majap
Members-
Posts
459 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by majap
-
Ja jeszcze w kwestii zastepowania klikera :) My klikamy naszym psom klaskajac jezykiem o podniebienie - tak jak w dziecinstwie sie udawalo galopujacego konia (nie wiem jak to opisac, ale mam nadzieje, ze zrozumiecie :) hihihi Dzwiek w "warunkach pozaszkoleniowych" praktycznie nieuzywany, ale wystarczajaco glosny i psy fajnie na niego reaguja.
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
majap replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
ooooooooooooooo ale super!!!!!!!!!!!!! nareszcie!!!!! czekamy na wiesci, to pilne BARDZO!!! :) tyle czasu trzymalam kciuki... ach ta Bordie :) w jakim jest stanie? fizycznym, psychicznym? piszcie prosze -
Ja z dogami nie mam nic a nic wspolnego, tak wiec sie nie bede upierac. Ale u corgi dwa blue merle slrzyzowane ze soba daja bardzo podobne umaszczenie - dominacja bialego, niebieskie oczy, a w okolicach glowy i ogona blue merlowe plamki. I oczywiscie gluchote, czego samo blue merle nie daje. Ona tak wlasnie ma. Zreszta nie m to wiekszego znaczenia. Oby znalazla dobra opieke szybko :(
-
Biedulka... Ona jest raczej na pewno nie z hodowli, tylko z pseudohodowli. Przypuszczam, ze jakis hmmm debil to dobre slowo w tym wypadku..... skrzyzowal suke blue merle z psem blue merle. Z takich polaczen rodza sie wlasnie niemal biale i calkiem gluche szczenieta, takze w innych rasach, gdzie to umaszczenie (niebieski marmurek) wystepuje. Sadze, ze u dogow jest podobnie. Przypuszczam tez, ze hodowca z prawdziwego zdarzenia jednak ma jakas wiedze na temat swojej rasy i nie dopuscilby do takiego polaczenia... Suczka jest niewatpliwie piekna i mam nadzieje, ze szybko jakis dobry czlowiek zwroci na nia uwage., za co trzymam kciuki. Bardzo mocno.
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
majap replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze sie wtracam, ale sledze ten watek od dawna i caly czas trzymam kciuki za Bordie i za dzielnych ludzi, ktorzy nie ustaja w probach ratowania jej. Nie wiem czy byl juz ten pomysl i nie wiem czy jest on w ogole mozliwy do zrealizowania, ale moze skoro wiadomo gdzie Bordie jest to warto by bylo, zeby Tata Ybot sie jeszcze raz tam przejechal? Moze ona do niego po prostu przyleci i po sprawie? Wiem, ze raz tam juz jechaliscie, kochani, ale to byl wyjazd totalnie na darmo, bo wowczas nie wiadomo bylo gdzie ona jest. teraz juz wiadomo, wiec moze? -
Ja jestem za, tylko nie za bardzo rozumiem - zostalby ulozony z naszych zdjec i wydrukowany i co dalej?
-
A kto bedzie tak mily i rozszyfruje mi corgisie z kalendarza? Bo ja tylko kilka znam, a reszte tez bym chciala wiedziec kto zacz :-) Bardzo bede wdzieczna :-)
-
Mowicie, ze Olisia by wygrala? Kochane jestescie :-))) A co do doga - nasz dogo jest kochany :-) Od razu jak sie wejdzie do domu to wskakuje lapami na ramiona (a nie ma z tym zadnych problemow) i trzeba sie szybko oprzec o sciane zeby nie poleciec ;-) No i caluje, caluje, caluje (i tak jeszcze 167 razy powinnam napisac, ale skroce ;-) Dzieciom pozwala na wszystko, jak lezy to czasem sie zdarza, ze na niego ktores siadzie i on wtedy je caluje, caluje, caluje, a jak ma juz dosc to wstaje i sobie idzie. A dziecko nawet utzrymuje sie kilka krokow zanim spadnie ;-) Oczywiscie mowie tu o mlodszych dzieciach (3 i 5 lat), bo moj synek (7 lat) to nie probuje takich rzeczy.... :-) Wszystko mozna mu zabrac i wszystko mozna z nim zrobic - jak mial rane na lapie (duze rozciecie dwoch opuszek i tej srodkowej poduchy) to bez probemow dawal i przemywac i czyscic, mimo ze cierpial. W domu jest psem cieplolubnym, najchetniej kanapowym, a jak przyjda goscie to najchetniej wlazilby na kolanka (mamy teorie, ze on mysli, ze jest yorkiem) :-) Uwielbia wszystkie suczki swiata, a Olisie to tak ubostwia, ze co jakis czas robi podchody zeby ja pokryc (a ona nie ma cieczki) wiec ona go gryzie w pysk i on wtedy smiesznie podskakuje wokol niej, ale sie nie zraza zupelnie. Ona wyprowadza na niego ataki (jak Mamba wlasnie ;-) zeby sie odczepil, a on mimo wszystko ja kocha :-) Jak sie bawi z Olisia to schodzi do parteru i nigdy, przenigdy jej nie skrzywdzil - po prostu bardzo sie stara, bo wie, ze ona malutka i delikatna w porownaniu z nim. Z rottweilerka bawi sie na calego i czasem ona piszczy, to wtedy trzeba ja ratowac (bo dogo za bardzo sie rozszalal). Taki pies to rewelacja i bardzo sie ciesze, ze jest z nami. Ma jednak oczywiscie pewne wady, jak kazdy pies ;-) Przede wszystkim duza agresje seksualna (nie toleruje absolutnie zadnych innych samcow i trzeba bardzo pilnowac na spacerach). Dotychczas nigdy nie ugryzl innego psa, ale gdyby nie daj Boze jakis sie przyblakal na spacerze to zapewne by zginal dosc szybko, bo dogo to nie zarty. Pewnego razu dogo biegal daleko w lesie i nagle przybiegl malamut chlopiec i psy zaczely na siebie warczec. Moje serce stanelo..... Na szczescie malamut sie poddal i dogo dal sie wtedy odwolac, ale gdyby malamut zechcial sprobowac swoich sil to nie wiem co by sie moglo stac :-( No i druga wada doga - tropienie :-( Jest to rasa wyhodowana z mysla o polowaniach, dogi maja naprawde super wech i jak zlapia trop (a lapia czesto) to moga pojsc w dluga i wrocic za pare godzin, albo nigdy :-( Nam sie zdarzylo raz, ze pies pogonil za sarna albo dzikiem (nie wiem co to bylo bo tylko slyszalam jak biegnie) i wrocil gdzies po godzinie.... Takze trzeba go non stop miec na oku i to na spacerach jest troche upierdliwe, niestety :-( Acha, no i jesli komus zalezy na zachwytach tzw. dresiarzy to dogo zapewnia ich cale mnostwo ;-) Krotko obcieci chlopcy prawie klekaja przed psem, a bywalo i tak, ze zatrzymywaly sie samochody ;-) Ale oczywiscie wiekszosc mysli, ze to taki wielki amstaff i nawet kiedys pytali czy dawalismy mu metanabol czy cos innego, ze taki urosl;-)
-
