Jump to content
Dogomania

Matagi

Members
  • Posts

    4345
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Matagi

  1. Jasne,że mam przepis :P Jutro wygrzebie i podeślę :P Agnieszka !!!Wyślij mi jak najszybciej na maila fote Bimba z boku,mam taka prośbę :P Dlaczego napisze niebawem!Plisssssssss :P
  2. Halloween czy co? :roll: :o :P :wink:
  3. [quote name='Asiaczek']Wiem, że za każdego zgłoszonego wystawcę na międzynarodówkę oddziały odprowadzają do FCI jakąś kwotę w Euro. Co do krajówek - nie wiem. Choć przypuszczam, że może byc podobnie. A co do wyboru miejsca i terminu wystaw, to chyba FCI tez ma coś do powiedzenia?! Oni to przecież zatwierdzają w planach! Myslę, że wkradł się tutaj lapsus językowy, bo sędziowie i ZG proponują, a zatwierdza FCI! Pzdr.[/quote] Na 100% jest tak:oddziały zgłaszaja propozycje wystawy [b]teraz na 2 lata wcześniej[/b]do ZG.Kolegium sędziów niby nie ma nic z tym wspólnego :wink: Zarząd Głowny zatwierdza albo i nie.Żadna akceptacja FCI nie jest potrzebna,nawet przy zatwierdzaniu międzynarodówki czy klubówki.Jest ustalona taryfa co do odprowadzania kasy z danej wystawy do ZG.Jaka kasa idzie do FCI i skąd nie wiem.Tak,że lapsusu nie było,jest smutna rzeczywistość,decydują sędziowie,a decyzja sędziego jest..... :wink:
  4. [quote name='baskomaniak'][quote name='Matagi']...Niestety,nie przemówiły one do gremium sędziów obecnych na posiedzeniu :( :cry: ,które odbyło sie tuż przed wystawą we Wrocławiu jesienią.Nie było tam kilkoro sędziów,którzy byliby za międzynarodówka w Białymstoku :( ,za to KTOŚ miał "lepsze koło przetargowe" :( :( :( :wink: :wink: :wink:[/quote] Już zacząłem podejrzewać, że dyskusja odbiega od głównego wątku tego topiku. A tu proszę... Czy ja dobrze zrozumiałem, że [b]sędziowie decydują również o miejscu wystawy[/b]? :o Pozdrawiam. :)[/quote] [b]Baskomaniak!!![/b]zrozumiałeś dobrze.Czyżbyś do tej pory sądził,że miejsce wystawy wybiera wojewoda ?[b]Zawsze ,od wieki wieków miejsce wystawy i rangę wybierali sędziowie.[/b]Poszczególne oddziały Z.K.zwracaja sie z prośba o udzielenie zgody na organizacje jakiejs tam wystawy i Z.G./ a z kogo sie składa?/ i bodajże kolegium sędziów rozpatruja dany wniosek.Sędziowie maja tu dużo do powiedzenia,przecież jeżdżą na wystawy i widzą jakie warunki mają poszczególne oddziały.Albo jest fajnie....albo nie :wink: A,istotną sprawą są też finanse danego oddziału.Kiedy i jakie wystawy będą w przyszłym roku ,to zawsze niemal walka przewodniczących oddziałów.Nikt nie chce,aby z jego wystawą zbiegał sie termin innej.Prawda jest taka,że oddziały ZK praktycznie żyją z wpływów za wystawę.I nie daj Boshe będzie inna,bardziej atrakcyjna w "naszym" terminie,albo będzie lał deszcz i wystawcy wraz z publika nie dopiszą ...kalapitus :evilbat: Nie pamiętam czy jakis procent z wpływów za wystawę w danym oddziale jest odsyłany do ZG,bo kiedyś chyba tak było :( Sumując:malinowo nie jest :( :( :(
  5. Śliczniusie wszyćkie :P Ale mój Tadzik i tak najpiękniejszy,wszać to mój wybraniec kochaniutki :P :P :P
  6. Jasne....kruszyna :lol: :lol: :lol: :wink: :wink: :wink: i jeszcze to niewinne spojrzenie... :wink: :wink: :wink: nie chciałabym "takiej kruszynie "trafić na ząbek :wink: :wink: :wink: [b]Śliczna!!!![/b]
  7. [quote name='Cardi']Matagi.Popatrz na pierwszy post i wszystko stanie sie jasne. Ja tez jestem za wyborem Bialegostoku. :D[/quote] [b]Cardi!!![/b]Pisząc o międzynarodówce w Białymstoku ,a raczej o jej nie przyznaniu,pamiętałam dokładnie 1 post w tym temacie :wink: Wymienione tam osoby były właśnie tym "lepszym kołem przetargowym" :evil: :evil: :evil:
  8. [quote name='Basenji']Czy Kielce czy Białystok - dla mnie jednakowo daleko, choć do Białgostoku znacznie gorsza droga. Zdrówko[/quote] może i gorsza pod względem jakości szos,ale jakże malownicza :P :P :P same lasy i jeziora,a jeszcze latem.... :P :P :P
  9. To trzymajcie kciuki za międzynarodówkę w Białymstoku w 2007 roku !!! :P :P :P My tutaj zrobimy wszystko aby ona była!!! [b]Orsini !!![/b]Argumenty ,które przytaczasz ,czyli wystawcy z Finlandii,Litwy,Rosji,Łotwy itd.,miały być naszym atutem w przyznaniu nam wystawy międzynarodowej.Niestety,nie przemówiły one do gremium sędziów obecnych na posiedzeniu :( :cry: ,które odbyło sie tuż przed wystawą we Wrocławiu jesienią.Nie było tam kilkoro sędziów,którzy byliby za międzynarodówka w Białymstoku :( ,za to KTOŚ miał "lepsze koło przetargowe" :( :( :( :wink: :wink: :wink:
  10. :P :P :P Bo parówka to dobra łapówka!!! :wink: :wink: :wink: i ma jeszcze tą zaletę,że nie tłuści rąk jak kiełbacha :wink: Agnieszka!a próbowałaś kiedyś coś zrobić z Bimbo na własnej produkcji ciasteczka wątrobiane? :P Każdy,naprawdę każdy pies na ich punkcie dostaje świra :lol: :lol: :lol:
  11. Asiaczek! :cry: :cry: :cry: cieszysz się,że Kielce dostały w 2006 prawo do organizowania międzynarodówki,a ja nie.....bo Białystok sie starał również,ale jednak sędziowie wybrali Kielce :cry: :cry: :cry: Będziemy sie starać w 2007 roku,jesteśmy przygotowani na taka wystawę porządnie.Nie sądzisz,że na tzw.ścianie wschodniej przydałaby sie międzynarodówka ? :P
  12. Możesz też próbować chodzenia "za łapówkę" :wink: ,chociaż to jest lepsze przy uczeniu psa chodzenia przy nodze bez smyczy.W lewą rękę bierzemy np.parówkę,pocięta na cienkie długie kawałki.Trzymamy tak,że kawałek sterczy przed psim nosem,ale nie pozwalamy mu podskakiwac i gryźć.Idziemy,idziemy i nagle jest komenda "siad".Pies siada,chwalimy go i dajemy odgryźć ten wystający kawałek nie otwierając dłoni.I idziemy dalej :P I tak aż do skutku...A jaki kontakt z psem :P Przyda sie przy wystawianiu na wystawie,sędziowie takie konszachty psa z właścicielem doceniają :P :P :P
  13. :P Dobrze,że wybrałeś łańcuszek szkoleniowy :P .Z psem powinno sie chodzić na luźnej smyczy,tzn.tak,że ta smycz jest w miarę luźna,nie napina łańcuszka na szyi psa.Idąc tak z psem szybkim marszem patrzysz w którym momencie pies zaczyna Cię wyprzedzać i wtedy bardzo szybko i mocno szarpiesz za smycz do siebie i tu komenda :"równaj".Jeżeli pies nawet sie wywróci /szarpnięcie musi być mocne i zdecydowane/,nie stanie mu sie krzywda,poczuje dyskomfort.Jest to lepsze od ciągłego szarpania,bo pies się zaczyna krztusić.Jak już zaczniecie dobrze chodzić "po prostej",to próbujcie zwrotów,w lewo,w prawo.Przy każdej zmianie kierunku jest komenda równaj.A póżniej slalomy i ....umiecie chodzić razem na smyczy :P :P :P Mellows!!!Komenda "noga" jest wydawana wtedy,kiedy przywołujemy biegającego lużno psa do ...nogi :wink: Pies wtedy idąc w naszym kierunku mija prawą nogę,przechodzi nam za plecami i staje czy siada przy lewej nodze.Jest też przywołanie "do mnie",gdzie pies biegnie do nas i siada przed nami. :P
