-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
[quote name='Ewelina22']Ponawiam moje pytanie.[/QUOTE] [QUOTE]Jesli tak to jakimi etapami sie uczyc? Najpierw przejscie pod jedna noga k/s, potem pod druga k/s potem po przejsciu "osemki" k/s czy jak???[/QUOTE] Najlepiej zaczac od przechodzenia przez jedna wystawiona do przodu noge, jak pojdzie za targetem przechodzac przez noge, klikasz i konczysz zachowanie, ponownie to samo. Jak opanuje przejscie pod jedna noga, wprowadz druga noge, jak to bedzie umiec, pojdzie jak z płatka-mowie Ci ;) [QUOTE]Czy jak dotknie to nadal klikac?[/QUOTE] zalezy na jakim bedziesz etapie. Jesli na pierwszym-czyli przechodzenie pod jedna noga to bedziesz klikac po kazdym przejsciu, przy drugim etapie bedzies zjuz klikac za przejscie pod dwoma nogami ;) i staraj sie wycofac szybko target, zeby nie zostal jako komenda ;) a komende wprowadz najlepiej jak juz bedzie plynnie przechodzic pod pierwsza wystawiona noga. Jesli chodiz o osemki, to same przyjda jak sie nauczy przechodzic pod dwoma nogami ;) powodzenia :) czekamy na wyniki pracy :)
-
huraaaaaaaaaaaaaaaaaa super ze ma nowy domek :) jaka radosc :) czekamy na fotki :) jednak allegro pomoglo :) jak poprzedniemu labkowi z mojej okolicy pisalam tekst na allegro zaraz bylo 5 chetnych :) super ze i tym razem sie udalo :*
-
[quote name='Marta i Wika']Ja podaję całe skrzydełka. Te kości są dość cienkie i miękkie, Wika je normalnie gryzie. Aira też raz na jakiś czas dostaje skrzydełko i radzi sobie bez problemu z tymi kośćmi, chociaż ma jeszcze w większości mleczne ząbki. Zresztą skrzydełka indycze też dawałam.[/QUOTE] hm...wasze wypowiedzi odnosnie kosci dlugich z kurczaka sa dosc przekonywujace.. ale ja mam wciaz jakies obawy, mam uprzedzenie po tym jak bylam u babci-sasiedzi mieli wielkiego pieknego ONka krotkowlosego(tzn jakis mix ale byl cudny), i mial chyba z dwa lata... ktoregos ranka juz nie zyl bo podali mu kosci z kurczaka :( mysle ze gotowane, ale po tym co wtedy sie dowiedzialam ze krew mu tylko leciala z odbytu i zdechl zaraz- przestraszylam sie kosci dlugich, mimo ze piszecie ze surowe sa dosc miekkie. W sobote kupowalam lapki kurze i pan przez pomylke zaladowal mi jedno skrzydelko-tzn koncowke(chyba lotke ;) ), ale wyrzucilam jakos :roll: Tosca jest na Barfie 2 lata juz(w styczniu 2008 bedzie 2 lata :) ) ostatnio zaczynam jej znow podawac papki z warzyw i owocow-je bardzo chetnie jak narazie, az wylizuje miske do czysta :) no i zaczelam jej podawac wiecej miekkich rzeczy, przestala miec suche biale kupki ;) wiecej korpusow z kurzczaka, watroby wolowej kupilam, lapek kurzych, itp
-
[quote name='Ela i Luna']Kiedyś zdobyłam także płuca wołowe z tą "rurą" (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Niestety dowiedziałam się że płuc się nie daje więc została mi tylko ta "rura" no i Lunie smakowała.[/QUOTE] jak to nie pluc sie nie daje? ja daje sporo tzn dosc czesto kupuje. co zlego w plucach?
-
podobno te i-clicki psuja sie po jakims czasie, probuj warunkowac jak mowi Klaudia, moze to cos da? [b]luzia[/b] fajnie ze Twoja sunia tyle umie :) na pewno nauczysz ja nowych rzeczy. jak idzie targetowanie? cos dalej poszlo?
-
W-wa, porzucona Sawa JUŻ MA SWÓJ NOWY DOM!!!
betty_labrador replied to paros's topic in Już w nowym domu
super ze w koncu sie wyjasnilo :) i trzymamy kciuki ze inne psiaki znajda domki, moze u Ciebie tez? pozdr. -
mm ja mam ze 3 lub 4? wejdz na moj link w banerze tam jest folder z tych zawodow, i filmiki tez, sory ale nie dalam rady wstawic tylu zdjec tu na dogo.
