-
Posts
4345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matagi
-
Anulka!!!Zaufam Twemu oku :wink: :P Waszka!!!Galastop jest super,niestety nie ma preparatu,który działa na głowę,a to najgorsze.Moja bassetowa ,kiedy ja naszło była strasznie zaaferowana dziećmi w głowie.I właśnie zimą najszybciej potrafiłam jej te dzieci wybić z głowy.Wyciągałam na długaśne spacery,a laska miała pokaźny biust.Jak te cyce wyciągała sobie po śniegu,jak odwaliła kilka kilosów po lesie/a łazić lubiła wielce i zawsze/to w domu domagała sie później tylko miamku niamku i spaććććć!!!Mleko w cycach ginęło w ciągu 3 dni,ewentualnie jeszcze smarowałam je jodyną ,pół na pół z wodą i po kłopocie.Latem musiałam mamuśkę wieżć nad wodę,gdzie z lubościa oddawała sie kąpielom.Musiałam tylko korygować kierunek pływania,bo ona potrafiła oddalać sie np.na środek jeziora.ta korekcja też mi wychodziła dobrze,bo musiałam albo sie drzeć/jak była daleko/albo rzucać patyki do wody/jak była bliżej/.Hrabina wielka z wody nie wyłaziła,trzeba było machać żarciem ,wtedy zamieniała sie w motorówkę i po pławieniu!!!Tak,że u mnie najlepiej było albo z woda albo ze śniegiem. Balbina miała 13 lat ,jak ją wycięłam,zrobiłam to przy okazji,wcześniej nie mogłam ze względu na narkozę i jej serce.A po operacji wybudziła sie po 26 godzinach i domagała sie jedzenia.Odeszła w wieku 14 lat,kochałam ja okrutnie : :( :( :(
-
Cha!Najlepiej to byłoby zgonić sędziów z V do kupy i od każdego coś wziąć,co ma najlepszego i ulepilibyśmy SUPER ZNAWCĘ,miłego,kulturalnego również!!! :wink: :wink: :wink:
-
Ja to w sumie nie wiem co bym miała napisać kogo lubie a kogo nie?Wyszło,że psy mam juz kupę lat.Znam wielu sędziów/chodzi o znajomość wystawową/ i sposoby oceniania przez w/w.Staram się jeździć na te wystawy,gdzie sędzia oceniający moja rase zna sie na rzeczy.Teraz mam akity,kiedyś hodowałam bassety i je wystawiałam.Prawda taka,że jak zaczynałam nie wiedziałam kto ,gdzie i jak.Z moja bassetka Balbiną jeżdziłam gdzie sie da,nie patrzyłam kto sędziuje.Wystawiałam ja od klasy szczeniąt do weteranów,wystaw było około 30.Nigdy nie dostałam po doopie.Zawsze był medal,przeważnie złoto,wnioski,kilka sreber i jeden brąz/w "zagłębiu bassetowym w łodzi,na międzynarodówce,stawka ok.20 bassetów z różnych krajów/.Z pierwszą moja akita szło mi różnie,bo jest to suka w starym typie akity,ale brakuje jej 1 wniosku do championatu.Nie będę jej już wystawiać tylko dlatego,że miała rok temu zerwane wiązadło.Reszta moich akit na sukcesy wystawowe raczej nie narzeka.Znam wartość moich psów,znam ich błędy.A sztuka wystawiania tez polega na tym,że trzeba schować umiejętnie te błedy ,a wyeksponować to co dobre.Zdarzyło mi sie źle pokazać i wtedy nie wygrałam,wygrał ten lepiej prezentowany,albo po prostu zdaniem sędziego ładniejszy.Jakoś mogę sie z tym pogodzić.Były dziwne sytuacje,gdzie moim zdaniem moje psy wygrały nie zasłużenie.Przykładem jest wystawa w 2003 r w Katowicach,kiedy mój pies dostał BOB w wieku 16 miesięcy/na dwadzieścia parę akit/,zakasował wtedy śmietanke polską,holenderska słowacka i czeską.Jest to akita również w starym typie,fakt,że nie ma sobie równych w ruchu,ale jego wybrał argentyńczyk...Rok temu w Legionowie sędzina dała temuż psu złoto i CWC,pomimo tego,że wyglądał jak waciak,był w trakcie linienia.Śmieszne jest to,że ta sama sędzina na klubowej ,pół roku póżniej stawia go na drugiej lokacie za psem ,który jest długi jak autobus,jest ciągany po ringu,bo nie chce chodzić,ale cóż,skąd inąd wiem,że ta pani nie bardzo ma pojęcie o rasie i z tym sie godzę,nie spotkamy sie już w ringu.Nie dziwiło mnie też /nie byłam samotna w swych odczuciach/,że na klubowej wygrał pies sędziny pewnej,pomimo,że zachowywał sie skandalicznie,naprawdę nie był piękny wtedy,ale cóż...mój pies był drugi,a z mojej hodowli trzeci,a póżniej cała reszta.Taka jest polska rzeczywistość,smutne to,ale nie da sie zawrócić Wisły kijem.... Ps.My polscy wystawcy nie jesteśmy samotni w takich sytuacjach,wiem,że za zachodnia granica jest to samo,pies z wiodącej niemieckiej hodowli/akita/jest zawsze drugi.....kiedy ktoś inny wystawia swoje... :(
-
Anulka!!! :P A jeżeli ta suka jest suką rodowodową lub hodowlaną?Jest wiele ras ,które maja predyspozycje do ciąż urojonychnp.bassety,boksery,goldeny,jamniki krótkowłose...itdZdarza sie bardzo często,że suka juz po pierwszej cieczce ma ciąże urojoną,lub wtedy ,gdy miała szczeniaki,a przy następnej cieczce nie jest kryta i wyskakuje urojona.... Za bardzo szafujesz sterylizacją,gdyby każdy hodowca psów rodowodowych tak ciął,to mielibyśmy coraz mniej psów z dobrym pochodzeniem.Jeżeli ta suczka nie ma rodowodu,nie jest wystawiana ,to wtedy jak najbardziej polecam sterylizację.
