Jump to content
Dogomania

scadia

Members
  • Posts

    112
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by scadia

  1. Tygrysku! Ja tez ostatnio sie zastanawialam gdzie pojsc na psie higieniczne podciecie wloskow tu i tam. No i najpierw uderzylam do lecznicy na brynowie, ale jak uslyszalam termin i cene to szukalam dalej ( w koncu tu chodzi o pierwsza wizyte u psiego fryzjera a nie Bog wie jakie ciecie!). Potem sie dowiedzialam, ze fryzjer jest tez w lecznicy na os. Paderewskiego, ale nie wiem kto i jak tam obcina, wiec musze sie najpierw dowiedziec, bo akurat mieszkam w poblizu. POtem znajoma polecila mi fryzjerke w Sosnowcu, bo Ona tam zaprowadza swojego terrierka. POdobno strzyga psy juz bardzo dlugo i znaja sie na tym ( zadnych srodkow uspokajajacych itd). A potem okazalo sie, ze strzyze tez Pani, od ktorej mam mojego Lobuziaka. Prowadzi hodowle na Giszowcu. Obie z corka sa hobbystkami i widac ze lubia te psiaki ( a moj Lobuz nie chcial od nich wyjsc! ;). Z tym, ze one preferuja dlugie wlosy u yorkow, ale oczywiscie jesli ktos sobie zyczy obciecie to nie ma sprawy. Tylko ze nie pozwolily mi zostac z maluchem podczas zabiegow. POwiedzialy, ze bedzie chcial do mnie uciekac i ze lepiej go zostawic bo bedzie grzeczniejszy. Moze i mialy racje ale ja i tak umieralam z niepokoju ;) Sa przy tym w miare tanie i nie ma problemu z terminami. Wiec poki co moge je polecic. Gdybys chciala ktorykolwiek z tych kontaktow to daj znac! :)
  2. scadia

    kuweta

    Nie nooo...bo sie zalamie...ta moja mala cholera wczoraj byla w gosci a potem jeszcze u Pani fryzjerki na higieniczne przycinanie wloskow tu i owdzie i taka bylam z niego dumna, ze tak dzielnie trzymal to co mial w brzuszku i dopiero wtedy kiedy byla na to pora porzadnie sobie ulzyl. No i dzis rano co widze? Wielka smierdzaca kupa na mojej czysciutkiej poscieli! Wrrrrr...!!!!!! Zauwazylam, ze jak jestem w domu to musza byc pozamykane wszystkie drzwi (tak samo jak podczas mojej nieobecnosci w domu) i wtedy maluch sam wie, gdzie ma co zrobic. A jak jestem to ma to w gdzies. Jak pozamykam drzwi do pokojow to maluch ma wrazenie, ze jest w domu sam i gdziecznie biegnie do kuwetki. Ale przeciez nie bedziemy mieszkac w domu zawsze juz z pozamykanymi drzwiami! Chlip...!
  3. Jak juz sie uporam z jednym problemem zwiazanym z moim malym Łobuzem to zaraz pojawia sie nastepny. (przynajmniej nudno nie jest ;) ) Odkad wzielismy malucha - On spi z nami w lozku. No i rzeczywiscie cala noc przebiegala bezproblemowo az nie minely ze 3 tygodnie jak go mamy. Zaczelo sie od 2 szczekniec kilka dni temu. Takich bez powodu, moze cos tam uslyszal za oknem. Ale teraz jest juz coraz gorzej. Budzi nas co pol godziny szczekaniem, jakby sie ktos conajmniej wlamywal do mieszkania! Wiec cierpliwie go glaszczemy, mowimy ze nic sie nie dzieje i zeby poszedl spac, jednoczesnie nasluchujemy czy jest jakis powod, ze szczeka no i nic?? Dzisiaj juz sie smialismy, ze moze po mieszkaniu chodzi duch kota, ktorego mielismy jakies 15 lat temu ;) Sama nie wiem. Wiem za to, ze nie jest to szczekanie ze strachu, bo tamto u niego brzmi calkiem inaczej. To jest szczekanie takie, jakby ktos sie krecil przy drzwiach wejsciowych a On alarmuje, ze intruz ma sobie isc. Nie wiem co mam robic, bo rano trzeba wstawac do pracy a takie uciszanie psiaka cala noc jest conajmniej meczace...
  4. Mysle, ze nie jest to zadna tajemnica :) POchodzi z Giszowca z hodowli Milagro Pani Kubicy :)
  5. No a ja ostatnio przypadkowo natknelam sie na pania, ktora ma slicznego yorka ( i w zasadzie to od nie zarazilam sie yorkofiolem ;) ) w kazdym razie jej reksio zawsze wydawal mi sie malenki (bo bylam przyzwyczajona do widoku ogromnego owczarka niemieckiego mojego brata). Jak juz wreszcie doczekalam sie mojego wlasnego malucha i przyzwyczailam sie do jego wygladu to spotkalam znowu pania z reksiem...i co? I Reksio wydal mi sie olbrzymi!!! Ale nie gruby, spasiony - wysportowany, duzy york z rodowodem! A teraz ciekawostka. Reksio wazy 5,5 kg!!! To chyba przegiecie jak na yorka...? I przypominam! Nie jest on gruby! Jest wyrosniety! A teraz inna ciekawostka. Reksio pochodzi z tej samej hodowli co moj Łobuz!!! I prawde mowiac przerazilam sie, ze Łobuz tez taki ogromny urosnie...przeciez yorki sa takie malutkie...!
  6. scadia

