-
Posts
2270 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szamanka
-
[quote name='bezag']jaka rasa psa moze byc zamiast husky[/QUOTE] [quote name='bezag']duży silny do zaprzegów, bo chce na wyścigi zaprzegów a narazie mam 4 a tylko jednego dobrego[/QUOTE] No to faktycznie opisałaś dokładnie swoją sytuację..:razz:
-
Gdyby mój pies codziennie tarzał sie w jakichkolwiek odchodach, to - sorry - ale kąpałabym go codziennie :razz: Owszem, psa nie powinno się często kąpać, ale nie wyobrażam sobie, żebym takie świństwo wytarła chusteczką. Przecież wszelkie zarazki oraz ewentualne pasożyty zostaną na sierści. I nie da się tego tak zwyczajnie wytrzeć. Pilnuj psa, wyprowadzaj na smyczy, a jeśli spuszczasz, to w miejscach, gdzie będzie bezpieczny. Także pod tym względem.
-
Masz bardzo fajne tereny do dyspozycji z tego co opisujesz ;) Trochę jakbym czytała o mojej miejscowości, tyle że ja mieszkam w bloku. Ale wokół też łąki, lasy i aż się prosi, żeby psiaka spuścić i patrzeć na pełnię psiego szczęścia... No ale... Żeby była jasność: nie mądrzę się, bo sama miałam niewielkie pojęcie, gdy kupiłam moje zaprzęgowe futro ;) Dlatego wszystko co piszę wynika z własnego doświadczenia, zdobywanego od 4,5 roku dzień za dniem..:evil_lol: Psa interesuje wszystko. Mówisz, że na łące nic nie ma.. :evil_lol: To zobaczysz jak młoda będzie szalała latem za konikami polnymi :p Ja omal kiedyś nie złamałam nogi jak mnie Szaman na smyczy szarpnął, bo za konikiem w trawę skoczył ;) A zimą...są sarny, bażanty, zające. Ty nie zauważysz - gwarantuję Ci, że ona tak :p Mój Szaman kilka razy poszedł w długą, gdy zobaczył sarny. Ja zobaczyłam je dopiero w momencie, gdy on już gnał za nimi ile sił w łapach. A czekanie na niego, to istna katorga.. Dlatego tak bardzo teraz uważam, gdzie spuszczam psa. Super że masz szelki. One najbardziej nadają się do treningów. Dobrze dopasowane nie przeszkadzają i nie robią psu krzywdy. Ja kupiłam obrożę półzaciskową, bo miałam problem z ciągnięciem na spacerach. Nie jestem zwolenniczką kolczatek, dlatego zdecydowałam się właśnie na taką obrożę. Obroża = spacer, szelki = trening ;) Więc jeśli będziesz małej zapinał oponę czy rower to oczywiście w szelkach. To że Twój pies jest zaprzęgowcem nie oznacza, że ma cały czas chodzić w szelkach ;) Szelki są do pracy i z tym powinny się psu kojarzyć. W przeciwnym razie Twój pies nie będzie wiedział kiedy idziecie na spacer a kiedy pracujecie.. I będzie ciągnąć strasznie zawsze, a tego nie polecam... ;) Cały czas chodzą w szelkach pieski małych ras ;) A haszczakom daleko do takich ;) Czipy wszczepiają konkretne lecznice. Gdzieś na forum jest lista takich lecznic. Kwota nie powinna przekroczyć 100 zł. Ceny bywają różne, różne są też opinie na temat czipów. Jedni mówią, że nie wszystkie czytniki je odczytują, inni mają inne zdanie. Mój pies czipa nie ma, jakoś nie mogłam się na niego zdecydować. Ale ma grawerowaną tabliczkę ze swoim imieniem i moim telefonem kom.