  14. Jednak przyznaj, że wyglądało to dość strasznie, kiedy psy kąsają siebie a jeden nawet właścicielkę, która przewraca się na ring i prawie mdleje. Do tego organizator, który nie może doprosić się o przyjście weterynarza :-? Faktycznie, wyglądało to nieciekawie. A co do weterynarza, to dosyc długo to trwało, zanim pojawił się na miejscu zdarzenia. Ale to akurat świadczy o nieprawidłowej organizacji wystawy. I dlatego byłam przeciw ponownej organizacji wystawy klubowej V grupy w Legionowie. Poza tym wystawa - jak dla mnie - była jakaś taka bez wyrazu. Ale żeby była jasność, była też przeciwko Łodzi. Dopingowałam Lublin, ale przepadł :cry: Pzdr. Troszkę może odbiegnę od tematu,ale mam inne zdanie na temat organizacji klubówki w Legionowie.Oddział młody,rozwija się błyskawicznie,przybywa im wystaw,widać,że sie starają.Niedociągnięcia są wszędzie ,na każdej wystawie,więc drobne potknięcia można wybaczyć.Jestem za tym,aby klubówka była w Legionowie.Przeciwna jestem organizacji w Łodzi,choćby z tego względu,że mam akity,a Łódż mogę śmiało nazwać "zagłębiem akitowym".Dziwnym trafem w Łodzi wygrywają oddziałowe akity i nie wszystkie /to nie tylko moja opinia/ na to zasługują.Legionowo za wielu akit nie ma,leży blisko Warszawy,praktycznie dla wszystkich akiciarzy z Polski dojazd nie jest problemem.Pora roku kiedy była klubówka jest super dla futrzaków.Szkoda tylko ,że min.akity sędziowała sędzina z Polski,a inna sędzina wystawiała... :evilbat: Mam nadzieję,że oddział legionowski czegoś się nauczył po tej klubówce w 2004r.i następna /a o tym,że ma być w 2006r.głośno wróble ćwierkają :P /będzie lepsza.Co do klubówki w Lublinie,która była nie tak dawno,to moim głównym zarzutem jest to,że jak można robić klubową szpiców w kwietniu? :o Większość V grupy to futrzaki,mniej więcej marzec-kwiecień to pora kiedy wszystkie gubią włos,kto wystawi szpica,który wygląda jakby go mole wyżarły :o Organizatorowi klubówki powinno chyba zależeć na jak największej frekwencji .Plusem Lublina jest to,że nie ma tam za wielu hodowli akit,więc można liczyć na rzetelną ocenę,ponieważ wszyscy będa tam gościnnie :wink: No i jeszcze gdyby sędzia spoza Polski :wink: znał sie na rzeczy... :wink:
  15. Gratulacje dla Gosi i Geishy!!!! :P :drinking: :P :drinking: :P :drinking: :laola:
  16. Jasne Basia,że pamiętam! Pocharatanymi psami zajął się "główny doctor" :-? Ot w jak prosty sposób można konkurencję.....wygryżć :evilbat: :evilbat: :evilbat:
  17. Ja bym zajrzała do hurtowni-sklepu p.Czerniakowskiej /sędzia i hodowca o.n./:Hurtownia art.dla zwierząt "MIX";ul.Szeligowska 16 /droga na Poznań/tel.665-80-25;0/601-36-48-43.Ostatnio czynne tam było od godziny 9.00 do 15.30. Oprócz preparatów /różnistych/ są też karmy i inne wynalazki :P
  18. Znalazłam :evil: Szlag mnie trafia,jak sobie to przypominam :evilbat: Fota robiona z daleka,ale widać odległości pomiędzy parami,"pani",trudno nie poznać,wszak ma "sygnał" na sobie!Na tym zdjęciu jest jeszcze daleko ode mnie.... :evilbat:
  19. TEN Białystokto ja pamiętam dobrze :evilbat: Orsini przypomniała mi pary hodowlane....i gwizdy... :evil: to było też w Białymstoku,w 2003 roku.Zamaniło mi sie wystawić parę akit.Sporo tych par było wtedy,między innymi "pewna"pani wystawiła parę astów.Psy zostały wystawione alfabetycznie....a,b,c...itd.Za mna i akitami biegła "pani"właśnie z ast.Moje psy biegaja bardzo chętnie,nie są agresywne w ringu,toteż biegło sie nam dobrze ,do momentu kiedy z tyłu zaczęły dobiegać "dziwne słowa i dżwięki".Para astów była prowadzona przez dwie osoby,"panią" i młodą dziewczynę.Słyszałam z tyłu nakazy:"biegnij szybciej,podbiegnij bliżej,jeszcze bliżej".Zasuwałam po tym ringu jak messershmit,słysząc "na plecach"chrapliwe oddechy astów.Moje psy czując,że są dosłownie gonione ,zaczęły sie oglądać.Wtedy już nie było mi lekko,a prowadziłam psy w jednym ręku.Ludzie zaczęli gwizdać,nie tylko ja wiem,że należy zachować pewne odległości,póżniej rozległy sie krzyki....i co z tego :o Ja widziałam,publiczność widziała postępowanie "pani",ale sędzia nie dowidział...Asty zajęły II miejsce na pudle.Minął rok,wystawa w Augustowie ,lipiec 2004.Zawzięłam sie na te pary :wink: Zgłosiłam znowuz parę akit."Pani "również,ale tym razem nie asty,ale łysole.Na pudle zajęłam II miejsce,"pani" III.Jak już ustawiliśmy psy do zdjęcia,"pani"zaczęła coś borbotać pod nosem patrząc na mnie,borbotanie przerwał jej "naczelny"fotograf,ale gdyby wzrok mógł zabijać.... :wink: A poźniej była wystawa w Białymstoku,gdzie sędziowała mnie...."pani".Co dostałam ,to ...moje :evil: Ale nalatałam się jak durna po ringu.Ponieważ mam psy takie jak mam,nie mogła dać mi nie wygrać,ale sie nasłuchałam.... :evil: Do porównania o rasę poszedł mój pies i moja suka,wystawiałam najpierw psa,później sukę,numery startowe zmieniałam co chwila w porównaniach.W końcu numerk wylądował na stole sędziowskim,położony tam przez sekretarza ringu.Psa wziął mój drugi połówek a ja suke.I tu problem!Gdzie numer psa?Zakręcona byłam totalnie,upał jak diabli,nie wiem gdzie ten numerek.Zauważyłam,że sekretarz podszedł do "pani"i coś gadał,ale nie słyszałam co gadał."Pani"każe mi iść szukać p....go papierka,bo nie oceni :evil: Pogalopowałam z ringu na koc,przewaliłam wszystko i wróciłam bez!Tu usłyszałam "miłe"słowa,zobaczyłam lekceważący uśmieszek.BOB-a dostał mój pies,suka została NSw R,oboje po CWC.Wraz z papierami otrzymałam od "pani"swój numer startowy.Póżniej sekretarz ringowy spotkał mnie gdzies tam i dowiedziałam sie ,że jak latałam szukać papierka ,to "pani"wiedziała,że leży obok papierów psa na stoliku :evil: W parach hodowlanych zajęłam III miejsce,zaś na grupie,gdzie sędziowała "pani" było fajnie....."pani"oglądała mego psa ...tyłem!Kto wygrał grupę? :lol: :lol: :lol: Zdjęcia są na stronie białostockiego oddziału,dodam tylko tyle,że nie było tam NIKOGO Z POZA Warszawy :wink: Ps.Poszukam w kompie,miałam gdzieś fotę przesłaną przez kogos,kto był i robił zdjęcia w wyborach pary ,gdzie startowała "pani" z astami i zachowała się suuuuuper! /w końcu sędziowie powinni uczyć wystawców,JAK SIE TOROBI ,ABY ZAJĄĆ MIEJSCE NA PUDLE" :-? :-? :-?
  20. Sam miód!!!! :P :P :P Na drugim zdjęciu Anata wygląda jakby sie miała rozpłakać,co jej Bimbo zrobił? :wink: :wink: :wink: :wink:
  21. Agnieszka!!!wklejaj fotki :P :P :P
  22. nic nie może,tylko dawać więcej!!!!i zmniejszać ,niech będą tu takie pikne :P :P :P
  23. Na pierwszym miejscu na pudle /nie zmieściły sie :wink: /są szczeniaczki "owczarza" ,nie ma większych .....to rodzeństwo ,jedno ma 7 mies.,drugie niespełna 9 mies. :wink:
  24. Ja też... Sheep! :P ja się naumiałam,bierz przykład :P :P :P i wklejaj!!!
  25. Opisy moich psów były "obfite" :lol: :wink: :lol: :wink:
×
×
  • Create New...