Jump to content
Dogomania

NNikka

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NNikka

  1. [quote name='mari_']Strasznie się klocicie, to chyba troche smiecenie taka dosc prywatna rozmowa na temat czy ktos ma ta hodowle czy nie :] Odbiegliscie od tematu :] Ja napisze na temat. [B]Nie będę ukrywać że mój York jest nierasowy :)[/B] [B]miałam widać to szczęście że nie ma domieszki innej rasy i skundlony nie jest, no chyba że domieszke innej hypoalergicznej rasy ;P No i miałam szczęscie widzieć rodziców.[/B] Mały rośnie zdrowo, weterynarz sam mówi że pięknie rosnie i wyglada :) Serduszko ma zdrowe bo ostatnio badaliśmy, a podobno Yorki mają z tym problem, no i nie jest żadną minaiturką :) Skąd mam pewność że nie ma domieszki ncizego innego? Bo jestem chodzącym wykrywaczem tego ;P Mam okrutną alergię na psy i wystarczy że mały się pobawi z innym psem i będzie miał na sobie jego siersc... Kupiłam swojego na giełdzie (to pewnie wiele osób zaboli i zakuje w oczy ;P) spontanicznie. To znaczy oczywiscie przygotowywaliśmy sie że kupimy psa jakos w bliższym czy dalszym czasie... ale zobaczylśmy go i tyle :) I odepre kogos argument kogoś że jak kogoś stać na psa bez rodowodu za 1000 to stać go na psa z rodowodem za 2000. Tak nie musi byćpo pierwsze, po drugie pies bez rodowodu jest tańszy, a z rodowodem widziałam juz za 1000 :] [B]ale jakos mi nie zależało...[/B] W każdym bądź razie to mój pierwszy York, przeciera drogi innym psom, każdy następny będzie pewnie z rodowodem, ale zobaczymy :) Poki co mój wad żadnych nie wykazuje :) Jest kochanym, pięknym yoreczkiem :)[/quote] Po pierwsze to, że odziedziczył włos po yorkach nie znaczy, że nie ma domieszki w innym miejscu... Na rasowość składa się więcej rzeczy niż tylko hypoalergiczny włos. A jeśli chodzi o rodziców, to widziałaś po prostu dwa pseudoyorki... kto to wie czy to byli rodzice... I mimo, że napisaliśmy dziesiątki stron w tym poście to przychodzi następna osoba i nie zadaje sobie trudu poczytać i wali od razu od nowa, ze jej nie zależy... Nie mam siły zaczynać tłumaczenia od początku.
  2. [quote name='NNikka']Może wy po prostu nie wiecie co robi i jak zajmuje sie szczeniakami prawdziwy hodowca? Po pierwsze kwestia urody. Yorki z rodowodem oczywiście te z dobrych hodowli są wynikiem dokładnej analizy pochodzenia, dobiera się matke i ojca ze względu na wygląd ale także charakter, który pieski dziedziczą jak ludzie. Często wiąże się to z dalekim wyjazdami, nawet za granicę. Pseudohodowla po prostu kryje jakimkolwiek pieskim który się podoba albo ma się w domu, nawet nie wiedzą jak wygladała matka, babka, jakie choroby przenosi linia nic. Nagminną sytuacją jest, niestety krycie kazirodcze w takich "hodowlach" czyli krycie siostry bratem, matki, synem itd. Prowadzi to do degeneracji i często cięzkich chorób. Suka w ciąży. U mnie dostaj specjana karmę, do połowy ciąży inną, a od połowy inna, do tego wołowinkę. W pseudohodowlach nic się w żywieniu nie zmienia, bo oni chcą zarobić. Odchowanie szczeniaków. Moje maleństwa mają rozstawiony kojec, a w nim