Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. wczoraj kupilam ksiazeczke, polecam, bardzo fajne rady :)
  2. aha, i tak jak to juz zauwazylas, nie mozesz pstrykac palcami caly czas, jesli chcesz tego dzwieku uzywac jako klikania, natomiast jesli bedziesz miec kliker, mozesz pstrykac palcami do woli- czy to nie jest bezpieczniej? ;) Klikanie musi byc zarezerwowane tylko podczas sesji szkoleniowych.
  3. jasne, ze moze byc pstrykanie palcami, ale musi byc to zawsze taki sam, powtarzajacy sie za kazdym razem dzwiek ;) Jesli jestes tego pewna ok, i ze mozesz pstrykac w kazdych warunkach pogodowych, nawet w deszczu, czy sniegu. Jelsi nie jestes pewna zaopatrz sie w kliker(niedrogi). Ale wybor nalezy tylko do Ciebie. Grunt to ddobrze go uzywac. Znalzlam jeszcze jedna strone osoby, ktora poradzila sobie z agresywnym psem, i tam krok po kroku opisuje jak to robila. Mysle ze warto takze poczytac ;) [url]http://www.bouvs.org/[/url] dzial szkolenie.
  4. przepraszam, zrobilam blad w adresie strony klikerowej powinno byc [url]www.kliker.z.pl[/url]
  5. tak, pewnie ze sie zmienia zachowanie psa, od kiedy nie jest szczeniakiem, ale jednak jest to ciagle pies, i ma zachowania, psie. Mysle ze w Twoim przypadku dobre byloby zapozananie sie z metoda klikerowa oraz ze strona [url]www.klikerz.pl[/url] poniewaz jest tam duzo artykulow a o agresji oraz jak sobie z nia radzic. Polecalabym takze bardzo ciekawy blog, ciagle uzupelniany, o goldenie ktory byl wziety jako agresywny pies(od wlasciciela ktory go bil i chcial zrobic z niego psa obronnego....no comment) obecnie pies lagodny, o normalnych zachowaniach,dzieki wlasnie metodzie klikerowej, stosowanych sposobach przeciwwarunkowania, odwrazliwiania etc. [url]http://gringo.blox.pl/html[/url]
  6. odpowiedź krotka i treściwa: da sie. Tylko trzeba znalezc odpowiedni sposob Mowie to z pelna odpowiedzialnoscia, poniewaz znam osoby, ktore mialy podobne problemy i maja teraz grzeczne spokojne psy. Trzeba tylko miec dla psa odpowiednia wysoka motywacje do pozadanego przez Ciebie zachowania, i pracowac z nim, i jeszcze raz pracowac nad danymi zachowaniami, w tym tez nad tlumieniem agresji- oczywiscie w pozytywny sposob. pozdrawiam.
  7. ja tez mialam taki problem jak nefre i tez go rozwiazalam dzieki sposobowi ktory opisalas :)
  8. alez prosze uprzejmie :p [url]http://www.owczarek.pl/Zofia/journal/default.asp[/url]
  9. moja rada, duzo nagradzac za przebywanie kolo nogi, by pieskowi dobrze sie kojarzylo to cwicczenie, nawet zeby stalo sie jego jednym z ulubionych cwiczen. Tak jak wiele rzeczy robi z przyjemnoscia, bo jest za to sowicie nagradzany- niekoniecznie przez Ciebie, ale przez srodowisko, i rzeczy sie w nim znajdujace. Psa mozna wiele nauczyc, tylko trzeba go odpowiednio nagradzac za to co chcesz by robil, i w duzych ilosciach(zwlaszcza na pozcatku). No i cwiczyc na smyczy i bez przede wszystkim, jesli bedziesz miec dobra motywacje dla psa w postaci smakolykow, bedzie bchetni cwiczyl. Pamietaj sesje rob krotkie, przejdzie (na poczatku zwlaszcza) pare krokow nagrodz i daj pobiegac. j No i wazne by