-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
[QUOTE]Swoja drogą, jak zobacze, kto wywala żarcie przez okno to nie ręczę za siebie-jak Boga kocham!!![/QUOTE] co zrobisz? pojdziesz skopiesz?, rzucisz wiazanke :diabloti: ..czy naslesz straz?... wiesz ja tez mam ochote cos zrobic komus kto bezmyslie wyrzuca smieci lub .....nawet na sciezce....:angryy: rzadko niestety mozna kogos zapac na goracym uczynku... a w kagancu probowalas go puszczac? nadal Ci przykro z tego powodu co zorbilas? ja czasem nie moglam sie przez takie zdarzenia otrzasnac przez 2-3 dni nawet...
-
jasne ze zadna roznica jaki to mix-tak tylko napisalam :) to nie istotne :) Wazne by znalazla DOBRY domek.
-
:-o jak ona urosla ! Piekna :)
-
[b]Kenzo[/b] przykro mi, ze tak sie stalo.. wiesz ja dzis na porannym spacerze tez spucilam Tosce z linki, na ktorej chodzi non stop juz 3 miesiac.. szla, biegala tylko po sciezce.. pilnowala sie, sluchala, byla radosna, ja tez.. z jest super... no ale chwila nieuwagi-wystrzelila jak z procy i za chwile wżerała juz g.. zjadla w ogole 2 g... gonilam, ale ona jst za sprytna i podeszla do mnie po zjedzeniu tego swinstwa.. na szczescie powstrzymalam sie od ukarania jej, i tylko raz krzyknelam, i poglaskalam, pozniej szla juz na lince, po drugim g. Nie martw sie Kenzo..ludzi czasem ponosi..nawet jak kocha sie wlasnego psa.. ja z poczatku nie moglam sie powstzymac i czasem reka mi poleciala na tylek Tosci :( biedna psina wtedy byla.. minelo sporo czasu zanim sie oduczylam jej tykac po takich zdarzeniach..Fajnie ze Tobie sie zdazra to pierwszy raz a nie po raz ktorys... Mysle ze nie warto w takich okolicach puszczac psa... skoro i tak zje jakies swinstwo.. Sama ja szkolisz? czy chodzicie gdzies? aha i jak dlugo podajesz Rumen Tabs? ja dawalam dwa misiace, plus pelno żwaczy suszonych, i po skonczeniu sie rumen tez dluuugi czas żwacze-i NIC sie nie polepszylo.. [b]Figa[/b] a TYwczesniej mowilas o jakims sprayu cytrynowym czy czyms podobnym , i chcialas tego sprobowac? ciekawe jakby zadzialalo.. tylko jak pies cos wzera w gestych krzakach ub 20 metrow od Ciebie miedzy drzewami w lesie to juz gorzej... [size="5"][B]LUDZIE POWINNI SPRZATAC NIE TYKKO PO PSACH..ALE ROWNIEZ PO SOBIE!!!! ALBO PRZEDE WSZYSTKIM PO SOBIE[/B][/size] :/
-
W-wa, porzucona Sawa JUŻ MA SWÓJ NOWY DOM!!!
betty_labrador replied to paros's topic in Już w nowym domu
ciekawe do kiedy bedziesz czekac na odpowiedz... dziwne ze nie potrafia powiadomic co i jak. -
[quote name='Reno2001']Dostała takiego malia w sprawie Indis. Bardzo poproszę o popilotownaie tej sprawy, ponieważ...samam nie wiem, ale nie do końca jestem przekonana: Wiadomość od: [URL="http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=3992322"][COLOR=#0000ff]Karolina311_2005[/COLOR][/URL] (13) [URL="http://www.allegro.pl/help_item.php?item=41"][IMG]http://www.allegro.pl/site_images/1/0/stars/star5.gif[/IMG][/URL][URL="http://www.allegro.pl/help_item.php?item=41"][IMG]http://www.allegro.pl/site_images/1/0/stars/star5.gif[/IMG][/URL], wysłana z komputera o numerze IP: 83.20.157.174 Strona z przedmiotem: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=245901843"][COLOR=#0000ff]INDIS -mix australian cettle dog ze schroniska...[/COLOR][/URL] Treść wiadomości: Witam Zdecydowalismy sie na zaadoptownie suczki Indis, prosze o podanie jej ceny oraz kiedy można by sie po nia zgłosic. Pozdrawiam I co wy na to??? Olu, proszę cię przypilnuj tego w miare możliwośći. Nie przeżyję, jeśli Indis trafi w nieodpowiednie miejsce!!![/QUOTE] heh, no raczej sie pyta o charakter psa a nie o cene tylko :/ hehe skad pomysl ze to mix australian cattle doga?;> raczej wedlug mnie setera angielskiego z owczarkiem jakims :) zeby Indis trafila do dobrego domku... trzymam kciuki
-
W-wa, porzucona Sawa JUŻ MA SWÓJ NOWY DOM!!!
