-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
Trzeba bardzo uważać. Bardzo. Nie wyrokuje,ze cos sie złego stanie własnie z tymi,ale podrzedne laboratoria,które nie stac na wyselekcjonowane beagle z hodowli(bo drogie) chętnie skupują kundle z Polski.
-
Dwa pojechały do Niemiec?
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nie jest taki jak był Smutas. Chyba tu napiszę. Odszedł Nerka,ostatni juz pies,który był w schronie dłużej niz ja. Pies,o którym zdawało się,ze smierć zapomniała. 17 lat.15 w schronisku. Juz tydzien temu rozmawiałam z kolezanka,ze zbliza sie jego koniec,niby nic sie nie działo specjalnego,ale to widać,Nerka coraz częściej był odpłynięty.Jakby uchodziło z niego zycie. Fotka z lata. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/423/eac9809053eae254med.jpg[/IMG][/URL] -
Wielki biały dominator-Blady-tylko dla odważnych!!!
brazowa1 replied to deedee77's topic in Już w nowym domu
zabrali,teraz potrzeba duuuużo pozytywnych mysli słać w strone Bladego. Mieszka w Gdańsku. -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
brazowa1 replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a szkoda,że starsi stażem powoli sie wykruszają,bo to fajna ekipa była. Oskar to było kompletne szaleństwo-dzis na taki spontan dla tak chorego psa nie zdecydowałabym się.Mniej złych doswiadczeń,więcej optymizmu było. -
o jaaaaaa,ale że jak? zaciskowy?
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
noooo proszę,jakby do przodu,jeszcze nas Stwór zadziwi. -
Aniu ,ogromne podziekowania dla Ciebie za załatwienie sterylki dla suczki. Dzieki temu bedzie mniej bezdomnych psów. Bartek,gdyby kiedys tak się przytrafiło,ze gdzieś sytuacja sie powtórzy-jedyne słuszne,co mozna zrobic,to zanieść slepy miot do uśpienia. Przykre potwornie,ale wyobraz sobie,ile za dwa lata od tych suczek będzie kolejnych psów,duzych psów,dla których trudno juz nawet nie o dobry,tylko o poprawny dom. Odi... to co proponujesz to bardzo niebezpieczne dla psa.Pomijając,że psu cos sie może stać,to nie kazdy na budowie bedzie tolerował psa,a właściciel nie bedzie mógł na niego uważać. Akurat na ten budowie wykarmili niezła zgraje gigantów,ale na innej,inni ludzie wrzuciliby do dołu i cieszyli się,ze psia matka szaleje z rozpaczy.
-
Fajna dziewczynka dzis poszła do domu,oby wszystko było dobrze. Bedzie mieszkała w Sopocie,a na spacery w okolice Opery lesnej,więc będę ja widywac. Spotkałam ich tuz po adopcji na spacerze,tak ładnie szła na smyczy,przystawała,gdy pan przystawał...dobrze,gdyby jej dał szanse i ja docenił.
-
i nos przypudrowac,bo wyglada jak slimak.
-
Wielki biały dominator-Blady-tylko dla odważnych!!!
brazowa1 replied to deedee77's topic in Już w nowym domu
jeżeli wrócą,to jutro Blady pójdzie do adopcji. jedno jest pewne-juz nie bedzie skakał przez płot. -
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Przyłaczam sie do podziękowań. -
jakos sie Damanowi nie dziwię,jakby mnie przybłeda w moim domu terroryzowała,tez nie byloby to w moim guscie.
-
Isia uciekła ze schronu,aborcja,usunięta listwa-martwica. JUŻ W DOMU
brazowa1 replied to wszpasia's topic in Już w nowym domu
moze nie spotykaj sie z Isia po tygodniu od oddania. Z Isiowa Pania-tak,ale z pieskiem,to bym odpusciła, jakos tak, co jej w głowie mieszac.Albo tylko z daleka sunie na spacerze zobaczyć. -
Cudowne zdjęcie....
-
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Bet,co mam zmienic w tytule. Jakis pomysł musi być-tylko dodac,ze jest w DT? Piszecie na żarty o reklamacjach,a przyznam się,że nawet zarty powoduja u mnie gęsią skórkę,bo takie reklamacje sa na porządku dziennym. I jest krótka piłka-zabierajcie psa ,a nigdy nie wiesz, czy w miedzyczasie pies nie wyląduje na ulicy,czy go nie skrzywdza lub zwyczajnie nie wyląduje w schronie na końcu Polski,w znacznie gorszym niz ten z którego wyszedł. A wolontariusz staje przez problemem;co z psem teraz zrobić. Ja nie miałabym dokąd zabrac Stworka.O Swissie nawet nie wspomnę.Zauwazcie,że wożenie psa wiąże sie z wielka odpowiedzialnośćią osoby,która psa pokazuje. Gdy ktos adoptuje psa ze schronu,jeżeli piesek mu nie pasuje,zwraca go. Jeżeli adoptuje z pomoca wolontariusza,w razie problemów okazuje się,ze pies nalezy do wolontariusza,do osóby,która psa przywiozła na dworzeć ....Ba! Widziałam watek problematycznego PONa,gdzie pies okazał sie byc "własnoscią" oosby przewożącej,bo gryzacego psa przywiozła....Fajnie,jeżeli ktoś ma plan B ale to zwykle wiąże się z mozliwoscią zabrania psa do siebie lub posiadania dużej wolnej gotówki. Wszystko wiąże się przede wszystkim z tym,że jeżeli raz nie uda sie adopcja połaczona z taka akcją jak u Stworka,podważy zaufanie schronu do tego,co robimy i juz nikt nie bedzie patrzył na " zasługi" i na to,że tyle razy był sukces. Dla mnie nie byłoby kłopotem przywiezienie psa z powrotem,nie chodzi o czas,czy nerwy,tylko o to,w jaki sposob odbiłoby sie to na mozliwości pomocy innym psom. I widok psa,starego psa,który z powrotem ląduje w klatce... Dlatego tak ogromna moja ostrozność (często krytykowana) przy jakimkolwiek wiezieniu psów dalej. To,że Swiss trafił na Zerduszko,a Stwór na Telmę,to ogromny łut szczęścia. Watpie,czy ktokolwiek inny (jakis "zwyczajny psiarz") poradziłby sobie z problemami. Reasumując-dziewczyny,nie żartować przy mnie w ten sposób :) :) :) -
Stworek. O psie ,który poznał głód. W DT u Telmy.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dajcie mi prosze jakis ładny pomysł na tytuł. Hm... 9 lat? na serio nie sądzę,moim zdaniem to jest dobry stary kaszubski materiał,dlatego serce ma w dobrym stanie. Myslę,ze watrobe również,na łupinach z kartofli zakonserwowaną. -
Isia uciekła ze schronu,aborcja,usunięta listwa-martwica. JUŻ W DOMU
brazowa1 replied to wszpasia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewtos']Wszpasi pewnie serce pęka, to taki dziwny moment. Niby chodziło o to by znaleźć dom a coś przeszkadza się cieszyć. [/QUOTE] nic dodać nic ująć. Człowiek się czuje jakby rodzonego psa oddawał.