nie cwiczyc na lapowke, czyli nie rob tak ze pies podaza za smakolykiem przy nodze, bo to nie wiele da. Dobrym pomyslem bedzie poczatkowe nagradzanie go za samo siedzenie lub stanie przy nodze, pozniej robisz minimalny ruch do przodu i od razu nagradzasz jesli podazy za Toba, kiedy bedzie za kazdym razem ruszla rownoczesnie z Toba, wydluzaj stopniowo liczbe krokow, nim sie obejrzysz, bedziecie mieli za soba chodzcie mieli za soba dluzsza ilosc metorw za soba, jaka pies przejdzie przy nodze. A Jednak chodzenie przy nodze to trudne cwiczenie dla psa, ktory dopiero zaczyna, i w ogole tez, wiec na spacerach nie kaz mu caly czas chodzic przy nodze dopkoki tego porzadnie nie wycwiczycie, jesli masz jeszcze jakies pytania, do uslug :)
  10. Sylwia jest fajna tylko o tym nie wie :lol: musisz ja przekonac :mad: :diabloti: mi tez stronka cavano cos nie dzialala..... a nasz slalom lezy odlogiem, ale Tosca nic a nic nie zapomniala :D ...mam nadzieje :mad:
  11. [quote name='Behemot']Ja Soni do niczego nie przymuszałam! Zawsze wiedziała, że za wykonanie komendy czeka ją nagroda. Myślę, że początkowo protestowała, bo ma silną osobowość, była jeszcze kompletnie nieuożona, a poza tym jak każde dziecko była egocentryczna: mi się wszystko należy za darmo, ja tu jestem najwazniejsza! ;) Takie zachowania zdarzały jej się w wieku 2-3 miesięcy. Teraz jest już OK :lol:[/QUOTE] ok, ok spokojnie, napisalam to troche w zartobliwym tonie ;) nie twierdze ze wszyscy tu obecni przymuszaja psa sila ;)
  12. oj, ocieplenia to chyba nie bedzie, ja slyszalalm dzis o jeszcze wiekszych mrozach. ps. Ula, dlaczego w podpisie Sylwia jest na koncu? :mad:
  13. [quote name='Behemot']A propos uczenia komend: czy i Wy mieliście tak, że na początku Wasze psy okropnie się buntowały, kiedy musiały coś zrobić, by dostać smakołyk? :cool3: Sonia na początku była oburzona, że czegoś od niej wymagam ;) Wykonywała polecenie, ale najpierw musiała trochę poszczekać, by wyrazić swój protest ;) Teraz pięknie siada, waruje i daje łapę bez najmniejszego sprzeciwu :lol:[/QUOTE] nie, ja tak nie mialam -od samego poczatku nie bylo problemow.;) jesli sie psa nie przymusza do jakiejs czynnosci, a nagradza sie tylko za jej wykonywanie, to pies nie buntuje sie :lol:
  14. a, no to super :) widocznie na niektore psy tez tak to dziala. (fajnei jakby na wszystkie ;) )
  15. betty_labrador

    Kliker

    a to fajnie, a widzialas sa tam fajne artykuly i jak sobie z nimi radzic, pozdrawiam.
  16. Pies w halti nie oduczy sie ciagniecia na smyczy. Jest to tylko srodek zastepczy, ale oduczania psa zeby ne ciagnal na smyczy trzeba niestety poswiecic oddzielny czas. Halti jest po to by pies nie cwiczyl sie w ciagnieciu, kidy nie ma sie czasu na nauke. Pies nie buntuje sie przy zakladaniu halti jesli mile mu sie to kojarzy, np. z podaniem smakolyka po zalozeniu halti.
  17. to ja bym powiedziala ze dziala na lapowke ;) sprobuj cwiczyc tak, ze naprowadzasz ja reka(moze na poczatku potarta czyms zapachowym-smakolyk) i nagradzaj dopiero po polozeniu sie. Pozniej(tzn mozliwie jak najszybciej) wycofaj naprowadzanie.
  18. [B]Milosz[/B] to prawda, pies w halti nie ebdzie ciagnal, ale to nie uczy psa zeby nie ciagnal na obrozy. Poniewaz jest to cos zastepczego. No chyba ze sa psy wyjatki, ktore dzieki temu rozumieja ze poznije nie wolno ciagnac na zwyklej obrozy ;)
  19. betty_labrador

    Kliker

    Milka moim zdaniem odwrotnie powinno sie robic, bo tak sie uczylam ze strony klikerowej. Tzn wszystko pokolei tak samo jak piszesz, z ta roznica ze klika sie kiedy pies spojrzy na Ciebie, a nie na obca osobe. Bo tu glownym problemem cwiczeniowym jest brak koncentracji na przewodniku. Pies musi sobie skojarzyc sobie ze pomimo obecnosci innych osob przewodnik jest wazniejszy, i to na nim nalezy sie skupiac, a na obcym- po co? No a co z agresja? Uczenie psa by patrzyl na Ciebie jest zachowaniem zastepczym, tzw, wykluczajacym drugie zachowanie, jakim jest agresja. Czyli im bardziej pies bedzie skupial sie na przewodniku, nie bedzie mial czasu na niemile zachowanie. Zreszta obecnosc innych osob bedzie mu sie kojarzyla z milymi cwiczeniami, za ktore jest nagradzany. Do osiagniecia koncentracji psa nalezy rowniez cwiczyc rozne inne zachowania, typu rozne sztuczki(siad, waruj, uklon sie, obrot, i inne tego typu bzdurki) co wzmacnia dodatkowo wiez z przewodnikiem. [quote]Cóż z tym skupianiem uwagi na mnie jest nieco gorzej... Azi przede wszystkim gapi się na smakołyk , czasem zerknie na mnie jakby chciał powiedzieć "no dawaj to wreszcie".[/quote] w tym przypadku rob tak, ze nie pokazuj psu smakolyka, zeby osiagnac jego uwage na sobie, ale trzymajac go na smyczy(by sobie nie poszedl) w spokojnym miejscu gdzie nic nie bedzie wam przeszkadzac, stoj cierpliwie w miejscu nic do psa pod zadnym pozorem nie mow, nie rob zadnych gestow, a w pogotowiu miej kliker i smaczka schowanego w dloni albo lepiej w kieszeni, skad bedzies zmogla go sprawnie wyjac(pies ma o tym nie wiedziec). No i czekasz, kiedy tylko choc na ulamek sekundy pies spojrzy na Ciebie, Ty dokladnie w tym momencie klikasz i szybko (w miare mozliwosci) podajesz smakolyk. i tak wiele razy. Rob krotkie sesje, po krotkim czasie zobaczysz, ze Azis zwraca na Ciebie czesciej uwage, by tylko uslyszec klik i zostac nagrodzony. Gdy to osiagniesz, zaczynasz stopniowo przedluzac patrzenie na Ciebie, najpierw o 1 sek, nastepnie o 2, 3, i tak dalej i tak dalej. Kryteria podnosisz stopniowo, Kiedy juz bedzie za kazdym razem sie na Ciebie patrzyl ta jedna sekunde, czekasz do dwoch, i analogicznie tak samo dalej. Dobrym pomyslem jest roznicowanie dlugosci czasu, zanim klikniesz jego patrzenie, czyli w nastepnym etapie, beda to w ciagu np. 2 sek, 4, 1, 6, 3, itd. Czasu oczywiscie nie potrzeba odliczac na zegarku, wystarczy w mysli odliczac ;) [quote] Nie ukrywam że przede wszystkim zależy mi na tym żeby Azi nie był ale wydaje mi się że spacerków bez smyczy chyba nie będę mogła mu fundować nigdy. Póki co kupiłam obroże uzdową i jest o tyle lepiej że Azi nie ciągnie już tak na spacerach, no i jak ktoś przechodzi obok to też się nie rwie, co najwyżej poszczeka. No cóż będę próbowała dalej, mam nadzieję że będzie jeszcze lepiej.[/quote] Mysle ze za jakis czas bedziesz mogla o wiele swobodniej puszczac psa bez smyczy na spacerkach. Zalezy to tylko od tego ile wlozysz w psa pracy, jak czesto, intensywnie bedziecie cwiczyc, to co najwazniejsze, czyli uwaga na Tobie i przywolanie. Dobrym pomyslem jest zakup dlugiej linki, na ktorej bedziesz mogla psa puszczac na spacerach, wiedzac ze nie zwieje. Oczywiscie, te spacery na poczatku na lince powinny sie odbywac w spokojnych miejscach bez psow, gdzie bedziesz cwiczyc uwage i przywolanie, nastepnie w miejsachc z psami, ale wy bedziecie oddaleni od nich na bezpieczna odleglosc, by Azis nauczyl sie skupiac uwage w rozproszeniach, i pozniej bedziecie stopniowo zblizac sie do psow- co kilka-kilkanascie dni blizej :) po pewnym czasie praca juz przy psach. Jesli bedzie wykazywal jakies cienie agresji, dla spokoju cwiczyc w kagancu. Jestem dobrej mysli ze wam sie uda w koncu. Dopiero zaczynacie to szkolenie, a miesiac to wcale nie tak duzo czasu. Ps. czytalas strone klikerowa?
