Jump to content
Dogomania

Ewusek

Members
  • Posts

    2254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewusek

  1. [quote name='Murka']Loruś pozdrawia Noworocznie :) Trzeba trochę połazić i postraszyć wyglądem [IMG]http://images64.fotosik.pl/515/a01b5a52e5030743.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/515/ddd723738784ef6c.jpg[/IMG] Trzeba sprawdzić czy nie ma jakichś nowych psów w boksach :) [IMG]http://images62.fotosik.pl/515/8db640cc9ad6348a.jpg[/IMG] A teraz trzeba słoneczko wykorzystać [IMG]http://images65.fotosik.pl/515/c0aee7ec13bef7de.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/515/a4890f1d3d369e1e.jpg[/IMG][/QUOTE] tak dawno mnie tu nie bylo, a takie mile zmiany :-) pozdrawiamy serdecznie !
  2. oni doskonale wiedza, ze to te male prowokuja, ale przyznaja, ze przeciez to takie male, wiec szczek im nie przeszkadza... ale moich przeszkadza...a jest niski i dzwieczny, przyjemnie sie go slucha :-) Ja nie jestem w stanie sluchac wysokich tonow malych jazgotow... kazdy ma inny gust. Do bramy to musialabym pojsc bez psow, bo jak ja z nimi bede, to na sto procent bedzie awanti, bo moje za wszelka cene beda chcialy bronic swojej pani na swoim terytorium.
  3. na noc wypuszczam od jednego do trzech a nie wszystkie... wczoraj wyszlam na spacer po swojej dzialce i sluszalam juz ujadanie pod swoja brama, wiec niektore (tzn jedna pirenejka i dwa buldogi) polecialy na interwencje, reszta ma to generalnie gdzies... Bylam na policji, zapytalam co zrobic w takiej sytuacji, powiedzieli, ze moge zlozyc zawiadomienie, ale poki nic sie u mnie nie stanie (czytaj: psy nie zostana otrute), to oni moga tylko do niej pojechac i ja pouczyc o grozbach karalnych a za to jest do 5 lat wiezienia...Natomiast podjada do niej "pouczyc", ze psy nie moga wychodzic poza teren swojej posesji i teroryzowac innych. Jak zyjemy z sasiadami ? Jak sie tutaj wprowadzalismy wszyscy nas przed nimi ostrzegali, ze patologia, ze nieroby, my jednak chcielismy dac im czysta karte bez przypinania latki, ale juz sie poznalismy, ze bylismy wykorzystywani przez nich a potem w sklepie smiali sie z nas, ze jestesmy frajerzy... Tak jak widze, zeby z chlopami na wsi dobrze zyc, to trzeba traktowac ich jak matołów, rzucac w nich "epitetami" i co jakis czas prewencyjnie opieprzyc, zeby chodzili w ryzach. Tylko niektorzy sa w porzadku, reszta to patologia. Nawet sobie nie wyobrazalam, ze ludzie moga tak postepowac.
  4. Najlepsze zyczenia w nowym roku przesyla staruszek Ringo, ktory w tym roku konczy 13 lat ! u nas jest juz siodmy rok !!! [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ma/bb/dtut/sdAx18RaBFJ6DHWZ9X.jpg[/img] [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ma/bb/dtut/LWG1VfhDJTH070TZVX.jpg[/img] [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ma/bb/dtut/CbEGRYBjAysD7aT1FX.jpg[/img] [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ma/bb/dtut/ffohMaAGbxeu1j2tkX.jpg[/img] [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ma/bb/dtut/BeYK8ERiwSnQYWdCOX.jpg[/img] [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ma/bb/dtut/by5dyaBF0XgGyDf33X.jpg[/img]
  5. biega sobie dalej... u nas to jest walka z wiatrakami.... psy wyjezdzaja do schroniska dopero jak ktos z grupy zajmujacej sie bezdomniakami osobiscie przyprowadzi psa do urzedu i nie wyjdzie dopoki nie zadzwonia po osobe ze schroniska, bo wojt przez tel do pracownikow mowi, zeby spowrotem psa wypuscic... ale to nie jest temat tego watku...
  6. u nas nie dziala wylapywanie bezdomnych psow...
  7. Od 5 lat mieszkam na wsi. Nasza dzialka ma 2,5 hektara, jest cala ogrodzona betonowym plotem. Psztalt dzialki to odwrocone P, gdzie nozka to droga dojazdowa do domu i na jej poczatku znajduje sie brama. Sasiedzi "A", ktorzy maja dzilke po skosie, ok 50m od naszej bramy nie maja wiekszosci plotu ani bramy. Sasiedzi "B" nie maja czesci plotu, ale mieszkaja od nas ok 300m. My mamy hodowle mastifow pirenejskich, oprocz tego mamy jeszcze inne psy po przejsciach. Stale stado liczy 9 sztuk (3 MP, 1 mastif angielski, 1 DON, 1 Border Collie po przejsciach, 1 ratlerek i dwa buldogi) i mamy jeszcze 4 osmiomiesieczne szczeniaki, ktore nie znalazly jeszcze domow. Sasiedzi A maja 3 suki, ktore ujadaja caly czas. Jedna mieszka w kojcu, druga na lancuchu 24/h a trzecia jest obywatelem swiata. Zadna z nich nie jest wysterylizowana. Sasiedzi B maja 3 suki i jednego pieska, ktory sie przyblakal. Zadne nie jest wykastrowane. W nocy moje psy spia w domu, na podworku zostawiam od 1 do 3, ale zazwyczaj spia w budzie przy domu. Jezeli cos sie dzieje, to ida sprawdzic. Mastify to psy strozujace i bez powodu nie szczekaja, bo nie widza takiej potrzeby. Problem mam z sasiadami A. Caly czas maja do mnie pretensje i atakuja mnie slownie, ze oni wiecej tego nie wytrzymaja, bo moje psy cala noc szczekaja. Najdziwniejsze jest to, ze to ich suka "lydkowiec" i psy sasiadow B przychodza pod nasza brame w nocy i ujadaja na moje psy. Moje sie wkurzaja i jest awantura. Kaza mi postawic druga brame, bo oni spac nie moga, bo moje psy cala noc szczekaja - sami nie maja zadnej bramy. Boje sie, ze otruja mi psy... Dzisiaj poszlam na policje, ale nikogo nie bylo. Chcialabym zlozyc zawaiadomienie, ze sasiadka grozi mi i moim psom i ze sie boje o ich zycie. Dodam, ze moje psy sa interchampionami, multichampionami, maja tytuly zw europy i zwyciezcy swiata. boje sie o ich zycie. Co mam zrobic ?
  8. Ewusek

    Psy-karły...