Dziekuje Wam za ochy i achy :-) jest mi bardzo milo :-) Chetnie bym poslala wiecej zdjec - jesli Gacka chcesz to moge Ci wyslac na priv fotki naszego dogo. Jest to bardzo fajny pies, bo ma super psychike, co sie w tej rasie nie zdarza czesto :-( No i on kocha nad zycie moja Olisie :-) Tez ma juz ml.ch.pl., tak jak Olisia - jest o miesiac mlodszy od niej. Rottweilerka jest bez rodowodu i ma niestety kilka wad (jest baaaardzo lekliwa i ma jakas wordzona wade oczu, co nam kiedys napedzilo wielkiego stracha, bo myslelismy, ze to jaskra.... Ma jedna zrenice skierowana dosrodkowo (taki normalnie zez), a druga zrenica jest powiekszona i nieregularna.... Takze sunia troche gorzej widzie (moze i dlatego wielu rzeczy sie boi?) Ale i tak jest kochana, tylko trzeba na nia uwazac, bo moze kiedys ze strachu ugryzc - kto wie? No i rottweilerka jest tez troche kieszonkowa ;-) Tzn taka malutka, chudziutka, drobniczka ;-) Tak czy siak to corgisia nimi rzadzi i nie ma takiej kosci, ktorej by nie zdobyla :-) Gacka - jak chcesz doga to siostra naszego Omara niedlugo bedzie kryta :-) Co do wystaw w przyszlym roku to jeszcze nie wiemy, ale bardzo mozliwe, ze do Lodzi sie wybierzemy, bo akurat mamy tam bliska rodzine :-) A jeszcze co do stawki we wroclawiu - jestem w szoku! Tylko dwa corgisie byly????? :o :o :o
-
Dobra, pierwsza proba, uwaga uwaga ;-) Oto nasze pieski: Cisa rottweilerka Omar dog argentynski no i rude male dlugie to Olinka corgisiowa dziewczynka To zdjecie z marca :-) Tu jest Olisia na spacerze w lesie tez jakos wiosna... Dobra, zobaczcie czy i jak wyszlo i najwyzej podesle wiecej pozniej :-)
-
No to moja Olisia rano dostaje troszke Eucanuba Light, a wieczorem wlasnie gotowane mieso kurczaka z warzywami (rzadziej wolowine), ale bez dodatkow ryzowych czy makaronowych (zeby nie tyla). Albo na drugi posilek tez suche (albo kosc do obdgryzienia sparzona wolowa). No i codziennie biega za rowerem pol godziny do godziny, a wieczorem jeszcze idzie na dlugi biegany spacer z dwoma pozostalymi naszymi psami. Rewelacyjnie sie z nimi dogaduje, nawet przy jedzeniu (a przy jedzeniu bywa cieta na obce psy - jak juz pisalam to starszny lakomczuch ;-) Zauwazylam, ze jak zaczelam jej podawac Omegan (podaje go tez moim dwom kotom) to od razu siersc sie poprawila, bo po wylince byl lekki dramat - wlasnie zero puchu pod spodem. A teraz, w zwiazku z jesienia Olisia powoli obrasta puchem. Smiesznie wyglada, bo najbardziej puszysta jest obecnie na pupie i jak za nia ide to mi przypomina troche kure ;-) No tak, staram sie jakos je zmniejszyc, zeby nie zajmowaly calej strony, bo potem forum sie strasznie dlugo laduje. Tak sobie mysle - moze podam same linki? Tylko czy to zadziala? Zobaczymy. Trzymajcie kciuki, zaczynam dzialac ;-)
-
Tak, moja Olisia chyba nie nalezy do wielkich corgi (nie znam sie), ale przy dlugonogich psach zdecydowanie ma male szanse ;-) Szkoda :-( My bylismy juz dwa razy i za kazdym razem wracamy naladowani pozytywnymi emocjami :-) Tyyyyle corgich! Dla mnie to rewelacja, bo oprocz mojej suczki to niezbyt czesto widuje jakies inne corgi. Nawet nie wiem czy w moim miescie jest jakis... O, to macie naprawde fajnie.... U nas jest trojka dzieci, ktore podstepnie psa podkarmiaja, poza tym sa babcie, ktore zawsze sie zlituja (bo ona tak patrzy). No jasne, ze patrzy! Corgisie sa mistrzami w robieniu min sierocych w stylu 'nic nie jadlam od pieciu dni' ;-) Karmisz ja tylko suchym, czy przygotowujesz? Zdjecia doszly, wielkie dzieki :-)
-
To licza sie tez oceny z klasy mlodziezy???? Nie wiedzialam :-( Fotki mam, oczywiscie, cale mnostwo :-) Jest tu jakas opcja zeby je pokazac? Jak to sie robi? Help :-)
-
