Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. mam problem z Tosca od jej pierwszych dni w domu. Otoz jak pewnie sie domyslacie zjada ludzie k... naprawde rece juz mi oapdaja i nie wiem co robic... probowalam podawac dlugo zwacze suszone, i rumen tabs zjadla 2 opakowania..i nic, kompeltnie nic, tylko niucha gdzie jest K. albo jakis smiec smakowitszy. przyznam sie ze jak dorastala to utrawlala tylko nawyk, a ja nie mialam pojecia co robic, i emocje przewazyly troche..dostala po kazdym razie gdy wracala ze smierdzacym pyskiem cala hapi, kilka klapsow, byla skrzyczana i czasem przycisnieta do ziemi... żaluje tego ze tak robilam, ale czasu sie nie cofnie. Nie robie juz tak od dawna, wlansie nic nie robie orpocz coraz czestszego trzymania jej na lince lub flexi by nie leciala i nie zjadla aprzysmakow. To jest meczace na dluzsza mete, ze psa nie mozna puscic swobodnie. Ona sie slucha..ale do zcasu wyniuchania czegos. Cwiczylam przywolanie na gwizdek, duzo warunkowalam. tak ze bez wahania w biegu owdracala sie i przybiegala..jednak gdy cos poczula nosem juz sie psulo warunkowanie... i sie zniechecilam.. nie wiem kompletnie co robic..cale zycie ma chodzic w tej zakupanej okolicy na smyczy? moze cos doradzice konkretnego, sensownego... prosilabym bardzo.
  2. [quote name='wiska'] Bardzo spokojne i wspaniale (tak slyszalam) dla poczatkujacych wlascicieli sa Schipperke...;) [/QUOTE] spokojne? to co ja slyszalam to zywiolowe pieski...
  3. Efra, a czy to puszczenie luzem suczki w ogrodzie i pozwalanie jej na powarkiwanie na doga bylo dobrym rozwiazaniem? bo mowienie "nie wolno" chyba nie wiele dawalo. Moze bardziej w tego typu sytuacjach byloby wziecie Funny na smycz, zeby byla blisko Ciebie i skupianie jej na Tobie? tak jak biegala luzno po ogrodzie i powarkiwala moim zdaniem cwiczyla sie w zlych nawykach, mysle ze wtedy jej zachowanie tylko sie urwala. A problem sam sie nie rozwiaze jesli nie wlozy sie w to troche pracy, i to pozytywnej, bo karanie chyba niewiele da. Domyslam sie ze nie moglas caly czas siedzac zwracac uwagi na psa, ale jakby byla przywiazana na krotszej smyczy, to dawac jej za grzeczne lezenie smakolyki lub co jakis czas zabawke. Moze dobrym pomyslem jest uzaleznic ja troche od zabawki, zeby to dla niej byla tez dobra nagroda? jak ona jest z braniem jedzenia w takich miejsach? a nauke skupiania pocwiczyc najpierw w domu. Moze cos klikerem?
  4. co z Kajtkiem? czy ma juz allegro? i co u niego slychac?
  5. i jak? Kajtek jest juz na allegro? czy go wstawic?
  6. [quote name='zaba14']pies agresywny to taki który rzuca się na inne psy i ludzi-gdyby taki był doberman czy rottek to rozumie.. bo NIKT nie utrzyma takowego psa jeśli się zezłości.. [/QUOTE] hehe...fajna definicja psa, ktory sie rzuca na psy i ludzi ;) z tego co wiem (czytalam w madrych ksiazkach-zeby ktos nie pomyslal ze z wlasnego doswiadczenia ;) ) agresja wynika najczesciej ze strachu. Agresja nie jest powodowana samym sobie zezloszczeniem, tylko najczesciej dochodzi do niej, gdy pies nie jest z psami lub ludzmi dostatecznie zsocjalizowany, wtedy reaguje agresja chcac odstraszyc w ten sposob cos/kogos niepokojacych go. No i kolczatka moze pomoc tylko w utrzymaniu takiego psa...ale raczej wzmaga jego agresje... [quote name='wiska']Natomiast metoda negatywnego wzmocnienia polega na karaniu (zadawaniu bolu lub innego cierpienia np.psychicznego) psa za niepozadane zachowanie,ale nie nagradzanie go.[/QUOTE] (ze strony klikerowej) [B][I][COLOR="Blue"]Negatywne wzmocnienie (R-)[/COLOR] Negatywne wzmocnienie zwiększa dane zachowanie przez zabranie czegoś złego. Żeby używać R- szkolący musi móc kontrolować to coś "złego".Zwykle znaczy to, że trzeba to "złe" psu najpierw zaaplikować, żeby potem to zabrać. Grozi przy tym niebezpieczeństwo wygaszenia innego zachowania, gdyż jak aplikuje sie "coś złego", to jest to P+. Głównym rezultatem zabrania "czegoś złego" jest ulga psa. Przykładem R- jest rozluźnienie dławika, jak pies idzie bliżej pana; przestaje się szczypać psa w ucho, jak bierze w zęby aport; poluźniamy lejce, jak koń zwalnia; tortury się kończą, kiedy delikwent się przyzna; dziecko przestaje płakać, jak mama je zacznie karmić (R+ dla mamy), itp. W szkoleniu clicker staramy się koncentrować głównie na R+, rzadziej P-. Czasem P+ jest konieczne, ale jako ostatnie wyjście z sytuacji, kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo psa lub jego otoczenia[/I][/B] [I][B][COLOR="#0000ff"]Pozytywne wygaszenie (P+, potocznie, choć nieściśle, nazywane karą)[/COLOR] P+, to coś, co jest dodane i redukujące dane zachowanie, zmniejszające szansę jego powtórzenia. "Pozytywne" w tym wypadku nie oznacza nic dobrego, tylko że coś jest dodane lub się zaczyna. Rownież w tym znaczeniu, to nie zwierzę jest karane, ale dane zachowanie. Przykładem P+ jest uderzenie szczeniaka gazetą za siusianie na dywanie, spowodowanie szoku elektrycznego za szczekanie, danie komuś mandatu za parkowanie w nieodpowiednim miejscu, danie klapsa dziecku za pyskowanie itp. P+ musi nastąpić natychmiast po danym zachowaniu, żeby mieć na nie wpływ. Dlatego często używa się warunkowego P+ (wyuczonego, zapowiadającego "karę"). Np. słowo "Fe" razem z P+ uczy psa powiązania tego słowa z pozytywnym wygaszeniem. Z czasem wystarczy słowo, żeby pies czuł się, jakby dostał P+.[/B][/I] [quote name='Han Sharn']Niczego praktycznie się nie bała a na nieznane przedmioty i zachowania ludzi reagowała agresją. Mowy nie było żeby na ulicę wyszła bez kagańca.[/QUOTE] to niczego sie nie bala, czy bala sie nieznanych przedmiotow i ludzi, na ktore reagowala ze strachu agresja? ;) to chyba jakos tak idzie... [quote name='Han Sharn']Miałam ją od szczeniaka , nigdy jej nie szkoliłam w kierunku obrony, nie szczułam, mieszkała z kotami które lubiła, nawet z jednym się przyjaźniła.[/QUOTE] Moim zdaniem byla po prostu slabo zsocjalizowana.... skoro mogla polubic koty, to i miala zdolnosci do tego, zeby polubic psy i ludzi..tylko jakby zapoznala sie z nimi od malego. chyba ze miala socjalizacje, to przepraszam za opinie.
  7. [quote name='Berek']"Nie twierdze rowniez ze szkolenie bez karcenia to szkolenie bezstresowe:shake: poprostu mozna problemy rozwiazac w sposob bardziej przemyslany" Bardzo przepraszam za wycieczki osobiste, ale niedawno w topiku "Cavano Dream Team" czytałam wstrzasającą historię Toski ktora nie dość, że ucieka z posesji, to raz została wręcz "porwana" do obcego samochodu (i chwała Bogu że to się wszystko dobrze skończyło - bo już ciarki mnie z przerażenia przechodziły :-( ). Betty, nie sądzisz że jużczas: a) troszkę zweryfikować wiarę w różne teorie b) popracować nad Toscą z naprawdę dobrym szkoleniowcem ...? ;)[/QUOTE] heh.......dopiero trafilam tu po dluzszym czasie ;) i teraz przeczytalam ta odpowiedz :p no tak tamto zdarzenie dalo mi duzo do myslenia, i sa zmiany od jakiegos czasu. tzn nie skontaktowalam sie ze specjalista... Tosca nosi poza ogrodzeniem obroze lancuszkowa z identyfikatorem. zaczelam wiecej z nia pracowac, i od kilku miesiecy tego roku nie schodzila z linki 20metorwej na spacerach, wiecej z nia cwicze. od ok 2 tygodni zaczelam ja puszczac bez linki i Tosca(mam nadzieje ze to nie chwilowe) zaczela sie na prawde bardziej sluchac na spacerach, pobiegnie czasem gdzies dalej, ale szybciej wraca i czesciej sie trzyma blisko. Oczywiscie caly czas bardzo jej pilnuje i nie puszcam zawsze bez smyczy czy linki. Niestety -jestem swiadoma bledow popelnionych w jej szczeniectwie i dorastaniu podczas spacerow-i to starsznie trudno odkrecic. co do teorii na temat szkolenia-ciagle sie ucze czegos nowego, dowiaduje, duzo czytam na ten temat. W sumie to moj pierwszy pies w zyciu i jakby nie patrzec-ucze sie na bledach ;) czasem ze szkoda dla psa niestety..