specjane posłanie w którym przebywają do 4 tygodnia, w tym posłaniu jest poduszeczka elektryczna (na 1 st. włączona)ale na samym srodku, z boku suka kładzie się na wolnej przestrzeni. Poduszka przykryta jest kocykiem i specjanym podkładem jak pampers żeby było czyściutko ( nie moga szczeniaczki leżeć bezpośrednio na poduszce!) Podkłady wymieniam często bo chcę żeby miały maluchy czysto. Cały kojec wyłozony jest kocykami gdyby któryś wypadł z tego w którym jest poduszka elektrycna (czasem suka wyskakuje z kojca, a maluszka ma przy cycku i spada za za główny kojec, dlatego musza być kocyki) w 23 dniu podaje maluchom siekaną wołowinkę. Potem serek własnej roboty. Jak zaczną po 4 tygodniu chodzić wykładam cały kojec (ten duzy) podkładami zeby chodziły po czystym. W pseudohodowlach łaża po własnych gównach, nikt nie będzie za podkłady płacił. Jak ida do sprzedarzy to je się kąpie! żeby nie smiedziały Szczepię 3 razy i odrobaczam, a sprzedaje co najmniej 2,5 miesięczne. Pseudohodowla często sprzedaje 4-6 tygodniowe i rzadko która szczepi szczenieta. Wszyscy którzy ode mnie kupili szczenieta maja gratis wszelkie zabiegi, ucze radzę, podpowiadam - cała dobe! Pseudohodowle chyba tego nie robia...:evil_lol: Pomijam kwestie wystaw, kosztów wyjazdów na nie... Pomijam kwestie kosmetyków... Metryki, przeglądy itd... Acha, żeby nie było. Wśród osób rozmnażających psy bez rodowodu sa osoby które kochaja swoja suczke i po prostu chcą mieć szczeniaki. Nie jestem zwolennikiem ale nie potępiam. Jeśli kochaja i nie eksplatuja swoich suczek. [B]Związek Kynologiczny pozwala na krycie suk raz do roku więc strzeżcie się takich "hodowli" które sprzedaja szczenieta z rodowodem i bez.[/B] [B]To najgorsze kanalie. Raz w roku kryją na rodowód, a drugi raz bez.[/B] [B]Niczym sie wiec nie różnią od pseudohodowców.[/B] [B]Mają biedna zamęczone wiecznie rodzace sunie...[/B][/quote] Czytaj kobieto! Już to dano napisałam. I nie tylko ja. [quote name='NNikka']Właśnie o to chodzi, po pierwsze one najczęściej mało przypominają prawdziwe yorki tylko ludzie wogóole nie mają o tym pojęcia i stąd pytania nawet na tym forum "A po czym uważasz, że po moim yorku widac, ze jest bez papierów?" Przeciez to widać, ale własciciel jest absolutnym laikiem i gdyby zobaczył tego z rodowodem to przezyłby szok, że to york! :evil_lol: Zdarzyło mi się, że pokazywałam zdjęcia moich psów i słyszałam od ludzi O boże ja nie wiedziałem, że tak wygląda prawdziwy york... :crazyeye: Po drugie wady... Wypadajace rzepki. Zapadnięcia krtani. Niezrośnięte ciemiączka. Niezstepujące jądra. Czy ktoś z tych pseudohodowców eliminuje z hodowli psy przenoszące te wady? Oni nawet pojęcia o ich istnieniu nie mają... Chwalenie się mini szczeniakami... Wzorcowy york to taki pomiedzy 2 - 3,2 kg Te ponizej 2 kg są delikatniejsze, a suki o tej wadze absolutnie nie nadają się do rozrodu! Poniżej 1,5 są często anemiczne, chorowite i mają fatalny włos.[/quote] A jeśli chodzi o wnętry to sprawdzałam masz rację, nalezy eliminować z hodowli psy i suki które mogą przenosić taki wadliwy gen.
  3. [quote name='rizo']Tigrunia ja nie pisałam że Gioco rozmnarza psy wadliwe tylko że wnosząc z jej odpowiedzi na mój post ona by tak zrobiła ale rozumiem że masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem ,bo to jednak subtelna różnica :diabloti:,co do twojej hodowli to piszesz że masz yorki dopiero od dwóch lat,czy przypadkiem nie kierowałaś się modą? masz hodowle i urodził się Tobie wnętr mam pytanie w związku z tym do Ciebie,czy będziesz dalej mnożyć ten wadliwy genom?mnie oskarżasz o lewą hodowle ale widze mierzysz wszystkich swoją miarą -trudno tacy ludzie też są.Ijeszcze jedno domeną ludzką jest że szukają swoich wad u innych -niestety,JA NIKOGO NIE OCENIAM ANI NIE KRYTYKUJE prosze przeczytaj powoli i uważnie co napisałam[/quote] To co piszesz to prawdziwy nie gramatyczny bełkot. Skąd Ty wiesz, że jej suka jest nosicielem wadliwego genu który przekazuje wnętrostwo?
  4. [quote name='rizo']:diabloti:Wiem jak są hodowane,mój mąż mówi że jedni hodują świnie a inni psy to jest przykre ale prawdziwe[/quote] Hm... Jak Ty tak mjyslisz to współczuje. [quote name='rizo']Dlaczego hodowcy wyjeżdzają ze swoimi pieskami za granice ale niestety na wschód robić im czempionaty?bo nawet w polsce by nic nie zdziałalibo są wadliwe, a za szczeniaczka po czempionie dostana więcej pieniędzy,nieważne to czempion białorusi haha:lol: to wszystko to z miłości do rasy czy dla zysku? :diabloti:[/quote] Ty chyba dawno nie widziałaś jak wygladają championy na Białorusi.. Przecież oni mają piękne psy i wcale nie łatwo z nimi wygrać! A jeśli chodzi o hodowlę które sprzedają szczeniaki z papierami i bez to wystarczy się zapytać i od takich nie kupować. Następnie zadzwonić do ZK i zgłosić. Pojedzie tam kontrola i sprawę załatwi. Mamy chyba dążyć do ideału?
  5. Kiedyś pod łódzką wystawą stali handlarze z pudełkiem pełnym zwykłych kundelków, podeszłam i pytam podchwytliwie: co to za rasa? A pani na to: Gryzli z maską cytrynową. Zatkało mnie. To jest bajer co?
  6. Po prostu szczęśliwe psy...
  7. [quote name='*kleo*']I ja będę tak samo robiła kiedy Gracja będzie miała dzieci, mało tego, ja już kombinuję, jak pogodzić doglądanie maluchów ze studiami. Najwyżej poproszę o indywidualny plan zajęć i będę jeździć do domu co weekend :p Wiem, że nawet kiedy nie będzie mnie w domu będzie miała jak najlepszą opiekę, ale sama też chcę widzieć, że z dzieciakami wszystko ok i patrzeć jak się rozwijają. A pani, o której pisałam... no cóż, do mądrych niestety nie należy, i podejrzewam, że nawet nie zdaje sobie sprawy, jak źle robi.[/quote] Zawsze służę radą :) jeśli będziesz miała jakieś pytania, nigdy nie padł mi żaden szczeniak, jednego uśpiłam bo miał rozszczep podniebienia i wodogłowie. Dzięki temu, że go obserwowałam i ważyłam nie zdechł śmiercią głodową...
  8. Acha i raz do roku Royal organizuje bardzo fajne szkolenia. Zawsze w innym mieście, cały dzień organizowane sa wykłady na różne tematy np. genetyka, krycie i ciąza, odchowanie szczeniąt i ostatnio behawioryzm. Wykłady prowadzą specjaliści. Bardzo dużo się dowiedziałam z tych wykładów. A jak myślicie czy te panie zadają sobie trud i się doszkalają? Chodziłam na kursy asystenckie, zwłaszcza na genetykę i uczyłam się jak optymalnie dopierać psa do suki. Czy pseudohodowcy też to robia?