  20. [quote name='BORA']A ja myślałam, że nie uda mi się nauczyć warować mojej Tory, bo mój starszy pies nie umie. Brałam jakiś smakołyk i siadała, ale kiedy go opuszczałam w dół w kierunku ziemi, żeby się położyła to ona wtedy wstawała i szła do ręki, żeby go zjeść, ale za którymś razem mówie siad, ona siada obniżam smakołyk i mówie waruj i ona się kładzie :lol: Ale się zdziwiłam, bo już zaczynałam wątpić, że to zadziała.[/QUOTE] no to super :) gratulacje
  21. [quote name='Kori']Marmasza, to dobry pomysł, ale mam ją trenowac majac w rece smycz, stoper do mierzenia czasu, rekawiczki i jeszcze smakołyki - interesująca perspektywa......... [/quote] a po co Ci STOPER? :roll: te sekundy mozna odliczac w mysli, wypowiadajac slowa(w mysli) np. jeden piesek, drugi piesek, itd. I to bedzie Twoje odliczanie czasu. Pies przeciez nie ma poczucia, odliczania sekund. Dla niego bedzie wazny czas troche krotszy, troche dluzszy. Smycz mozesz przypiac sobie do paska. Lub jesli bedziesz pozniej cwiczyc na dluzsze odleglosci zostan niz dlugosc smyczy, to przyczep psa do dlugiej linki, ktora bedzie lezec swobodnie na ziemi, i problem z glowy. Smycz do szkolenia psa nie ejst absolutnie potrzebna, ona jest po to by w razie potrzeby zapiac psa, by nie uciekl, np. przy ulicy.
  22. [quote name='Kori']Marmasza, to dobry pomysł, ale mam ją trenowac majac w rece smycz, stoper do mierzenia czasu, rekawiczki i jeszcze smakołyki - interesująca perspektywa......... :D Spróbujęale ona ciagle siedzi tyle samo..... 2 sekundy... jak to wydłuzyć ? aha i jak nauczyc psa komendy leżeć? bo na początku mówiąc siad podnosiłam smycz i naciskałam lekko na takie mijsce w kręgosłupie blisko tylnych łapek, ż eautomatycznie siadała. A potem ja mówiłam siad, a brat tam naciskał aż w koncu sama się kapnęła. A jaki jest bodziec zastepczy do lezenia? I Wiecie co? Mój piesek reaguje na imię! Ej, no nie wszedzie ale jest coraz lepiej. Na podwórku zawsze, na ulicy mniej, a nad rzeką gdzie interesuje się czym innym to jeszcze nie ma mowy o słuchaniu mnie....a le, ale :D W kieszeni kurtki nosze rodzynki. nie macie pojęcia jak jej smakują ;)[/QUOTE] Kori jesli masz nadal watpliwosci jak przedluzyc zostawanie, to zapewne malo uwaznie przeczytalas cos napisal Marmasza. A on dal Ci bardzo dobra rade. To prawda ze jest teraz nie do wytrzymania na zewnatrz, ale nic nie stoi na przeszkodzie bys zaczela porzadnie cwiczyc zostawanie w domu... prawda? :) takim wlasnie sposobem jak masz juz opisane. Bo w jaki iinyy sposob chcesz ja nauczyc tego zostawania? probuj sila, ale watpie ze sie uda. Co do komendy lezec, nie ucz jej przez naciskanie, to malo efektywne, pies sie szybko zniecheci, i bedzie sie kladl powoli. Najlepiej nauczyc tego przez naprowadzenie smakolykiem, i pozniej dodanie komendy. Ty tez nie chcialabys by ktos zmuszal Cie do czegos sila. Siad tak samo, mozna bylo zrobic przez naprowadzanie, to bez sensu zmuszac psa fizycznie zeby cos wykonal... nie sadzisz? po zastanowieniu sie?
  23. [quote name='Behemot']Nie napisałam, że ta metoda działa na wszystkie psy ;) Wypróbowałam multum innych (łącznie z krótkim izolowaniem) i dopiero ta zadziałała. Podsunęłam Borze ten pomysł, bo sama jeszcze niedawno byłam zdesperowana i szukałam pomocy ;)[/QUOTE] ok spoko, jak ta zadziala to spoko.
  24. [quote name='olekg18']z mojej nie umiem wymusic szczeku próbuje wszystkiego puki nie mam w reku zmakołyka ,a powiem głos to zawyje (tylko w domu) :-? ,a chce ja nauczyc głos zeby wtedy własnie zawyła (kaja woli wyć niż szczekać)[/QUOTE] tez bys nie wiedzial o co chodzi gdyby ktos cos probowal wymusic na Tobie sila, bez tlumaczenia co chce osiagnac.
