Jump to content
Dogomania

----------

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ----------

  1. Napisz prosze pozniej czy udalo sie cos zalatwic :modla:
  2. A jak bedziesz rozmawiac z wlascicielem, to jesli pomimo uswiadomienia go nadal nie wyrazi checi poprawienia sytuacji psiaka (powie, ze nie ma czasu, zdrowia, mozliwosci, pieniedzy czy czegokolwiek tam sobie jeszcze wymysli) zapytaj, czy nie zdecydowalby sie chociaz na oddanie go :-?
  3. :bigcry: :evil: 0X Miriam, jesli wlasciciel zignoruje Twoje rady, to zawiadom o sprawie najblizszy oddzial Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami - jesli w oddziale pracuja milosnicy zwierzat (co niestety rzadko sie zdarza... ale moze tu sie trafia) to powinni pomoc psiakowi. A jezeli i to nie wyjdzie to napisz na Dogomanii, wtedy cos wspolnie wymyslimy :evilbat:
  4. Husky - kanapowiec :wink:
  5. Reina tez juz lepiej sie czuje - nie wymiotuje, wesola jak zawsze i apetyt juz jej wrocil - o ile w jej przypadku w ogole mozna mowic o apetycie :roll: Dzwonil dzis do mnie Michal, ktory adoptowal Bore i mowil, ze dziewczyny tez chorowaly - Bora juz lepiej a u Vivy dopiero dzis sie zaczelo. Sh_maniak uwazaj na maluchy - co prawda to nic groznego i szybko przechodzi, ale dla takich kruszynek moze sie okazac niebezpieczne :(
  6. Gadula z tego malamutka :lol: Oczywiscie Reina jak zwykle wlepila dziob w monitor, bo pieski pokazywali :lol: i jak zwykle slowem sie nie odezwala :roll: dopoki nie przyszlo moje dziecko i nie zaczelo wyc 8)
  7. Ja mowilam o moim dziecku a nie o drugim psie :lol: jak nie masz dziecka to sprobuj sam - usiadz przed psami i wyj, w koncu odpowiedza :wink: albo moge Ci moja corcie pozyczyc, ona specjalizuje sie ostatnio w wyciu 8)
  8. Reine wyc nauczyla nasza corcia :D siadala przed nia i wyla a Reina szybko to zalapala :lol: chcesz pozyczyc? :wink: Nagranie raczej Ci nie pomoze, nasza jak uslyszy w TV wycie to tylko patrzy, ale nie wyje. Za to jak sie z nia rozmawia to daje popis :wink: Ona wyciem nas ochrzania - jak czas na spacer a my nie reagujemy na prosbe albo jak ja na dluzej zostawimy - nie wyje jak nas nie ma tylko jak wrocimy :D
  9. A wlasnie, zapomnialam dodac, ze Reina tez byla szczepiona na corone i to na pewno, nawet moge dac reke uciac :wink: Ale i tak SH nam starcha napedzila :roll:
  10. A my wlasnie wrocilismy z badania krwi - biale krwinki w normie, wiec nie jest to zaden powazny wirus, jesli juz to jakis lagodny. Reina nadal wymiotuje :( jest osowiala, nawet pic za bardzo nie chce. Dostala zastrzyk wzmacniajacy i przeciwwirusowy. Wet podejrzewal ze to moze jakies robaki, bo juz termin odrobaczania sie zbliza, wiec kazal mi podac jej juz tabletki, ale niestety po podaniu pierwszej zwrocila po kilku minutach :( i teraz nie wiem, czy ta pierwsza w ogole sie wchlonela i czy druga podawac, czy na razie odpuscic i poczekac az przestanie wymiotowac :-? A ostrzegali niektorzy, ze na zawodach psom sie krzywda dzieje :evilbat:
  11. A u nas po tych nocnych sensacjach juz nic sie nie dzieje... Reina zachowuje sie jak zawsze a biegunki w ogole nie miala, wiec to raczej nie koronawiroza. I tez byla na nia szczepiona.
  12. Reina nie startowala w zawodach, bylismy krotko, wiec niczego nie zdazyla zjesc. Caly czas byla na smyczy i pod naszym okiem. Jedyne co mi przychodzi do glowy to wirus, bo bawila sie z psiakami, wiec mogla sie zarazic. Moze po prostu niektore psy sa nie niego odporne :-?
  13. No i u nas zaczelo sie dzis w nocy :-? Reina Puriny nie jadla, wypila tylko troche wody od Manu. Czy ktos juz byl z tym u weta i wie co to moze byc?
  14. Zglos go do adopcji na Bezdomne 8) A probowalas zabrac go na jakies zawody? To czasami pomaga... w moim przypadku zadzialalo :evilbat: tylko teraz musze jakis bank rozbic albo wygrac w totka, zeby znalezc na to fundusze :evil:
  15. Lepiej pozno niz wcale :wink: moze nastepnym razem wlece dzien wczesniej 8)
  16. Do tej pory mowilam, ze nie mam zaciecia do zawodow :wink: ale wczoraj je odnalazlam 8) Atmosfery na zawodach nie da sie porownac nawet do najwazniejszej w roku wystawy! Bylo po prostu wspaniale :angel: Szkoda tylko, ze ja na wszystkie zawody mam tak daleko :( koszty dojazdu sa ogromne, nie dam wiec rady za czesto bywac :-?
  17. Tajraga, totalna kompromitacja :o :wink: :lol: :evil_lol: co ty jej takiego zrobilas??? :evilbat:
  18. Marta, jestes pewna, ze to haszczak 8) :lol:
  19. moze po takiego, zeby trenowac :wink: w koncu to zaprzegowiec 8) a swoja droga po jakiego grzyba ci zaprzegowiec, skoro niepotrzebne ci ciagniecie :evilbat:
  20. Sluchajcie, czy ktos, kto bedzie jechal do Lublinca, moglby zahaczyc o Lublin lub jakies bliskie Lublina okolice? Jest tu suczka do adopcji i chcialaby ja wziac osoba, ktora bedzie w Lublincu a na razie jeszcze nie bedzie mogla przyjechac po sunie do Lublina :( Sunia musi jak najszybciej trafic do nowego domu... prosze, pomozcie :modla:
  21. Ja zdaje sobie sprawe z tego, ze niektorzy moga przeginac z trzymaniem psow na szubieniczkach (choc nie mialam nieprzyjemnosci przekonac sie o tym osobiscie - to co widzialam do tej pory to bylo jak najbardziej prawidlowe i rozsadne wykorzystanie tego przedmiotu) ale nie mozna przez to mowic, ze szubieniczki sa 'fe' :roll:
  22. a co w przypadku wersji: X kupuje zaprzegowca i robi z niego kanapowca (nie wie, ze zle robi i nie rozumie, dlaczego pies demoluje mu mieszkanie; pies obrywa kilka razy dziennie za niszczenie, jest nieszczesliwy i osowialy) X kupuje psa i przypina go na kolczatce i smyczy do kolka wbitego w sciane, bo nie potrafi nad nim zapanowac w domu - przypadek z zycia wziety - znam kobiete, ktora robi to ze swoim labkiem, bo nie ma mozliwosci, zeby go wybiegac i labek sie wscieka w domu) X kupuje suke, ktora ma nature wloczegi, nie ma odpowiednich warunkow, zeby uniemozliwic jej wydostanie sie z posesji (nie ma zamiaru ponosic kosztow, zeby je zapewnic) i suka calymi dniami wloczy sie w okolicy ruchliwej drogi i co pol roku wraca z bagazem X kupuje psa o trudnym charakterze, bardzo dominujacego i nie potrafi sobie z nim poradzic, popelnia bledy wychowawcze (bo nie ma pojecia ze cos takiego jak dominacja istnieje) przez ktore pies staje sie agresywny w stosunku do dzieci i trzeba go oddac X kupuje psa jako zabawke dla dzieci, nie pilnuje przy zabawach dzieci z psem, maluch przylozy psu kamieniem w zabawie i zwierzakowi pozostaje uraz do dzieci - trzeba go oddac i to koniecznie tam, gdzie nie bedzie mial stycznosci z dzieciakami mozna by tak w nieskonczonosc... jak tu chipy pomoga?
  23. A nie mozna bylo tak, zeby mialy ciekawsze i dluzsze zycie? Nie musieli ich tak forsowac, zeby az padly :evil: Ja sie z czyms takim nigdy nie pogodze! 0X
  24. Wcale nie najlatwiej :( kazdy zakaz budzi sprzeciw i zawsze wiecej krzykow i problemow jest przy wprowadzaniu zakazow niz edukowaniu. Jednak jest male ale... madre i myslace sa jednostki, ludzie to tlum o bardzo niskiej swiadomosci i ktos musi za nich myslec. Niektorym mozesz przez 10 lat tloc do glow ze 2+2=4 a oni i tak nie przyjma tego do swiadomosci, bo uwazaja, ze bez tego tez mozna zyc. Majac to na uwadze, jesli w gre wchodzi cierpienie zywej istoty, nalezy stosowac zakazy a nie liczyc na rozsadek wyedukowanej ciemnej masy :roll:
  25. A masz pomysl, jak temu spoleczenstwu wcisnac wiedze? Informacji nie brakuje, brakuje checi na ich przyswajanie. Licencje zmusilyby ludzi do zapoznania sie z nimi i wtedy moze czesc chetnych zrezygowalaby z zakupu psa, wiedzac na co sie decyduje.
×
×
  • Create New...