-
Przecież nikt tu nie mówi o takich codziennych praktykach. Chodzi raczej o sam zapaszek ryby. Ja też tak robię, ale od czasu do czasu. Można dać [B]troszkę[/B] oleju czy oliwy z oliwek. Poza tym: wątek dotyczy konkretnego zagadnienia a tu zupełnie nie na temat.:cool1:
-
Owszem, każdy husky kocha biegać i aż serce się cieszy jak się patrzy na szczęście wypisane na psiej mordce gdy może biec przed siebie ile sił w łapach.. Ale jak sam przyznałeś - nie słucha Cię, nie możesz jej odwołać... W przypływie szaleństwa może trafić na samochód, wkurzonego sąsiada, chorego lisa czy agresywnego psa...:roll: I co wtedy? Gdy się nie zatrzyma na Twoje wołanie..Po co kusić los, przecież linka jest tylko i wyłącznie dla jej bezpieczeństwa.. Poza tym rozmawiamy o naprawdę długiej lince ;) znacznie dłuższej niż smycz którą kupiłeś ;) Generalnie ...hmm..byłabym ostrożna co do tej smyczy... Przeważnie są przeznaczone dla psów o konkretnej wadze... Ale chyba wiesz, że jak husky szarpnie...to opis wagowy ma się tu jak pięść do oka :p Pamiętam jak mój Szaman szarpnął się porządnie na takiej smyczy i poszedł w długą... razem z całą linką :p Reszta oczywiście została mi w ręce..;) Wtedy też zmieniliśmy ją na zwykłą, przepinaną, porządną smycz taśmową i obrożę półzaciskową. A..i jeszcze jedno: jeśli mała nie ma czipa, to chociaż kup jej porządną adresówkę lub jakąś tabliczkę z wygrawerowanym Twoim numerem tel. Gdyby np. zaginęła, to będzie łatwiej odnaleźć Ciebie - właściciela. Mnóstwo w tym dziale psów, które ktoś znalazł, ale nie można zlokalizować właściciela. Taka adresówka czy tabliczka to naprawdę drobiazg, ale znacznie ułatwia sprawę. Co do nauki komend: ja uczyłam w ten sposób, że idąc na spacerku rzucałam komendę i robiłam skręt o 90 stopni w lewo lub prawo. Najprościej nauczyć biegu naprzód. Możesz krzyknąć "go! go! go!" i zacząć biec razem z nią. Zobaczysz jaką będzie miała radochę ;)
-
Opisujesz typowe haszczakowe reakcje: wykonywanie poleceń w domu, ale na dworze...już niekoniecznie :evil_lol: Tak jak pisała Karjo2 - warto kupić dłuższą linkę, zwłaszcza jeśli masz nieogrodzony teren wokół domu. Generalnie na razie w ogóle nie polecałabym puszczania jej luzem, zwłaszcza że na koncie ma już 2 kury. Linka pomoże w opanowaniu psa i nauce. Zwłaszcza, że psina całkowicie się rozprasza na wolności ;) Skoro chcesz spróbować z nią rowerowych przejażdżek - możesz póki co zacząć ją uczyć kierunków ;) Możesz wołać jak Ci się podoba "lewo, prawo,naprzód lub go!". Będzie wam później łatwiej, gdy podepniesz ją do roweru. W przeciwnym razie naprawdę oboje możecie sobie zrobić krzywdę.
-
[quote name='karjo2'] Szamanka nie demonizuj, niejednokrotnie widzialam dobrze ulozone zaprzegowce, chodzace przy nodze, a jednoczesnie niezle diably w zaprzegu :evil_lol:. One naprawde niezle odrozniaja zajecia na obrozy i smyczy od pracy w szelkach.[/QUOTE] Chodziło mi o to, że husky nie będzie chodził jak ON przy nodze, grzecznie i bez smyczy. (heh..faktycznie napisałam wcześniej że na smyczy, ale coś mi się mylnęło ;) Późna pora ;)
-
Witaj Tomku na naszym forum :) Bardzo fajnie, że sunia ma u was takie świetne warunki do hasania. Szkoda tylko tych kur :p W końcu kura też zwierzę ;) Sunia ON-kiem nigdy nie będzie, nigdy nie dorówna mu posłuszeństwem. Nie będzie chodziła przy nodze na smyczy, nie będzie dobrym stróżem domu - na to nie licz :p Co do przychodzenia na zawołanie...hmm..mój Szaman pięknie przychodzi na zawołanie machając ogonkiem.. ale...Jeśli w zasięgu wzroku są jakieś psy lub inne stworzenia - nauka idzie w las.. Dlatego tak ważne jest spuszczanie psa w bezpiecznych miejscach. Z haszczakami właśnie tak jest: potrafią pięknie wykonywać komendy..Ale jeśli tylko coś rozproszy ich uwagę - nie posłuchają, głuchną, biegną przed siebie .. Na pewno szkolenie to dobra forma okiełznania tego temperamenciku ;) Pozwoli wam nawiązać bliższą więź z sunią.. Jeśli tylko masz taką możliwość - warto zainwestować w takie przedsięwzięcie. Z pewnością ktoś z Twoich okolic poda Ci jakiś fajny namiar na szkoleniowca. Póki co warto spróbować z sunią sztuczek ze smakołykami - za każde przyjście na zawołanie - coś dobrego na ząbek ;) Niech zobaczy, że warto do Ciebie przyjść. Psy są interesowne - jak widzą że coś im się opłaci - od razu szybko łapią o co nam chodzi ;) Warto spróbować. Życzę powodzenia i duuuużo cierpliwości dla psinki :)
-
Taki mały pies nie jest przyzwyczajony do wysiłku, a nawet 1 km biegu dla szczeniaka, to duży wysiłek. Możesz takim postępowaniem uszkodzić jej stawy, mała dopiero rośnie, wszystko dopiero się kształtuje i takie bieganie może mieć bardzo poważne konsekwencje w przyszłości. Chodzi o zdrowie Twojej suni - nie warto tego niszczyć. Niech sobie rośnie spokojnie, jeszcze przyjdzie czas na to, żeby biegała z Tobą. Mówisz, że sama za Tobą biegnie - a czy nie tak zachowałoby się każde psie dziecko, gdyby mama/tata gdzieś się bez niego wybierała?