  25. [B]BORA[/B] ja nie rozumiem z jakiej okazji mialaby posluchac zakazu NIE WOLNO? skoro nie wytlumaczylas jej o co chodzi? Przeciez psy to nie ludzie i nie rozumieja sensu slow, reaguja tylko na wyuczone komendy, reaguja na tonacje wypowiadanych i wyuczonych juz slow. A to trzeba robic na spokojnie. Kiedy zaczyna szalec jak to opisalas najlepszym sposobem na wygaszenie takiego zachowania jest natychmiastowe zignorowanie pieska i wyjscie szybkim krokiem do innego pomieszczenia, i przeczekania az piesek sie uspokoi(przez kilka-kilkanascie minut w zaleznosci od potrzeby) wtedy wyjsc z powrotem nie reagujac przez chwile, nastepnie zawolac i pochwalic, jesli znow sie rozbryka to samo, az do skutku. Napewno bardzo szybko sie nauczy, ze takie zachowanie wywoluje takie a nie inne reakcje z Twojej strony. Jesli jest spokojna zwracasz na nia uwage, jesli zaczyna brykac, Ty znikasz szybkim krokiem odchodzac. A pies woli towarzystwo czlowieka, i jego uwage na sobie, wiec wybierze korzystniejszy dla niego wariant zachownia. Kazde zwracanie Twojej uwagi na psiaka, nawet w postaci krzykow, prob jego uspakajania, nic nie da. To jest dla niego dodatkowa nagroda, gdyz osiagnal to co chcial, czyli Twoja uwage na sobie, a bryka bo mu wesolo. Jesli stanie sie cos niezwyklego, jestes bardzo z czegos zadowolona, cieszysz sie tak bardzo, ze nic nie moze przeslonic Twojej radosci, nawet krzyki kogos, ze jestes za glosno itd, to nawet wlasnie te krzyki nie sprawiaja ze sie uspokoisz, dopoki nie uznasz tego za konieczne. Nawet bedziesz dodatkowo zadowolona ze ktos na Ciebie zwraca uwage. Co do uzywania komendy NIE WOLNO. Nie musi to byc akurat taka komenda, ale nie to jest wazne. Wazne by na spokojnie wycwiczyc jakies zachowanie zastepcze, na dana komende(moze byc NIE WOLNO lub cokolwiek wolisz) z ktora pies bedzie kojarzyl natychmiastowe wykonanie tej czynnosci, bo bedzie sie kojarzyla z przyjemnosciami, i nagradzaniem z Twojej strony. Po wycwiczeniu jakiegos zachowania, np, przynies pilke, lub waruj w danym miejscu, podczas szalenstw jesli wydasz ta komende pies zareaguje na nia, poniewaz bedzie sie kojarzyla z czyms przyjemnym dla niego. Np, waruj pies sie natychmiast kladzie i czeka juz spokojnie na nagrode, ktora otrzymuje. Mozna tez cwiczyc zostawanie w miejscu w oddzielnej sesji cwiczeniowej, no i po wydaniu komendy waruj-zostan pies bedzie lezal i skupiony czekal na nagorde i odwolanie przez Ciebie. Warto zaznaczyc, ze to zachowanie musi byc nauczone calkowicie pozytywnie, gdyz w taki sposob stanie sie po pewnym czasie samo w sobie nagradzajacym zachowaniem, i pies bedzie je chetnie wykonywal. Natomiast uczenie czegos z elementem przymuszania, ciaglego naprowadzania na dana czynnosc wywoluje niechec z czasem, powolne wykonywanie. Jeszcze kilka slow o pryskaniu psa w pysk zraszaczem. Moze to zadziala oczywiscie, jest to jedna z metod nauczania na zasadzie nagatywnego wzmocnienia-jesli przestaniesz danej czynnosci, nieprzyjemny bodziec ustanie natychmiast(czyli pryskanie psu w pyszczek opiera sie na tej samej zasadzie co uzywanie kolczatki itp.). Wiec moze sie zdarzyc pies ktory nie koniecznie zareaguje na pryskanie, jeden tak, drugi juz nie-tak samo jak jeden pies ciagnie na kolczatce, nie przejmujac sie niczym, a drugi nie smie pociagnac. Dlatego uwazam ze tej metody nie mozna polecac do ogolnego uzytku. No ale wybor nalezy juz do indywidualnych odbiorcow oczywiscie ;)
×
×
  • Create New...