Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. szelki nie pomoga w tym zeby przestala ciagnac ;) musza raczej konsekwentnie sie nie ruszac z miejsca gdy tylo napina smycz, a isc gdy jest luzna.. prosta zasada ale kiepska w realizacji-spacer sie wydluza bardzo ;)
  2. ale ona cudna :loveu:, taka radosna.... szczescie na pyszczku.... CUDO!
  3. no pewnie Saint ze takie chromosomy najlepsiejsze, zarowno jak geny letalne i semiletalne :P Saint na jeden dzien?
  4. [B]betty_labrador + 1 pies + domek potwierdzam domek ;)[/B] a zaliczka ile wynosi? i jak dobieramy sie w domki? czy to pozniej?
  5. o Basia masz grzywke :) fajnei Ci w niej
  6. [quote name='LeCoyotte']Betty dobre to zdjecie:evil_lol:[/QUOTE] smiej sie smiej :P a tam obok to czyja reka Kojot? przyznaj sie :P
  7. odszukane zdjecie z wakacji [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/8069/wdomkunn1.jpg[/IMG]
  8. Mi. ja poprosze fotke na priva :]
  9. Ważną kwestią w dziedzinie przekazywania psów do adopcji jest to kim powinna być oraz co sobą reprezentować dana osoba prowadząca takie przedsięwzięcie. Ktoś podejmujący się oddawania psów do nowych domów powinien zdawać sobie sprawę z kilku rzeczy. Po pierwsze bardzo ważnym punktem jest szczegółowy wywiad z potencjalnym właścicielem na przygotowane wcześniej konkretne pytania. Drugi etap to po pomyślnie przeprowadzonej rozmowie, wizyta w domu osoby chcącej zaadoptować psiaka. Kiedy zapadnie decyzja, że dana osoba jest kimś właściwym i odpowiedzialnym oraz nadaje się do opieki nad psem, podpisujemy z nią umowę adopcyjną, gdzie odnotowuje się dane przyszłego właściciela i namiary oraz zaznacza się, że pies/suka ma być wysterylizowany, lub że zostanie wydany dopiero po sterylizacji. Jeśli chodzi o samą osobę przeprowadzającą adopcję psa, niekoniecznie musi to być ktoś pełnoletni, ważne by przede wszystkim kochał psy, rozumiał ich potrzeby oraz był odpowiedzialny i świadomy za przyszłość zwierząt, (albo jest jeszcze możliwość, że osoba niepełnoletnia jest popierana przez kogoś dorosłego, za jego pośrednictwem uczestniczy w danej akcji) co jest m.in. równoznaczne z obowiązkiem sterylizacji oraz szukaniu domów jakościowo, a nie ilościowo. Lepiej znaleźć domy 5 psom, ale domu u ludzi chcących zwierzaka na całe jego życie, niż 50 psom lecz bez pewności czy te zwierzęta ponownie nie znajdą się w schronisku. Dziękuje za uwagę i zapraszam do dyskusji.
  10. [quote name='aleb']Super fotki :) [URL]http://img150.imageshack.us/img150/4994/dwmbd9.jpg[/URL] ale on tutaj czysto wyszedł :lol:[/QUOTE] napil sie czystej :evil_lol:
  11. jest jeszcze metoda na dwie pilki- takie same. Pies jedna Ci przynosi, a Ty druga juz machasz i pokazujesz, kiedy wypusci pierwsza to rzucasz druga. Wtedy bedzie wiedzial ze warto przyniesc bo jest rzut druga, atrakcyjniejsza ktora sie rusza i moze zaraz poleciec w dal.
  12. wszystkiego naj na swieta, spelnienia marzen, duzo zdrowia, i szczescia na nowy roczek 2008. I zdrowka dla Atosika :* Beata z Tosca
  13. betty_labrador

    Barf

    wszystkiego najlepszego wszystkim Barfujacym, nowego pomyslnego roku 2008
  14. ej ludzie... faktycznie macie sie o co klocic :roll: jakies glupie wytykanki sobie robicie... nawet w wigilie i czas przed ;) Moze prawda ze rok temu Olek zjezdzal Rybcie ile mozna, ona bardzo to przezywala,teraz wielka odmiana, no i ok niech tak bedzie. Przeciez kazdy potrzebuje akceptacji od kogos drugiego, nawet jesli ja dostal po trudnych chwilach .. wiec nie zjezdzajce juz Rybci. Kazdy jest jakis ;) [B]Werka[/B] fajna fota :) jedziesz do szkoly? :)
  15. zeby przynosil sznurek? no w sumie teoretycznie tak. Na zawody wymagaja drewnianego, a w wyzszych klasach metalowego kozioka.
  16. Olkowi trzeba sie podlizac ;) ot co.. inaczej bedzie Cie ignorowac :D :roll:
  17. Moze ja sprobuje cos ;) Drewniany kozolek nie sluzy do ciaglego rzucania psu w zabawie, tylko do nauczenia psa regulaminowego przynoszenia aportu, zaczynajac od siadu przy Twojej lewej nodze, gdy wyrzucasz przed siebie aport na odleglosc ok 10 metrow pies dalej ma siedziec przy nodze, i dopiero na slowna komende pobiec do koziolka wziac go i prosto przyniesc do przewodnika siadajac przed nim, trzymajac aport w pysku, czekajac az przewodnik mu go odbierze, po odebraniu aportu pies ma usiasc w pozycji wyjsciowej czyli przy nodze (okrazajac Cie i siadajac przy lewej nodze, lub dostawiajac sie do nogi). Aport rzuca sie tylko dla przecwiczenia komendy, nie dla zmeczenia psa Tyle co ode mnie :lol: cos jeszcze to pytaj. Moze ktos inny lepiej wytlumaczy ;)
  18. goldenko wszystkiego naj na swieta, diuzo prezencikow i hucznego szampana oraz smacznych fajererkow :loveu: no i wiecej zimowych fotek :evil_lol: :calus:
  19. dzieki Celinko za mile slowa :) wesolych swiat dla Ciebie, Twoich pieskow calej kochajacej rodzinki :loveu: oraz duzo zdrowka ...
  20. a teraz flaszka jak sie patrzy :D (dla psow) [QUOTE]Skąd się w tych ludziach bierze taka miłosc do siebie to ja nie wiem.. :shake: :evil_lol:[/QUOTE] Narcyzm :evil_lol:
  21. [quote name='Justys95']A co ty tam chowasz za sobą :lol: [/QUOTE] Flaszke :D
  22. [quote name='orzech'] o tej co niby nie bedzie walczyc :P [/QUOTE] nie znam takiej :eviltong:
  23. [quote name='Kozanka'] pies gluchnie,retriever gluchnie jak rzadzi nami.[/quote] rzadzi tzn? co robie ze mna rzadzi? [quote name='Kozanka']Zmienic gwizdek zawsze mozna,ale to od nowa przyzwyczajanie psa do nowego dzwieku. Moj znajomy "jamniczarz" uczy szczeniaki przychodzenia na sygnal gwizdkiem do papusiania,nabywcy maja sygnal wpojony na dzien dobry.[/quote] mozna..ale czy mi starczy checi po tym co jest, nie wiem sama...:roll: no wlasnie od szczeniaka..bede to wiedziec jak bede miec drugiego psa.. [quote name='Kozanka']Nie popsujesz psa jak bedziesz konsekwentna w szkoleniu ,tzn zacznij wydawac identyczna komende dzwiekowa na np przywolanie psa w domu do jedzenia,tzn gwizdzesz np dwa krotkie dzwieki po czym wolasz psa,pies skojarzy dzwiek,przywolanie i zarcie; potem juz tylko gwizdzesz i dajesz zarcie,potem zaczynaz przywolywac na polu i zawsze po przyjsciu dajesz lapowke.[/quote] lapowke? dzieki za rady :) [quote name='Kozanka'] Nauka warowania /przy goldenie mam komende na siad ,woli siedziec niz warowac,wyzel warowal/, uczysz psa warowac,jak waruje uczysz go warowac na komende wzrokowa ,potem dolaczasz dzwiek,potem zostaje tylko dzwiek- u mnie jeden dluuuugi dzwiek gwizdkiem. Jeszcze mam jeden krotki na zmiane kierunku badz spojrzenie na mnie. Cwiczac musisz byc konsekwentna i za kazdym razem uzywac gwizdka,ja idac na spacer zawsze mam gwizdek na sobie a i tak uwazam ze wyzla lepiej nauczylam na niego reagowac /wiecej cwiczylam/. Wg mnie na nauke nigdy nie jest za pozno :)[/quote] o dzieki, tego juz dawno chcialam nauczyc-warowania na gwizd, ale jakos nigdy nie doszlo do skutku. a moge nauczyc na gwizdek ten co mam, czyli ten co sie zepsul w przywolaniu? czy potrzebny nowy? [quote name='Kozanka']Masz retrievera a jego temperament ma sie nijak do beagla,retriever przeklada nad wszystko wspolprace z menerem a gonczy woli pracowac sam tzn na wlasna lape.[/quote] hmmm, dzieki za pocieszenie :evil_lol: Tosca chyba jest gonczym retrieverem ;) a co do gonczych..mam na swieta suke dalmatynczyka- bez rodowodu wprawdzie, ale gonczy.. i co? na spacerach nie musze zwracac uwagi sama sie pilnuje, raz zawolam juz przy mnie ;) a to gonczy, ma dwa lata :) jak zajac nam wybiegl ostatnio w lesie, Tosce zlapalam a ona tylko zobaczyla ze cos tam leci, i dalej szla przed siebie nie reagujac najmniejszym pedem w jego strone ;) [quote name='Kozanka']Nie wiem czemu az tak Cie nie slucha,ja z moja nie mialam takiego problemu,ale fakt ze nigdy nie pozwalalam jej uganiac sie za zwierzyna "aby sie wybiegala" .Podejrzewam,ze tu tkwi problem,mogla za mlodu to nie wie ze teraz jej nie wolno. [/quote] no chyba o to chdozi, od malego przyzwyczajala sie, i cwiczyla w takich nawykach latania daleko, poza zasieg wzroku i zjadania swinstw...a ja uznalam ze to minie z wiekiem - no coz-pierwszy pies..:roll: i taki sie trafil. Ale przeciez flaty znajomych sa zupelnie inne, choc lubia zjesc co znajd,a to na pewno nie uciekaja i nie odbiegaja taki kawal drogi .. :shake: [quote name='Kozanka']To samo ze zarciem na polu,uwazam ze "lepiej bite niz martwe" moja dostala za mlodu raz lanko podczas zzerania i wiecej juz nie dokarmiala sie na wybiegu,ale i tak mam na nia ciagle oko i ona chyba to czuje :)[/QUOTE] a ja tak nie uwazam... to byl moj najwiekszy blad ze jak byla mala dalam jej klapsadosc mocnego :( i od tamtej pory zjadala szybko byle jej nei zlapac, lub uciekala z g...
×
×
  • Create New...