    kuweta

    No coz...nie bedzie to prose ale bede sie starala. Wczoraj wieczorem jak tylko zszedl na chwilke z naszego lozka to wodzilam za nim wzrokiem, pilnujac zeby nic nie narobil...wiec jak mnie zauwazyl to od razu pobiegl do kuwetki...Niestety kupka nawet nie wiem kiedy znow wyladowala na podlodze kolo lozka, tak jakby mu sie nie chcialo te kilka krokow do tej kuwety podejsc...;) Ale bede wytrwala :)
  7. scadia

    kuweta

    No wlasnie problem polega na tym, ze mam wrazenie, ze psiak robi to "w biegu". Tzn bawi sie, szaleje, biegnie do innego pokoju, nagle w drodze zatrzymuje sie, robi kupke lub siusiu (bez zadnego przygotowania, takie plum i juz ;) i jakby nigdy nic biegnie sobie dalej. Jak go sobie przyuwaze, ze sie szykuje zeby zrobic kupke to mowie stanowcze "NIE" lub "NIE WOLNO" i szybciutko przenosze do kuwetki. Tam psiak siada sobie i zastanawia sie o co mi chodzi?? Bo kupke w miedzyczasie juz mu sie odechcialo...;) Natomiast jak jest w domu sam to dobrze wie co i gdzie ma robic :)
  8. scadia

    kuweta

    Moje malenstwo jest niesamowicie grzeczny jak nie ma nas w domu. Ma udostepniony duzy przedpokoj gdzie jest jego kojec, lazienke i kuchnie. W kuchni oprocz pelnych miseczek jest przygotowane miejsce, gdzie maluch moze zalatwiac swoje wszelkie potrzeby. I rzeczywiscie - jak nie ma nas w domu to psiak grzecznie korzysta z kuwetki, mieszkanko zawsze zastajemy czyste. Jednak jak jestesmy w domu to maluch jakby zapominal, ze w kuchni jest miejsce na "jego sprawy". Robi kupki i siusiu w naszym lozku i pod nim, kolo telewizorka, slowem wszedzie gdzie tylko mu sie podoba. I robi to tak szybko, ze nie zdaze go powstrzymac...:) Łobuz maly. Co moge z tym zrobic...?
  9. No i plany sie zmienily...mam juz w domu mojego malucha. Jutro skonczy 4 miesiace :) Wiec szykuje sie imprezka :wink:
  10. No niestety jeszcze psiaka nie mam. Czekam az troszke podrosnie. A na razie czeka na mnie przy swojej mamusi w hodowli w Katowicach i jak wszystko dobrze pojdzie to bedzie u mnie pod koniec wrzesnia - na pocz.pazdziernika...a poki co nie moge sie juz doczekac :)
  11. Bardzo dziekuje za odpowiedzi! Na szczescie pracuje tak blisko domu, ze w kazdej chwili bede mogla podbiec i zobaczyc czy dom jeszcze stoi ;) I mam nadzieje, ze rozstania nie beda zbyt glosne :)
  12. We wrzesniu odbieram mojego wymarzonego yorka. Zanim to sie stanie chcialam sie dowiedziec wszystkiego na ich temat i tu moje pytanie. Planuje odebrac go przed weekendem, tak zeby maly mogl sie oswoic i troche przyzwyczaic do nowego otoczenia. Jednak zaraz po weekendzie musze isc do pracy. Czy wiec moge zostawic po 3 dniach weekendu szczeniaczka samego (oczywiscie w odpowiednio przygotowanym miejscu - myslalam o specjalnym kojcu w woda, jedzonkiem kuwetka i lozeczkiem). Czy lepiej bedzie wziac go ze soba? Oczywiscie jesli bedzie juz po wszystkich szczepieniach i nic mu na dworze nie zagrozi ( a do pracy mam 2 min piechota :)
×
×
  • Create New...