielonej Gorze -nasze male polskie piekielko
Olgierd replied to zPeronowki's topic in Spacery
Hmm problem właśnie w tym, że w odniesieniu do alkoholu przepisy są, a do psów nie ma - i bo pozostawiono ich wydanie gminom. Nie sądzę, żeby ew. założenie sprawy do WSA spowodowało jakąś wyjątkową aferę medialną; sąd będzie badał legalność uchwał a nie ich odbiór społeczny. Aczkolwiek nawet jeśli zrobiłby się szum - to pamiętaj, że vox populi vox dei. Ustawowy obowiązek... no tak, o tym traktował projekt zmian, na dziś utrącony przez senat... a co dalej zobaczymy. A na KW gminy nie mogą się powoływać jako podstawę do wydania takiej uchwały, jeśli gdzieś by tak było - jest to pierwsza przyczyna do skutecznego jej zaskarżenia.