Jump to content
Dogomania

majap

Members
  • Posts

    459
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by majap

  1. Ja jade 10 lutego z Olsztyna do Bydgoszczy, wracam po wystawieniu mojej suczki 10 takze. Czy ktos moze szuka transportu na ten dzien? Bede jechala sama wiec bedzie mi smutno troszke ;)
  2. dziekujemy za gratulacje i gratulujemy rowniez innym "mamom" maluszkow spodziewanych i urodzonych :) a oto moje rude corgikluseczki: tu maja 1 dzien [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/506/wszystkiedzien0fv2.jpg[/IMG] a tu widac, jak Ciocia Blunia pomaga odchowywac Olisi jej dzieci :) Niesamowite, prawda? W zyciu bym sie tego nie spodziewala, ze suki moga robic to wspolnie... myslalam, ze mama odgania wszystkich, przynajmniej na poczatku... teraz juz tylko czekam az Blu zacznie je karmic piersia hahah, bo wylizuje i ogrzewa je jak prawdziwa mama. [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/836/ciociabluenl6.jpg[/IMG]
  3. Bylo ciezko, ale jakos poszlo :) Mamy 3 dziewczynki i jednego chlopaka, ktory w zwiazku z tym, ze jest jeden w miocie dostal z mety imie Prezes Lisie Pysie :) Dziewczynki na imiona poczekaja az ujawni sie ich charakter :) Brzuch byl wielki, nie mam pojecia jak to mozliwe ze nie bylo w nim wiecej szczeniaczkow, ale chwala Bogu, bo 4 w zupelnosci wystarczy, balam sie jakiejs ogromnej ilosci :) Wszystkie maluszki sa rude :) Zdjec nie moge chwilowo pokazac, bo sa w aparacie a musialam go oddac, ale zdjecia beda na pewno :)
  4. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]A z jakiej hodowli ten finski ojciec ? Tak z ciekawości pytam.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Z Annline's. A tymczasem moja sucz wlasnie przed chwila zaczela rodzic.... Sapie i grzebie w legowisku... Ehm, dluga noc przed nami, prosze o kciuki...
  5. Witajcie Dopiero sie zalogowalam, nie mialam pojecia ze jestem potrzebna... eh, ktos ma do mnie nr telefonu na pewno i nie skorzystal.. szkoda. W kazdym razie ciesze sie, ze los Lady zapowiada sie nieco lepiej juz, trzymam za nia kciuki od teraz. Co do Polikliniki Olsztynskiej - ja tam lecze wszystko co zywe i jestem bardzo zadowolona. Oczywiscie pracuje tam mnostwo lekarzy i nie wszyscy sa idealni... zapewne po prostu pechowo trafila Lady.. Moja rada na przyszlosc - jesli leczyc cos w OLsztynie to tylko tam. Ale od razu u konkretnego weta, nie zdawac sie na slepy przypadek, bo roznie mozna trafic. No i jak jeden zwierzaka prowadzi to lepiej, bo jak jest ich wielu... to kazdy ma inna koncepcje i inne podejscie, prawda? Mysle, ze z tego wynikly klopoty, bo naprawde, sprawdzilam osobiscie wiele olsztynskich lecznic i ta wydaje mi sie najbardziej godna zaufania... W razie potrzeby moge kiedys polecic wetow juz konkretnie.
  6. Finowie w modzie, zdecydowanie :) Nie wiem jak Wy, ale my jechalismy do Finlandii akurat wtedy gdy byla ta wielka sniezyca... Zakopalismy sie autem juz pod domem na samym poczatku, a potem kilka godzin po lodzie przez republiki nadbaltyckie :) Jest co wspominac :roll: A teraz sniegu zero :angryy:
  7. Witajcie w tym jakze milym watku :) Moja sucz rasy welsh corgi pembroke jest przy nadziei :) Wielkosc brzucha raczej wskazuje na to, ze nie jest to mala ciaza... Troche mnie to martwi, bo wolalabym taka jak jej pierwsza - czyli sliczna piateczke. Łatwiej cale towarzystwo bylo opanowac. Na usg wyszly 4 maluszki (robione 21 dnia po kryciu), ale w poprzedniej ciazy mialy byc 3 a urodzilo sie 5 wiec moze costam sie jeszcze schowalo :) Krycie bylo jedno - bez powtorek, a bardzo zalezalo mi na potomstwie bo chlopak mieszka w Finlandii i naprawde jest piekny... Dzis mija rowno 6 tygodni od krycia, suczka nie jest juz za bardzo w stanie chodzic po schodach, bo brzucholem zahacza :lol:
  8. Perelke podbijam, zeby nie bylo, ze o niej zapomnialam. Tylko czasu nie mam za grosz, wiec w razie gdybym byla potrzebna z tym transportem to macie moje telefony, prawda? :)
  9. Od dawna tu nie zagladalam (czasu braklo), ale mysle o Was, dzielne dziewczyny! Oferte transportu podtrzymuje, oby tylko domek sie znalazl :( Domku dla Perelki tez szukam.... W kazdym razie nie zapominam o Was!
  10. ta, tak, do góry do góry, bo tu sie szybko spada
  11. Mam troche zamieszania teraz w zyciu i sie nie odzywam, ale malutka podbijam, ok? :)
  12. Podbijam i podtrzymuje moja oferte transportu Perelki w razie gdyby domek sie znalazl...
  13. Aga jestes niemozliwa :) Blizniaki maja super Mame! Dziewczynke podbijam, o domek pytam intensywnie, ale nic :( W razie gdyby trzeba bylo ja gdzies dowiezc to moge pomoc - oferuje samochod i czas (oczywiscie do uzgodnienia). Tylko domku sie znajdz, prosze.
  14. Uff, ja dopiero teraz mogę wleźc na dogo i podbić sunię... Aga, plakaty moge porozklejać, tylko przyslij mi wzór na mail, oki? Jeśli już takowy masz, jak nie to sama zrobię (wykorzystałabym Twój tekst lub jego część no i jakąś Twoją fotke, można?) Trzymajcie się dzielnie, dziewczyny! W razie hoteliku ja również deklaruję chęć pomocy finansowej, transportowej, co będę mogła to pomogę (choć mogę niewiele, bo w najważniejszym nie pomogę - nie wezmę jej :( )
  15. Jak tak bardzo odwodniona to moze dlatego? Albo ze stresu - mowilas, ze bojaczek z niej? Nie wiem jak psy w sytuacjach silnie stresowych, ale koty to moga nie siusiac dwa dni, moze 3 nawet....
  16. Och, a wiec to sunia.... Biedna biedaczynka no :-(:-(:-( Aga, ja nie mam jak jej wziac - moje suki nie beda zadowolone, a nie mam jak odizolowac. Oferuje pomoc w podwiezieniu do domku tymczasowego (lub stalego) jesliby mial byc dalej gdzies (np Warszawa, Trojmiasto). Aga, jestes tak dzielna, ze to po prostu przechodzi ludzkie pojecie! I mysle sobie, ze moze ona jednak sie zgubila? Moze pogonila w lesie za zwierzyna jakas? Moze porobmy plakaty z informacja, ze ja znalazlas i powiesmy? Aga, ja nie wiem jak Ci pomoc?
  17. Lepsze schronisko chyba w tym wypadku, bo zginie pod kolami albo z glodu? Ach, kurde, najgorsza jest taka bezsilnosc. Ale jakby byl w schronie bezpiecznie to zajmiemy sie szukaniem domku jemu, co o tym myslisz? Bo zostawic go tam to nie bardzo?
  18. Wiecie... moze ja jestem nienormalnie naiwna, niedoinformowana i ogolnie glupia... ale ja WIERZE w Akse. I mysle, ze nadejda dla niej czasy, kiedy wozeczek nie bedzie konieczny. Trzymam za nia mooooocno kciuki. I nieustajaco dziekuje, ze ta sunia nie zostala bez pomocy. Wiem, ze pomoc, jaka osoby z dogo daja zwierzakom to jest kropla w morzu potrzeb. Ale kropla drazy skale - pamietajmy :)
×
×
  • Create New...