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Wątek dotyczy konkretnego psiaka i został posprzątany z postów, które go nie dotyczą. Osoby biorące udział w dyskusji proszę o rozważne wypowiedzi. Każda osoba łamiąca regulamin forum Dogomania poniesie tego konsekwencje. Radzę więc trzymać się tematu. W końcu to dobro Radarka jest najważniejsze.[/COLOR][/B]
-
[quote name='HUSKYTEAM'] Była już policja, nasłana przez sąsiadów. Ale więcej nie przyjadą :diabloti:[/QUOTE] A co im zrobiłeś? :evil_lol:
-
Skąd ja to znam :p Nakładam do michy, a pies wychodzi z kuchni... Albo ostentacyjnie się odwraca i nawet nie podejdzie.. Teraz testujemy suche karmy.. Na poczatku szał...totalna fascynacja, micha wymieciona za każdym razem... Ale tak na 3 dzień już nie ma zainteresowania.. I znowu nie podchodzi do michy. Wystarcza mu jeść raz na dzień, choć czasem je 2 razy dziennie. Zależy jakie ma chęci :p
-
A ja się zastanawiam dlaczego pies u hodowcy nie miał alergii a u Ciebie ją ma? :razz: Przecież hodowca nie katowałby psa jedzeniem, którego pies nie przyswaja..
-
[quote name='karjo2']No jak to, przeciez w pierwszych postach chlopak sie pochwalil klasa domowej chodofffli, w koncu i odrobaczone i z ksiazeczkami zdrowia psiaki :evil_lol:. Patrzac na daty postow, mozliwe, ze wzial 4-tygodniowego dzieciaka.[/QUOTE] Wiem, czytałam. Sam napisał, że psiak ma 4 tygodnie. Ale ja pytam: w jakim wieku szczepi się szczeniaki? Czy możliwe że ten 4 tygodniowy malec ma szczepienia?
-
Straż ochrony zwierząt - Zielona Gora
Szamanka replied to kryminalny's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Świetna sprawa taka straż. Mam nadzieję, że pomysł wypali i że naprawdę będziecie mogli pomagać zwierzetom. Prawda jest taka, że często ani policja, ani straż miejska nie mają czasu zajmować się przypadkami znęcania nad zwierzętami. A telewizja ciągle pokazuje kolejne tragiczne sytuacje. Z całych sił trzymam za was kciuki :) -
Ani to husky, ani to malamut, wygląda jak zwyczajny kundelek, z którego nie wiadomo co wyrośnie.. Poza tym o jakich kosztach sprzedawcy tu mowa? Czy ten szczeniak jest choćby zaszczepiony? W jakim wieku robi się pierwsze szczepienia? Pamiętam, że jak kupowałam mojego w wieku 2 miesięcy to jakieś szczepienie miał, a ja później robiłam kolejne.. Bart czy dostałeś jakąś książeczkę zdrowia psiaka? Co ma tam wpisane?
-
4 tygodnie to za mało, by zabierać go od matki :shake: Szczeniak musi z nią być przynajmniej jeszcze miesiąc. To sprawi, że będzie dobrze zsocjalizowany, nauczy się pewnych rzeczy od niej... Nie wolno tak wcześnie zabierać malucha od matki... możesz mu nieźle spaprać psychikę, potem będziesz miał problem z agresją lub innymi fatalnymi sytuacjami. No i popieram przedmówców - to nie jest żaden mix husky... I jeszcze jedno: kupując tego szczeniaka upewniłeś sprzedawcę, że czy z papierami czy bez - on i tak na nich zarobi...
-
Najpiękniejszy widok dla mnie, to psy zaprzęgowe biegnące w zaprzęgu ;) W moich okolicach nie ma huskich, więc nie mogę się napatrzeć na takie foty ;) Wstawiajcie, wstawiajcie dużo :)
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Dajcie spokój. Temat dotyczy sprzedaży hodowli, a nie wywodów na temat kobiet. To, że nie wspomina się tu o sprzedaży hodowli innych ras wynika po prostu iż jest to dział SH, a wiadomo, że nie tylko zaprzęgowce spotyka to zjawisko.[/COLOR][/B] Tak jak ktoś tu wspomniał: ja też nie nadawałabym się do posiadania hodowli, bo rozstanie z każdym odchowanym psiakiem byłoby straszne.. Ale tak się dzieje i nie mamy na to wpływu. Możemy jedynie mieć nadzieję, że psy trafią w dobre ręce.
-
"Likwidacja hodowli" - brzmi strasznie. Zwłaszcza, że chodzi o psy, o zwierzęta, które kochają bezinteresownie. Nie rozumiem jak można zakładać hodowlę nie licząc się z różnymi możliwościami.. To nie jest sklep, klienci nie będą walić drzwiami i oknami. Może być różnie... a czas leci...psiaki rosną... wymagają szczepień, zmiany karm, itd. Znam hodowle, w których szczeniaki się nie sprzedały i zostało np. 5 z 8. Sprzedaż psów niehodowlanych i wysterylizowanych to świetny pomysł. Może ludzie chcieliby je kupować, gdyby cena była przystępna. Kwestia - ile wynosi przystępna cena dla przeciętnego Polaka. Generalnie z tego co widzę - ludzie boją się sterylek. Żyją w totalnej nieświadomości, że to może uratować życie ich suce/psu, gdyż to uchroni ją/go przed różnymi chorobami..
-
Super, że chcesz aktywnie spędzać czas ze swoim psiakiem :) Ja nic nie doradzę, bo narty to dla mnie kosmos ;) Mogę tylko powiedzieć to, co pewnie już wiesz, mianowicie że przede wszystkim musisz mieć odpowiedni sprzęt ;) Szelki dla suni, linę i jakiś pas biodrowy. Wszystko to odpowiednio dobrane na pewno pozwoli wam cieszyć się wspólnym śmiganiem po śniegu ;)
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Jeszcze jedna rada - czysto moderatorska ;) : zdjęcia, które wstawiasz są zbyt duże. Regulamin określa rozmiar zdjęć: 640 x 640 pikseli. Mimo, że są przeskalowane, wielu użytkowników może mieć problem z ich oglądaniem. Musisz pomniejszać zdjęcia zanim je wstawisz.[/COLOR][/B]
-
Tak się akurat składa, że ja zadałam tylko jedno pytanie, a od oceny się powstrzymałam. Więc nie wciskaj mi na siłę czegoś, czego nie powiedziałam. Poza tym jako moderator mam prawo zaglądać do każdego wątku w tym dziale, a jako użytkownik tego forum mam prawo wypowiadać się wszędzie, gdzie tylko przyjdzie mi ochota. Ja też mam huskiego i też zdarzyło mi się, że mi zwiał za sarną. Nie było go 15 min, które dla mnie były wiecznością. I od tej pory mam do niego ograniczone zaufanie, nie spuszczam go już w takich miejscach. Nie złość się na mnie, bo przecież żadnej krzywdy Ci zrobić nie chcę. Po prostu ostatnio przeraziła mnie ilość zaginionych huskich, które mają swoje wątki w tym dziale. Sama zobacz jak dużo tych ogłoszeń.. Pilnuj swojej suni, nie spuszczaj więcej w tamtym miejscu - huskie mają niesamowitą pamięć do miejsc, w których coś je zainteresowało. Mój tak zapamiętał sobie miejsce, gdzie widział sarny - że za każdym razem gdy tam przechodzimy ogląda się za siebie.. Nie ryzykuj niepotrzebnie...
-
[quote name='Okamia']Taaa... Dzisiaj spadł śnieg :evil_lol: i mój pies zniknął na 4 godziny jak poszłyśmy do lasu :shake: i wróciła do domu po tych 4 godzinach brudna i szczęśliwa jak by nigdy nic :loveu::loveu::loveu: Ale za to Gdzieś się naganiała na śniegu i mam spokój :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Pies zniknął Ci na 4h, a Ty poszłaś do domu na obiad??? :-o Sorry, ale .... chyba powstrzymam się od komentarza...:shake:
-
Tę pierś w porze obiadu dostaje samą - znaczy bez żadnego wypełniacza? Surową czy gotowaną? Jakoś to menu marnie dla mnie wygląda...:roll: Ale może tylko mi się wydaje..