Jump to content
Dogomania

Ewusek

Members
  • Posts

    2254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewusek

  1. zapomnialam dodac, ze musi jeszcze akceptowac dzieci :-) ewentualnie moze to byc pies :-)
  2. dziewczyny, potrzebuje suczke ONke, najlepiej dlugowlosa, wysterylizowaną, ktora bedzie musiala sie dogadac z 2 jamniczkami, kotami i konmi.
  3. niestety pogoda zmienną jest, raz chłodno i wilgotno a raz gorąco i duszno... Na wiosne w taka pogode niestety bardzo duzo psów odchodzi za Teczowy Most... W poniedziałek Luisek, po domowemu Łysy dołączył do grona piesków biegających po Tęczowych Łąkach. To był zawał, reanimacja nie pomogla - umarł na uczach swojej Panći i wetki, ktora akurat wtedy byla z wizytą... Biegaj Luisku szczęśliwie po Tęczowych Łakach, moje suczydła, które już tam są wprowadzą Cię w towarzyskie życie Nieba... (')(')(')
  4. nie chce jesc i gdzies wedruje... moze szuka legowiska, zeby przygotowac sie do porodu... fibi, jakby co, to wiesz, ze ja moge ci pozyczyc transporter, w ktorym kiedys wiozlas ta czrna amstafke... jestem praktycznie cal czas (jutro tylko mnie nie ma od 15.30 do 18 bo grzesiek ma plastyke w nasielu, ale jakbys chciala ten transporter, to zostawie ci go przed garazem, wjedziecie na dzialke i sobie go wezmiecie. tak wiec albo tel, albo sms
  5. Dzisiaj ja widzialam razem z jej kawalerem... a to, ze z gminy nikt jej nie widzi to prawda... oni nie widza tego co powinni, tylko to co chca... Jak ponad 2 miesiace pod sklepem na przeciwko gminy lezal pogryziony pies to nikt si nim nie zainteresowal mimo, ze WSZYSCY pracownicy gminy w tym sklepie robia codziennie zakupy ! Jak ja psa zabralam do szpitala (wlozylam w niego ponad 2 tysie, z czego ponad 200 dostalam z bordozego forum), to mimo rachunkow nie chcieli mi pieniedzy zwrocic a umowy nie bylo, a w regulaminie gminy jest zapis, ze gmina ma zapewnic opieke bezdomnym zwierzetom... Jak zabralam psa to codziennie wydzwanialy do mnie jakies osoby, pozniej sie okazalo, ze to byla m.in. pani Chełstowska i straszyly mnie policja, zebym psa oddala, bo go ukradłam... a jak maz sie zapytal czy doloza do leczenia albo czy cokolwiek zrobily zeby mu pomoc to sie zamknely... Tutaj panuje ciemnogrod i dyktatura wojta... mimo, ze radni popieraja rozne inicjatywy to i tak 14 z nich glosuje tak jak chce wojt a nie zgodnie ze swoim sumieniem, rozumem czy ogolnym dobrem... Nie mam pojecia jak to zmienic, bo ludzie nawet boja sie startowac w wyborach samorzadowych na radnych, zeby nie podpasc wojtowi-dyktatorowi...
  6. [quote name='fibi:)']nie wiem kiedy gmina podpisze umowę- wójt twierdzi że na dniach, a tak serio to grom go wie...bo to ładnie mówiąc idiota jest jeśli chodzi o los zwierząt.[/QUOTE] Kilka tygodni temu rada gminy przyjela uchwale, ze nalezy podpisac ta umowe ze schronem w OM. Nie wiem na co wojt czeka... moze na oklaski ? A moze to jest kolejna martwa uchwala jakich wiele... uchwalamy i nic sie nie dzieje... Oczywiscie, ze wyszloby gmine taniej, gdyby miala wlasne przytulisko (nie schronisko) ale po co ??? Sa tutaj osoby chetne, zeby zajac sie schronem, dwie mlode wetki, i duzo osob o dobrym sercu, ale im sie odmawia, bo lepiej zalatwic to przez lokalnego snajpera radnego Tulipana-erotomana. Moim zdaniem Fibi powinnas jutro śmignac do gminy i zostawic PISMO - nic na gębę, bo potem nie ma dowodow... suke ewentualnie przyprowadzic do urzedu i niech sie wojt martwi... MOzna tez sie zlozyc na sterylke u Traczykow - wet. Darek robi swietne malenaciecia i szew śródskorny, ktory nie swedzi. Do tej ceny doliczyc trzeba jeszcze ok 50 zl za antybiotyki o jeszcze cos za kubrak. W Nasielsku jest Zalewski, ktory robi cesarki tanio, ale rana jest wielkosci 20 cm u suki wielkosci ONka, a u Traczyka ma ok 5 cm... Karolina, ta wetka, o ktorej piszesz (Ania R.) to ona ma jeszcze nieczynny gabinet u siebie na podworku poza tym sama nie operowala, tylko asystowala, tak jak Karolina. Ostatnio wspominalam, ze moglyby zaczac razem operowac... Zobaczymy... Jezeli udaloby sie namowic np Karoline do przetrzymania suni w lecznicy moge wypozyczyc kennel.
  7. bralam udzial w rozwiazywaniu Krzyczek, o Chrcynnem tylko czytalam, ale jak pierwszy raz tam pojechalam to bylam naprawde mile zaskoczona. Powiem szczerze w glowie mi sie nie miescily historie, ktore opisywala m.in. Oktawia. Wlasciciela schronu poznalam jak tam pojechalam, wyadoptowal mi kilka psow, jak dzwonilam zawsze chetnie pomagal, opowiadal o psach, jak chodzilismy po schronie, to bez problemu psy do niego podchodzily, dawaly sie glaskac i go lizaly w reke. Gdyby byl katem, to psy uciekaly, drzaly na jego widok i pracownikow, ktorzy tam sa zatrudnieni. Imprezy - oczywiscie sa - targi militarne, zloty motocyklowe, niedaleko jest lotnisko i mozna skakac ze spadochronu.
  8. mozna ja oglaszac jako mix owczarka pikardyjskiego [IMG]http://www.szarik.pl/adm/upload/min2_420.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pies.pl/rasypsow_zdj/pies_12.png[/IMG] [IMG]http://www.psy.elk.pl/zdjecia/dodane/2007/214_1_owczarek-pikardyjski.jpg[/IMG]
  9. czurcze, szkoda, ze dopiero teraz namierzylam ten watek.... wczoraj i dzisiaj mialam zajecia na Chodakowskiej, wiec to jest rzut beretem... Teraz bede tutaj dopiero w srode bo moj syn ma tam zajecia. Tydzien wczesniej bylam w ZKwP, ktory ma na Lubelskiej siedzibe... Podjade w srode wczesniej i sie rozejrze, tylko napiszcie mi jakiego psa mam mniej wiecej szukac, moze jakies foto ???
  10. ze wzgledu na Krzyczki i na wieczne zgloszenia ludzi, ktorzy cos podejrzewaja a nigdy w tym schronie nie byli. Statystyk adopcyjnych nie znam. Zadzwonie do Krzysztofa albo pogadam z wetka i dam znac. Wiem, ze psy sa wyadoptowywane. Co do godzin otwarcia - schron nie jest calodobowy, jest otwarty w danych godzinach, ale sa podane telefony do wlascicieli i jak ktos przyjedzie, moze zadzwonic i oni przyjezdzaja. Tak samo jest np w hotelu Bazyli pod Łomniankami - wlasciciel przyjezdza jak ktos zadzwoni, mieszka niedaleko, ale nie ma go na miejscu 24h/dobe
  11. Patia, tak bardzo mi przykro :-(
  12. czytam, czytam i caly czas to samo... kiedys juz pisalam, ale napisze jeszcze raz: Schronisko ma wieczne kontrole za sprawa bylych Krzyczek. W samym schronie nie jest żle. Jest czysto, psy sa najedzone, maja czysta wode, boksy sa czyste, siedza mniej wiecej po 4 w boksie - fakt mogloby byc ich mniej, ale co zrobic. Moja wetka, ktora zajmuje sie tym schroniskiem prawie nie usypia psow. Psy umieraja - wet nie stwierdzi przyczyny zgonu, dopoki nie zrobi sekcji. Za sekcje nie dostanie pieniedzy, bo nikt za to nie zaplaci... Tylko jedna gmina, ktora ma podpisana umowe z Chrcynnem placi za sterylki... Śmiertelnosc jest taka lub nizsza jak w przecietnym schronie. Wolontariatu nie ma. Dlaczego ? Dlatego, ze wlasciciele doszli do wniosku, ze lepiej dla psow, zeby go nie bylo, bo z jednej strony psy siedza caly czas w boksach ale z drugiej jak przychodzi wolontariusz i zabiera psa na spacer, zajmuje sie nim, to potem jak go przyprowadza, to inne psy sie denerwuja i go traktuja jak obcego, czyli wtedy dochodzi do agresji. Kazdy pies, ktory pojawia sie w schronisku jest sfotografowany, ma nadany numer identyfikacyjny i jest wprowadzony do bazy. Nie ma takiej sytuacji, ze jest wpisane "duzy, czarny, samiec" - i mozna podstawiac pod takiego psa kilka roznych - tu sa zdjecia z datownikiem !!! Psy sa regularnie odrobaczane, szczepione. Potrzeba napewno kocy, slomy, palet, jakis towarow murarskich, zeby poprawic podloge w niektorych kojcach... Co do wlasciciela - pierwszy raz jak tam sie pojawilam, nie wiedzial kim jestem, po co tam jestem i dlaczego... Jestesmy w kontakcie, ja mam namiary do dziewczyn zajmujacych sie adopcjami rasowcow i jak taki np. trafi to daje im znac i one moga potwierdzic, ze psy, ktore wyszly ze schronu nie byly w zlej kondycji. Wlasciciel o kazdym psie jest w stanie cos powiedziec. Psy nie sa anonimowe. Schronisko ma min. 2 kontrole w miesiacu.
  13. czytam, czytam i caly czas to samo... kiedys juz pisalam, ale napisze jeszcze raz: Schronisko ma wieczne kontrole za sprawa bylych Krzyczek. W samym schronie nie jest żle. Jest czysto, psy sa najedzone, maja czysta wode, siedza mniej wiecej po 4 w boksie - fakt mogloby byc ich mniej, ale co zrobic. Moja wetka, ktora zajmuje sie tym schroniskiem prawie nie usypia psow. Psy umieraja - wet nie stwierdzi przyczyny zgonu, dopoki nie zrobi sekcji. Za sekcje nie dostanie pieniedzy, bo nikt za to nie zaplaci... Tylko jedna gmina, ktora ma podpisana umowe z Chrcynnem placi za sterylki... Śmiertelnosc jest taka lub nizsza jak w przecietnym schronie. Wolontariatu nie ma. Dlaczego ? Dlatego, ze wlasciciele doszli do wniosku, ze lepiej dla psow, zeby go nie bylo, bo z jednej strony psy siedza caly czas w boksach ale z drugiej jak przychodzi wolontariusz i zabiera psa na spacer, zajmuje sie nim, to potem jak go przyprowadza, to inne psy sie denerwuja i go traktuja jak obcego, czyli wtedy dochodzi do agresji. Kazdy pies, ktory pojawia sie w schronisku jest sfotografowany, ma nadany numer identyfikacyjny i jest wprowadzony do bazy. Nie ma takiej sytuacji, ze jest wpisane "duzy, czarny, samiec" - i mozna podstawiac pod takiego psa kilka roznych - tu sa zdjecia z datownikiem !!! Psy sa regularnie odrobaczane, szczepione. Potrzeba napewno kocy, slomy, palet, jakis towarow murarskich, zeby poprawic podloge w niektorych kojcach... Co do wlasciciela - pierwszy raz jak tam sie pojawilam, nie wiedzial kim jestem, po co tam jestem i dlaczego... Jestesmy w kontakcie, ja mam namiary do dziewczyn zajmujacych sie adopcjami rasowcow i jak taki np. trafi to daje im znac i one moga potwierdzic, ze psy, ktore wyszly ze schronu nie byly w zlej kondycji. Wlasciciel o kazdym psie jest w stanie cos powiedziec. Psy nie sa anonimowe. Schronisko ma min. 2 kontrole w miesiacu.
  14. fajnie, ze Luisek ma nowy domek :-) ja mam straszne klopoty z netem, dlatego rzadko pojawiam sie na dogo... Jak ustapia sniegi i bede miala dobry przejazd to odwiedze Luiska i porobie foteczki :-) Po zeszlorocznych stluczkach u nas na drogach - odsniezanie na szerokosc jednego samochodu i nie posypywanie sniegu niczym - w tym roku nie jezdze w taka pogode, tylko jako pasazer i to wysokiego ryzyka....
  15. faktycznie postarzal sie chlopak :-) Pamietam, pamietam jaki byl fajny :-) i mojego TZ jak wychodzil z nim z lecznicy na Tatarka i zapomnial, ze on nie widzi... wiec sobie szedl, a Daktyl za nim i za wczesnie skrecil ... :-) apotem DT u Mupy, gdzie mial cuownie i teraz DS - rewelacja ! Kurcze, az nie wierze, ze tyle czasu minelo...
  16. teraz nie wiem, czy jest.... pol roku temu byl i byl tam co najjmniej pol roku. Wysylalam zdjecia dziewczynie, ktorej ktos z posesji w okolicy Jablonnej ukradl podobnego psa Cezara, ale okazalo sie, ze to nie ten. Teraz niestety nie jezdze do schronu...
  17. tak jak Boni-Bobo napisala jestem bardzo zadowolona z wizyty. Pani pomaga i hoteluje konie, ma swoje dwie suczki jamniczki, widzialam zdjecia SP brazowego jamniczka, ktory strasznie przypomina Luiska. Kilka dni temu syn tej pani przywiozl do domu, wlasciwie do zamieszkania na podworku mlodziutkiego ONka, ktoremu niestety nie trzymaja zwieracze... Czlowiek bez serca napewno zalatwilby psa, bo z takim to tylko problem, a tutaj ma opieke i jest kochany pomimo swojego defektu. Okulista - najblizej dr Jacek Garncarz. Moim zdaniem to moze byc zmetnienie (zwapnienie) rogowki przez przewlekle choroby, badz poczatek zacmy. Roznie to bywa, gdyby to bylo to pierwsze to antybiotykiem mozna wyleczyc.
  18. ja rowniez trzymam kciuki za seniorke, bo taki wiek dla mastino to naprawde rzadkosc... moje suczydło odeszło 1,5 roku temu... moze jak ten czas szybko leci... Aniu odezwij sie czasami na pw, co u Ciebie ?
  19. hejka ! jutro rano zadzwonie do zainteresowanych i umowie sie jakn ajszybciej na wizyte, moze uda mi sie to zrobic jutro, bo bede bardzo w poblizu :-) Trzymajmy kciuki.
  20. [quote name='medar'] ; ; REWELACJA !!! 100 lat dla Ajaksa !!! Powiem Wam, ze za kazdym razem jestem w lecznicy i widze zdjecie Ajaksa z dedykacja, to łzy same napływaja mi do oczu... Ajaks jest niesamowity !
  21. [quote name='Ulka18']Moja znajoma zaplanowala remont lazienki /po wielu latach myslenia czy robic czy nie/. Zamowila fachowcow, czekala, w koncu zadzwonila. Okazalo sie, ze hydraulik wyjechal na urlop, zapomnial o niej! I niech mi ktos powie, ze w PL jest bezrobocie. Dobrego fachowca ze swieca szukac. Nawet zwyklego pracownika, ale robotnego, uczciwego jest trudno znalezc.[/QUOTE] norma... u nas w okolicy na budowach "fachowcy" zarabiali ok 2 tys na reke. Stal nad nimi nadzorca i opier**** jak gadali czy palili pety. Przyszli do mnie, na dzien dobry mnie oszukali, bo umawialismy sie na fundament a postawili tylko ławe fundamentowa i zadali kasy - masakra ! Za pozostale etapy tak sobie wyliczyli, zeby wyszlo im po 4 tys na osobe na czysto, gdzie nikt nad nimi nie stoi, nie kontroluje ich... tak wiec pognalam ich gdzie pieprz rosnie i mam tylko dokonczony fundament. Pozdrowienia dla Loriego :-)
  22. Usmiech Morka - bezcenny :-) Morek jest starszkie, a kazdy staruszek czy psi, czy ludzki na stare lata choruje. Organizm nie jest w tak doskonalej formie jak za mlodu. Kiedys wspominalam, ze u Morka moze byc problem z plucami lub z sercem, jeszcze jak byl u Gajowej, dobrze, ze zostal zdiagnozowany przez dr Niziolka. Teraz to bedzie sie odnawiac. Niestety moze sie pojawic woda w plucach, ktora trzeba bedzie zciagac. Morek nie zmlodnieje. Trzyma sie i tak niezle jak na swoje lata :-) Ronja, zrobiliscie z Bartkiem kawal dobrej roboty z tym niesfornym paniczem :evil_lol:
  23. bardzo sie ciesze, ze sunia juz w domku :-) Mamy jakies nowe wiesci ?
  24. cyt. ze strony emira: " Jej właściciel - oprawca nie poniesie żadnej kary i pewnie będzie katował nastepne nieszczęsne psy, które wpadną w jego łapy. [B] Nikt nie zdecydował się na zeznawania przeciwko niemu. Każdy chce mieć "święty spokój" [/B] Ot, i Polska w całej krasie." no cóż... po raz kolejny Krystyna mija sie z prawda ! Po calej akcji rozmawialam z Wolnym Psem i wyraźnie powiedzialam, ze JA MOGĘ ZEZNAWAĆ. Nawet jak przyszlo do mnie awizo z sadu (za zle parkowanie w Wawie), to bylam przekonana, ze to w tej sprawie i jeszcze dzwonilam do Wolnego Psa, czy nie wie, czy to nie to... ale widac jest prawda prawdziwa i prawdziwsza.
×
×
  • Create New...