-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
[quote name='Wind']Dlatego trzeba poszerzac wiedze o metodach :p[/QUOTE] jakie metody bys zaproponowala, w takich przypadkach? lub jaki rodzaj literatury?:p
-
[quote name='Wind']Hmmm ... z ziemi moj pies nie podejmuje pokarmu. I nie jest na lince :p Wystrczy, ze w kieszeni mam halasliwa rzutke :p Proste, szybkie i skuteczne :-) Gdy zaniecha obwachiwania smakowitego miejsca, glosne chwalenie pod niebiosa, smakolyki a nawet szarpanie pileczka :loveu:[/QUOTE] tzn. cos w stylu dyskow?
-
[quote name='r_2005']Że tak powiem - sama go tego nauczyłaś.:lol: Pies działa na zasadzie skojarzeń.[/QUOTE] no to ok, ale dlaczego jesli na smyczy nie podejmowal pokarmu, to bez smyczy juz tak? to tez mialobyc na zasadzie skojarzen...
-
[quote name='r_2005']No przecież napisałam, że następnym etapem szkolenia jest niepodejmowanie na odległość.[/quote] no tak, wiem, ale jak to sie odbywa? tylko wlasnie przez powtorki na smyczy, i pozniej na odleglosc zadziala? [quote name='r_2005']Jeśli pies odczuje coś nieprzyjemnego (szarpnięcie) wraz z Fe! to następnym razem wystarczy samo Fe! Psy nie są głupie, unikają nieprzyjemnych skojarzeń.[/quote] jasne ze unikaja...ale jesli wiedza, ze takie nieprzyjemne skojarzenie moze im grozic. Jesli te inteligentniejsze zauwaza ze nic w powietrzu nad nimi nie wisi -jak napisala Marysia, hulaj dusza. Przeciez Marysia i ja nie wymyslilysmy tego, ze na smyczy sie sluchaja a bez-juz nie. [quote name='r_2005']Wiesz, mi to można przetłumaczyć słowami, psu raczej trudniej, choćbyś i godzinami do niego mówiła, nie zrozumie. Nie cierpię jak psy są porównywane do ludzi. [/quote] ok sory, ze tak porownalam, ale bardziej mialam tu na mysli male dziecko ok 1-3 lat, ktore w tym czasie rozumuje podobnie jak pies. [quote name='r_2005']To [B]ma być[/B] nieprzyjemne, taki jest cel. Jeśli psu jest nieprzyjemnie to nie będzie tego robił.[/QUOTE] no pewnie, to fakt, -ale jesli bedzie swiadom braku zagrozenia to nic nie stoi na przeszkodzie zeby to cos zjesc.
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Raczej wybitnie głupie ;) :eviltong: Mój pies doskonale rozróznia, kiedy jest na smyczy/lince, a kiedy nie. I o ile na smyczy na "fe" zlikwiduje znalezisko ze swojego pyska (albo je wypluwając, albo połykając, w zależności od gabarytów), o tyle bez smyczy - hulaj dusza. To, że moja psica nauczyła się tak brać jedzenie z ziemi, żebym tego nie była w stanie zauważyć, w ogóle nie jest warte wzmianki ;). Ot, idzie, węszy, haps i po sprawie. Zjedzone. Mogą ją ewentualnie próbować przekupywać wyciągając piłeczkę - co owocuje tym, że mój pies poszukuje żarcia jeszcze intensywniej, żeby mi pokazać, że ma coś w pysku i zmusić mnie do wyjęcia piłeczki. Pozdrawiam Marysia i Una[/QUOTE] no to moja zalicza sie do tych inteligentnych....pasuje do opisu jak ulał :cool3: [B]r_2005[/B] ja bym wolala jednak dac w pysk temu co daje psu zarcie, nawet jesli nie trucizne...
-
[quote name='BeataG']Co do niebrania z ziemi. Emil był uczony szarpaniem i na fe zostawia kość czy inne świństwo, nawet gdy jest 100 m ode mnie. U Wermuta fe działa tylko na smyczy, gdy jest luzem muszę wysilić inwencję twórczą, ale na ogół za swojego ukochanego piszczącego jeżyka świństwo zostawia, kilka dni temu nawet za tegoż jeżyka zaaportował mi kość. Ale mimo wszystko rozważam na wiosnę powrót do linki (przy tej masie zmrożonego czy rozmiękającego śniegu linka nie ma racji bytu) i oduczenie go zbierania świństw z ziemi tak jak na smyczy.[/QUOTE] czyli na rozne psy to roznie dziala, na moja szarpniecie na smyczy podczas gdy probowala cos z ziemi zadzialalo tym, ze bez smyczy czym predzej wpieprzala i trzymala sie zdala ode mnie(nie wiem po co sie posluchalam tych rad...:roll: ) Wermut jaki to piesek? na lince uczyc, jak na smyczy? czyli jak? ---------------------------------------------------------------------- [B]Asher[/B], wiesz super by bylo jakby wlasnie takie stosowane klapsy od czasu do czasu -poprawialy psa :) ale metody kazace za kazdym razem szarpac psa czy dawac mu w tylek nic dobrego nie daja.