betty_labrador replied to paros's topic in Już w nowym domu
no ja nie rozumiem.... dlaczego nikt od Sawy sie nie doezwie. Piekielny Aniolek chciala ja zaadoptowac a tu nagle cisza, nie wiadomo czy w jedna czy w druga strone? dziwne...:/ -
niekoniecznie moze pomoc sterylka... moim zdaniem potrzeba duzo nauki. [QUOTE]najczęściej kiedy wracamy ze spacerów wyrywa mi się, i ucieka przez furtkę (a jak chce uciec, nagrody się nie liczą..a po spacerze często się też kończą.), raz nawet ze smyczą. wychodzę z domu np. po trawę dla świnki, on ze mną (staram się mieć wtedy smaczki) wystarczy chwila nieuwagi, i już znika za siatką... często wchodzi przez drzwi wyjściowe, kiedy są niedomknięte przez mamę...potrafi wykorzystać każda sposobność by uciec.[/QUOTE] mialam identycznie... Tosca tez po spacereach ani myslala o powrocie do domu..wolala dalej biec i cos szukac do zarcia. Oczywiscie ja za nia biegalam, lapalam i przyprowadzalam. W koncu wpadlam na pomysl oduczenia jej tego nawyku. moja nauka jej polegala na: --na jakis czas przed wejsciem na sciezke prowadzaca do domu, zapinalam na smycz i cala droge, dawalam smakolyki(klikalamtez, bo klikam ale mysle ze bez tego sie obejdzie -bez klikania). --wchodzac za furtke (na smyczy ciagle), dawalam przygotowana przed wyjsciem ze spaceru duza jakas nagrode, np pol kielbasy lub duza garsc dobrych smakow jakichs, itp. + wielka radocha z mojej strony i pochwaly przez jakis czas. --poza spacerami cwiczylam w ten sposob ze bralam ja na smycz, puszczalam na ziemie(dluzsza, pozniej kupilam linke), i wychodzilam za furtke, pies probowal wybiec oczywiscie, stawalam na lince/smczy, i majac dobre smaki, podstawialam pod nos i wracalam z Tosca za furtke, i nagradzalam obficie, cieszac sie i chwalac. --po pewnym czasie wychdozenia za furtke i przydeptywania linki, suka nauczyla sie ze otwarta furtka to wyjscie i ze bedzie zaraz powrot do domu. wiec sama juz byla chetniejsza do wejscia za furtke, samym wolaniem, i czywiscie nagrody, czase szarpanie sie zabawka ulubiona, pochwala i roadosc. --do spacerow dolaczyla linka -20 metrowa), ktora po wyjsciu za furtke oraz na spacerach uniemozliwiala ucieczke natychmiastowa-bo Tosca od razu wybiegala jak strzala na ulice i na pola w poszukiwaniu zarcia. Gdy chciala skrecic tam gdzie nie powinna wedlug mnie stawalam na lince i czekalam az zawroci, albo spojrzy na mnie i ja przywolam. --byla jeszcze sprawa wchodzenia do domu, do ktorego tez sie nie spieszyla, na poczatku wprowadzalam ja na smyczy , rowniez dajac duza garsc smakow, a pozniej rzucalam smaka dalej, zeby zanim pobiegla. --uczylam ja jakis czas, nie pamietam juz dokaldnie ale cos ponad miesiac na pewno, dzien w dzien. ok 2-3 razy dziennie-zw jedenej sesji kilka razy pod rzad. --teraz nie ma juz takich sklonnosci na szczescie. Tylko jeszcze na spacerach nie puszczam jej calkowicie bo nadal jak cos wyniucha leci w krzaki, i dlatego od 2 miesiecy chodzila na flexi, teraz tylko na lince. ale juz widac poprawe. Wczesniej wielokrotnie zaczynalamtak jak etraz, tylko za szbko rezygnowalam z linki-tak mysle- i ona szybko znow nabierala zlych nawykow biegajac na spacerach po smieci... moze jej to miniew koncu? zobaczymy. Nie chce zapeszac. Moze Tobie sie to tez przyda. Zycze powodzenia. pozdrawiam Beata
-
super, wspaniala wiadomosc :)
-
moze on poprostu potrzebuje innego spozytkowania energii poza spacerami? np agility, frisbee czy plywanie? mzoe masz takie mozliwosci? albo nauczyc aportu.... cos zrobic by mial inne fizyczne rozrywki niz tylko spacerowanie.
-
[quote name='sylrwia']Tematy były zakładane w dziale Próby pracy czyli nie dziale dotyczącym myśliwych i myślistwa ale pracy psów w polu i konkursach. I zamknełam oraz usuneła to ja.[/QUOTE] a nie mozna bylo przeniesc watku?
-
O strzeż się, synu, Dziaberłaka! (Jabberwock z Peronówki)
betty_labrador replied to sssmok's topic in Czechosłowacki wilczak
pieknosc wilczego rodu :loveu: -
podobnie traktowano kiedys tygrysy-brutalnie tepiac jako szkodniki... nie wiem jak teraz z tygrysami? zwlaszcza syberysjkie. no jak widac niektore baby moga nosic futra.... niedlugo sie zacznie bo zbliza sie zima...:angryy:
-
[url]http://www.heartofthewolf.org/TheOppressed.htm[/url] smutne :( to chyba mysliswo polaczone z klusownictwem?
-
[quote name='BeataG']I to jest właśnie błąd - nagrody powinnaś zawsze mieć, ale nagradzać nieregularnie i wcale nie "bardzo obficie". Pies musi mieć niedosyt nagród, żeby się nie przejadł i nie miał ich w pewnym momencie gdzieś. Nie tylko brak nagradzania jest błędem, błędem jest również nagradzanie zbyt częste i za nic. Poza tym czegoś tu nie rozumiem - co to znaczy "ucieka z podwórka", to on jest na tym podwórku sam? :crazyeye: No bo mówisz, że jak z nim wychodzisz, to smakołyki masz zawsze.[/QUOTE] hm.... jesli chodzi o wybieganie psa z podworka lub domu przy kazdej sposobnosci, oraz nie wracanie po spacerach ze mna na podworko-tez tak mialam jakis czas, Tosca chciala byc na zewnatrz za wszelka cene...-oba problemy rozwiazalam. Ale z jednym nie moge sobie poradzic-bieganie z dala ode mnie na spacerach, ucieczki nie wracanie nawet do kilkunastu minut, sa powroty zawsze, ale czesto juz jest wytarzana, lub "najedzona", nie ucieka nigdy tak zeby nie wrocic, jest na tyle przywiazana ze po zjedzeniu lub wytarzaniu zawsze mnie szuka, jak sie schowam jest poprostu przerazona ze zniklam i suzka mnie do skutku. Jednak gdy weszy to nawet schowanie sie moje olewa, i dopieru po "spelnieniu misji" przypomina sobie ze istnieje. Tak myslalam ze ona jest przekonana ze i tak bede gdzies w poblizu, czesto (mam taki nawyk), gdy odbiega ja wolam ja po imieniu i chodz do mnie... ale ona ma to w nosie, wiem ze zepsulam imie i ta komende, a gwizdka i wroc nie uzywam zeby nie zepsuc. czasem jak sie przypilnuje to nie wolam..ale ten glupi nawyk :roll:, ktory nic nie daje, i ona chyba tym sposobem sie nauczyla ze bede zawsze w poblizu...i ona moze sobie spokojnie pobiec(nie wiem czyt e domysly to prawda z etak sie dzieje). Biega w poszukiwaniu smakow... staram sie ja nagradzac nieregularnie, miec dobre smaki, ale ona ma to gdzies, nie potrafie byc atrakcyjniejsza od tego co moze znalezc.. a g nie bede nosic przy sobie :evil_lol: Bylo i jest duzo warunkowania, bardzo duzo na gwizd i na slowo wroc-dzialaja jak suka jest nie dalej niz 10-15 metrow ode mnie. Byla i jest linka 20 metorw, ktora ciagnela sie kilka krotnie za Tosca przez kilka miesiecy-byla zawsze poprawa po..ale tylko na jakis czas. i od 4 miesiecy chodzi na flexi-nie mam sily... co poradzicie-cos konkretnego... Ale z jednym
-
[quote name='Puliszonka']:crazyeye: Mysliwi sobie świetnie radzą ze szkoleniem wyżłów bez pomocy behawiorystów. Ułozenie psa mysliwskiego tak aby nie uciekała i nie gonił zwierzyny wymaga sporo pracy i czasu ale jest jak najbardziej wykonalne.[/QUOTE] no wlasnie...ciekawe ze mysliwi potrafia tak ulozyc psa.. a wiele osob i szkoleniowcy maja z tym problemy..zeby tez doradzic..
-
Jak powstrzymać psa przed ucieczką kiedy poczuje trop.
betty_labrador replied to grazyna9915's topic in Ucieczki
moj flat tez podaza za wszelakim tropem w lesie... najbardziej lubi gorne weszenie tropu g...oraz innych padlinek i smieci ;) nie mam na to juz sil... no a trop sarny -tez czesto poleci za takim, ale wraca szybciej niz po wyzej wymienionych... EH :shake: -
to co pisze Figa [QUOTE]Niestety...na potrzeby psa nakłada się jego hm..sposób bycia......ja wiem DLACZEGO Figa robi to co robi...niestety .....problem jest z oduczeniem..Ja daję Fidze i żwacze i tabletki rumen( ze żwaczy) i wędlinkę i mięsko z zapaszkiem.... też czasem i niestety to nie jest tak ,że pies jak dostanie śmierdziuszki w domku to nie zje na dworze padlinki....może czasem sie to sprawdza..ale w kręgu moich znajomych padlinożerców NIE..wiem to brzmi załamująco....[/QUOTE] jest prawda...tez probowalam dawac dluggggggggo pelno zwaczy , rumen tabsow, i miesa smierdzacego, jogurtow itp. tez slyszalam o tym by tak dzialac, ale dalej dla Tosci padlinka i g to najlepsze smakolyki na spacerze do zjadania i wytarzania sie... ps. dlaczego Figa robi co robi?
-
jesli sie nie zdalo jakiegos szkolenie i nie ma sie z niego dyplomu etc to nie mozna startowac w zawodach Obedience?
-
cofanie nie musi byc nauczone przez naprowadzanie... mozesz wziac smakolyk i stojac w lekkim rozkroku, wprowadzasz psa miedzy nogi, ale nie dajesz smaku, tylko zabierasz, pies wtedy sie cofa automatycznie(a wprowadzasz mniej niz do polowy, albo do polowy , zeby nie przeszedl dalej), gdy zrobi nawet minimalny krok do tylu klikasz. Jak to bedzie bez problemu, probujesz wlapac cofanie sie bez wprowadzania pod nogi. Smakolyk pokazujesz reka z tylu za nogami, zeby latwiej Ci bylo go zabrac. Po wielu takich razach pies powinien zakapowac ze cofanie sie niekoniecznie musi byc pod nogami, i zacznie sam kombinowac ;) pozniej klikasz coraz wiecej krokow do tylu, powodzenia.
-
[quote name='roda']Czy wiecie, gdzie na Ursynowie można kupić kurze łapki? Nigdzie nie mogę ich znaleźć :placz: :placz: :placz:[/QUOTE] moze na Ursynowie nie wiem ze sa.. bo czasem szukalam tam. ale sa czasem na hali mirowskiej, oraz na dworcu wilenskim w carrefour. Nie zawsze, ale czesto mozna je tam kupic :)
-
O strzeż się, synu, Dziaberłaka! (Jabberwock z Peronówki)
betty_labrador replied to sssmok's topic in Czechosłowacki wilczak
ale fajniutki Aniu ten Twoj wilk :D super piesio :multi: -
witaj Basiu. masz bardzo fajna galerie :)
-
o dzieki-to tanie :) myslisz ze w kazdym tesco-tzn w Wawie tez powinno to byc?