    [quote name='Aysel']Wrzucę zdjęcia psiaków które 'zebraliśmy': [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/601166_598313866863182_2124145166_n.jpg[/IMG] Ta dziewczynka nie dożyła nawet pół roku... Inne jej zdjęcia: [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/578127_598314053529830_1256564607_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/7246_598314203529815_1734042750_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/s480x480/179074_599602123402269_886945972_n.jpg[/IMG] Tak... to wszystko rodzeństwo w wieku ok 2 mscy... Psiak (właściwie suczka) po środku umarła prawdopodobnie niedługo po zrobieniu tej fotki. Dożyła 9 tygodni... Ale te psy takie się urodziły, nie były hodowane w celu uzyskania karłowatości. Widac jednak charakterystyczne cechy karzełków.[/QUOTE] Nie sa to charakterystyczne cechy karzelkow, bo karzelki charakteryzuje duze cialo, duza glowa ale male konczyny. Piesek na zdjeciu jest malutki ale trudno mowic o chorobie. Bardzo czesto jest tak, ze psy rodza sie normalne ale pozniej nie przybieraja na wadze jak reszta rodzenstwa i sa od nich proporcjonalnie mniejsze - czasami wygladaja jak 1/3 rodzenstwa. Przyczyny moga byc rozne, niekoniecznie genetyczne. Najczestsza przyczyna jest jednak slabe pobieranie mleka - moze zle zasycac, nie polykac, moze sutek wkladac pod jezyk, ze otrzymuje tylko tylko tyle mleka ile potrzebne jest do przezycia, a jak szczeniak jest karmiony mlekiem modyfikowanym, moze go nie przyswajac. W wieku pozniejszym moze nie przyswajac karmy typu starter. Jezeli powyzsze przyczyny nie sa podstawa do prawidlowego rozwoju mozna myslec o chorobie achondroplazji, czyli tzw. calineczce. Roznica miedzy karlem a "calineczka": [IMG]http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29771/guinn425.jpeg[/IMG] Znam kilka przypadkow szczeniakow "calineczek", ktore wyrosly na pieknych i duzych przedstawicieli rasy. Np. lanseery, ktore normalnie waza przy porodzie 550-650 gr, jeden wazyl 175gr. Poczatki byly ciezkie, ale pies ma aktualnie 4 lata i jest wiekszy od rodzenstwa, ktore urodzilo sie "normalne". U mnie w hodowli tez urodzila sie calineczka - wlasciwie urodzila sie normalna, bo wazyla 220gr, czyli tyle co rodzenstwo. Pozniej rodzenstwo przybieralo na wadze a ona spadla do 18 i utrzymywala ta wage do 2-3 tygodni. Jak rodzenstwo wazylo 2000gr, ona wazyla 600gr. Teraz ma 10 tygodni, wazy 1700gr, rodzenstwo 2300gr. Problem byl taki, ze nie ciagnela odpowiedniej ilosci mleka, nawet jak byla podstawiana, karmiona pozniej kozim mlekiem, nastepnie starterem magnusson z butelki. Dopiero jak zaczela jesc karme Best Choice to zaczela przybierac na wadze. Oprocz tego, ze byla malutka rozwijala sie prawidlowo - w tym samym czasie otworzyla oczy, zaczela chodzic, wyszly jej zeby. Jest bardzo dzielna i energiczna. Tutaj moge tez dac pryklad swoich dzieci: 1- urodzil sie w 42 tyg ciazy, wazyl 3000gr, mierzyl 53 cm, w 3 miesiacu wazyl 7500gr (mowi sie, ze dziecko w 3 miesiacu powinno podwoic swoja wage), w wieku 6 lat wazyl 40 kg i mial 136 cm 2 - urodzil sie w 39 tyg ciazy, wazyl 4120 gr, mierzyl 60 cm, w 3 miesiacu wazyl 6000gr, w wieku 6 lat wazyl 20 kg i mierzyl 125 cm. W obu ciazach przytylam 11 kg. Czyli kazde dziecko, kazdy szczeniak rozwija sie indywiduwalnie i nie swiadczy to o chorobach genetycznych. Trzymam kciuki za wszystkie "calineczki" :-)