  8. [quote name='chicken']Ja wlasnie wrocilam z turnusu szkoleniowo-wypoczynkowego "Lato z psem" i tam mialam w kontrascie zestawione metody tradycyjne(tylko teoretycznie), kontrastowe i klikerowe ;) Przyjechalo dwoch szkoleniowcow (od klikera), ktorzy uczyli nas, jak mamy uczyc psa aby wlaczyl mu sie kliker i aby umial z nim pracowac. Robilismy tez rozne sztuczki, uczone przez ksztaltowanie lub naprowadzanie-bylo swietnie :lol:[/QUOTE] o super :)) moje pytanie dotyczy gdzie byl ten oboz,jak dlugo trwal, ile kosztowal, kto prowadzil i czy warto :)
  9. [quote name='Nugatika']czesc dogomaniacy-klikerowi ;) chcialabym zaczac zabawe z klikerem. Moj bernenczyk Nugat [prawie 17 miesiecy] od malego byl uczony metoda tradycyjna. Czy moglibyscie polecic mi jakies strony gdzie moglabym poczytac, jak sie do tego zabrac? Jak zaczac treningi, jak te pierwsze mają wygladac? z gory dziekuje, bardzo bylabym wdzieczna. Dzis mam troche mało czasu, ale wkrotce postaram sie cos wiecej napisac o mnie i o Nugacie. Jaki mam cel? Zdac z nim egzamin PT[/QUOTE] no czesc :) fajnie ze postanowilas dolaczyc do grona klikajacych :) polecam stronke [url]www.kliker.z.pl[/url] gdzie znajdziesz kopalnie informacji na temat klikania-teorii i praktyki bardzo duzo. Na rynku pojawiaja sie tez pierwsze ksiazki na temat klikania. powodzenia :)
  10. [quote name='socurek']Astkowaty, trzymiesięczny kolega... :loveu: Szczeniaki są śliczne, jak śpią i jeść nie wołają :evil_lol:[/QUOTE] tez wzielas tego szczeniaka? super historia :loveu: i sliczniasty kochany psiak :loveu:
  11. [quote name='cuciola']juz koniec studiow! ale zlecialo!! co u innych klikerowiczow?[/QUOTE] koniec...bedzie mi brakowac studiow ... dzis zaliczylam angielski i jeszcze jeden przedmiot ;) a wracajac do tematu szkolenia psa, to Tosca ostatnio zaskakuje mnie,a moze to moje podejscie sie troche zmienilo? od poczatku maja (po obozie klikerowym), postanowilam jej nie puszczac w ogole jej z linki na samodzielne bieganie, bo biegala po krzakach ciagle cos znajdujac do zjedzenia, nie sluchala sie gdy ja wolalam. No i wrzucilam ja na linke, i zaczelam dzien w dzien powtarzac przywolanie na gwizdek glownie, ktory odlozylam rok temu(rok temu warunkowalam gwizdek dluuugo, i sie sluchala, tylko pozniej gwizdnelam pare razy jak biegla do swojej psiej przyjaciolki, i wtedy sie nie posluchala, zepsulo sie troche przywolanie na gwizdek, ja sie zniechecilam tez ;) i odlozylam). Po obozie klikerowym wzielam sie za to, warunkowalam i nie spuszczalam jej z linki az do przedwczoraj ;) postanowilam sprobowac. Ale na razie tylko na polance, nie na spacerze..