-
To żadna tajemnica 8) :w Częstochowie akity sędziowała E.Marcinkowska,a w Kwidzyniu E.Stolarska
-
Oj,ta Daria :P Naczepiła sie ogonów :wink: U akity zwisający ogon jest błędem dyskfalifikującym.,ale trzeba zwrócić uwage na to,że te egzemplarze,ktorym ogony wiszą na ringu maja je dobrze osadzone.Rzadko sie zdarza,że akita ma za wysoko albo za nisko osadzony ogon.Kiedy akita się boi,jest zaspana,lub znudzona opuszza ogon.Inne rasy ,kiedy się boja chowają ogony pod brzuch,czasami tak,że koniec sterczy pod brodą...I moim zdaniem,akity ,które tak prezentuja swoje ogony na wystawach ,powinny mieć obniżona ocenę nie ze względu na ogon,ale na charakter,bo akita jest we wzorcu psem bardzo pewnym siebie,odważnym,egzemplarze tchórzliwe,MUSZĄ mieć ocenę ,...no powiedzmy niższą.Pamiętam obrazek z wystawy z Sopotu kilka lat temu,sędziowała v-ce przewodnicząca klubu akity z Niemiec.Na ring wszedł pan z suka akita w młodzieży,na komende noga.....suka dała nogę!Po kilku minutach złapali ja gdzieś na terenie wystawy i przywlekli na ring.Co ciekawsze sędzina ja oceniła,ale ocenę obniżyła na maxa,właśnie za tchórzostwo/a sunia był ładna/.Te ogony dyndające to też wina właścicieli,ponieważ nie pracuja z psami,psy nie sa obyte z ringiem ,macaniem dotykaniem i hałasem boja sie czegoś dla nich nowego i ogon wisi,niestety :( :( :(
-
BIMBO poszedł z NEMO na :drinking: :drinking: :drinking: :wink: :wink: :wink:
-
Ale jaja :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Ja nie to zdjęcie zaznaczyłam,na podglądzie było dobre,a to wstawiałam niedawno gdzie indziej......jakieś dziwne rzeczy,pewnie i tak mnie Bimbo zeżarło :o :o :o :o No ,a Martyna ,uwierzcie 8) na papudze nie jeździ.... :wink:
-
Ale znalazłam takie,niedługo znowu tak będzie,tylko Martyna już nie waży 48 kg :wink:
-
Aaaaaaaa,no tak,zgubiłam jedno Bimbowe zdjęcie 8)
-
Jak namnożyło? :niewiem:
-
Pomieszały mnie się zdjęcia :( ,naniose poprawke poźniej,chyba ,że Agappe tu zajrzy.... :o
-
Pozmniejszałam,i wklejam! 1 fota toBIMBO Yamamoto 2.BIMBO i BOKUSHI Yamamoto 3.BOKUSHI 4.nie jestem pewna kto to... 5.GAIBUN Żelazny Jar 6.GAIBUN Żelazny Jar i mój wnusio OSOROSHII Matagiinu PL 7.BU Yamamoto 8.KURIMU Tajgeta 9.BU Yamamoto 10.BANJI Toszi-Kon,BU Yamamoto i KURIMU Tajgeta
-
http://img100.exs.cx/img100/664/DSC00884.jpg BOKUSHI Yamamoto http://img100.exs.cx/img100/8274/DSC00885.jpg BIMBO Yamamoto
-
Mam mało czasu i chora jestem,ale postaram się wkleić fotę nowym sposobem z kompa swego; http://img95.exs.cx/img95/9726/DSC00888.jpg Cha!Duże troszkę i ciemnawe,ale jest!!!Na zdjęciu Donya z Bimbo Yamamoto i brat Bimbowy/zapomniałam jak sie zwie :oops: /
-
Mam foty kieleckie,nie dużo,nie wszystkie psy i nie za dobrej jakości,i nie wstawie ich dzisiaj tylko jutro :wink:
-
A skąd wiesz? :P :wink: Właśnie za niedługo będzie produkcja zimowo-akitowa :P Rusza nowa linia produkcyjna:Sake +Okii :P :P :P Mam nadzieję,że fasolek będzie trochę.... :P :P :P
-