-
Asiu-po co chcesz zmieniac kliker? aha no tak-sheltie szczekacze :lol: ja nigdy nie nauczylam Tosci szczekania na komende bo nie umieme wylapac-tak rzadko szczeka-choc mozna ja zcasem sprowokowac do tego w zabawie. Moze TY tez masz sytuacje gdzie mozesz sprowokowac sunie do szczekania? [quote name='luzia']Znaczy zaczęłam od targetowania bo słyszałam że to na początek jest najważniejsze. Zaczełam od tego że umieszczałam target przed jej nosem ona popatrzyła K/S. Potem za lekki ruch w strone targetu K/S. Teraz staram sie nagradzać tylko jak dotkie targetu chciaż na 0,5 sekundy ale sądze że moja reakcja jest za wolna i klikam jak oddala nosal i jest za puźno i wychodzi że nagradzam ja za oddalanie... Przynajmniej takie są moje przemyślenia ;/ Ale ja sie na tym nie znam[/QUOTE] proponuje pocwiczyc timing na sucho bez psa ;) niech nie slyszy klikania, ale TY sobie poklikaj jak opisala to Klaudia. Dobrze zaczynasz -tylko popraw timing :) bo bedziesz miala zachowanie jakie wyklikasz. wiecej tu [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/teoria/bob_o_timingu.html[/url] akie sunia umie komendy uczone metoda tradycyjna? robi je bardzo dobrze? Mysle ze da sie nauczyc ja czegos klikerem mimo wieku i technik szkolenia. Na nauke wszak nigdy nie jest za pozno ;)
-
[quote name='WŁADCZYNI']Docelowo ma to być uderzanie łapą i darcie japy na komendę "zamów browar" :evil_lol: i nie bardzo wiem jak połączyć uderzanie ze szczekaniem. :[/QUOTE] spytaj Eli! to chyba od niej wzielas pomysl tej sztuczki? :lol: Ona tez uczy klikerem-wiec... powinna Ci powiedziec :)
-
W-wa, porzucona Sawa JUŻ MA SWÓJ NOWY DOM!!!
betty_labrador replied to paros's topic in Już w nowym domu
[B]piekielnyaniolku[/B] i co dalej z sunia? -
to moze to jakas rasa :D tylko o tym nie wiesz ;) WIKIHOUND
-
[url]http://www.karusek.com.pl/ogloszenia.php?show=ogloszenia¬ice_cat=290¬ice_type=0[/url] tu powinno sie pojawic oglosznie kolejne ogloszenie na 4lapy [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=30683&id_kat=12[/url]
-
W-wa, porzucona Sawa JUŻ MA SWÓJ NOWY DOM!!!
betty_labrador replied to paros's topic in Już w nowym domu
dziwne ze tak nagle ucichlo... a bla wielka afera zeby jej dom znalezc, jak juz prawie byl to cisza :roll: -
super Kasiu ze bedziesz miala pieska nowego-tzn sunie :) Raptusek [*]
-
warzywa tez podajesz? mam pytanie odnosnie skrzydelek kurzych.. od dawna czytam ze podajecie normalnie skrzydelka.. ale jakie ich czesci? bo skrzydelka maja przeciez kosci dlugie podobne jak w nogach-dlatego boje sie je podawac.
-
na allegro (nei wiem czy moge wkleic link) jest ogloszenie o 4 letniej suce labradorce-wyciagnietej przez obecnych wlascicieli z kojcowej hodowli(pewnie pseudohodowli), do oddania w dobre rece.. na zdjeciach widac ze suka karmiaca... wiec pomyslalam ze pewnie mieli kilka pseudomiotow-zarobili na szczeniakach i oddaja suke.. :roll: Okazalo sie ze zgaglam bo idac dalej -w necie sa ogloszenia z tym samym numerem telefonu..ze Ci sami ludzie "hoduja" jeszcze beagle, goldeny.... sprzedaja suczke beagle 6 miesieczna-z rodowodem!(moze kupili i zobaczyli ze cos nie pasi? nie wiem) Czy mozna z takimi ludzmi cos zrobic? np zglosic do zwiazku kyn itd, itp? czy nic sie nie da?
-
nie jest kastrowany.. wlasciciel nie chce slyszec o kastracji ;)
-
no pewnie bylo to nie zbyt mile przezycie... tylko wlasnie-gowienka juz tak nie wyciagne.. a na dzisiejszym spacerku Tosca ze sciezki pochlonela jakies g, ale nie ludzkie :-o jakiegos pewnie dzikeigo zwierzatka... bo nie mialy odrazajacego zapachu... [QUOTE]Skoro Twój pies na lince zachowuje się tak jakby był na smyczy, to chyba ta metoda nie jest do końca dla Ciebie. Moja suka na lince włazi wszędzie, ja za nią . Ona jest jak czołg i dla niej bez różnicy czy coś się za nią wlecze czy nie. Odpinac linkę zacznę gdy na lince bdę miała 100% omijanie świństw na lince, żeby nie bylo ryzyka, że jednak da radę coś zjeśc.[/QUOTE] to jaka metoda bylaby dla mnie dobra? czy mam latac za nia po lesie?