  9. Tomek, tak mi przykro.... Trzyajcie sie....(')
  10. pisalam o TU Europa, czyli my safety
  11. mnie namowila kolezanka w 2011 roku i ubezpieczylam dwie suczki w TU Europa (my safety). Jedna w wariancie standard a druga w standard plus. Nie wylacono mi odszkodowania w zwiazku z ratowaniem zycia mojej suki, a potrzebne bylo cesarskie ciecie, motywujac to tym, ze nie placa za powiklania porodu tylko ciazy. Jak moja druga sunia dostala skretu zoladka i leczenie i zabieg byly bardzo kosztowne a potem sunia zmarla - nast dnia po zabiegu, to okazalo sie, ze pomylili zapis w ubezpieczeniu i ta, ktora byla ubezpieczona w wyzszym standardziej u nich figurowala w nizszym. W dokumentach potwierdzajacych zawarcie umowy, ktora zawieralam przez telefon, otrzymalam glowny dokument z moimi danymi i warianty ubezpieczen jakie wybralam + wysokosc skaladki i dwie kartki osobne na ktorych byly dane obu suczek, ale na zadnym nie bylo informacji, ktore ubezpieczenie jest do ktorej suni... Nie sadzilam, ze w przyszlosci to moze byc problem, bo wierze w prawo, ale coz... nie wiem kiedy to zostalo zmienione w firmie ubezpieczeniowej. W zwiazku z ta zamiana nie chca mi wyplacic pieniedzy za zgon psa, bo niby to juz przewyzsza wartosc polisy. Spotkamy sie zatem w sadzie. Kolezanka, ktora mnie namowila na to ubezpieczenie nie dostala rowniez zwrotu za zerwane wiezadlo u psa. Odmowe wyplty odszkodowania argumentowali tym, ze zabieg odbyl sie po ponad 4 dniach od zdarzenia, ale nie wzieli pod uwage tego, ze pies po zerwaniu wiezadla pojechal do weta nast dnia i czekal na operacje, bo wet nie mial wolnych terminow ! Gdy zdzwonilam na infolinie, to powiedzieli, ze kolezanka powinna otrzymac zwrot za zabieg... ale na pismie jej odmowili juz bez mozliwosci odwołania. Acha trzeba miec na wszystko faktury, nawet na paliwo, jezeli chcesz zwrotu za dojazd do weta. Jestem bardzo niezadowolona.
  12. mnie namowila kolezanka w 2011 roku i ubezpieczylam dwie suczki. Jedna w wariancie standard a druga w standard plus. Nie wylacono mi odszkodowania w zwiazku z ratowaniem zycia mojej suki, a potrzebne bylo cesarskie ciecie, motywujac to tym, ze nie placa za powiklania porodu tylko ciazy. Jak moja druga sunia dostala skretu zoladka i leczenie i zabieg byly bardzo kosztowne a potem sunia zmarla - nast dnia po zabiegu, to okazalo sie, ze pomylili zapis w ubezpieczeniu i ta, ktora byla ubezpieczona w wyzszym standardziej u nich figurowala w nizszym. W dokumentach potwierdzajacych zawarcie umowy, ktora zawieralam przez telefon, otrzymalam glowny dokument z moimi danymi i warianty ubezpieczen jakie wybralam + wysokosc skaladki i dwie kartki osobne na ktorych byly dane obu suczek, ale na zadnym nie bylo informacji, ktore ubezpieczenie jest do ktorej suni... Nie sadzilam, ze w przyszlosci to moze byc problem, bo wierze w prawo, ale coz... nie wiem kiedy to zostalo zmienione w firmie ubezpieczeniowej. W zwiazku z ta zamiana nie chca mi wyplacic pieniedzy za zgon psa, bo niby to juz przewyzsza wartosc polisy. Spotkamy sie zatem w sadzie. Acha trzeba miec na wszystko faktury, nawet na paliwo, jezeli chcesz zwrotu za dojazd do weta. Jestem bardzo niezadowolona.
  13. [quote name='Ewusek'] W cytologii inwazja "łusek" a wynik progesteronu 114 nmol/L (35,8 ng/ml). [/QUOTE] Ciaza potwierdzona, jeszcze 3,5 tygodnia do konca a sunia juz wyglada jak beczułka...
  14. jedna z moich suk dostala cieczke 8 lutego, od niedzieli wystawia ogon i nadstawia sie testerowi, wczesniej sie odgryzala. Wczorajsze badanie progesteronu (11 dzien cieczki) wykazalo 1,59nmol/l (0,59 ng/ml) czekamy... [quote name='Ewusek'] . W cytologii inwazja "łusek" a wynik progesteronu 114 nmol/L (35,8 ng/ml). W legendzie jest napisane: <1,0- 3,0 nmol/l- anoestrus (lub proestrus, początek oestrus) >6 nmol/l- przedowulacyjny wyrzut LH>20 nmol/l- owulacja 16-20 nmol/l- zalecane krycie w ciągu 35-57h 20-38 nmol/l- zalecane krycie w ciągu 9-33h >38 nmol/l- zalecane krycie do 9h Przelicznik dla progesteronu ng/ml * 3,18 = nmol/l [/QUOTE] na razie sunia ma fochy i wybrzydza z jedzeniem a byla odkurzaczem. Za tydzien pojade na usg i zobacze czy zaszla w ciaze... na razie jest chuda jak patyk.
  15. [quote name='Chefrenek']A czy jest jakiś test na herpesa u psów?[/QUOTE] tak - mozna wyznaczyc przeciwciala IG z surowicy, lub zrobic test PCR z wymazu z szyjki macicy i pochwy. Czas oczekiwania na wynik 7-10 dni Koszt badania ok 110zl
  16. [quote name='jovi']Też w takiej sytuacji byłabym za inseminacją , ale co do płatności to ja się zawsze spotkałam z sytuacją, że płaci za nią właściciel suki bo jakby nie było , to jemu bardziej zależy na skutecznym kryciu . Oczywiście jest to sprawa do dogadania, kto płaci , reguł nie ma . [/QUOTE] z moich doswiadczen wynika, ze zawsze placi wlasciciel suki. Ja nauczylam sie sama inseminowac i o kazdej porze moge jechac do repa. Czy pojawily sie szczeniaczki z tego "krycia"?
  17. Moja mastifka angielska 15 dni temu dostała cieczke, 30.01. zrobiłam jej cytologie i pobrałam krew na progesteron. W cytologii czysto, zadnych komorek jajowych i "łusek", progesteron 1,42 nmol/L (0,45 ng/ml). Zastanawiam sie, czy to może być cieczka bezowulacyjna, zwłaszcza, że sucz miała cyste na jajniku w zeszłym roku i dostała chorulon (HCG), aby cysta sie wchłonęła. Objawow rujowych brak - nie jest zainteresowana samcami ani samce nia. Bardziej zastanawiająco przedstawia się sprawa mojej buldożki. Nie dostała cieczki - codziennie sprawdzałam srom, od kiedy jej córka dostała pierwsza cieczke (08.01), to liczyłam, że matka dostanie cieczke niebawem. Nagle suka zaczeła się nadstawiać do krycia. Zrobiłam cytologie i bylo bardzo dużo "łusek", czyli złuszczonych komórek jajowych. Dwa dni póżniej zrobiłam ponowna cytologie i pobrałam krew na progesteron. W cytologii inwazja "łusek" a wynik progesteronu 114 nmol/L (35,8 ng/ml). W legendzie jest napisane: <1,0- 3,0 nmol/l- anoestrus (lub proestrus, początek oestrus) >6 nmol/l- przedowulacyjny wyrzut LH>20 nmol/l- owulacja 16-20 nmol/l- zalecane krycie w ciągu 35-57h 20-38 nmol/l- zalecane krycie w ciągu 9-33h >38 nmol/l- zalecane krycie do 9h Przelicznik dla progesteronu ng/ml * 3,18 = nmol/l Zadzwoniłam do Vetlabu, bo bardzo sie zdziwiłam, że może być taki wynik. Laborantka, ktora przeprowadzala badanie wszystko jeszcze raz sprawdziła i powiedziała, że nie ma błędu, że takie wyniki się bardzo rzadko zdarzają, że może to być podwójna owulacja. Sunia pojawiła się na "randce w ciemno" i była bardzo chętna do "współpracy". Dwa dni pozniej randka powtorzona. Czy spotkaliscie sie kiedykolwiek z takim wynikiem progesteronu?
  18. BDT ze wsparciem na karme i weta oznacza, ze BDT wspiera finansowo utrzymanie psa w tym wypadku chodzi o koszt karmy i weta - tak wynika z twojego postu. Czyli twoje wypowiedzi sie nawzajem wykluczja, bo najpierw piszesz, ze BDT jest ze wsparciem na karme i weta, kilka postow pozniej prosisz o wplaty na karme, weta i sterylke, ktora rowniez zaproponowalas...
  19. [quote name='toyota'] Żadnych adopcji mi nie odmówiono.[/QUOTE] a Bohun ? [quote name='toyota'] Sunia trafiła najlepiej jak tylko można. [B]Nie dość, że jest pod opieką znawcy rasy, to jeszcze jest to BDT ze wsparciem na karmę i weta.[/B][/QUOTE] [quote name='toyota'] W pierwszym poście umieściłam konto do wpłat. Anastazja przebywa u prywatnej osoby o wielkim sercu w BDT, ale potrzebuje zjeść i odwiedzić weta :).[/QUOTE] [quote name='toyota']Anastazja przebywa w BDT u pchły z molosów. Na forum molosów jest jej wątek. Potrzebne jest wsparcie na karmę, weta i sterylizację. Koto jest użyczone przez Psią Wachtę grzczecznościowo. [SIZE=5][B]Fundacja Psia Wachta ul. Literacka 36/5 60-461 Poznań Multibank 31 1140 2017 0000 4102 1298 1457[/B][/SIZE][/QUOTE] to BDT ze wsparciem na karme i weta czy bez wsparcia? [quote name='toyota'] Co do sterylizacji mogę pomóc. Jestem stałą deklarowiczką w Sterylkowej Skarbonce i mogę prosić o pokrycie kosztów sterylizacji: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-WZNAWIAMY-%21-Tymczasowe-konto?p=20136202#post20136202"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-WZNAWIAMY-!-Tymczasowe-konto?p=20136202# [/URL][/QUOTE] czy w zwiazku z tym, ze zbierasz fundusze na sterylizacje dla mastifki, to zamierzasz sie nie wywiazac z wczesniejszej deklaracji ?
  20. nie dam sie wciagnac w twoja gre, bo nie masz racji i doskonale o tym wiesz bo odmowiono ci niektorych adopcji...
  21. [quote name='toyota']Sunia trafiła najlepiej jak tylko można. Nie dość, że jest pod opieką znawcy rasy, to jeszcze jest to BDT ze wsparciem na karmę i weta.[/QUOTE] a ciekawe skad ty o tym wiesz... ktoś ci musial przekazac, ze skoro pies nie trafil do Beaty, czyli tam gdzie mial trafic, bo wlasciciel nie spelnia kryteriow przedstawionych w twoim cytacie... dobrze wiedziec...HAHA a to cytat z molosow z aktualnego DT: "jeżeli, jest chęć i środki na wsparcie, podzielę się obowiązkami i proszę o wpłaty na Mastiffy w potrzebie. Przeznaczę je na podstawie faktur na karmę, odrobaczenie, ew. wizyty lekarskie i wymagane badania, i inne wydatki a związane bezpośrednio z Mastiffką."
  22. sunia jest bezpieczna w dt, ale z przyczyn niezaleznych ode mnie, nie trafila tam gdzie miala trafic... dlatego za podwojna gre bardzo dziekuje...
  23. w schronisku Beata obejrzala sunieczke, ne ma tattoo ani w uszach ani w pachwinach. Ma bakteryjne zapalenie prawego ucha.
  24. Toyota, dziekuje za umieszczenie info o suni na dogo i za cale zamieszanie... [B]Akcji pomocy nie organizowaly mastify w potrzebie, tylko osoby z forum molosów i Ania bull.[/B] Dorota, ta od strony internetowej mastify w potrzebie, mialabyc tylko kierowca dziewczyny do ktorej jechała sunia. Po waszej (twojej i doroty) akcji mi pozostał niesmak...ale jakoś go przetrawie dla dobra suni...
×
×
  • Create New...