Jump to content
Dogomania

Camara

Members
  • Posts

    4091
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Camara

  1. Jeżeli dałoby się w tych planach transportowych uwzględnić przywóz szczeniaka (córki Zuli - jamniczki) do Krakowa, to mam dla niej dom. Tylko Pipi musiałaby znaleźć czas na sprawdzenie, czy mała ... jeszcze potrzebuje pomocy. Pipi, dasz radę? W niedzielę mój TZ będzie jechał pod Warszawę - Młochów. W tamtą stronę ma pasażerów - 2 duże psy, ale parę paczek na pewno się zmieści. Trzeba by to podrzucić w moją stronę lub do Niepołomic - dziś lub w sobotę. [SIZE=1]Niestety nigdzie nie podjadę, bo od dzisiejszego popołudnia będę niezmotoryzowana :roll:[/SIZE] [SIZE=2]w drodze powrotnej mógłby zabrać szczeniorkę - o ile ktoś podjedzie do Młochowa po paczki i przywiezie psinę.[/SIZE] [SIZE=2]Trochę to skomplikowane :roll:[/SIZE]
  2. Tego się dowiemy dopiero po wizycie
  3. wysłałam ani@... ale zamilkła albo z wrażenia albo z niemocy :roll::evil_lol:
  4. Jaga musi jechać na konsultację do Wrocławia. Ma jakiegoś guza na łopatce, który powoduje kulawiznę. Elza napisze więcej na ten temat.
  5. Czy ktoś potrafi wstawiać filmiki? Wysłałabym coś na maila ;)
  6. Pulpeciara na diecie i tłuszczyku ubywa :-o hmmmm... jak zobaczę to uwierzę :roll: a jak uwierzę, to nie poznam :evil_lol:
  7. Świetna robota dziewczyny :loveu::loveu::loveu:
  8. [quote name='ElzaMilicz']Jak to "wam" ? :evil_lol: Chyba "nam" ? :cool3:[/QUOTE] słuszna uwaga!!!
  9. Tekst to dzieło ;) zbiorowe - czyli mój z poprawkami cromikowej. I oczywiście jest własnością Arktica :p a jego chyba nie trzeba pytać o zgodę na szukanie domu :p
  10. Wątek Jagi - podhalanki, która na pomoc czekała 3 lata [url]http://www.dogomania.pl/threads/194144-Owczarek-Podhala%C5%84ski-Jaga-ju%C5%BC-nie-ma-czasu-na-czekanie[/url]...
  11. Jesteśmy świeżutko po przebrnięciu skomplikowanej papierologi :roll: i jako fundacja dopiero startujemy :p Życzcie nam... mało roboty :evil_lol:
  12. malawaszko dziękuje :loveu: Zulka już śpi, oczywiście zakopana w naszym łóżku :roll: Byliśmy przed południem u PsiegoDoktora na ostatnim antybiotyku i odklejaniu plastra. Ranka wygląda bardzo dobrze a jak znam cudowne ręce doktora to za tydzień śladu po zabiegu będzie się można jedynie domyślać ;) Zula wróciła do formy, patroszenie pluszaków utrzymuje się na stałym, wysokim poziomie :diabloti:
  13. lamia :crazyeye::crazyeye::crazyeye: sto lat cię nie widziałam :cool3:
  14. mam straszne wyrzuty sumienia, że nie wzięłam Zuli razem z tym szczeniorkiem bałam się, że moje psy nie zaakceptuję matki broniącej dziecka :shake: może ktoś czytający wątek znajdzie odrobinę miejsca na takiego malucha? co?
  15. No pewnie, załatwiła sobie wizytę poadopcyjną po znajomości :diabloti: Pozdrów Julię :loveu:
  16. Pipi, a masz jakieś wiadomości o szczeniakach Zuli? żyją?
  17. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/5344/030rr.jpg[/IMG] [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/8273/026ra.jpg[/IMG] W jakim stanie jest Jaga - foty wystarczająco to obrazują. Futro - wiele lat nie czesane - zbiło się w gęsty, pozlepiany filc, nieprzepuszczający powietrza. Pod spodem, szczególnie w okolicach zadu odparzenia - bolesne, bo Jaga nie pozwala się w tych miejscach dotykać. Kuleje - na razie za wcześnie na określenie przyczyny, ale póki co, trzeba obciąć pazury, które zawinęły się w precelki i wbijają się w opuszki palców. [B]Z góry uprzedzam, że nie mamy pretensji do schroniska.[/B] Trzeba pamiętać, że została tam oddana jako agresywny pies. Z uwagi na bezpieczeństwo pracowników kontakt z Jagą był mocno ograniczony. Niestety takie są realia schronisk - nikt nie będzie narażał się na pogryzienia. [B]A jaka okaże się Jaga... pewnie dowiemy się za jakiś czas...[/B]
  18. [B]Wiem o niej od dawna... ale, zawsze było coś ważniejszego, coś co wymagało niezwłocznej pomocy, coś co nie mogło czekać na tą pomoc.. A Jaga czekała... czas tak szybko biegnie, ale chyba nie dla Jagi... ona 3 lata spędziła w schroniskowym boksie 3 lata w miejscu, gdzie każdy kolejny dzień bliźniaczo podobny do siebie... [/B][B] [COLOR=Red]Jaga obecnie przebywa w Domu Tymczasowym FUNDACJI PASTERZE w Miliczu.[/COLOR] Wzięłyśmy ją, choć nie ma zabezpieczenia finansowego - [/B][B]ale z opinią agresywnego psa jej szanse na adopcję ze schroniska były zerowe... Czy miała tam zostać? [/B][B]Jaga ma ok. 6 lat i nie ma już czasu na czekanie!!! Stoi na progu starości i zanim go przekroczy musi znaleźć swoje miejsce na ziemi? [/B][CENTER][B][COLOR=red]Jeżeli ktoś chciałby pomóc Jadze może to zrobić wpłacając drobny datek na nasze konto z dopiskiem "JAGA" [/COLOR][/B] [B][COLOR=#073763]FUNDACJA PASTERZE[/COLOR][/B] [COLOR=#073763]56-300 Milicz ul. Osadnicza 19[/COLOR] [B][COLOR=#073763]nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001[/COLOR][/B] [B][COLOR=red][URL="http://www.pasterze.com.pl/"]www.pasterze.com.pl[/URL] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3787/056ry.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/5291/036rl.jpg[/IMG] [/COLOR][/B][/CENTER]
  19. [url]http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8465404,Obchodza_Dzien_Zwierzat__a_psu_nie_ma_kto_pomoc.html[/url] ???
  20. Zaczynamy ogłaszać Bugiego: [url]http://allegro.pl/beagle-zatancz-boogie-woogie-z-beaglem-bugi-i1263437071.html[/url]
  21. Pipi, nie mam pojęcia dlaczego ci ludzie chcieli się pozbyć Zuli. W każdym razie... dobrze zrobili. U nich Zula nie stałaby się taka jak w tej chwili jest - absolutnie cudnym psiakiem. Do schrupania na surowo :evil_lol: Obiecana gąsiniczka w kolorze lazuru :cool3: [URL="http://img826.imageshack.us/i/sdc1c.jpg/"][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/8721/sdc1c.jpg[/IMG][/URL] no i... już jej lepiej... :roll: [URL="http://img96.imageshack.us/i/sdc11.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/7938/sdc11.jpg[/IMG][/URL] jeszcze nie daje rady wskoczyć na kanapę, dlatego dość upierdliwie domaga sie podsadzenia :diabloti:
  22. Jesteśmy po kontroli - wszystko w najlepszym porządku. Zula dostała nieco mocniejszy środek przeciwbólowy, PsiDoktor stwierdził, że to panikara. Ale nie jestem pewna o kim mówił... na wszelki wypadek nie dopytywałam się :oops: Jutro będą foty lazurowej gąsiniczki :-)
  23. no właśnie Kinga... kiedy Igor był Igorem to zapewniał Biafrze niezapomniane wrażenia a mnie siwe włosy na skroniach przy zadanym (przez Biafrę) temacie "to teraz mi powiedz, jak znieść kaukaza ze strychu po drabinie" :angryy: to... może lepiej, że on teraz GUŚ :evil_lol:
  24. trudno powiedzieć, od weta wróciłyśmy sporo po północy przed chwilą zrobiła siusiu i troszkę zjadła - więc fizycznie jest OK gorzej psychicznie, ale tego się spodziewałam - Zulka jest bardzo delikatna, taki typ nadwrażliwca... jest zdezorientowana, boi się
  25. co do tytułu - Kinga!!!! zmieniaj to, bo te rokowania cosik ci nie wyszły :cool3:
×
×
  • Create New...