Hej, bardzo fajne ma imie - MAMBA :-) W sam raz dla corgisia :-) W Sopocie spotkalam sunie chyba z tego samego miotu - MOJA Oczajdusza. Taka malutka trikolorka. Cudna, proporcjonalnie zbudowana, tylko wlasnie malusienka - bardzo drobnej budowy. Pewnie jako jedyna w Polsce bedzie miescic sie wagowo we wzorcu ;-) Szkoda, ze nie spotkalysmy sie w Pruszkowie, ale pewnie spotkamy sie za rok :-) To nie ma sie co przejmowac - moja Olinka w lipcu przegrala na krajowej, bo wlasnie byla w stadium larwalnym ;-) Obie maja jeszcze czas, zeby urosnac. Tak naprawde to okaze sie w przyszlym roku co z nich bedzie, bo teraz to tylko rozgrzewka :-) Moja Olisia ma wieczna nadwage - niestety ma taka przemiane materii, ze przyswaja wszystko :-) Takze non stop dieta i duzo ruchu, a utrzymanie wagi graniczy z cudem i tak :-( W tym roku odkrylam preparat o nazwie Omegan - on bardzo poprawai wyglad siersci, a psom bardzo smakuje, wiec nie ma klopotow z podawaniem. Olisia miala bardzo wydluzony czas linienia i zaczelam sie martwic czy aby wszystko jest ok. Bo to moj pierwszy corgi i pierwsza jego wylinka :-) Wiedzialam, ze przebiega gwaltownie, ale nie sadzilam ze az TAK! :-) No tak, ja tez o nim myslalam :-)))) W zasadzie mialam trzy typy : on, jego syn (takiej bardzo mocnej budowy) albo CICHUTEK Lisiura. Waham sie jeszcze, ale czasu mam duzo, bo Olinka jeszcze nie ma uprawnien hodowlanych (tylko 2 razy byla wystawiana w posredniej klasie, wiec jeszcze jednej oceny jej brakuje). No i w ogole mam stresy jak mysle, ze moze cos sie stac w czasie ciazy albo przy porodzie... W zasadzie nie jestem jeszcze w 100% przekonana czy bede ja kryc w ogole.... A Ty nie masz obaw o swoja sunie? Wiesz, ze one ciezko rodza.... Jesli chodzi o moje priorytety przy wyborze reproduktora to kieruje sie takimi: mocna budowa, ladna glowa (bez wypuklego czola, ktore mi sie osobiscie nie podoba), dlugi ogon, ladny i mocny rudy kolor, no i oczywiscie lagodny charakter, bo wiadomo :-) Nie za bardzo umiem czytac rodowody, wiec musze sie zdac na doswiadczenie innych osob w kwestii pokrewienstwa (zeby nie bylo zbyt duze, bo wiadomo, ze polskie corgisie sa ze soba spokrewnione w mniejszym lub wiekszym stopniu). A Ty czym sie kierujesz? Dzieki za zaproszeie - bardzo ladna strona, a Twoja sunia jest sliczna :-) I wlasnie szczupla, czego bardzo zazdroszcze. Ja tez musze zrobic mojej strone internetowa, bo zdjec sie juz duzo uzbieralo, ale jak zwykle nie mam czasu :-( Takie zycie :-( Co do wystaw to w tym roku juz nie jedziemy. Wprawdzie zglosilismy sie do Wroclawia do kl. ml, ale poniewaz Olisia juz ukonczyla w Pruszkowie ml ch. wiec nie bedziemy sie tluc z nia taki kawal (jestesmy z Olsztyna). Takze zapewne dopiero bedziemy na miedzynarodowej w W-wie w przyszlym sezonie. A Wy?
-
Tak, Olisia to wlasnie ona :-) Dziekujemy za gratulacje - jestesmy nadal w szoku, ze ona wygrala ;-) Nie spodziewalismy sie zupelnie :-) W zwiazku z tym chcemy ja pokryc w nastepnej cieczce, ale jeszcze nie wiemy jaki reproduktor bylby najlepsiejszy do niej. A Ty masz suczke Klio - jak ona sie nazywa oficjalnie? No i czy byliscie w Pruszkowie?
-
Corgisie dogaduja sie z rottweilerami, jak i z innymi psami :-) Dowodem jest moja Olinka, ktorej najlepsza przyjaciolka i siostra syjamska niemal jest rottweilerka Cisa. Jak chcesz zreszta to Ci przysle fotki - jak razem spia, razem jedza i razem sie bawia. Oprocz tego w domu jest tez dog argentynski (chlopak) i z nim takze corgisia swietnie sie dogaduje. Mysle, ze jak w przypadku wiekszosci (o ile nie wszystkich) ras psow - najwieksza role w przyszlych kontaktach z innymi stworzeniami gra prawidlowa socjalizacja i wychowanie. Takze mysle, ze jesli jestes w stanie miec jeszcze dodatkowo corgi w swoim stadzie, to z powodzeniem mozesz go kupic :-)