  9. [quote name='*kleo*']Ja ostatnio miałam okazję słyszeć o odchowywaniu szczeniaków bez papierów od hmmm... no powiedzmy, że znajomej kobity. Pani ma 2 suczki w typie, dopuszcza je raz w roku. Dotychczas myślałam, że AŻ takiej tragedii tam nie ma, ale ostatnio ręce mi opadły jak zaczęła opowiadać. Wyszło na to, że nie jest pewna, czy przypadkiem nie pokryła suki bratem czy ojcem. Urodziły się cyt. "dwa szczeniaczki i jakiś twardy lacz" - okazało się, że ten "lacz" to zmumifikowany szczeniak :-o Dalej - te dwa szczeniaczki żyją, ale jeden ciągle płacze. Padło pytanie, czy załatwia się normalnie, odp. "Tyyy a ja nie wiem" :shake: Następnie pytanie "a mleko suka ma?" odp. "hmmm ja nie wiem, myślisz że ma?". I ostatnie "a weterynarz te maluchy widział? szczepisz je?" - "nieee po co, jak kupią to se sami zaszczepią". Ponadto nie dogrzewa szczeniąt, nie dokarmia, tylko się chwali, że jej suczka taka mądra, że te szczeniaki przykrywa i jedzenie im z miski przynosi. Mi po prostu ręce opadły. I najgorsze jest to, że kobiecie się nie wytłumaczy, niestety ale do zbyt rozgarniętych nie należy (oczywiście w żadnym wypadku nie chcąc obrażać) no i oczywiście gratis uważa, że jej "yorki" się od tych z papierami nie różnią. Teraz niech ci, którzy nie widzą w pseudo nic złego zastanowią się, czy chcieliby kupić takiego szczeniaka, rzeczy o których napisałam przy kupnie nie widać, więc może trochę zadziałałam na wyobraźnię.[/quote] A ja leże na podłodze i patrzę, czy wszystkie zassysają na cycuszkach suczki, one mają wtedy takie słodkie minki z języczkiem na boczku :loveu: Sa oczywiście dogrzewane na podusi elektrycznej... Ostatnio urodził mi się szczeniak i miał problemy z ssaniem, dokarmiałam go przez dobę do godzinę ale nic nie przybywał na wadze (codziennie ważę moje szczeniaczki) pojechałam do weta i okazało się, że ma wady i musiałam go uśpić:placz: Na wszelki wypadek nie pokryje suczki więcej tym samym psem. U tej pani ten szczeniak pewnie padł by sam z głodu.
  10. NNikka

    Kąpanie mopsa

    A ja odkryłam rewelacyjny szmpon który produkują w Łodzi, super i niedrogi, są różne rodzaje. Kąpie w jednym rodzaju yorki, a w drugim rodzju mopsa! Polecam!
  11. [quote name='Balbina12']Zwykle psiaki z rodowodem szczeniaki kosztują około 1500zł.miedzy psiakiem z rodowodem a moim jest różnica 650 zł .Dla mnie to dużo pieniędzy które mogą iść na wstepne szczepienia i wyprawkę:roll:[/quote] Wyglada, że dla ciebie kasa ma największe znaczenie :shake: I tylko ten argument dla ciebie sie liczy.. Smutne. My o szczęściu psów, a ty... kasa, kasa, kasa. Nie lepiej mieć psa ładnego i zdrowego, którego urodziła silna suczka nie eksplatowana i zapłacić za niego więcej czy tanio z pseudohodowli? Nie rozumiem twojego podejścia do tematu... Nie szkoda ci zwierzaczków? I zadam ci jeszcze raz pytanie ile nasz hodowli i pseudohodowli? Jakie masz doświadczenie w tej kwestii? Zastanawiam się czy ty po prostu nie masz sama pseudohodowli bo tak bronisz rozmnażalnie...? Acha u mnie nie musisz nic kupować i nie potrzebne ci pieniadze na szczepienia i na wyprawkę bo dostajesz psa zaszczepionego i z wyprawką, do tego opieka i zabiegi pielęgnacyjne do czasu az sama sie nauczysz. A to bezcenne.
