-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kostek
-
Dla bokseromaniakow i nie tylko!!! Bokserka z Palucha !
Kostek replied to Ciapa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
boksia prawdopodobnie poszla dzisiaj do domku:) -
ARKO-ani razu nie napisałam że nazywam się Ola, a to że ty tak sobie dopowiedziałaś-to twój problem. Poza tym to " coś" ma być groźbą? W każdym razie te twoje chęci nawiązania kontaktu z Olą to twoje marzenia...No cóż-każdy musi jakies mieć.
-
-
Arko po pierwsze to ja Olą nie jestem co probowalam Ci zasugerowac we wczesniejszych postach...no ale coz widze ze masz klopoty z czytaniem ze zrozumieniem.Jesli masz jakies pytania do Oli to zapytaj sie jej osobiscie chociaz watpie czy bedzie chciala Ci odpowiedziec bo nie chce miec z toba nic wspolnego zreszta jak i wiekszosc wypowiadajacych sie na tym i nnym forum :lol: A co do pracownikow to nalezy wymienic tych niezrownowazonych psychicznie i to jak najszybciej!!!!!!(osobiscie zostawilabym 2 i ich serdecznie pozdrawiam :wink: )
-
dzisiaj w schronisku uciekl pies z boksu i zamiast lapac go opiekun lapal go gosc schroniska(byly wolontariusz)...nie rozumiem po co sa tam opiekunowie skoro i tak nic nie robia.Przeciez skoro psiak jakims cudem zwial trzeba go natychmiast lapac zeby nic nie zrobil komus lub sobie-prawda???alez nie w schronisku zyje sie wolniej a szczegolnie na zwolnionych obrotach zyje Pan W...opiekun ktory widzac co sie stalo nawet sie nie zainteresowal.GRATULUJE DOBORU PRACOWNIKOW :evil:
-
widze Arko ze doskonale znasz sytuacje na paluchu...chcialabym Cie wiec poinformowac ze na kwarantannie nie przebywaja tylko psy ktore dopiero co zostaly przywiezione do schroniska.Psiak ktorego wymioty widnieja na zdjeciu siedzi na kwarantannie juz 4 miesiac!!!!
-
droga Arko czyzbys znowu szukala sensacji???
-
luksus to maja chyba tylko rottki :evil:
-
Pies majacy ropiejaca dziurę W ŁOKCIU...pOZA TYM JEST ŁYSY, OPUCHNIĘTY, CZERWONY I ZAROPIAŁY, NIE CHCE SIĘPORUSZAĆ...a CZY JEST LECZONY..?hMM..nie.. chyba jedzenie nie smakowało... W takich warunkach przyszło im żyć i ....UMIERAĆ... Poza tym jest to bardzo przygnebiające, że dyrektorka otacza się m.in wolontariuszka która wyleciała ze schroniska podobno za kradzieze notoryczne, na których została przyłapana...Tak więc niestety żadna z nich nie jest wzorem i obie juz zdążyły skrzywdzić zwierzęta...Były pracownik-wolontariusz ten podobno kradł pieniadze, ale także i puszki z jedzeniem dla psów...Dlatego przez pewien czas nie było jej w schronisku, bo takie zachowanie uzano za karygodne, ale widac, że tej dyrektorki nic nie gorszy...Zresztą im człek gorszy tym na paluchu milej widziany... Co za szkoda..
-
hmm...moze "ktos" powinien zapisac sie na kurs czytania ze zrozumieniem:) a moze poprostu czyta sie tylko to co chcialobysie przeczytac :lol:
-
to sie wczytaj Arko albo spojrz na Paluch z troche innej perspektywy...
-
Arko dlaczego tak sie uczepilas Oli???w ogole tego nie rozumiem...ja na Twoim miejscu pomyslalbym nad soba bo nie tylko Oli nie podobaja sie warunki bytowania zwierzat na Paluchu-jest nas DUZO wiecej!!!!!
-
chcialabym tez wspomniec ze regulamin wolontariatu mowi iz wolontariusze moga przebywac na terenie schroniska do godziny 16.00,a dzisiaj "uprzywilejowane"wolontariuszki pozostaly w nim do godziny okolo 19.00,chce zaznaczyc ze przewaznie wychodza okolo godziny 16.30 co można nawet udowoadnic chociażby wchodząc na ich stronę i ogladając amstaffa którego przywizoła straż miejska - nawet w jego opisie jest napisane przywieziony o 16.30...
-
http://www.fotoalbum.wzt.pl/fotografie/117_fotki_37a1e3b/2921_075905.jpg' alt='2921_075905.jpg'>
-
no wlasnie teraz gdy nie ma starych wolontariuszy na spacery beda wychodzic TYLKO rottki :(
-
podobno dzisiaj na paluch wrocila rottka ktora juz wiele razy jechala do nowego domu.wolontariuszka ktora zajmuje sie rottkami na paluchu (jedna z dwoch stary wolontariuszy)rowno zjechala ludzi ktorzy sunie adoptowali,ponadto rottka kogos pogryzla a wolontariuszka SKRESLILA obserwacje w kierunku WSCIEKLIZNY z jej karty...
-
-
Popatrzcie co tam sie dzieje :( zaraz powklejam zdjecia
-
ale wy jestescie kur.......nie czuli na psia i kocia krzywde czy wy naprawde jestescie tak glupi czy poprostu slepi!!!!!!!!!!na pierwszy rzut oka widac o co tam naprawde sie rozchodzi!!!!!wszystkim rzadzi kasa!!!!i dyrektorka od siedmiu bolesci!!!!
-
A mam jeszcze jedno pytanie gdzie sie podzial temat "prawda o paluch"?bo chyba raczej sie nie rozpłynal?????????
-
Za czasów obecnej dyrektorki na paluchu dzieje się TRAGICZNIE!Zwierzęta są wygłodzone, chude. Starsze psy leża w leżankach z własnymi odchodami, są brudne, łyse, opuchnięte, zakrwawione i zaropiałe. Bez przerwy dochodzi do śmiertlelnych zagryzień i okropnych pogryzień, sama byłam świadkiem gdy psy z boksu rozszarpały tak psa, że prawie stracił głowę. Psy na łańcuchach bardzo rzedko sa wyprowadzane, a niektóre wcale. Niektóre siedza na metrowych łańcuchach z bardzo mocno zawiązanymi obrożami, tak że się duszą i mają rany wokół szyi. Chcę dodać że dyrektorka obiecywała że wybuduje im boksy, owszem - wybudowała, ale nie dla nich, bo to sa zwykłe kundle. Poza tym dyrektorka wydaje psy specjalnie do rozpłodu lub jako reproduktory, mało to juz nieszcęśc i rasowych w schroniskach??! A jaki jest jej cel..? Jak tez można wyjasnić, że nie wydała pewnego rasowego psa nikomu, tylko pewnym ludziom - "znajomym", a później po tej suce nie było ani śladu w kartotece,....?Money,money,money... Psy siedzą na malutkich wybiegach, w starych dziurawych, zardzewiałych klatkach z których wytają druty. Codziennie na Paluchu pada min 5 kotów... Poza tym od 2 miesiecy starałam sie o adopcję biednego staruszka - z nużycą, zanikiem mięśni itp - a dyrektorka mi go nie dała do domu!!Jaki powód - "bo NIE!" tOI SIE NAZYWA MIŁOŚC DO ZWIERZĄT??a PIES WKOŃCU ZDECHŁ WE WŁASNYCH ODCHODACH!tAK POZWALA SIE CIERPIEĆ ZWIERZĘTOM! a TE ROZSZARPANE TO "NATURALNA SELEKCJA"! Poza tym z oszczędności (a pieniędzy jak lodu!!) postawiła klatki o bardzo niksim ogrodzeniu, w związku z czym już kilka psów powiesiło si,ę na ogrodzeniach a nikogo to nie obchodzi! Dyrektorka nie zezwala na zapłatę za pewne operacjie, konsultacje i sterylizacje w prywatnych kilnikach - a potem oddaje chore, kalekie zwierzeta i do rozpłodu! jest to jawny brak chęci pomocy! a psy co chwila odgryzające własne ogony?! A teraz najciekawsze - dyrektorka gdy dowiedziała się ze swoim zastępcom, ze "starszy" wolontariusze buntują się przeciw niegodnym warunkom stwarzanym dla zwierząt - postanowiła wyrzucił wszystkich starych wolontariuszy, oprócz 2 wolontariuszek które ma "w kieszeni"!Ja - jako wolontariusz spedziłam na paluchu 8 lat! A co z psami, którymi sie opiekuję?Teraz pozwoli sie im by zdechły lub zostały rozszarpane, pozwoli im sie zdziczec w małych klatkach! niektóre psy nawet przez kilka miesiecy nie widzą świtła bo siedzą w ciemnym zamkniętym pomieszczeniu - ich nazwa "nocne" odzwierciedla stan tam panujący... Na kociarni grzyb - to sa remonty dyrektorki przygotowane specjalnie "pod publiczkę" Mam zdjęcia i filmy udowadniające że tam tak się dzieje!Jak ktos je chce to prosze napisać, a chętnie przeslę! To jest jawne bezprawie, praktyki Łukaszenki! Nie pozwólmy na to! Nie bądźmy obojętni! Powiedzmy "NIE" I POMÓZMY WRESZCIE ZWIERZETOM, BO MOŻE BYĆ JUZ CHYBA TYLKO LEPIEJ...cHOIC NIEKONIECZNIE - DYREKTORKA POTRAFI STWORZYĆ PRAWDZIWE PIEKŁO O JAKIM NIKOMU SIĘ NIE ŚNIŁO.. pRAGNĘ DODAĆ, ZE OSOBA JUZ CAŁKOWICIE BEZ SKRUPUŁÓW JEST TEZ JEJ ZASTĘPCA KTÓRY az się cieszy widząc cierpienie zwierząt.