(na spacerze sie boje jeszcze ze poleci mi w krzaki, zwlaszcza ze teraz sa tam dziki i maja mlode...). No i wyszlam z nia na ta polanke bez linki, i biegala sobie w kolko, w ogole nie oddalajac sie za bardzo, przybiegajac co chwila do mnie po nagrode, co jej klikalam, czasem gwizdalam jak biegala juz do mnie :) albo biegala ja gwizdlam byla od razu przy mnie. W pewnym momencie zaczela leciec w strone lasu, i pomyslalam, ze troche za bardzo bylam podescytowana jej grzecznoscia ;) tzn checia bycia w poblizu mnie... ale za chwile patrze, zrobila duze kolko i wraca szczesliwa galopem :)))))))) nastepnego dnia poszlam troche dalej-obok na boisko, obok ktorego sa krzaki i za nimi row czasem z woda lub bez, do ktorego lubi biegac. No i poszlam z nia tam bez linki, i ide w strone rowu, trzymala sie mnie slicznie caly zcas biegajac w kolko :) i nagle......pobiegla w te krzaki, myslalam ze zaraz cos zje lub cos, ...sprobowalam gwizdnac, i .przybiegla natychmiast :) jestem po prostu pod wrazeniem tego.. mam nadzieje ze nie zepsuje tego szybko.. co radzicie by moze nie za kazdym razem tak bez linki chodzic? i na spacery jeszcze z linka? aha- i co wazne-przestalam(oduczylam sie) wscikac na nia za byle co, no i wewnetrznie tez sie nie wsciekam juz z byle powodu, ze np zjadla jakas bulke (:roll: ) :lol: , mzoe to tez odczuwa i nie probuje mnie tak unikac jak kiedys? tzn. nie ucieka gdzies szukajac tylko zarcia?
  12. [quote name='cuciola']oo betty..co cie ostatnio tak wymiotlo? co u psinki?[/QUOTE] a nie wiem...jakos sie tak nie odzywam bo sesja, bo koniec studiow, bo praca mgr ;) z Tosca cwicze nadal, moze mniej sztuczek, ale wzielam sie za przywolanie na gwizdek i jest bardzo fajne :)
  13. Kajtek do gory. Co sie z nim dzieje? ktos ma nowe wiesci?
  14. [quote name='nathaniel']No nie wiem, tak się pytam jak to ma wyglądać :P[/QUOTE] pewnie tak jak Ty sobie tego zazyczysz:) albo skupianie uwagi na Tobie w roznych pozycjach, nawet w lezeniu :p
  15. Kajtek, do gory. co sie dzieje z Kajtkiem? ktos u niego byl?
  16. fajnie, i co juz przecwiczyliscie z malym wilczkiem? :)
  17. ja w tyle z nowosciami w swiecie flatow widze.... nie wiedzialam ze Vantus bedzie miec maluchy , a pamietam jak jeszcze Vanta na Polach Mokot. sama byla takim malutkim szczeniaczkiem....:) gratuluje i powodzenia :)
  18. Kajtek-hop do gory!! domku gdzie jestes? Kajtek tak bardzo go potrzebuje...
  19. do gory Kajtus, sympatyczny piesku :loveu:
  20. tuńczykowa sie wycfanila i daje foty ogrodu, bo nie moze psa zlapac i zrobic mu fotki :diabloti: Krolinko :loveu: fajowy masz ogrodeczek
  21. hop do gory Kajtek!!! musisz znalezc domek...
  22. fajnie Tobek zrobiles ten podpisik :) miejmy nadzieje ze psiak szybko znajdzie domek.
  23. [QUOTE]Z dogo była: Marta od Wiki, Martyna od Ozzy'ego (Tośka), Asia z Punią i Sabą (czyli APSA teraz widniejąca jako Punia), Beata z Sabrą, Jureja z Risą, ToB - nie wiem kto to, ale ma daje zdjęcia obozu^^' ...no i ja z Hackerem i pewnie jeszcze ktoś, tylko ja nie wiem, że bywa na dogo [/QUOTE] [B]Betty_labrador[/B] byla tez ;) ta od Tosci. a [B]ToB[/B] to ten kolega co ze mna sie krecil :) ja tez wspominam bardzo milo oboz, i ludzi oraz psy tam bedace-bylo przesympatycznie :) no i na szczescie nie padalo... Tosca pozdrawia swojego adorata Gimliego ;))
  24. ojejku, biedna psinka :( napisz z jakiego powodu to sie stalo? trzymamy z Tosca mocno kciuki, bedzie ok...
×
×
  • Create New...