-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kostek
-
mowisz o tej co wchodzila na posesje?
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja jakos nigdy nie mam problemu wszystko jedno z jakiego numeru dzwonie -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gonia jak juz ci emocje opadna to poczytaj sobie swoje posty a propos wykrzyknikow a widocznych w internecie krzykow...i nie mow mi nic o kulturze skoro sama jestes z nia na bakier to sa moje ostatnie slowa skierowane w tym temacie w twoja strone bo nie warto zebym tracila czas a teraz do reszty czytajacych to forum gdyby ktos zadzwonil do fundacji(ktora decyduje o psie i to nie ulega zadnej watpliwosci) wczesniej i zapytal co i jak nie byloby problemu-mnie interesowalo tylko to co powiedzial wet podczas wizyty uslyszalam"nie usypiamy" znajac moja wetke wiedzialam co znacza te slowa, moim bledem bylo to ze zadalam tylko jedno pytanie bo nad reszta sie nie skupialam wiedzialam ze fundacja nie odda psa byle komu wiec o co mialam pytac?o to czy ladyiga nie przerobi Mocka na sajgonki chyba;), gdyby zadzwonil ktos innny pewnie zadalby ich wiecej bo bylby "z zewnatrz" no ale wszyscy sie bronili, dlaczego?nie mam pojecia i m.in dlatego szlag mnie trafil jak tu sie jakies gromy posypaly,bo byly pretensje nawolywania do autora tematu a nikt nie raczyl sam ruszyc reka po telefon dla mnie to ze jakas osoba zaklada watek nie rowna sie temu ze ma go codziennie prowadzic i ma jakies tam obowiazki wydaje mi sie ze czasami niektorzy nie potrafia oddzielic swiata rzeczywistego od wirtualnego i dlatego tez czesto na watkach sa spiecia....ot po prostu nie dla kazdego dogo to miejsce ktore kilka razy dziennie trzeba odwiedzic Ladyiga po tym co napisaliscie doszlam do wniosku ze bez sensu bedzie aby ja dzwonila do pani doktor u ktorej Mozart byl ostatnio, wysylam wam nr na pw zadzwoncie powiedzcie ze jestescie domkiem tymczasowym Mozarta bedzicie mieli informacje z pierwszje reki, mysle o czym sami na pewno tez wiecie ze tel do fundacji tez powinien sie odbyc-podziwiam was naprawde za to ze wzieliscie Mozarta i za to ze mimo tylu niedomowien(ktorych byc nie powinno) macie jeszcze nadal sile na pomoc -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
powiem ci tak... wsadz sobie swoje krzyki gleboko!i moze zacznij brac jakies prochy bo widze ze swiata poza internetem nie widzisz i dalej nie docieraja do ciebie podstawowe rzeczy -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wydaje mi sie ze Ty po prostu nie potrafisz zrozumiec ze jak ktos ma setki psow na glowie to nie bedzie lecial z przyklaskiem do Ciebie i o wszystkim Cie informowal na watku wez pod uwage ze watek nie zostal zalozony z nicku fundacyjnego a z nicku prywatnej osoby Mozart jest pod opieka fundacji-gdybys wykonala jeden krotki telefon nie byloby zadnego problemu ale skoro sama go stworzylas.... dla mnie naprawde EOT bo az mi czasu szkoda na ta dyskusje -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gonia ja Ci proponuje zebys moze sobie wylaczyla dogo na jeden dzien...bo masz dziwne pretensje tylko nie wiem o co... dla mnie ciagle pisanie "co z mozartem??????????????!!!!!!!!!!!!!" wybacz jest marudzeniem! tym bardziej jesli na Twoje posty ciagle odpowiadalam tym samym ze fundacja nie ma czasu wchodzic na dogo i najlatwiej skontaktowac sie z nimi telefonicznie-nie chcialas z tego skorzystac podany powod wybacz ale smieszny patrzac przez pryzmat tego co pisalas i co piszesz ze mialas darczyncow chcieli miec informacje itd... wiec zrobilam to za Ciebie, porozmawialam z fundacja o Mozarcie i napisalam to na watku wiec daruj sobie teksty ze jak o czyms wiedzialam to nie pisalam, jesli chodzi o Kale znam ja z azylu akurat m.in ja wydawalam jej Mozarta gdy zaoferowala DT i daruj sobie gonia ale nie dam na dziewczyne powiedziec zlego slowa bo to ona i jej rodzina a nie Ty wziela na glowe chorego starszego psiaka i wiesz co?nie zauwazylam w jej postach przechwalania sie czego to ona nie zrobila dla psow i jak szybko leci do komputera po pracy...wybacz ale ja nie trawie takiego postepowania!chcesz poklasku?o to Ci chodzi?wydawalo mi sie ze nie ale jak czytam Twoje ostatnie posty to tylko to nasuwa mi sie na mysl... zbesztana?dobre...to raczej Ty zbesztalas Kali za to ze mimo obowiazkow wziela dodatkowy w postaci Mozarta i musiala sobie radzic z nim przez 24h bo co z tego ze miala leki i karme z fundacji?to ona musiala dzwigac psa, cwiczyc z nim i patrzec jak raz jest gorzej a raz lepiej... naprawde irytuje mnie fakt ze jak ktos zalatwia kase to ma sie za pana i wladce tylko wiesz co sledze wiele watkow i jakos nikt nie ma takiej roszczeniowej postawy jak Ty...az przykre -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Kostek replied to red's topic in Już w nowym domu
na ta chwiole moge tylko podniesc oneczki:( -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie byloby zadnego problemu ani poruszenia w temacie gdybys czytala wypowiedzi ze zrozumieniem, ani ja ani Kali nie odnioslysmy sie do ostatniego postu goni tylko do ogolu.... tak samo o marudzeniu z mojego wpisu wywnioskowac mozna jedno-nie pisalam o Tobie jesli chodzo o telefon do fundacji-wierz mi a pracowalam tam prawie 3 lata, latwiej jest odebrac telefon i nawet 5 razy powtorzyc to samo niz usiasc przed komputerem i napisac cokolwiek...nie musisz sie martwic gdyby ktos nie mogl odebrac to by nie odebral a np Ty zostawilabys wiadomosc na poczcie glosowej... a teraz powrocmy jednak do sedna czyli do Mozarta -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja tez sie nad tym zastanawiam dlatego chce porozmawiac z lekarka ktora ostatnia badala Mozarta i miec informacje z 1 reki i albo przekaze je Ladyiga albo przekaze jej nr telefonu pani doktor aby sama osobiscie z nia porozmawiala -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
natalijo skoro w ciaglych wykrzyknikach lasach znakow zapytania i ciaglym narzekaniu goni nie widzisz nic zlego to wybacz ale nie potrafie Ci wytlumaczyc dlaczego kilka osob wlasnie tak ja odbiera... ile razy podawalam telefon kontaktowy do fundacji aby osobiscie gonia dowiedziala sie o stan Mozarta?sama pamietam ze przynajmniej 3...ale nie, nie zadzwonila bo wolala jeczec na watku ze nie ma informacji i w ogole jest zle i niedobrze...no szlag mnie trafil po tym jak pisalam ze fundacja nie ma czasu siedziec na dogo a gonia dalej uparcie brnela w lasy wykrzyknikow i znakow zapytan skoro ktos chce byc traktowany normalnie niech sam normalnie sie zachowuje bo dla mnie CIAGLE W KAZDYM POSCIE narzekanie ze nie ma informacji o Mozarcie jest po prostu smieszne!tym bardziej jesli proponowalam kontakt z fundacja ja jakos potrafilam zadzwonic i zapytac o stan Mozarta i co z nim dalej (akurat tak sie zlozylo ze trafil do mojej znajomej pani doktor za ktora recze)-to co o nim pisalam uslyszalam przez telefon wiec jakos mozna sie dodzwonic i porozmawiac tylko wiesz...trzeba CHCIEC a nie siedziec klikac i marudzic tyle ode mnie na ten durny temat! -- Ladyiga nie dodzwonilam sie dzisiaj do pani doktor miala dzisiaj jakies zabiegi, mamy skontaktowac sie jutro -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
natalijo ale o co ci chodzi?Kala nie musiala w ogole byc obecna tutaj na watku to byla tylko jej dobra wola, o co masz pretensje?ze wczesniej mimo opieki nad chorym psem miala chwile zeby wejsc i cos napisac?opanuj sie troszeczke! pies jest pod opieka fundacji i to fundacja udziela informacji nt swoich podopiecznych Kala nigdy nie musiala i nie musi nic mowic pisac itd -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nikt nie ma prawa Cie oceniac!trzymaj sie -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ladyiga ja Cie doskonale rozumiem i podziwiam ze wzielas Mozarta-co do leczenia ja w nie nie wierze bo to jest stary pies wiec co tu leczyc?starosci mu nie wyleczymy, ma podtrzymywane serduszko juz dlugi czas i tylko tyle mozna tu podzialac...kiedys mial tez zabiegi na tylna czesc kregoslupa-naswietlania, plywanie pozniej mial miec kontynuowane cwiczenia w azylu... -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ladyiga rozumiem Twoje zaniepokojenie ale wydaje mi sie ze z ocena sie ciutke zagalopowalas...zadzwonie do pani doktor porozmawiam i dam znac, jesli wyrazasz chec osobistego kontaktu z pania doktor moge podac Ci numer telefonu -
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
wiesz buda to pikus ale pan mnie do "lancuszka" przekonywal ze cienki ze lekki i w ogole -
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
wczoraj chcieli Szorstka do budy na uwaga uwaga "no cienki lancuszek ma pies" -
nawet nie wiecie jak sie ciesze mamy juz 245 zl na oplacenie hoteliku do konca miesiaca, brakuje nam juz tylko 55zl zeby miec cala kwote za pobyt tj do 1 grudnia!!!:multi::multi::multi: ech zeby nam te maluchy wyszly jakos na poczatku miesiaca bo znowu bedziemy musialy prosic o mala pomoc tzn teraz tez bo jeszcze szczepienia:( jedna szczepionka to koszt 18zl moze ktos chce poratowac szczeniaka:cool3:
-
~SZORSTKI~piekny ale skrzywdzony, ufa ale bez domu!!!
Kostek replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
lo rany ale zes spadnal, no nic do piatku jeszcze troche czasu -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapytajcie wiec w azylu o ostatnia wizyte jesli cos bedzie nie jasne zadzwonie do dr Raczko i dopytamy co potrzeba:) -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
Kostek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ladyiga nie bylam przy badaniu Mozarta ale w poniedzialek moge zadzwonic do pani doktor ktora badala Mozarta i wtedy wszystko powiem, nie dostalas zadnej wypiski z tej wizyty jak dostawalas Mozarta?