Jump to content
Dogomania

Camara

Members
  • Posts

    4091
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Camara

  1. antybiogram... nie, chyba nie był robiony :shake: Do tej pory Linki dobrze reagował na antybiotyk. Później rana psakudziła się ale od mechanicznych uszkodzeń. Antybiotyk był raczej osłonowo. Teraz to chyba pełnoobjawowe zakażenie bakteryjne... masz rację, trzeba będzie to zrobić... A Linki obudził się z narkozy :p ma nadal cztery łapy, choć teraz już 2 chore :-( Rana oczyszczona, pozszywana i założony nowy gips w inny sposób niz poprzednio. Po powrocie do domu zabrał się za mlaskanie gnatka :lol: On jest niesamowity!!! Ta wola życia... ta radość z każdego dobrego momentu... on mnie zupełnie rozkleja :oops: Kasia... Ty wiesz... jesteś :saint1: I jeszcze coś... za cały ten pracochłonny zabieg, opatrunki, gips, antybiotyk Kasia zapłaciła 10 zł :crazyeye: Jak ochłone z szoku... to mi podpowiedzcie jak podziękować lekarzom z Krakvetu :confused:
  2. Niestety to prawda... jestem tak załamana, że nie chce mi się pisać :-( Rana paskudzi się i potwornie śmierdzi, wylewające się osocze rozmoczyło gips. Na drugiej łapie od wenflonu zrobiło się zapalenie żył... Kasia siedzi z Linkim kolejne popołudnie kilka godzin w lecznicy :shake:
  3. To teraz pomiędzy roztrząsaniem życia płciowego bezdomnych ślimaków wtrącę prozę życia :cool1: stan rachunków Lincolna: Saldo 06.09.2006 20,23----------------------------------------------------------------- 07.09.2006 Lecznica -52 Zabieg oczyszczenia rany pod narkozą 08.09.2006 Lecznica -11 Opatrunek + antybiotyk 09.09.2006 Lecznica -11 Opatrunek + antybiotyk 10.09.2006 Lecznica -11 Opatrunek + antybiotyk 11.09.2006 Lecznica -14 Opatrunek + antybiotyk 12.09.2006 Lecznica -109 Zabieg + gips pod narkozą Nie zapłacone Lecznica -56 gips pod narkozą (bo Linki zjadł oryginał gipsu) Nie zapłacone Lecznica -10 patrunek + antybiotyk Razem: -274 Wpłata 0 Saldo 12.09.2006 -253,77 Przy okazji nadmieniam, ze leczenie Naszego Wielce Drogiego Lincolna do obecnej chwili kosztowało 593 zł. I kosztowało tylko tyle dzięki wyjątkowej wyrozumiałości i poddatności lekarzy z kliniki Krakvet na urok osobisty rzeczonego Lincolna ;) Jakby to był koniec kłopotów zdrowotnych Linkiego to... odetchnęlibyśmy z ulgą (kieszeniową też). Ale to nie koniec.... i nawet tego końca nie sposób przewidzieć :shake: Po prostu musimy zgromadzić fundusze na kontynuację kuracji... Natomiast Kingo... Wielce Nierozważna Koleżanko, wczoraj doznałam olśnienia!!! Już wiem dlaczego Nasz Pies jest tak Nam Wszystkim Drogi. Jak jeszcze raz nazwiesz psa imieniem Najdroższej Marki Samochodu (cena kupna + eksploatacja bieżąca) TO...:mad: :mad: :mad: to do mnie NIE PISZ, NIE DZWOŃ i NIE WYBIERAJ SIĘ całkiem przypadkowo i mimochodem :cool3: na 3 dni urlopu na skos przez całą Polskę zahaczając równiez nie umyślnie przez Kraków :diabloti: Było go nazwać TRABANT!!!!!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  4. niooo... tak... kastracja ślimaka to pewien problem :stupid: po czym rozpoznać samczyka ???? :evil_lol:
  5. a wiesz... to ja się chyba przerzucę na szukanie domów dla ślimaków. Może ich więcej niz psów... ale jakby je wydawac do adopcji w kilogramach :hmmmm::hmmmm:
  6. [quote name='ewatr']poczytałam super metamorfoza a nowe zdjecia by sie przydały :eviltong:[/quote] macie rację :cool1: chyba się upomnę o nową dostawę fotek ;)
  7. eeeetam :roll: najwyżej znowu się Aszota ogoli na słonika :cool3:
  8. Moniko, skąd wiedziałaś, że potrzebuję takiej wiadomości żeby się dziś nie rozsypac???? Slodka Honey :loveu:
  9. ech... poprawię, bo to link do aukcji czekającej... chyba z przepsienia mi się wszystko myli :oops: i z tym Krakowem.... no wiesz... ja na rożen... Ksera robi kotleciki rottkowe a kiwi handluje psim smalcem to co Kinga??? co tam jeszcze odłowiłaś :evil_lol:
  10. [quote name='Kasie']Wiecie co w tym jest najlepsze, że Linki wcale nei wygląda na chorego psa. Dużo leży ale i tak jest bardziej ruchliwy od Aszota czyli jak dla mnie to wulkan energii.... no cóż tu powiedzieć... od Aszota to nawet Wojtek był bardziej ruchliwy :evil_lol: dla niewtajemniczonych: Wojtek to żłów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  11. smuto mi się robi jak zaglądam na wątek Foresta... pusto tu i cicho :-(
  12. na razie puchacz biały szuka szczęscia na allegro http://www.allegro.pl/show_item.php?item=127110422 i oby szybko ten dom się znalazł, bo Kinga gotowa wynająć Intercity i przewieźć do Krakowa wszystkie swoje ukochane ślicznoty w liczbie 30? 40?? a na ostatek dorzucić Drachme i tą szczekotę kudłatą :mad: Sobie zostawi Liptona - bo bezproblemowy :diabloti:
  13. a Belci jeszcze nie ma na allegro, bo mnie rozkojarzyła wizyta Big Kazka :oops: Za to tekścik juz wysmażony :p
  14. Kaśka, ty sie teraz bój :mad: miałaś tego nie pisać!!! i wyszło, że jestem herod baba, co to i wór cementu udźwignie i 80 kilowe dupsko Kazka do bagażnika podsadzi... ja sie ludziom na oczy nie pokaze :oops: :oops: :oops:
  15. [quote name='Agnieszka P']No kasiu bardzo sie cieszę ze udało sie przewiesc biedaka......a Kazek i tak bardziej mi sie podoba od Aresa[/quote] mnie też... i badziej do niego pasuje :lol:
  16. [quote name='agusiazet']Faktycznie, piękne z niego bydlątko!!! Kasie napisz jak z tą kasą, bo ją w końcu wydam:mad:[/quote] wydaj, ale na Aresa :cool3: pewnie trzeba będzie poprosic AFN o konto - tak będzie najbezpieczniej :p Piesiur śliczny :loveu: całkiem spory niedźwiadek z niego :cool3:
  17. [quote name='agusiazet']Dziewczyny a dokąd on pojechał, czy do hotelu? Bo ja obiecałam kasę na hotelik, czy man już wapłacać i na jakie konto? Napiszcie, proszę!!![/quote] Kazek, który okazał się Aresem :lol: po króciutkich odwiedzinach u mnie :pwłaśnie zmierza do hotelu w Wieliczce. Kasia jutro napisze o szczegółach. Myślę, że taka ślicznota jak Ares długo w tym hotelu nie pobędzie. Jest... zachwycający :loveu: No popatrzcie sami: przepraszam za złą jakość obrazu ;) ale było już ciemno i mój wysoce nieprofesjonalny sprzęt nie daje rady takim warunkom:cool1: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/1341/1jn5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img107.imageshack.us/img107/5889/2fk0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7974/3ui9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img246.imageshack.us/img246/3240/4xo6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3329/5sg8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img455.imageshack.us/img455/251/6ps2.jpg[/IMG][/URL] i gadaja, gadaja... i pies poszedł spać :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img58.imageshack.us/img58/7680/7au1.jpg[/IMG][/URL]
  18. [quote name='Ela_and_Krzys']A dzis Fuksik znów zaskoczył nas niebywale. ... Pokój oczywiście zostawił otwarty na oścież - otwierać drzwi umie, jeszcze musimy go nauczyć zamykać po sobie :)[/quote] a to cfaniak :crazyeye: koniecznie musicie go nauczyć zamykać drzwi na klucz!!!
  19. Kaziu siedzi już w samochodzie i jedzie do Krakowa :p
  20. To może tak - Linki ma robione opatrunki sterylne w lecznicy i dostaje solcoseryl w zastrzykach i oczywiście bardzo silny antybiotyk. O stosowanie innych leków Kasia musi zapytać prowadzącego doktora. Zrozumcie mnie dobrze - to nie tak, że nie chcemy korzystać z dobrych rad, tylko sytuacja jest mocno stresująca... każdy preparat uzgadniamy z weterynarzem. Myślę, że wie co robi. Komuś musimy ufać. Doktor nas nie zbywa, traktuje Linkiego bardzo poważnie. Linki na wtorek ma przewidziany kolejny zabieg. Ma mieć kolejne płukanie rany, nie chcę przekręcić, ale coś w rodzaju łyżeczkowania kości (Kasia mnie w poniedziałek poprawi) i łapę włożoną w gips z okienkiem. Tak żeby był dopływ powietrza do rany. Gips ma być właśnie po to, aby nie rozbijał łokcia o podłoże. będzie dobrze, prawda???
  21. też sobie czas na chorowanie wymyśliłaś :mad: ;) noooo... dobra... mnie się wydaje, że ja też jestem chora. Mam odmużdzenie, mam nadzieję, że nie chroniczne :roll: Ide spać.
  22. i jeszcze jedno żeby tego nie ugniatał za bardzo zakładają mu bardzo grube opatrunki a to z kolei powoduje zły dopływ powietrza do rany... po prostu błędne koło...
  23. Największym problemem u Linkiego nie jest wielkość rany (chociaż jest ogromna) a jej umiejscowienie. Rana znajduje się na łokciu i pies jak leży to wciąż ją uraża. To powoduje rozchodzenie się szwów, zbyt duże naciąganie skóry i w rezultacie martwice. Weterynarz powiedział, że gdyby ta rana była w jakimkolwiek innym miejscu - to po 10 dniach moglibyśmy o tym zapomnieć. A Linki leży - bo jest osłabiony... i ugniata to miejsce z raną. A to jest duży pies. On waży ponad 40 kg.
  24. Zuziu - i nie martw się, Ela mówiła że Lordzik wcale nie jest taki wielki :cool3: a ma porównanie, bo niedawno widziała Bacule z Zabrza :lol: no i Lordzik to taki "mniejszy" podhalan ;) Za to poręczniejszy w przechowaniu :lol::lol::lol:
  25. Proszę wszystkich - trzymajcie mocno kciuki!!! TO sie musi dobrze skończyć. Linki jest wspaniałym psem, przeszedł już tyle, że tym nieszczęściem można by obdarzyć całe pokolenia. Linki nie ma innego wyjścia - musi wyzdrowieć!!!
×
×
  • Create New...