-
Posts
2270 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szamanka
-
[B]Chicken[/B], a masz fotkę takiego gwizdka? Ciekawa jestem jak wygląda. Moje były metalowe.
-
[B][COLOR="DarkGreen"]A mnie się wydaje, że ta dyskusja totalnie odbiegła od głównego tematu i tytułu tego wątku.[/COLOR][/B]
-
Nie róbcie z igły widły ;) Ja czasem latem chodzę z moim psem na rolki, czyli oczywiste, że na drogę asfaltową. On nie jest taki głupi, żeby drzeć łapy na asfalcie i zawsze biegnie sobie po trawie. Każda droga ma przecież jakieś pobocze ;) Naprawdę pies da sobie radę.
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Proponuję byście nie zwracali uwagi na wypowiedzi użytkowniczki Rut, gdyż jak widać nie wiele ma do powiedzenia w tym temacie. Nie ma miejsca dla takich wypowiedzi na tym forum.[/COLOR][/B]
-
Miło, że odezwała się właścicielka psa i podała więcej szczegółów. Niestety - moim zdaniem - nie ma dowodu, że to akurat ten człowiek zabił psa. Ślady po widłach mogą tak naprawdę być od czegoś innego. A może pies sam się pokaleczył przeskakując prze płot czy ogrodzenie? Husky są zdolne do wielu takich akrobacji, a instynkt (suka z cieczką) mogą go doprowadzić do wielu szaleństw.
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Wątek ponownie zmoderowałam. Usunęłam posty NIE NA TEMAT. Ponawiam prośbę: trzymajcie się tematu. To nie miejsce na ocenianie osoby Pipi, ani na osobiste wycieczki. Skoncentrujcie się na pomocy dla tych psów. Jeśli nie macie nic do powiedzenia na ten temat - nie piszcie tu. Potrzebna jest konkretna pomoc i poważne rady. I ostrzegam: za atakowanie innych użytkowników będą punkty karne.[/COLOR][/B]
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Wątek został zmoderowany. Dotyczy konkretnego tematu. Nie jest to miejsce na prywatne wycieczki i mieszanie z błotem. Radzę dobrze się zastanowić nad swoimi wypowiedziami, bo za każdy atak na innych użytkowników będą punkty karne, a jeśli to nie poskutkuje - inne konsekwencje. Mam wrażenie, że co niektórzy użytkownicy bardzo lubią być na tzw. "moderowanym" - czyli gdy każdy ich post musi być najpierw zaakceptowany przez któregoś z modów... Wasz wybór.. [/COLOR][/B]
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Dyskusja zupełnie odbiegła od głównego tematu. Dziewczyna opisała co się wydarzyło i zapytała co ma zrobić. Finito. Tymczasem wszyscy koncentrują się na jej obowiązkach, jako właścicielce psa. Wytłumaczcie. Nie oceniajcie. [/COLOR][/B]
-
Hmmm...do słoików? A nie lepiej włożyć w pojemniki i zamrozić? Wiem, że niektórzy tak robią.
-
Po takim zdarzeniu każdy może być w szoku i ja akurat zupełnie się nie dziwię, że ona dopiero po jakimś czasie tu napisała. NIe każdy wie co robić w takiej sytuacji, a na wsi nikt nie doradzi "idź na policję". Trochę zrozumienia.
-
Nigdy nie stosowałam BARFu, ale mój pies od początku karmiony jest gotowanym. Co prawda w hodowli jadł suchą karmę Bento Kronen, ja zamierzałam to kontynuować, ale niestety u mnie źle ją przyswajał. Serce mi się krajało widząc ciągłe biegunki u malca. Myślałam, że to wina stresu związanego z odłączeniem od matki, ale w koncu skapitulowałam i zaczęłam mu gotować. Teraz, po ponad 4 latach postanowiłam przestawić go na suchą. Gotowanie jest przede wszystkim czasochłonne, no i jest problem podczas wyjazdów.. Teraz po kolei testuję różne karmy, żadnych skutków ubocznych nie ma, sęk tylko w tym...że mój pies szybko się nudzi jedzeniem... Ale nie tylko suchym, ale też gotowanym. Sucha karma przynajmniej się nie zepsuje...
-
Fajnie się czyta takie historie... z dobrym zakończeniem :) A sunia naprawdę jest piękna :) I widać, że szczęście ma wymalowane na pyszczku.. ;) Pogratulować takich wyników z psem po przejściach..
-
Stary topik, ale dość ciekawy: używa ktoś gwizdka, bo ja przyznam odpuściłam jak zgubiłam pod rząd 3 sztuki :roll: Jakoś tak dziwnie są one zrobione, że każdy mi się rozkręcił i zgubiłam..
-
Hmmm... trochę mnie dziwi, że pierwsze Twoje pytanie dotyczy karmienia.. Takie info to podstawa, powinieneś to wiedzieć jeszcze przed zakupem psa. :roll: W tej kwestii się nie wypowiem, bo poprzednicy napisali już wszystko. Kwestia kąpieli jest mniej istotna. Faktycznie w przypadku huskich robi się to naprawdę rzadko. Ja kąpałam swojego psa...niech pomyślę... Jakoś prawie 2 lata temu :p Tarzanie w śniegu świetnie wpływa na sierść i w zupełności wystarcza ;) Co do nauki czystości - pamiętam, że marzyłam o chwili, gdy mój pies nie będzie sikał przy każdej okazji ;) Stało się tak coś koło 6 miesiąca. A jaka duma, gdy młodzik zaczyna "po męsku" podnosić nogę :evil_lol: W chwili obecnej najważniejsze to kwarantanna i szczepienia. No i odpowiednie jedzonko. Ewentualnie nauka chodzenia na smyczy ;)
-
[quote name='Martali']Dzisiaj przyjeżdżają znajomi, którzy chcą zaadoptować owczarka od pseudohodowców. :roll: Podeślecie mi jakieś teksty i info., jak im wytłumaczyć dlaczego to jest złe? Chciałabym miec na czym się wesprzeć. Dzięki.[/QUOTE] Poczytaj ostatnie posty. Tam znajdziesz naprawdę dobre argumenty.
-
Bardzo proszę, by wszyscy czytali wcześniejsze posty ZE ZROZUMIENIEM. To nie wątek, gdzie będziecie linczować Kiniusię. Napisałam wcześniej: jest po fakcie. Koniec tematu.
-
[quote name='mossie_lisa'] 5) Odpchlona zastrzykiem na 3mce :loveu: 6) Muszę się dowiedzieć kiedy przeprowadzić usunięcie macicy. Koszt już znam... :-( 7) Karmiona na początku karmą ze sklepu zoologicznego - nazwy nie pamiętam ( tylko że to było brązowo - srebrne opakowanie i GROWTH na pudełku, znaczy się dla rosnących psiurów). Teraz gotuję jej ryż, kasze mannę (ona ją uwielbia), makaron, chleb, z serduszkami, marchewką gotowaną, wątróbką, mięskiem typu gulaszowe itp. Dostaje od czasu do czasu jogurcik naturalny w celu zapewnienia prawidłowej pracy brzuszka. 8 ) Czipowania nie będzie. Idąc za radą forumowicza - brelok z imieniem + numerem komórki. Ja bym nie chcial żeby mi wszczepiali jakieś syfy w szyję....[/QUOTE] Ad.5 Polecam raczej jakąś obrożę na pchły i kleszcze. Największym zagrożeniem dla niej są raczej kleszcze, których na takich łąkach jak te, które pokazałeś na zdjęciach jest pełno :roll: U mnie najlepiej sprawdziło się połączenie sprayu Frontline oraz obroży Preventic. Niektórzy odradzają takie połączenia, ale mojemu psu nic się po tym nie dzieje, a kleszczy nie ma. Ad.6. Sterylka naprawdę jest warta swojej ceny. Pomyśl, że nie będziesz miał problemów z watahami psów koczujących pod Twoimi drzwiami podczas jej cieczki, nie będzie problemów z ewentualną ciążą, gdyby akurat zwiała Ci w takim momencie, no a przede wszystkim... to tylko dla jej zdrowia - na pewno uniknie ropomacicza. ;) Ad.7. Co do jedzonka - nie żałuj jej warzywek i owoców - jeśli lubi. Bo mój pies np. uważa, że takie rzeczy są niejadalne :p On nawet na mięcho kręci nosem.. Ale za to da się pokroić za suchy chleb lub kanapki..:p Woli to od własnej michy.. Ewenement mi się jakiś trafił. Uważaj, bo psa bardzo łatwo rozbestwić. Mój wcinał wszystko jak był szczeniorem, a potem mój tata strasznie go zepsuł. Ad.8. Co do czipowania - mam podobne zdanie do Twojego :p
-
Uważam dyskusję na temat psa Kiniusi za bezsensowną :p Nie ma sensu roztkliwiać się nad tym gdzie go kupiła. Już po fakcie. Psa kupiła i jestem pewna, że bardzo go kocha. Temat zakończony. Mam jednak nadzieję, że trochę wyjaśniliśmy o co chodzi i być może następnym razem Kiniusia, a także inne osoby czytające ten wątek wezmą pod uwagę nasze porady. Proszę się tu nie kłócić. Na każdy temat można porozmawiać w spokojny i cywilizowany sposób. Więc bez obrzucania błotem.. :mad: Tak tylko uprzedzam..:p
-
[B]Globalnydog, [/B]bardzo się cieszę, że dzięki Tobie jakaś biedna i smutna psia dusza trafi w dobre ręce. Mnie się wydaje, że pies wzięty ze schronu kocha znacznie bardziej i jest niesamowicie wierny osobie, która go wzięła ;) [B]Kiniusiu[/B], nikt nie podważa tego, co robisz dla zwierząt. Po prostu wiele osób tutaj uważa, że kupując psa w pseudohodowli upewniasz właściciela, że zawsze znajdzie się jakiś chętny. Jest popyt, jest więc podaż. Czy zapłaci się za psa 100, 200, czy 300 zł, taki handlarz zawsze coś zarobi na psiaku. I z tym starają się walczyć dogomaniacy. Bo jak nie będzie chętnych na takie psiaki, to może handlarzom przestanie się opłacać ten proceder... Ale wg mnie...to walka z wiatrakami... Bo zawsze chętny się znajdzie...Bo czasem tak najłatwiej, najtaniej.. Ludzi nie zmienimy. Najważniejsze, żeby nie powiększać ogromnych ilości bezdomnych psiaków w schronach, na ulicach... Kiniusiu, doczytaj to, co napisałam wcześniej: zawsze można się dogadać z hodowlą. Być może jednak znalazłabyś taniego psa z rodowodem. Albo kupiłabyś na raty. Naprawdę są takie możliwości.
-
[quote name='Justynaaaa']Mój psiak ma 6 miesięcy. Gdy go kupiłam [B]przez pierwsze dwa miesiące[/B] ze smakiem jadł Royala Canina. [B]Po dwóch tygodniach[/B] zaczął bardzo mało jeść. [/QUOTE] Hmmm... dla mnie Twoja wypowiedź jest zupełnie niezrozumiała. :razz: To w końcu przez jaki czas jadł ze smakiem? Przez 2 miesiące, czy 2 tyg? Moim zdaniem sama jesteś sobie winna. Kupowałaś bardzo dobrą karmę a przeskoczyłaś na najgorszą z możliwych. Nie dość, że najgorszą, to jeszcze na najbardziej uzależniającą. Zakładam więc, że Twój pies przyzwyczaił się do niej przez pewne składniki. Poza tym: żaden pies nie da się zagłodzić. Rozumiem, że to szczeniak, ale karmiąc go Pedigree robisz mu znacznie większą krzywdę, niż gdyby dzień czy dwa nie jadł wcale. No i kolejna sprawa: uczysz go wybrzydzania. Jeśli on już teraz tak zaczyna kaprysić, to współczuję tego, co może Cię czekać..:roll: Rozumiem, że RC może być karmą za drogą. W końcu to karma z najwyższej półki. Ale jest cała masa innych karm i każdy cenowo jest w stanie znaleźć coś dla siebie. I nie musi to być wcale Pedigree...
-
W naszym kraju panuje przeświadczenie, że pies rodowodowy kosztuje niebotyczne pieniądze. A to nieprawda ! Jeżeli całe życie marzycie o jakimś psie, to naprawdę jesteście w stanie nazbierać sobie na niego pieniądze. Trzeba tylko trochę chęci, a przede wszystkim trzeba znaleźć odpowiednią hodowlę, która pójdzie nam na rękę w pewnych kwestiach. Wyobraźcie sobie, że psa można kupić... na raty. Ja tak właśnie kupiłam mojego kilka lat temu, studiowałam, nie pracowałam, więc siłą rzeczy nie miałam swoich pieniędzy. Ale udało mi się co miesiąc uzbierać 100 zł na ratę za psa. I w ten oto sposób wilk syty i owca cała. Jeśli jesteście niepełnoletni - rozumiem, że jesteście uzależnieni od rodziców. Ale często ktoś w waszym wieku umie sobie troszkę zarobić, mnóstwo jest sposobów. Dostajecie kieszonkowe, czy pieniążki na urodziny czy inne okazje. Chyba warto poczekać kilka, kilkanaście miesięcy i uzbierać sobie na wymarzonego psa. A jak się trafi na porządną hodowlę - to pójdą na rękę i zgodzą się na taką sprzedaż. Nie zapominajcie, że w hodowlach też zdarzają się pieski z jakąś wadą, która dyskwalifikuje psa z wystaw, ale dla zwykłego właściciela nie ma najmniejszego znaczenia. Są też szczeniaki, których rodzice mimo hodowlanek nie są aż tak strasznie utytułowani, a co za tym idzie - cena szczeniaka po nich też jest niższa. Naprawdę da się kupić za nieduże pieniądze rodowitego psa, z metryką z prawdziwej hodowli. Ja ciągle jestem w szoku, gdy widzę, że ktoś kupił psa w pseudohodowli i zapłącił za niego tyle... co ja za mojego z rodowodem...:shake:
-
Heh...szamańskie czy nie, ważne że zadziałały ;) W ogóle to może napisz o Lisicy coś więcej ;) Skąd ją masz, czym karmisz, czy już grymasi ;) Czy masz jej metrykę, albo chociaż książeczkę zdrowia? Czy zamierzasz zaczipować, wykastrować? itd.
-
Piękna bestyjka :evil_lol: Aż widać jaka z niej inteligentna łobuziara ;) Mam tylko nadzieję, że się nie zniechęcicie, bo jak patrzę na nią to coś czuję, że wiele róóżnych wrażeń was czeka ;) A żeby takiej demolki nie robiła to koniecznie kupcie jej jakieś gryzaki, typu prasowane kości... Rozprawienie się z takową kością zajmie jej spoooro czasu, a przynajmniej niczego nie zniszczy. Takie kostki i różne inne gryzaki przeważnie mają paskudny zapaszek, ale właśnie to tak fascynuje psiaki ;) Pluszowe misie mogą być...hmmm...ciężkostrawne :p I drobna uwaga: proszę wstawiać zdjęcia regulaminowej wielkości, bo mimo przeskalowania wielu użytkowników będzie miało problem z ich obejrzeniem.
-
[B][COLOR="DarkGreen"]Na forum obowiązuje konkretny wymiar wstawianych zdjęć. Wstawiając zbyt duże zdjęcia sprawiasz, że niektórzy użytkownicy forum mogą mieć problem z ich obejrzeniem. Proszę dostosować wielkość zdjęć do regulaminowych wymiarów. P.S. A w ogóle to radzę się zapoznać z regulaminem forum, by w przyszłości unikać nieprzyjemnych sytuacji ;)[/COLOR][/B]
-
Heh...śliczna psica :) Wszyscy się dziwią, gdy mówię, że mój pies NIGDY NICZEGO nie zniszczył :eviltong: Swoje zabawki owszem, wiadomo, ale żeby zniszczył jakieś buty, ciuchy, łóżka? - nigdy ;) Chyba miałam szczęście ;) Skoro już wiesz jak to jest być psem zaprzęgowym, to myślę, że odpowiednio będziesz młodej dobierać obciążenie ;)