  12. [quote name='Balbina12']Nikka-Skąd tak pochopne stwierdzenia?Wy naprawdę nie możecie pojąć,że Ci straszni pseudohodowcy nieraz tak samo jak opisała nikka traktują swoje psiaki? tuskazet- Zależy dla kogo 1500zł za psa to normalna kwota:roll:Dla mnie 850 zł to i tak było dużo.Kupiłam takiego psa na jakiego mnie było stać.Teraz jakbym chciała kupić kolegę dla Franka to pewnie też nie miała bym tysiąc czy 2 na psa z rodowodem. Kupiła bym pewnie od tej samej pani od której jest Franek[/quote] Dlaczego Balbino uważasz moje stwierdzenie za pochopne? I dlaczego Ty nie mozesz pojąć naszych argumentów? Zapytam Cię ile znasz pseudohodowli? A ile znasz hodowli? Moje stwierdzenie nie jest ani trochę pochopne, wynika z doświadczenia które zdobywałam przez ostatnie 16 lat pracy w Związku Kynologicznym. Obejrzałam setki hodowli i pseudohodowli, wysłuchałam setek skarg na pseudohodowców, historii nieprawdopodobnych. I o ile złe hodowle czasem się zdarzają to pseudohodowle czasem też się zdarzają ale dobre. Takie same proporcje tyle, że dokładnie odwrotnie. Nie mówię ci żeby dokuczyć chociaż niestety twój upór można nazwać oślim ale dlatego, że każdy prawdziwy miłośnik zwierząt powinien zrozumieć nasze argumenty.
  13. Napisał [B]eve86[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f865/dlaczego-nie-york-bez-rodowodu-75327-post12718296/#post12718296"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/styles/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Powtórzę jeszcze raz gdyby pies z rodowodem kosztował 1000-1200 zł pseudohodowle by nie przetrwały. Bo kto zechciałby pieska za 800 zł jak za 1000 mozna mieć rodowodowego :shake: wiem ze pseudohodowla to nieludzkie traktowanie zwierzat ale teraz podam ci pewien przykład. Kobieta ma swoje ukochane dwa yorkokundelki i suczka ma małe. Sprzedaje je za 850zł. Hodowca ma yorki suczka ma małe i sprzedaje je za 2000. Gdzie lezy wina??? Po środku i jedna strona i druga chce kasy. Niech hodowle sprzedją za 1000- 1200 a nikt na panią z yorkokundlekami nie spojrzy.[/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Suka hodowlana moze mieć szczenięta raz do roku, suka z pseudohodowli co cieczkę..[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Moją suczkę dozywiam w ciąży, suka z pseudohodowli je to co normalnie.[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Dożywiam szczeniaczki, już w wieku 23 dni dostają wołowinkę, potem serek własnej roboty, a nastepnie karmę. Nie chcę eksplatować suki, w pseudohodowli suka karmi sama do końca bo szkoda kasy na dokarmianie szczeniaków.[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Szczeniaki szczepię 3 razy, w pseudo często wogóle się nie szczepi i nie odrobacza szczeniaków.[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Nowemu właścicielowi daje dla szczeniąt miseczkę, karmę, smyczkę i obrożę, zabawkę kocyk i często posłanie.[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Nie wspomnę o tym, że na krycie dobrym psem jadę często wiele kilometrów chociaż mogłabym pokryć sukę obok...[/B][/SIZE][/FONT][/I] [B][I][FONT=Arial][SIZE=3]O wystawach na które jadę żeby sędzia zobaczył moje psy i je opisał..[/SIZE][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Arial][SIZE=3]O pieniądzach wydanych na kosmetyki zeby na tych wysawach psy się dobrze prezentowały..[/SIZE][/FONT][/I][/B] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Nigdy koszty pseudo nie będą równe kosztom prawdziwej solidnej hodowli.[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Ja nie oszczędzam na kosztach, pisałam wcześniej, że nawet szczeniaczki odchowuje na podkładach z apteki zeby miały czyściutko.[/B][/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=3][B]Pies u mnie zalezy od urody kosztuje od 1000 - 2500 pln[/B][/SIZE][/FONT][/I]
  14. [quote name='Gioco']Wręcz przeciwnie - uśmiecha się. [/quote] To było pierwsze skojarzenie, że się uśmiecha, ciężki charakter świadczy o inteligencji ;)
  15. Brakuje przednich ząbków ze starości ale przez to ta mina jest urocza... Chyba się złości?
  16. [CENTER] [IMG]http://images45.fotosik.pl/149/4d241f4b01902236.jpg[/IMG] [/CENTER] Ale to zdjęcie mnie całkowicie powaliło. Cudo! Zakochałam się! Co Wy na to?
  17. [quote name='Balbina12']Już poprawiłam :oops:Za szybko pisałam :oops:[/quote] Teraz mnie zaskoczyłaś... Przyznałaś się do błędu czyli jednak, można Cie przekonać w jakiejś kwestii.
  18. Bardzo miła ta galeria :) Dyziek i reszta cudowna. Sama mam bandę w domu 3 yorki i mopsiczkę po przejściach :)
  19. [quote name='Gioco'][U][B]GIOCONDA MONA LISA Cymelia 1996 - 2009 [/B][/U][CENTER][IMG]http://images47.fotosik.pl/149/f6c7780b98330812med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/149/4d241f4b01902236.jpg[/IMG] [LEFT]Takiego psa, takiego przyjaciela ma się raz w życiu. Bubas był, jest i będzie zawsze przy mnie i jej miejsca nikt nie zastąpi. Bubek kochała spanie, jedzenie i wystawy. Właściwie dla wystaw żyła i choć była już starsza i schorowana jeździła z nami do 2008 roku, pokazując się w weteranach. Nie jeden twierdził, że ją męczę ale nikt nie widział jak padało hasło: jedziemy na wystawę i Gioconda ustawiała się w kolejce do kąpieli i siłą pakowała się do transportówki. Matka GIGI L'AMOROSSO Cymelia Odeszła w styczniu - nagle. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić. [/LEFT] [/CENTER] [/quote] Wspaniała galeria, znakomite zdjęcia i odpowiedz na pytanie czy psy lubią wystawy. Czytałam aż mi się łezka zakręciła w oku. Bardzo miło byłoby mi Cię poznać Gioco. Szacunek.
  20. [quote name='Balbina12']meja - ja to wiem , że yorków nie kupuje się [B]WYŁĄCZNIE[/B] dla wyglądu.Mój psiak dlatego jest strzyżony żeby mógł sobie pobiegać po lesie,pobawić się w piachu czy pohasać na trawce.mój też woli być [B]na dwożu[/B] i latem tak jest bo jesteśmy na działce,zimą to chyba [B]rzaden [/B]pies nie przesiaduje godzinam[B]i na dworzu [/B]a wiosną i jesienią chodzimy na długie spacerki np. do lasu i co źle? York nie musi biegać kilka kilometrów dziennie jak np. owczarek niemiecki czy [B]husk[/B]i i dlatego są to psy polecane do miasta.Po [B]zatym[/B] są nie drogie w utrzymaniu ( jeśli chodzi o utrzymanie psa nie wystawowego) Ja miesięcznie na Franka wydaję około 140-150 zł nie wliczając weterynarza i to dla mnie jest rozsądna kwota jaką mogę wydać na psa.Nie [B]uwarzam[/B] żeby Franusiowi czegoś brakowal. I właśnie dla tego wybrałam yorka.Wiedzialam,że to terier i jaki ma charakter i zaakceptowałam te cechy a także się do nich stosuję.Więc nie wiem o co wam chodzi?Nie ukrywam,że zanim kupilam Franka zobaczyłam jak te psiaki wyglądaja i bardzo mi się spodobały jednak nie był [B]to najwarzniejszy [/B]priorytet przy wyborze psiaka.[/quote] [B]Na dworze. żaden Husky za tym uważam najważniejszy[/B] Słownik ortograficzny też jakiś podrobiony kupiłaś?
  21. York jest idealny do uprawiania sportu, żal mi tych które są traktowane jak lalki. Taki potargany i brudny :) wygląda na bardzo szczęśliwego!
  22. [quote name='Gioco'] Ktoś, kto mnie uczył yorków powiedział mi mądre, choć okrutne zdanie: "York nie jest psem dla biedaka" i to jest 100% racja. York kosztuje, jego pielęgnacja, utrzymanie włosa w doskonałej kondycji to nie tylko drogie kosmetyki ale też dobra i właściwa karma, regularne wizyty u lekarzy, czyszczenie kamienia nazębnego i milion innych detali, na których nie można oszczędzać jeśli chcemy by nasz pies był w pełni zdrowy i co za tym idzie radosny i szczęśliwy.[/quote] Zgadzam się całkowicie! I jeszcze jedno, moi drodzy york to nie pies do torebki, to nie zabawka ani też przytulanka. Yorkshire terrier to pies należący do 3 grupy czyli terrier. W tej samej grupie są amstafy! Jeśli ktoś potrzebuje psa do bloków to są dużo bardziej odpowiednie rasy niż york np. psy z grupy 9 czyli ozdobne i do towarzystwa.
  23. [quote name='eve86']Tylko że dzieci mają w dzisiejszych czasach tak wieeeelki dar przekonywania. Uważam że w szkołach zamiast lekcji o pierdołach powinno sie uczyc szcunku do zwierząt, ludzi- podejmowania odpowiedzialnych decyzji. I żeby było jasne- mówie to nie do Ciebie ale do wszystkich- nie popieram pseudohodowli. Ale jak juz mam takiego psa jakiego mam to go nie uspie ani nie wyrzucę na ulicę. Jest i bedzie miał u mnie zawsze jak w bajce. ;) a każdemu psu z checia pomogę nie patrząc na to czy ma metrykę :p[/quote] Jasne, że tak! Każdy z nas na pewno tak też zrobi, jak go już masz kochaj go mocno ale nie kupuj następnego z pseudohodowli. Nikt tu nie ma nic przeciwko psom bez rodowodu, mamy wiele przeciwko pseudohodowlom i przeciwko nie kontrolowanemu rozmnażaniu zwierząt. Wiele psów przeżywa gehennę tak jak ten biedny pekinczyk - zamęczony kryciem.. Nie dokładajmy rąk do niedoli zwierząt. Lepiej pomóc jakiejś biedzie ze schroniska.
  24. [quote name='Balbina12']Do tego wizerunku brakuje mi tylko yorka....oczywiście TYLKO z rodowodem:lol:[/quote] Do tego brakuje prawdziwej bo mądrej miłości do zwierząt i umiejętności spojrzenia nieco dalej niż czubek własnego egoistycznego nosa.
  25. [quote name='tigrunia']Ten wątek jest dla wszystkich nie tylko dla Ciebie wszechwiedząca księżniczko :cool1: [B]Grzecznie proszę abyś się już przestała tu udzielać bo limit Twoich mądrych wypowiedzi się wykończył :cool1:[/B] Albo poproszę może resztę aby przestali odpowiadać na Twoje głupie zaczepki bo Ty chyba nie przestaniesz :cool1:[/quote] Tigrunia... A były takie? :evil_lol: Ja same głupoty czytałam. :eviltong:
×
×
  • Create New...