-
[quote name='Marta i Wika']Z jednej strony, barf to żarcie przede wszystkim surowe. Z drugiej - surowa wieprzowina to wciąż w Polsce ryzyko choroby Auyeshkego (czy jak to się tam pisze - nigdy się nie nauczę). Ja jeszcze tego nigdy nie dawałam, ale myślę że można :-)[/QUOTE] ja dawalam nerki wieprzowe surowe-Tosca wcinala rowno..w ogole czesto kupuje jej cos wieprzowego-np ostatnio pluca, serce... no i kosci ostatnimi czasy byly czesto -karkowe wieprzpwe. Wiem o tej chorobie na A, ale wychodze z takiego zalozenia ze przeciez te produkty sa wystawiane na sprzedaz z mysla o ludziach - wiec ryzyko tej choroby jest male. Mam nadzieje... U nas zmiany -ostatnio kupuje i daje wiecej miekkich rzeczy- bo Tosca miala ciagle dosc suche odchody, i czasem klopoty z zalatwianiem. Kupilam jej wlasnie te pluca i serce, bylo na wiele dni, oraz kilka korpusow z kurczaka-podawalam na przemiennie, plus pozostale kosci wieprzowe karkowe. Teraz kupilam duzy zapas watroby wolowej, plus ze dwie porcje kostek cielecych, i kurze lapki. Dokupie jeszcze kilka szyjek indyczych. Rano przez kilka dni podawalam jej lyzeczke oleju, co ulatwialo jej zalatwianie sie-teraz jak jest ok, juz nie podaje. Rano zaczelam jej znow podawac mielone warzywka i owoce-wcina bardzo chetnie-a keidys wcinala raz chetnie raz niechetnie. Moze teraz okres zjadania chetnie :) oraz postanowilam dawac jogurt (ze wzgledu spraw gowienkowych na spacerach-kolejna nadzieja na poprawe nie zjadania g :roll: :lol: )-narazie jogurt zjadla wczoraj pierwszy raz-okolo 100 gram[B](dobrze czy wiecej proponujecie?)[/B], bo to bylo na oko. Mam tez seler juz, i nowe jablka plus marchewki do robienia papek :)
-
czesc, daje ogloszenia, ale nie znaczy ze ktos inny nie moze :) sory ale dzis kompletnie nie mialam zcasu dac zadnego..wazne ze jest na allegro. trzymam kciuki by szybko cos sie znalazlo.... ja niedawno tez oglaszalam suczke labkopodobna na allegro i w przeciagu dosc krotkiego zcasu bylo na nią kilku chetnych..wiec cierpliwosci :) wiec jak prawdziwy labek to spokojnie... mam nadzieje..
-
po jak dlugim czasie zamierzasz odpiac linke? oraz czy przejdziesz tez na cwiczenia na obrozy? [B]Agnisia[/B]-moze wiesz-jak cwiczyc na lince nie zżeranie g i innych kiedy na sciezce ich nie ma zazwyczaj(bo czasem sa!!), a glownie sa w krzakach i w dalszych odleglosciach itp, w ktore Tosca nie wchodzi kiedy jest na lince, wtedy idzie tylko na sciezce... [B]Figa[/B] Tosca mi kilkakrotnie zjadla mysz niezywa...najczesciej te upolowane i nie zjedzone przez naszego kota.. ostatnio wziela taka mysz w zamiarze polknieca-byla na lince-ja ja dopadlam i otwarlam pysk na cala szeroosc(mocno zaciskala szczeki) i wyleciala jej ta mysz, po czym podstawilam smakolyk pod nos i odeszlismy-od tamtej pory -tobylo ok.1 miesiac temu), spotykalismy martwe myszy na drodze, Tosca na lince lub flexi i nie ruszyla ich...[B]o co chodzi?[/B] Ktos mi powie? Tak samo robilam-jak z ta mysza-czasem ze znalezionymi koscmi-ale nadal je lubi obgryzc jak znajdzie-choc nauczyla sie juz przynosic kosci do mnie z smakolyk. Czego nie mozna powiedziec o g.....
-
slicznosciowe zdjecia :) i Gordek-tez (?) :)) -TEZ PIEKNY GORDEK JEST!!
-
trafi do dobrego domku, zobaczycie-i bedzie w koncu szczesliwa :) sloda psina.....
-
psiak ma juz ogloszenia na allegro [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=249269036[/url] animalia [url]http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=11878[/url] jutro dam wiecej. Oby szybko znalazl domek........