-
[quote name='r_2005']Najstarsza chyba metoda na świecie ucząca niepodejmowania pokarmu z ziemi polega na tym, że prowokuje się przejscie psa przy rozrzuconych smakołykach i jeśli pies schyli się, żeby podjąć należy szarpnąć za obrożę i powiedzieć ostro Fe! [/quote] a co jesli pies taki nauczy sie zeby nie podejmowac pokarmu tylko jak jest na smyczy? co jesli bedzie w krzakach 30 metrow od Ciebie i udawal, ze Cie nie slyszy? wtedy kara nie moze go przeciez dopasc. [quote name='r_2005']Czy za znęcanie uważacie również sytuację, kiedy pies dostaje klapsa w pysk za próbę podjęcia jedzenia od obcej osoby?[/QUOTE] nie przesadzajmy, ze jest to znecanie sie, ale wszakze nie jest to przyjemne. Czy ty przy zrobieniu czegos co uwazasz ze tak tak mozna chcialabys/chcialbys dostac po twarzy/przez tylek? i bys to uznala za wlasciwa forme nauki?
-
[quote name='asher']Wiesz, sama jestem zdziwiona :crazyeye: Możliwe, że to dlatego, że wcześniej jednak pracowałyśmy nad tym. No i możliwe, że niestety klaps trzeba będzie jeszcze kiedyś powtórzyć :evil_lol: Ale ja generalnie agresję Sabiny wobec suk starałam się opanowac metodami pozytywnymi, konkretnie barowaniem. I doopa :roll: Parę miesięcy tak się barowałyśmy, skupiałyśmy uwagę i... guzik. Pomogło dopiero wprowadznie silnej awersji, jako "kary" za chęć ataku, bądź atak - stosuję "przyszpilenie", czyli chwyt za pysk bądź kark i przyciśnięcie do gleby... Piszę "stosuję", a nie "stosowałam", bo niestety wciąż bywają z zachowaniem Sabiny problemy i tak juz chyba zostanie... Ale dzieki awersji Sabina stała sie o wiele bardziej "kontrolowalna" ;) Kiedyś spotkałysmy sie dosłownie nos w nos z suką, która moja Sabina parę dni wcześniej zaatakowała, za co dostała ode mnie bęcki (czyli przyszpilenie) i... na moje stanowcze "zostaw" Sabina grzecznie zostawiła sukę nawet na nia nie warknąwszy i wróciła do mnie :loveu: Oczywiście nadal podstawa są nagrody, przeniesienie uwagi z "potencjalnego obiektu agresji" na mnie, na piłeczkę, i tak dalej. Ale dopiero wprowadzenie stanowczej kary za wyłamanie posunęlo nas w resocjalizacji kilka kroków dalej ;)[/QUOTE] no to super, ze przynosi to efekty :p
-
Asher, gratulacje :) wiesz, gdyby takie zle zachowania pod wplywem jednego a skutecznego klapsu konczyly sie zaniechaniem zachowaniem raz na zawsze to OK, ale ze najczesciej szarpniecie czy klapsy musza sie powtorzyc, bo wczesniejsze nie dzialaja, i musza byc ostrzejsze niz dotychczas, to juz nie jest takie happy.
-
[quote name='asher']No i przede wszystkim, uznał, że pancia zwariowała, kazac mu zawracac na takiej wąskiej, stromej kładce :stupid: :lol: Ech, nie macie pojęcia, jak się cieszę, że chodzę z moim emerytem na te zajęcia :loveu: Straszną frajdę mu to sprawia :loveu:[/QUOTE] no niewatpliwie - to swietna zabawa :D
-
[quote name='asher']Betty, nic podobnego nie twierdzę ;) Po prostu nie uważam, że łańcuszek, czy kolczatka są znęcaniem się nad psem ;) A jak trzeba, to i w dupę dam :diabloti: ;) Ale to raczej nie w procesie szkolenia, a wychowania ;)[/QUOTE] to skoro sobie radza, to po co uzywac lancuszka czy kolczatki, skoro mozna inaczej? nie rozumiem? Jasne ze pies to nie jest nie wiadomo jak delikatny, ale skoro mozna zrobic to inaczej... a efekty podobne, po co szarpac psem? Co do klapsow w wychowaniu - tu czasem reka poleci na tylek, ale tez uwazam ze mozna sie z tym opanowac ;) Jednak w szkoleniu szarpanie jest zamierzonym efektem..