Ty tu nie gadaj :wink: :wink: :wink: wetknij foty kieleckie,choć ciemne,może cóś uwidzę :wink: Może da się wyjaśnić ciutkę :o A co do nowych zdjęć ,nie mam nic :( Raz ,że aparat pożyczyłam,a dwa,że moje makity zmieniają ubranie na zimowe:palto zimowe ma już Akira i Ojo,Tosiek ,Sake wyglądają jakby były w postrzępionej watolinie,a Okii łysowaty ,dopiero obrasta :( ,a trzy ,to to,że u mnie śniegu tyle co kot napłakał,ledwo ziemia przykryta :( Ale za jakiś miesiąc rozpoczne produkcję zimowo-makitową :P :P :P
-
Patka!!!A nie podesłałabyś kilka fotek?Baaaaaaaardzo proszę :P :P :P
-
Dziwne dla mnie jest to co pisze marta16 :o Wszystkie znane mi akity nie uciekały od swego właściciela/zdarzało sie w lesie,że akita wyczuł COŚ i pobiegł,ale zaraz wracał/,nie gryzły też domowników ani nie robiły szkód w domu.Sądzę ,że marty akita ma JAKIEŚ powody,żeby sie tak zachowywać. marta16-napisz coś więcej,postaramy sie coś pomóc :P
-
Super zdjęcia Manu!!! :P :P :P Mały Lanc ma charakterek bardzo podobny do akita.,było nie było,to ziomkowie.Życie Lancelota nie rozpieszczało,to młodziutki pies,dopiero poznaje te lepsze strony życia,wyjdzie jeszcze na "ludzi" :P Tą jego nieufność widać bardzo dokładnie.Akita jak kogoś pozna i polubi ,albo zacznie tolerować,pamięta zawsze,choćby minął rok.Ciekawa jestem jak to będzie z Tobą ,Manu i z Lancelotem?Mam nadzieję ,że Lanci sklerozy nie ma :wink: :wink: :wink:
-
Przystojniak z Lanciego :P :P :P Wygląda super!!!Patrzę ,że reperacja tegoż osobnika postępuje na każdym kroku i tak trzymać :P :P :P
-
Sssssssuper fota!!!Jak widać akita jest psem wszechstronnym :wink: :wink: :wink:
-
:stupid: ciekawe jak to wygląda :wink: A wygląda ciekawie :roll: :wink: z uszu robią się samoloty,akita idzie na paluszkach,jakby był lekki jak piórko i z gęby co chwila wysuwa się jęzor.A co do warczenia,to akity warczą wtedy....kiedy się bawią :wink: Nawet trudno to nazwać warczeniem.....bo jest to bardziej ryk :wink: Ale widocznie ten typ tak ma :P
-
Kryska czy Ty aby nie przesadzasz. Olsztyn male miasto wiec łatwo sprawdzic z jakiej jest hodowli. I o ile znam zycie to sznaucery miniatury sa o niebo bardziej zaczepliwe niz jakakolwiek znana mi akita, więc pewnie ją kiedyś te Twoje zaczepiły i dlatego ich teraz nie lubi. Poza tym nie wiedziec czemu ale takie miniaturki bardzo nie lubia białego koloru u akit. Na mojego misia tez ciagle ujadały chociaż nigdy nic żadnemu z tych bąbli nie zrobił... byłoby to poniżej jego godności ruszyć taką pchełkę ;-) OOOOOOOO :o :o :o !To wy dziewczyny już się nie kłócita? :roll: Super!!! :P :P :P W Olsztynie jest akita z Dogutti/siostra pręgusa/,nie pamiętam jaki ma kolor,ale na pewno nie jest pręgowana,i jest też suka Basi -Toki,też nie pamiętam umaszczenia.A pochodzi ona z Trójmiasta ,od Twojej koleżanki ,Izyda/tej co wyjechała do Stanów/. Moje akity niestety nie są pacyfistami :wink: Ponieważ jest ich sztuk pięć i tworzą stado,wszystko co jest "nie rodziną "należy przegonić.Suki są gorsze,dla nich bez różnicy czy pies czy suka.Z kolei moi panowie toleruja suczki.Dodam jeszcze ,że te moje makity nie gonią nikogo po ulicy,nie szarpią na smyczach ,aby lecieć i kogoś zeżreć.Jeżeli w ich pobliżu przechodzi jakiś pies ,nie warczą,nie szczekają,ale robią "durne miny"i .....się oblizują... :wink: :wink: :wink: