----------
Members-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ----------
-
:o SH, czy mozesz cos wiecej o tym napisac? to smutne i przerazajace :cry: Ja tez uwazam, ze nalezy psa od szczeniaka przyzwyczajac i wychowywac do puszczania luzem, ale tylko we wlasciwych do tego miejscach - np. lakach, polach czy parkach, i tylko jesli nie ma w sasiedztwie (dla mnie jest to odleglosc nawet kilku kilometrow) ruchliwych ulic. A wychowanie trzeba zaczac od siebie 8) przede wszystkim nauczyc sie miec oczy dookola glowy i wyprzedzac mysli psa. Oczywiscie nie dotyczy to psiakow, ktore sa zawzietymi uciekinierami i na dzwiek karabinczyka biegna przed siebie bez opamietania 8) Czyzby mnie dopadala choroba zwana zaufaniem :roll: :wink:
-
SH, Czukcze tak sie napracowali, zeby stworzyc te wspaniale psy a my teraz odwracamy to do gory nogami. Czy nie obawiasz sie, ze jesli husky przestana wykonywac swoje pierwotne zadanie to utraca zdolnosc do wykonywania go? Juz zaczynamy to powoli obserwowac, dlatego uwazam, ze powinnismy pielegnowac te ich zdolnosc poprzez wykorzystywanie jej, czyli umozliwianie im wykonywania zadania, dla ktorego zostaly stworzone, i ktore zazwyczaj z pasja wykonuja...
-
Blaira, masz racje, ze wazne jest, aby dobrac sobie psa z odpowiednim charakterem. Tyle ze wiekszosc SH ma trudny charakter i wlasnie ich osobowosc staje sie kolejna przyczyna porzucania/oddawania ich przez wlascicieli – bo ucieka i zwykle ogrodzenie nie jest w stanie go przed tym powstrzymac, bo wyje, bo demoluje mieszkanie, bo poluje i zagryza sasiadom kury i koty. Poza tym duza czesc SH okazuje sie z czasem byc tak zawzietymi uciekinierami, ze nie mozna ich w ogole spuszczac ze smyczy, a wtedy ktos, kto wzial psa tylko dla charakteru a nie dla sportu, ma powazny problem, co zrobic z tym wulkanem energii.
-
SH, masz racje, ze jesli wlasciciel nie lubi sportow zaprzegowych, jezdzenia na rowerze lub biegania to moze w inny sposob dac upust ogromnej energii husky. Tylko ja nadal nie rozumiem po co komus takiemu pies zaprzegowy... bo ma ladne oczy?
-
Ja tez uwazam, ze najpierw powinno sie znalezc odpowiedzialnych wlascicieli a dopiero pozniej myslec o ulepszaniu rasy. Rozumiem, ze niektórym nie dopowiada takie kupowanie kota w worku, bo wola sobie wybrac ulubione umaszczenie albo kolor oczu, ale dla mnie dobro szczeniakow jest wazniejsze.
-
Sh_maniak, jak tylko wszystko sie wyjasni to na pewno sie pochwale :D Agacia, uchyle tylko o tyle rabka, ze juz wcale nie jest pewne, czy to bedzie sunia... bo jesli ladniejszy bedzie piesek to wezme pieska 8) na razie nic wiecej nie powiem, bo zapesze... 8) a bardzo mi zalezy na tym, zeby sie udalo :roll:
-
Powodzenia Agacia :D oj ciezkie dni cie czekaja :wink: ja od kilku tygodni tez czekam na to, co i ile sie urodzi... jak wszystko bedzie dobrze, to szczeniaczki urodza sie za tydzien i wtedy wszystko sie wyjasni... juz nie moge sie doczekac :D
-
Jak powplacali zaliczki to raczej sie nie rozmysla... Powodzenia sh_maniak, ciesze sie, ze zatroszczylas sie o przyszlosc swoich dzieciaczkow i znalazlas domki dla nich, zanim jeszcze zdecydowal sie na krycie :D szkoda, ze tak niewielu hodowcow to robi, to powinien byc standard :( A tak z ciekawosci, jakiej wysokosci zaliczki pobralas od chetnych? Oczywiscie pytam o procent a nie o kwote :wink:
-
tylko zaslyszanymi z pierwszej reki, bo od wlascicielki tej suni i nie od razu zebym przepadala...:wink: zreszta na czym sie opierac w przypadku wetow jak nie miedzy innymi na zaslyszanych opiniach?
-
Niezbyt mi sie chce wierzyć w taką sytuację, ale jeśli zdarzyło się to należało złożyć skargę do Izby Weterynaryjnej. Nie chce Ci sie w to wierzyc, a ja mam dla Ciebie kolejna historyjke, ktora dzis uslyszalam... Pewna pani miala kilka lat temu suczke (mieszanka z dalmatynczykiem) i chciala ja wysterylizowac, udala sie wiec do kliniki weterynaryjnej AR, uznajac, ze naukowcy to najlepsi lekarze. Sterylke jej tam odradzono, lekarz stwierdzil, ze o wiele zdrowsza i bezpieczniejsza bedzie terapia hormonalna :-? Sunia po hormonach przytyla w zastraszajacym tempie, zaczela miec klopoty z sercem, zrobily jej sie guzki... niestety nie udalo jej sie juz uratowac :(
-
Urodzinowie caluski dla Katii :kiss_2: :laola: :BIG: :new-bday:
-
A skoro Twoim zdaniem naukowcy się mylą to kto ma rację? Sąsiadka z 3 piętra, "fachowcy" z kolorowych pisemek? i dziekuje za polecenie tej ksiazki, postaram sie ja zdobyc i poczytac
-
Ja bym chciala znalezc jakas wiarygodna publikacje na ten temat. Znam wiele suk, ktore byly pokryte raz i sa zdrowe. No i nurtuja mnie te hodowle, ktorych polityka jest 1-2 mioty z jednej suki - przeciez nie postepowali by tak, gdyby mialo to byc niezdrowe dla niej. Jesli zas chodzi o naukowcow z Akademii Rolniczych, to mamy AR w Lublinie i duza klinike weteryjna wydzialu weterynarii. Jakie oni tam czasami bzdury wygaduja to az strach sie bac :evil: jak chocby to, ze odradzili znajomemu sterylizacje suki, dopoki nie bedzie miala chocby jednego miotu, bo suka powinna miec choc raz w zyciu szczeniaki, inaczej rozchoruje sie i zdechnie :o Krazy naprawde wiele teorii na te tematy i dopoki nie zostaly opublikowane przez wiarygodne zrodla to nie mam do nich zaufania. To ze ktos cos slyszal nie przemawia do mnie.
-
SH, to wyjasnij mi prosze, dlaczego w wielu dobrych hodowlach kryje sie suki 1-2 razy w zyciu a pomimo tego nie choruja? Czy te badania, na ktore sie powolujesz sa gdzies opublikowane? Chetnie bym poczytala.
-
Gosia, ale nie wszystko co tu piszemy dotyczy Husqvarny... Juz tak bywa, ze co innego w temacie a co innego w postach :wink: A jesli chodzi o to, ze psy mieszkaja daleko od hodowcy to nadal mi sie to nie podoba :-?
-
Jak bym miala rodzic dziecko po dziecku to nie wiem czy byloby to dla mnie szczescie :-? Szybszy, a ty moze dzialacz jakiegos ugrupowania prorodzinnego :wink:
-
Hodowla "specjalistyczna"... :-? Raczej produkcja specjalistyczna :evil: Przeciez to sa zywe stworzenia, które czuja, najlepsi przyjaciele czlowieka, a nie material do produkcji interchampionow czy czegokolwiek!!! A jak to jest z tym kryciem co ktoras cieczke - skoro jest to niebezpieczne dla zdrowia suk to dlaczego ZK nie pozwala na krycie co cieczke przy 6-miesiecznym cyklu? W niektórych hodowlach suki nie sa tak eksploatowane - wygladalo by na to, ze hodowcy nie przejmuja sie ich zdrowiem. Znam suki (z dobrych hodowli!) które mialy szczeniaki raz w zyciu i maja sie swietnie, znam tez hodowcow, ktorzy nie kryja suk wiecej niz 1-2 razy w zyciu a ogolnie bardzo dbaja o swoje psy :roll: Oczywiscie zeby nie bylo watpliwosci nie zgadzam sie z teoria jednorazowego pokrycia ukochanej suczki "dla zdrowia" :wink: A juz zupelnie nie rozumiem trzymania psow w innym miejscu niż mieszka hodowca To po co ma psy??? Tylko jako material produkcyjny? Bo z tego co piszecie to chyba nie do zaprzegu :-? Po prostu noz sie w kieszeni otwiera :evil:
-
No wlasnie, korzystnym dla hodowcy, bo dla suki na pewno nie. Zreszta cos takiego to juz produkcja a nie hodowla :-?
-
Chyba jakas pechowa ta hodowla... to juz 3 pies, którego stracili :( czy ktos wie jak to sie stalo? Bo o Top Gun pisza na stronie, a co stalo sie z mala Neekka i Sasquehanna Trema?
-
moga biegac pomiedzy: maja cieczkę => są w ciąży => odchowują szczenięta => wracają do dobrej kondycji => mają cieczkę, a: maja cieczkę => są w ciąży => odchowują szczenięta => wracają do dobrej kondycji => mają cieczkę, bo nie przypuszczam, zeby bylo tak: maja cieczkę => są w ciąży => odchowują szczenięta => wracają do dobrej kondycji => mają cieczkę => są w ciąży => odchowują szczenięta => wracają do dobrej kondycji => mają cieczkę => itd... :wink: zreszta nie sadze, zeby mialy szczeniaki nawet co druga cieczke, wec na pewno znajdzie sie czas na to, do czego zostaly stworzone :) a to "systematycznie uzywane w hodowli" to troche :(
-
Moj psiak co prawda ma blyszczaca siersc... ale ma jej malo, bardzo malo :( liczylam, ze moze siemie troche pomoze, ale widac to jednak sprawa genetyki :cry:
-
Ja daje 1 lyzeczke swiezo zmielonego siemienia dziennie - tak mi poradzil wet. Na pewno nie szkodzi, ale nie widze tez, zeby jakos szczegolnie pomagalo... :roll:
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
---------- replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Fajny :lol: To ja o tym wspominalam... ale z Austrii troche za drogo byloby sciagac :( -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
---------- replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Wlasnie taka umowe mam na mysli i ja nie mialabym nic przeciwko podpisaniu jej, a jesli nabywcy psa nie podobalo by sie cos takiego, to znaczylo by to, ze nie powinien miec psa. I wcale nie jest to jakis amerykanski wymysl, bo takie umowy stosuja juz hodowcy w Europie i chyba nawet kilku w Polsce (ale to naprawde niewielu i chyba zaden z hodowcow husky). Podoba mi sie tez to, ze za granica psy z wadami eksterieru i z chorobami genetycznymi sa sprzedawane juz po sterylizacji. -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
---------- replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Dla mnie rozwiazaniem jest podpisanie dobrej umowy i zastrzezenie sobie prawa do kontrolowania warynkow zycia psa. Mozna takze zastrzec sobie prawo do odebrania psa, jesli ktorys z warunkow umowy zostanie naruszony. Z tego co wiem, to niektorzy hodowcy tak robia. Wiadomo, ze nie daje to 100% gwarancji, ale tak samo niczego nie gwarantuje sprzedanie psa za wysoka cene.