-
[quote name='asher']Jasne, że nie ;) Ale zwłaszcza ;)[/QUOTE] to czy myslisz ze osoby uczace klikerem, nie radza sobie z tym problemem-tzn. odwolywanie psa gdy ten biegnie do innych?a jesli tak to w jaki sposob?
-
[quote name='asher']Wiadomo :mad: Pieseczek chciał zeskoczyć z kładki przed strefą (tym żółtym, nie wiem, czy to się strafa nazywa :oops: :lol: ), więc pacia chciała, żeby poprawił no i wyszło, jak wyszło :evil_lol: [/QUOTE] :lol: piesek lekko zdezorientowany- pozowac do zdjecia czy posluchac pancie:lol: :cool3:
-
[quote name='asher']Amen ;) Chciałam jeszcze tylko zauwazyć, że suki do wychowywania szczeniąt raczej nie używają metody klikerowej ;)[/QUOTE] czy szkolenie pozytywne to tylko kliker?
-
ZDJĘCIA (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
betty_labrador replied to Aireedhelien's topic in Galeria
chyba stane sie fanka zdjec DBSST(tak jak WIND):loveu: -
[quote name='dbsst']dziękuje :oops: :oops: :oops: polecam się na przyszłość ;)[/QUOTE] napewno skorzystam:cool3:
-
jesli moge sie wtracic. Czytalam rowniez Montego Robertsa. i on moim zdaniem nie stawial wszystkiego pod znakiem dominowania konia, ale wspolpracy z nim i porozumienia sie na konskim poziomie, wiele lat obserwowal zachowania dzikich koni i na tej podstawie wysnul odpowiednie wnioski. Jan Fennel chciala sie na nim wzorowac, rowniez ogladajac wiele kaset z zachowaniami wilkow-ale KASET nie na zywo dzikie stada wilkow, jak Monty. A nagrania na kasetach video byly zapiskami z warunkow sztucznych w zoo, wiec i to moglo nieco zmieniac relacje w stosunkach wilkow. Zreszta pomijajac ten fakt, konie to zupelnie inne zwierzeta niz wilki czy psy. Konie zwierzeta uciekajace przed drapieznikiem, wilki i psy drapiezniki atakujace, goniace ofiare, i tu jest jedna z glownych roznic, wiec nie mozna mowic ze jak Monty dobrze to i Fennell tez...
-
dzieki [B]dbsst[/B] , super :) ujecia rewelacyjne:loveu:
-
ehh, te czasy byly super gdy sie bylo w grupie poczatkujacej, kazdy blad byl poproawiany :p teraz w zaawansowanych juz nie baldzo, w koncu kazdy jest juz zaawansowany:cool1:
-
[quote name='dbsst'] [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/1210/img4263ps8us.jpg[/IMG] [/QUOTE] :lol: :lol: chyba nie wiadomo w ktora storne isc?:diabloti:
-
[quote name='Romas']A mnie polamamlo i nici z agility w ten weekend.Chyba mi dysk wyskoczyl z kregoslupa.Leze i kwicze. Jak sie cwiczylo ?Napiszcie ,zebym choc pozazdroscic mogla.[/QUOTE] Magda przykro mi, jak to sie stalo? szybko zdrowiej:p
-
ale boskie:loveu: (talutek to Twoj beagle?:cool3: ) a tego chlopca na pierwszym zdjeciu trzeciej serii fotek, wczoaj widzialysmy jak szlysmy na trening-bardzo blisko mieszka(na Odynca). jasne wstawiaj wszystkie naraz :D
-
taki maluch nie jest swiadomy jeszcze wszytskiego. Musisz juz teraz uczyc go podazania za Toba. Mozesz go prowadzic na lince, ciagnacej sie po ziemi i uniemozliwiajacej oddalanie sie w inna strone, jednak nie mozna na niej ciagnac psa. a zachecac glosem, smakolykami, zabawkami, tak jak napisala Zofia-trzeba stac sie dla psa atrakcyjniejszym. Mam nadzieje ze nie myslisz piszac ze probuje wytyczac trase- ze probuje zdominowac Cie?:mad: to szczeniak poprostu, maluch ciekawy swiata i jak narazie widac nie wie ze ma podazac za Toba, ale latwo to mozna zmienic ;) powodzenia.
-
Chihuahua krótko- i długowłosa (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
betty_labrador replied to Kenduś's topic in Chihuahua
znalzalam na internecie zdjecia chichuahua, o ciekawych umaszczeniach niektore, zwlaszcza marmurek. [url]http://community.webshots.com/album/2423595Pdjoiffmkt[/url] -
moze zle sie wyrazilam, tekst rozumiem, ale sensu niet:lol: