Jump to content
Dogomania

----------

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ----------

  1. A ja juz sie nie moge doczekac kiedy Reina bedzie mogla ciagnac rower :D Na razie tylko biegamy, ale pomimo tego, ze biegam od pol roku jakos nie moge nabrac kondycji :roll: Reina ciagnie chetnie jak biegniemy z domu, jak wracamy to juz nie chce tylko biegnie obok a nawet zostaje w tyle :roll: Za to jak biore czasami na spacer huskiego sasiada to az milo patrzec na te ogonki :wink: i nie ma marudzenia, niewazne czy biegniemy z domu czy wracamy :D Jak tylko sie zatrzymamy to powarkuja na siebie, ale jak biegniemy to na nic nie zwracaja uwagi :lol: I nie da sie tego porownac z bieganiem luzem. Nie wiem jak wasze psiule, ale moja chwile pobiega i zaraz jej sie to nudzi, przybiega do mnie i kladzie sie opierajac o moje nogi. Ona lubi jak cos sie dzieje, jak zmienia sie krajobraz, dlatego jak biegniemy i moze ciagnac to pysio ma usmiechniety od ucha do ucha :lol: I wlasnie dlatego mam haszczaka a nie goldena czy ONka :P
  2. Brawo Basia!!!!!! :klacz: Wspaniale to ujelas :D
  3. Z tego co wiem to tak - mozna, warto a nawet powinno sie je podawac w postaci oleju roslinnego (slonecznikowego lub z oliwek). Zawieraja nienasycone kwasy tluszczowe, ktore dzialaja swietnie na skore i siersc. Podobno powinno sie je podawac nawet psom karmionym sucha karma, bo kwasy tluszczowe zawarte w karmie po pewnym czasie zanikaja (podobno po ok. 6 miesiacach a kto z nas da glowe, ile karma lezala w sklepie... :roll: ) a ich brak prowadzi do chorob skory.
  4. SH, to w takim razie jaka jest twoja opinia na temat Siberian Husky Club of America albo Siberian Husky Rescue? Oni chyba maja niepodwazalne i nieporownywalne do kogokolwiek z nas czy w ogole kogokolwiek w Polsce doswiadczenie a ich zdanie na ten temat jest jednoznaczne :roll:
  5. Dla mnie luksusem sa rzeczy firmowe :wink: niestety nie na wszystkie marki mnie stac, ale jesli moge sobie pozwolic na cos, co jest firmowe to zawsze to wybiore, nawet jesli bedzie to masowka :wink: juz taki ze mnie egzemplarz :P Poza tym mam wieksze zaufanie do rzeczy, ktore maja wyrobiona marke. Z moich doswiadczen wynika, ze sa trwalsze, jak chociazby w przypadku butow sportowych :roll:
  6. Hihihi... :lol: ja mojemu dziecku zaczelam ostatnio tlumaczyc, ze powinna bac sie psow, w kazdym badz razie niektorych, bo leci jak wariatka do wszystkiego co lata na czterech nogach :wink:
  7. Ja tez tak uwazam dlatego nie spuszczam Azji w miejscach gdzie moglaby wybiec na ulice Dla mnie takim miejscem sa np. osiedla czy w ogole miasto. U nas po osiedlu kierowcy jezdza jak wariaci a odleglosc od ulicy nawet kilkaset metrow to wedlug mnie za malo w przypadku huskiego :roll: i to moim zdaniem sa wlasnie odpowiednie i bezpieczne miejsca :D
  8. Jak wyregulowalam obroze tak jak mowisz, to nie moglam jej pozniej zdjac przez glowe :roll:
  9. hm... a w jakiej odleglosci od ulicy uwazasz ze husky bez smyczy jest bezpieczny?
  10. A ja bede sie upierac, ze lepszy husky na smyczy niz pod samochodem :evilbat:
  11. ja uwielbiam! :) to ja moge Ci moja oddawac :wink:
  12. ja tez tak uwazam, moja Reina do 6 miesiaca zycia tez byla bardzo posluszna a pozniej to juz tylko gorzej bylo :(
  13. Moja Reina tez nosi taka luzniej zapieta, dokladnie na 2 palce :wink: Ostatnio probowala sie nawet z niej wydostac, ale nie dala rady, glowa nie przeszla. Jesli chodzi o ciagniece, to jakbym jej nie uczyla, ze nie wolno ciagnac, to pewnie nawet na kolczatce by ciagnela (jak np. suczka husky mojego sasiada), chociaz zamierzam dzis sprobowac i wyregulowac obrozke tak, jak mowisz, zobaczymy co z tego wyjdzie. A jesli chodzi o cene/wyglad, to tez zaczerpne z reklamy... "podaruj sobie odrobine luksusu" :wink: A pianki w piwie niecierpie :evilbat:
  14. Super! Dzieki za info, to przeciez prawie pod moim nosem :wink:
  15. A mnie akurat to nie dziwi... dla niej to bylo standardowe zachowanie. W ubieglym roku w zerowce pilnowalam dzieci na zabawie choinkowej i byly tez inne mamy to sie napatrzylam na rozne takie cyrki... np. synio tlukl kolege po glowie plastikowa szabelka a mamusia na to "no co ty, ptysiu" :roll: Zreszta, wlasnie tak jest z moim bratem... robi juz takie numery, ze wlos sie na glowie jezy... i moja mame jakos to nie dziwi... Jak w lecie sie na nia zdenerwowal to chcial ja oblac woda z weza ogrodowego, ktory ona trzymala w reku, bo myla samochod... zaczal wiec jej go wyrywac :o myslalam, ze go zatluke a ona stala taka bezsilna :evil: Najwiekszy problem z takimi rodzicami polega na tym, ze oni nie widza problemu :roll: Ilez to razy poklocilam sie o to z moimi rodzicami, bo twierdza, ze jestem nastawiona na mojego brata a on nie jest taki zly :cry: Basiu, nie przejmuj sie tym... to co sie stalo to w zadnym wypadku nie jest ani twoja wina ani psow. Zadne oswajanie ani nic takiego niczego nie zmini. Jesli mozesz, to odradzaj tym ludziom zakup psa, bo nic dobrego z tego nie wyniknie...
  16. Dziecko, ktore sie boi tuli sie do matki :roll: Na moje oko dzieciak jest rozpieszczony (moja dziecko, zeby nie wiem jak sie balo, nie uderzylo by mnie :o ) i pies w tym wypadku to bardzo zly pomysl. Widywalam juz takie przypadki i dzieci zachowujace sie w ten sposob. Rodzice potrafia naprawde wielka krzywde zrobic dziecku niewlasciwie je wychowujac. Wstyd sie przyznac, ale ja podobna sytuacje mam u rodzicow. Moj brat jak mial 5 to rodzice kupili szczeniaka owczarka kaukaskiego. Faktycznie brat oswoil sie z sunia szybko, ale niestety na nieszczescie dla niej. W koncu z tej "poufalosci" dostala od niego cegla, co sobie zapamietala i znienawidzila brata. Jak dorosla trzeba bylo ja oddac, bo jak go widziala to wychodzila z siebie. Zachowanie, ktore opisujesz nie jest normalne. Widac, ze ci ludzie nie radza sobie z dzieckiem, to jak sobie poradza z psem... Powinni najpierw zajac sie prostowaniem psychiki dziecka, ale z mojego doswiadczenia wynika, ze jak ktos juz doprowadzi dziecko do takiego stanu, to sam sobie nie poradzi... Kurcze, jestem przewrazliwiona na takie rzeczy :evil:
  17. Moja od 3 miesiecy chodzi w manmatowej obrozy i uzywamy manmatowej smyczy. Jak na razie wszystko OK, obrozy nie szkodza nawet zabawy z innymi psami. Poza tym siersc sie nie wyciera, jak od tych skorzanych czy metalowych. Ja natomiast bylabym wdzieczna za informacje, jak prezentujecie swoje psiaki na wystawach... na niektorych zdjeciach widac ringowki, na innych lancuszki :roll: Pytam, bo w niedziele debiutujemy :D
  18. Mamy za soba spotkanie na terytorium Reiny - w naszym mieszkaniu. Radosc byla niesamowita, Reina jak zawsze kladla sie na podlodze i pozwalala maltretowac. Ani razu nie warknela na mala. Pozwolila jej nawet wyjesc wszystko z miski (a mialam nadzieje, ze zacznie jesc jak sie pojawi konkurentka do jedzenia :wink: ) Za to goldenka rozrabiala ile sie dalo - nawet szczekala na Reine wyjadajac jej jedzenie z miski :wink: a Reina tylko stala, patrzyla sie na nia i czekala az mala skonczy, zeby sie z nia pobawic :roll: Wyglada wiec na to, ze moje obawy byly przedwczesne :wink:
  19. No normalnie jakbys o mojej Reinie pisala :wink: :lol: U nas dokladnie tak to wyglada :wink:
  20. Pierwszy raz w zyciu slysze taka teorie... :o Nieposluszenstwo huskiego nie ma nic wspolnego z jego zdolnoscia do nauki czy inteligencja! Moja Reina na szkoleniu jest na poziomie z ON-ow! A to, ze husky jest posluszny wtedy, kiedy mu sie to oplaca to jest przejaw jego sprytu i inteligencji... Mi sie wydaje, ze ich nieposluszenstwo wynika wlasnie z niesamowitej inteligencji. Jak wydaje polecenie mojemu psu, to widze po niej, ze zanim je wykona to kombinuje, czy jej sie to oplaca albo czy mozna go nie wykonac (w zasadzie to moge sobie przypuszczac co ona wtedy mysli :wink: ) Z drugiej strony zauwazylam, ze ona nie jest nieposluszna bez powodu - jesli sie nie poslucha to tylko wtedy, kiedy uzna, ze warto zaryzykowac :roll: Inna sprawa jest to, ze szkolenie huskiego nie jest proste. Do kazdego psa trzeba podejsc indywidualnie. Wiele osob probuje szkolic te psy uzywajac tradycyjnych metod i dziwia sie, ze nic z tego nie wychodzi. Ja traktuje szkolenie jako zabawe. Cwiczenia powtarzamy tylko 2 - 3 razy, zeby nie znudzic psa. Polecenia wydaje tonem bez przymusu, raczej w sposob zachecajacy do zabawy. Poza tym mamy swietnego trenera, ktory obserwuje nas i podpowiada coraz to nowsze metody - jak np. wczoraj znalazl sposob na cwiczenie waruj-siad-stoj przy poleceniu wydanym na odleglosc, ktore nam do tej pory nie wychodzilo, ze nie wspomne juz o aporcie, ktory Reina zaczela robic po tygodniu cwiczenia :D
  21. Bo Renata ostatnio pisala w tym temacie 17 kwietnia, wiec mysle, ze do tej pory problem albo zostal juz rozwiazany albo sytuacja sie zmienila i watpie, czy Renata w ogole tu jeszcze zaglada, natomiast post Espeso pochodzil sprzed kilku dni, wiec problem swiezy :roll:
  22. Marmasza, ty tez przeczytaj jeszcze raz uwaznie moj post i zauwaz, ze odpowiadam Espeso a nie Renacie :wink: Natomiast jesli chodzi o sytuacje Renaty... :roll: Jak Marlenka miala jakies 4 lata, wzielismy kilkuletnia jamniczke ze schroniska. Po kilku godzinach pobytu u nas zaczela atakowac mala (widac bylo, ze nie lubi dzieci) i nie bylo 5 minut zastanawiania sie - wrocila do schroniska, zanim zdazyla sie przyzwyczaic. Nie wiem czy dobrze wtedy postapilismy, ale ja wolalam nie ryzykowac tym, ze stanie sie cos dziecku albo ze zacznie bac sie psow :roll: Z drugiej strony, czy pies nie lubiacy (bojacy sie) dzieci bylby szczesliwy zyjac z dzieckiem :-? Co prawda w przypadku Renaty pies bedzie u tesciow, ale jak dziecko podrosnie to na pewno zechce wiecej czasu spedzac u dziadkow. I co wtedy? Calymi dniami trzymac psa w zamknieciu? Ja na ich miejscu poszukalabym takiego domu dla psa, gdzie nie bylby narazony na takie stresy... :-?
  23. Reina ma dopiero 8 m-cy wiec jeszcze nawet sniegu nie widziala :wink: No ale nie zasmiecajmy Pancelotowi topiku :roll:
  24. Wiesz Beata, mi sie wydaje, po tych moich poszukiwaniach, ze caly ten nasz region jest strasznie nedzny pod tym wzgledem :( (Krasnystaw juz sprawdzony :wink: ) Ostatnio zaczelam wiec szukac wlascicieli huskich, chetnych do stworzenia zaprzegu i jak dotad tez beznadzieja :evil: Chyba zaczne zajmowac sie organizacja pielgrzymek, u nas na to zawsze sa chetni :P
  25. No niestety... chyba jestem jedyna osoba w ok. Lublina, ktora w ogole cos takiego interesuje :(
×
×
  • Create New...