-
Posts
4091 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Camara
-
rokowania... hmmm... na razie wycięte jest wszystko, wet był raczej dobrej myśli ale gwarancji że się guz nie pojawi w innym miejscu to nikt mi nie da. oby się teraz dobrze goiła... iwonko - wiem, że ma straszne zęby i tak jak pisałam zmiany szkorbutowe dziąseł - to wynik długotrwałego bardzo złego odżywiania. Wygląda jak staruszka, a to raczej młode suczydło.. no i nie wiem co z tymi zębami robić... nie udało się ich usunąć przy tej narkozie a na kolejną jest za słaba :cool1:
-
Eni już po zabiegu - obudziła się i to już sukces!!! choć były obawy bo zasnęła zbyt szybko - już po pierwszym zastrzyku (tym uspakajającym) zrobiła się zupełnie wiotka :shake: Straciła dużo krwi - guz był mocno poprzerastany naczyniami krwionośnymi. Mimo wszystko mam nadzieję, że najgorsze już za nami. Parę fotek zrobionych dziś rano: bez komentarza: dziąsła wyglądają o niebo lepiej niż 2 dni temu - ale i tak nie jest to miły widok. 2 zęby są do usunięcia w trybie pilnym - zdarte do nerwa i zepsute. Przy dotyku bolesne: Ale tak w ogóle to dziewczynka jest super - milutka, kontaktowa i z tych: tu mnie głaskaj, tu podrapkaj :p I na dodatek śliczna: A tu już odlot przed gabinetem: Eni - mam nadzieję, ze to co pokazała przez ten okres w DT to jej prawdziwy charakter - bo jak na razie jest cudna. Świetnie zgadza się z innymi sukami (duże stado) trochę powarkuje na samce (raczej ostrzegawczo), dobrze a nawet bardzo dobrze reaguje na dzieci (10-letnie i 3 miesięczne) Cudna do wszystkich - na początku troszkę się boi i ogonek pod brzuchem a za chwilę bez mała ładuje się na kolana :lol: Cierpliwa i łagodna. Oby tylko zdrówko udało się poreperować :cool1:
-
doddy - dziękuję !!! z niedowierzaniem czytam na karcie wypisu suki ze schroniska - stan kliniczny dobry :crazyeye: nie zauważyli??? chyba, że taki dobry stan oznacza tyle, że Eni jeszcze trzymała się na 4 łapach :cool1: dziś jest troszeczkę lepiej, zjadła miche i nawet trochę spaceruje po ogrodzie z najmłodszą podhalanką Kingi - dziewczyny się zakumplowały :p
-
justine. - jak z tą agresją u niego? jesteś w stanie podać wiarygodną wersję? na servisie OP jest pani szukająca podhalana (na wybrzeżu) ale ktoś ją poinformował, że ten pies jest agresywny (są dzieci w domu). Szczerze mówiąc z taką łatką to marne szanse na dom :cool1:
-
doddy - bardzo miło było cie poznać i jeszcze raz dziękuję za pomoc Eni. Wpływ sedalinu na zachowanie Eni był żaden - w samochodzie się porzygała :roll: - dwa kawałki kiełbasy w całości - kompletnie nie strawione, a więc sedalin się nie rozpuścił. Ona ma prawie 40 st, gorączki. Szczerze mówiąc jakbym wiedziała, ze jest tak źle to nie narażałabym jej na taką długą podróż. To jej na pewno nie pomogło. Decyzja byłaby inna - klinika w Wa-wie i leczenie na miejscu. Potem DT. Dziś w zasadzie bez zmian, dalej gorączkuje choć temp. troszeczkę spadła. Nie bardzo je. Jest apatyczna. Pije ogromne ilości wody i nią wymiotuje. Straszna z niej bida :shake: Badania oczywiście zrobimy - ale po zabiegu. Bo nawet jakby były przerzuty to... nie mam sumienia zostawiać jej z tym arbuzem na brzuchu :cool1: Nazwa skarpety - "Podhalanka Eni" a tak w ogóle - to ładne z niej suczydło :p tylko strasznie drobniutka, wygląda jak 1/2 podhana ;) chyba zawsze miała pod górkę :-( enia - zmień tytuł wątku!!!
