-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kostek
-
Gusiu znasz dr Raczko z Dereniowej(usrynow dlatego pytam)? jesli nie wysle Ci jej nr na pw ufam jej w 100% jesli chodzi o pomoc bezdomniaczkom wiele razy ja zalamywalam rece i myslalam ze juz nic nie poradzimy a ona walczyla do ostatniego tchu-bardzo mila sympatyczna kobieta jesli czegos sama nie wie kieruje do specjalistow warto tez u niej dowiedziec sie o zabieg
-
dla sercowcow rozumiem ze to narkoza wziewna chociaz wg mojej wetki kazda narkoza obciaza serducho, kastracja musi byc i nie ma zmiluj?kwestie zdrowotne?cos tam sie dzieje z nabialem?(umklo mi-przepraszam) ja bym zrobila tak na razie kastracji nie umawiala tylko poczekala co powie dr niziolek bo moze da mu leki zeby poprawic prace serducha te pomoga i bedzie mozna z mniejszym nerwem go ciac no albo powie ze nie ciac
-
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Dziś piątek - rozumiem, że wieczorkiem będą jakieś wieści?[/QUOTE] niestety dopiero w nastepny piatek bedziemy mogly cos wiecej powiedziec -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciocia siekowa jest wolontariuszka azylu i nie zawsze tez ma czas zeby tam skakac codziennie wiadomosci z 1 reki bedziesz miala jak zadzwonisz do fundacji, nie wiem dlaczego tak sie bronisz-oni nie gryza;) -
i jego tez nie chcesz pociagnac za fraki? nie mowie ze Ty masz sie zajac po prostu wg mnie musi to byc ktos kto ma blisko zeby w razie gdy tv przyjedzie mozna z latwoscia podskoczyc i sie naprodukowac na wojta
-
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
jak znajdziesz wrzucaj od razu bo zainteresowanie niunkiem dosc sporawe wiec trzeba wykorzystac to co mamy -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
szczerze?ja osobiscie bym nie chciala zeby mi sie pol dogo zlatywalo przez jednego psa ktoremu chcialam pomoc sama tez nie robilam nalotow bo wiem ze ludzie nie po to oferuja dt aby miec wycieczki, nie wiem jak na to zapatruje sie pani ktora dala Mozartowi dt no ale to pytanie juz nie do mnie a do fundacji tj pod podane juz wczesniej nr telefonow bo jak juz wspominalam fundacja nie wchodzi na dogo a jak wchodzi to naprawde nie zawsze jest w stanie na wszystko odpisac-po to sa telefony zeby sie po prostu szybciej czegos dowiedziec ja o Mocku dowiedzialam sie wlasnie przez telefon;) -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
domek jest sprawdzony, wizyta byla...na temat poprzedniego dt sie nie wypowiadam bo mialam kontakt z Kala wczesniej i wydaje mi sie ze wszystko wtedy bylo ok, gonia jak bedzie czas to beda wizyty i fotki na pewno nie raz na dzien czy tydzien bo jak pisalam wczesniej fundacja ma na glowie od groma psow a pracownikow kilku, to jest dom tymczasowy,ja sie nad faktem oddania nie zastanawiam bo to nie moja sprawa wazne ze Mozart do uspienia isc nie musi i jeszcze troche pozyje, za wetke recze glowa reka i noga -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mozart trafil do pani ktora kiedys zglosila sie ze moze byc dt akurat na szczescie dla Mozarta pani wybrala wlasnie jego dlatego to tak wszystko "latwo" poszlo, pani wet ktora ogladala Mozarta stwierdzila ze to jeszcze nie jego czas na zadne odchodzenia z tego swiata a jest to bardzo dobra i zaufana wetka -
tu nie chodzi zeby do suk przyjechali tylko zeby przyjechali do wojta ale z takim nastawieniem ze nie warto to mi tez by sie nie chcialo przyjezdzac...najpierw powinno sie sprobowac cos zrobic a pozniej jak sie nie uda to marudzic ja tego z wawy nie zalatwie bo nie jestem teraz w stanie tam dojechac a to trzeba madrze poprowadzic zeby wojt kota ogonem nie odkrecil, warka to mazowieckie jeszcze prawda?
-
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
mialysmy bardzo fajne telefony po Szorstka jedna pani bedzie go ogladac w piatek a druga jak piatek nie wyjdzie, obydwie b.fajne i chca malego szorstkiego przytulastego :) -
no to go nie straszyc tylko od razu z tv przyjechac-oni lubia takie tematy
-
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
Kostek replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
wiesz co Saint to daje mi tylko dowod na to ze to schronisko to nie schronisko, tyle ile psow z parwo bylo w falenicy i zadne inne sie nie zarazilo- nosz szlag mnie malo nie trafil jak przeczytalam o Capri a teraz o psie ktory byl tam zaledwie 5 dni!!! kur... co sie tam dzieje? -
dziewczyny czy jest jakas szansa ze ktos kompetentny kto mieszka blisko zajmie sie sprawa wojta?trzeba go posatrszyc jak nie tv to rada gminy
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gonia ja to rozumiem ale sprobuj zrozumiec tez tych ludzi ktorzy od rana do nocy mysla gdzie wsadzic kolejne zwierze bo zadzwonil jakis czub ze chce psa utopic wywalic na droge czy inne kwiatki...niestety wiem jak jest bo przez ostatnie 3 lata na dogo bylam z doskoku bo bylam na miejscu tych ludzi teraz jest akcja z Mozartem i pewnie szukaja mu miejsca moze musial trafic najpierw do lecznicy?nie wiemy tego...w azylu nie ma komputera zeby pisac z doskoku prosze tylko o zrozumienie i Ciebie i darczyncow -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a skad wiesz ze on w azylu?nie miej pretensji ze nikt nic o Mozarcie nie pisze bo fundacja zajmuje sie ponad setka "swoich" psow i innymi niestety takze, wiec nie zawsze maja czas cokolwiek zrobic przy sobie a co dopiero zasiasc przed komputerem....po to mowilam zebys tam dzwonila skoro nie chce to nie wiem jak Ci pomoc niestety -
ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE
Kostek replied to Ninka's topic in Już w nowym domu
ja pierdziele to jest masakra!oni powinni miec zakaz przyjmowania kogokolwiek nawet potencjalnych adoptujacych