-
Właśnie wróciłam po odbiorze Eni... Jesteśmy po zakwaterowaniu i po konsultacji weterynaryjnej... Jest bardzo źle!!!!!!!! To zwisające na podwoziu - to guzy nowotoworowe [SIZE=2]Jeden guz jest wielkości wielkiej gruchy - zwisający prawie do samej ziemi. Opuchnięty, poprzegryzany i z cieknącą ropą. Albo którys pies ją pogryzł - albo - i to bardziej prawdopodobne - sama z bólu próbowała sobie go odgryźć. Namacaliśmy jeszcze conajmniej 3 inne - wielkości dużej śliwy. [SIZE=2]To bardzo bolesne guzy. Eni ma wysoką gorączkę. Długotrwale nieleczone zapalenie spojówek w obu oczach spowodowało podrażnienie i przerost 3-powieki. Wygląda to paskudnie - ale przy nowotworze sutków to drugorzędna sprawa. Zmiany szkorbutowe w obrębie dziąseł - może uda sie ocalic resztki zębów. Kołtuny i odparzenia na skórze też niefajne... ale to pryszcz przy tamtych sprawach. Co więcej - zobaczymy w poniedziałek. Eni jest w fatalnym stanie fizycznym - niestety grozi jej ogólne zakażenie organizmu (o ile jeszcze go nie ma) - dlatego zdecydowałam mimo tego stanu poddać ją natychmiastowej operacji tych guzów. Wiem, że to ryzyko - ale trzeba było wybrać mniejsze zło. [SIZE=3]Operacja wyznaczona jest na poniedziałek - 30 kwietnia, na godzinę 12. jeżeli macie inne zdanie na ten temat - prosze o konstruktywne wypowiedzi - nie ukrywam, że ryzyko jest duże Jaki będzie ostateczny koszt operacji - trudno powiedzieć, to okaże się po fakcie i co tam jeszcze wet znajdzie. Wstępnie ocenił na ok. 250 zł. Mała jest już na antybiotykach i środkach wzmacniających. Dostała to w zastrzyku jako osłonę przed operacją i ew. wyciszenie ropnego stanu zapalnego. Jeżeli ktoś może pomóc Eni finansowo - to bardzo prosimy o wsparcie. Szczerze przyznam, że jej stan mocno mnie przerasta. Nie spodziewałam się, że będzie tak źle :-( Co do charakteru - póki co to się nie wypowiadam - suka jest wyciszona bo ma gorączkę i jest bardzo obolała...
-
swan, zawiodłam sie na tobie :shake: kto to widział być tak przewidującą :crazyeye: i jeszcze biedne zwierzaki szczuć czarnymi kotami :shake: :eviltong: :eviltong: :eviltong:
-
jakie zmyślne :-o :-o ale jak to ma być Alkatraz, to brakuje kolejnych zasieków wokół - takiego tunelu, gdzie maszerowali by strażnicy z... psami pilnującymi :p prawda, że nie przesadzam??? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: nie chcesz 19 podhalanów do tej roli?? bo Kinga nie chce :placz:
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Camara replied to arima's topic in Foto Blogi
czy te robale muszą być takie... śliczne :loveu: a teraz to nawet pomarzyć mi o takim nie wolno :shake: -
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
Camara replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']chwila, cos tu sie nie zgadza:mad: Tam maja byc budy dla podhalanow i Foresta, a nie zadne oczko wodne ! Co to Forest jakas zaba jest, albo za przeproszeniem, zlota rybka???!!!:shake: :evil_lol: :razz:[/quote] OOO! słuszna uwaga! Kinga, przecież 19 podhalanów zrobi ci takie dziury w ogrodzie, że niejdno oczko wodne będziesz miała i to rozmiarów olimpijskich. Do reszty dziur posadzisz 100-letnie dęby :p -
Nie martw się Elu - to dość normalna reakcja - powinno zniknąć za 1-2 dni.
-
tak - jest DT koło Krakowa, które daje małej opiekę. Niestety na ew. leczenie (jeżeli będzie tego wymagać) i wyżywienie musimy zbierać kasę. Zwrócę się o pomoc do podhalaniarzy i mam nadzieję, że nas wesprą... Myślę, że sobie jakoś poradzimy? DT jest niedaleko ode mnie - więc do weterynarza będę z nią jeżdzić w miarę potrzeby. Odpchlenie i odrobaczenie też ma ode mnie. Na wszelki wypadek nr tel: 602-422-576
-
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
Camara replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
[quote name='Ela_and_Krzys']oj to teraz musisz Camara zmienic tytul watku :) chciałabym... ale coś nie mogę. Spsuło sie chyba cuś :niewiem: Popatrzcie jakie paskudne namordniki na spacer nam zafundowali :diabloti: W oziminie :mad: -
[quote name='Chrupek']Kochana sunieczko śpij spokojnie ... i badz szczesliwa... Wczoraj kiedy rozmawialysmy obiecalam Ci tyle wspanialych rzeczy.... zdrowie , ciepło , masę miłosci , wspaniały nowy dom .... przepraszam.... ['] Pamietaj ze Cie kocham , NIGDY o Tobie nie zapomne! Chrupku - zrobiłaś to co najlepsze dla małej. ['] Parę tygodni temu na moich rękach zgasły 2 kurdupelki. Parwowiroza. Obiecałam im, że jak wyzdrowieją to zostaną ze mną. Walczyłam o nie do końca... i do dziś mam żal do siebie, że nie pozwoliłam odejść im wcześniej.
-
[quote name='AniaB']i lepiej niech tak zostanie po sterylizacji psiaki przybieraja niestety na wadze a odchudzic później trudno - nie znam takiego co umiałby psim oczom odmówic..:lol:[/quote] Aniu - niekoniecznie tyją. Borys jest już 3 lata po kastracji i muszę go trzymać na ekstra żarciu (chrupy dla psów pracujących i dodatkowe porcje mięsa) żeby wyglądał jak pies a nie szkieletor :cool1: i jest zdrowy - po prostu ten typ tak ma :roll: Belka też 3 lata po sterylce i choć trochę pilnujemy to trzyma fason. Piluję na zasadzie - mniej ruchu to mniej żarcia. Mroźna pogoda - dodatkowe porcje. I można przy niej spokojnie jeść - do talerza nie włazi :evil_lol: A Fuksio jest ruchliwy - to nie powinien mieć kłopotów z tuszą. No to skończył sie fuks Fuksia... :evil_lol: wycieli :roll:
-
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
Camara replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Elu - z Borysem i Brunem nie byłoby żadnej walki. To pacyfiści z urodzenia :p Belkę zostawię w domu... bo: Haniu - no właśnie Belka... Belka ma chłopaków po to, żeby nimi rządzić. Lubi ich na swój belkowy sposób... co oczywiście nie oznacza, że raz jednemu raz drugiemu oberwie się za coś... lub za nic :diabloti: Alu - ogórki gwarantowane :p -
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
Camara replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Ala, nie wiem czy jest za co to brawo :cool1: jak przyjedziecie wreszcie na tą pielgrzymkę :evil_lol: to chyba z własnym prowiantem... bo ja ogłosiłam upadłość finansową :roll: nic prócz serca i gościnnych progów na was tu nie czeka :p Elu - aktualnie około 140 kg... ale Bruniowi brakuje jakiś 10 :roll: