-
Posts
254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Seja
-
A ja mialam prawdziwa przyjemnosc piescić się z obiema pięknymi dziewczynkami..Arisią i Besią :D . Rzeczywiście siostrzyczki sa rózne i to niesamowite jak pieski z jednego miotu moga być inne!! Arisia ma budowę i sierść ojca , Kana....jedwabista i długa na lapkach i miekszą na grzbiecie. Chcialabym by Seja miala takie jedwabiste łapki! :D A Besia natomiast włosy na grzbiecie odziedziczyła po mamusi niemce bo ma je sztywne jak szczotka...aż odtstaja od grzbietu!! Ma tez śliczna gęsta brodę....Seja też jej zazdrości tej brody!! Ale wlosy na łapkach ma takie same jak Arika jedwabiste i gęste..i tak samo faluja się na łebku , gdy tylko odrosna "za długo". :D Ale to oczywiście tylko taka sobie moja paplanina "na oko". Ciesz.e się ,że obie dziewczynki poznałam...sznaucerki sa najpiękniejsze na świecie!! Chcialabym się równiez dołaczyć do słów pociechy dla Marty-m. Do tej pory nie mialam jak napisac dłużej na forum bo paskudny brat okupowal kompa ale z głębi serca skladam ci Marto życzenia byś jakoś wytrzymala bol po starcie chesterka. Nie moge uwierzyć ,że to się stalo..przeciez tak niedawno pisalam coś ci na temat trymowania i wszyscy czekaliśmy na wieści jak będzie wygladal twóuj piesiulek po pirwszym strzyzonku. Los czasami jest naprawde okrutny...wiem coś o tym bo starciłam rodziców..wiem ,że to nieodpowiednie porównanie...ale chce poweidziec ,ze wiem jak to jest stracic kogo.s ukochanego.. Trzymaj się Marto!czas naprawdę leczy rany, choc początkowo w to nie wierzymy...
-
Moja Seja też jest uszasta.....i wcale sobie tego nie krzywduję. Uszka staja równiez rodowodowym pieskom a nie tylko tym bez . Przeciez to od uszka zalezy( można powstrzymac stawanie masowaniem zgietego uszka)...Seja miala od poczatku male uszy i stanęły jej szybko..ja się tam cieszę bo zawsze chcialam mieć sznaucerka z uszalami do gory..i mam..bez cięcia.. A jak dumbo nie wyglada:D Zreszta kazdy sznaucerek jest kofany... :D i kazdy piękny na swoj sposob!!
-
E....no Meggy, przecież amerykańskie sznaucerki z reguły sa wyższe i masywniejsze i wcale nie poczytuje się tego za jakies "wady". Naprzyklad Arika - przecież jest duża sunia, wysoka , postawną...i sama się z tego cieszysz ,że własnie te cechy odziedziczyła o Kanie. :D Beska Oli tez jest dużą dziewczynka...jak miala kilka miesięcy to już była wyższa od mojej drobinki...przerośnięcie o cm czy dwa w przypadku amerykana to chyba normalne...chyba ,że się myle!! To niemiaszki sa czesto drobne, malutkie...jak i moja seja.. :D
-
Niektore pieski lubia jesc odchody bo czuja w nich poprotu "jedzenie", jakieś niestrawione ciekawe "kąski". Moja pieronica psiego się nie tknie ale czasem odbija jej jak znajdzie hm...ludzkie. Nie wiem co te dzieci na osiedlu robia ale chyba "robia " gdzie popadnie bo co jakiś czas Seja tarza się w jakims wspanialym "znalezisku" albo robi liz liz zanim ja dopadnę... :evilbat: Ja z Seja chodze do trymowanka i podgalanka srednio co 3 miesiace. Nie rosnie jej sierśc jakos strasznie szybko i nie tak obficie jak innym, ale niemniej jednak po 3 miesiącach wyglada juz nie tak jak powinna...kłaczki na uszach sterczą jej jak u rysia, tyłeczek zarasta i boki pyszczka...i to niezbyt ładnie się prezentuje. teraz jest 2 miesiace po ujej ostatniej wizycie a juz najchętniej wybralabym się do poprawek..
-
Agatko, powiedzialabym nawet kluseczkoterapię...hihi...narazie wydaje mi się ,że mój maciek jest odporny na każdą terapie, ale jak mu popłacze rok nad uchem i powytykam SAME ZALETY posiadania 2 psów, to mooooze.. Ja też dzis kupiłam Sei smierdzielka, ale nie penisa tylko przełyki.I zrobiłam sobie obciach przymierzajac jej w zoologicznym kaganiec odwrotnie ( taki materialowy)....no cóz ...to bedzie nasz pierwszy...a potrzebny tylko na wyjazd, do pociągu...
-
No i święta racja....a ja jestem dokładnie tą ktora by chciala drugiego pieska. Moja Sejuta miałaby towarzystwo i może zaczęlaby dbać o swoja michę..Ale narazie nie ma na to szans...moze jak seja będzie już w pelni dorosła....kto wie....może za roczek...mala klusia to jest to!!
-
Róznica między psami w miocie może byc kolosalna. Mogą mieć inny odcień sierści, inna sierść, wzrost, wszystko. Bon przeciez moga przejąć cechy po rodzicach, dziadkach itd. Myslę ,że Den juz nie urośnie, a jeśli juz to troszeczkę. raczej zacznie teraz mężnieć, nabierać mieśni, poważnieć. tak naprawdę sznaucerki długo rosna i to nie chodzi o rośniecie wzwyż, ale o nabieranie "ostateczego wygladu"...
-
Mnie zastanawia czemu na sile chcecie "dorobic" do swoich psow rodowody. Ja mam sunię bez rodowodu, gdy ja kupowalam to nawet nie zauważalam roznicy między psem z rodowodem a bez. Od tego czasu wiele wody upłynęlo i teraz wiedzialabym gdzie i jakiego psa kupować. Nasza hodowczyni tez kryla suki co cieczkę i raz sprzedawała z raz bez rodowodu( wtedy o tym pojęcia nawet nie mialam). Gdybym miala kupowac drugiego psa( a bardzo chce) to kupiłabym z rodowodem od konkretnej osoby - w pełni "uświadomiona". Ale teraz - nawet bym nie pomyslala o dorabianiu Sei czegoś czego miec nie będzie. Dla mnie jest jedyna i najpiekniejsza i bez tego...ze wszystkimi swoimi wadami....i cala moja rodzinka bardzo ja kocha...
-
Faktycznie kora dołączyła do nas sznauceromaniaków na FZ, ale nie ma obawy by tam wywolala wojne swiatową....sa tam osoby ktore stoja na straży pokoju....i przedpokoju :lol:
-
Spoko, wyśle ci Justo i jeszcze raz skorzystam z uprzejmości jesli będziesz tak dobra wstawić gdziesik te fotki(czy fotke..to się zobaczy). Ale ostarzegam miłe panie ,ze nie jest to pieęękny sznaucer, a brązowe i przylysawe CUŚ. Tak czy siak widzialam jeszcze bardziej golasowate :lol: sznaucerki. poszukam najbrzydszego i najbardziej łysego zdjecia Sei. A teraz tak pieknie jej błyszczy włosek!!! :D !!
-
No, a ja mam fotki takiej łysej Sei po zerwaniu do łysa. W zasadzie to była łysa na tyle,że zostala jej tylko mini warstwa podszerstka spod ktorego prześwitywala lysa skórka. jako ,ze podszerstek jej brazowawy to przez jakiś czas mialam brazowego psa. Teraz poświęciłam mojej szyszuni 4 dni na skubanie ja palcami ( w rękawiczce gumowo-lekarskiej) i wyrwałam jej ten paskudny podszerstek,hihi a spod niego ukazal się czarny wlos okrywowy - szorstki i twardy! Mniam!!!! Podszerstka jest tyle ,że w zasadzie cały czas go jeszvze wyczesuje bo rośnie w szybkim tempie i brzydko go widac spomiedzy włosków okrywowych. No i moge powiedziec ,ze Sei to napewno nie boli..lezy na balkonie i mruży oczy...a podszerstek garściami wyciągam. Z glowy też troche bo tam zarasta jeszcze puchem. W każdym razie ciesze sie ,że Sei juz rośnie fajna sierść....bo długo nie chciala odrosnac. Cały czas rosnąl tylko podszerstek, a dopiero teraz od 2 tygodni zaczal się kluć okrywowy> teraz ma jakies 0,6 cm. Lśni w sloneczku..a ja się cieszę!!
-
A ja się ciesze ,że was zaraziłam tym sznaurerkowym szaleństwem zakupów. Ja jak cos jej kupuje to się ciesze ,jakbym to sobie kupiła :D najważniejsza zasada.....nieprzedobrzyć....ale gdzie ta granica ....hihi??!!
-
Justa! Bardzo ci dziekuje!! I Seja też! Baaaaaaaaaardzo! Teraz możecie zobaczyc moja chudzinke. dziś byłyśmy się zważyc i przytyla AŻ o 12 deka. To sukces zważywszy ,ze od daaawna juz nic nie przybyła( tylko podczas cieczki) Jeszcze raz dziekuje!!!
-
Madziorko! Już ci mówię jak to jest z tym trymowaniem! Tak, ja chodze do Izy z Karuska i poki co jestem bardzo zadowolona ze wszystkiego- z fryzurki dla mojej chudzinki, z podejścia Izy do Sei i z dokładnosci jej zabiegów. seja była dotychczas trymowana 2 razy. Pierwszy raz to bylo pozbywanie sie szczenięcego wlosa. Po wyrwaniu wszystkiego co zalegalo pozostalo Sei normalne futro dorosłe ktore juz wyrosło(ok 1cm). Podgalane miała :szyjke , uszka, dupeczke, i częsciowo przedpiersie. Brzuch pozostal nienaruszony w kształcie falbanki. Za drugim razem włos okrywowy Sei nadawał się w kazdym calu do wyrwania ,tak więc zadecydowałam wspólnie z Izą,żeby zerwać Seję "do lysa", jak sie to robi( kto chce)raz do roku. I tym razem sejka pozbyła sie calego włosa, pozostajac tylko na cieniutkiej warstwie podszerstka przez ktore przeswitywalo gole cialko. Trrymowane miala także dupaski, przedpiersie a nawet głowe ...czyli te miejsca ktore się podgala. maszynka tylko wyrównano falbanke nadajac jej ksztalt i boki szyi. seja chodziła dlugo lysawa, przy czym najpierw ruszył jej rosnąc podszerstek, a okrywowy może zacząc wyrastać nawet i po 1,5 czy 2 miesiącach. Poki co seja jest owłosiona podszerstkiem spomiędzy ktorego kluje się okrywowy. Amen!! A w domu aktualnie cały czas trymuje Seją palcami.
-
Tak samo z firmy Hery. On jest tak jakby uzupełnieniem szamponu na szorstkość, tego Tonus poils Durs . Psikacz jest pod ta sama nazwa, tylko pisze lotion ( nie jest to sprey jak dezodorant a taki psik psik z pąpeczką)
-
Agusiu, to może spraw sobie poprostu ten szampon dla szorstkości wlosa. On jest fajny dla kazdego sznaucerka i pachnie brzoskwinka... Co do talku to nie uzywałam, ale mam psikacz dla spotegowania szorstkości wlosa( bo z tym u Sei to różnie), on w sumie daje taki efekt jakby kazdy wlos był osobno...na grzbiecie oczywiście.
-
Spróbowalam sobie wstawic zdjecie z takiej niemieckiej stronki o sznaucerach i tylko mi się wpisał link...zdjęcie niet. Może źle zrobiłam. Wlazlam na strone , otworzyłam zdjęcie, a potem skopiowałam cały adres http i tak dalej i wsadziłam w img tak jak poleciłas..
-
No...dokładnie taki jest ten grzebien "do wyczesywania tego i owego". Pisac sobie może ,ze do wyczesywania plchlinell a używac moge do czego innego :lol:
-
Zobaczę czy mi się wklei...pewnie nie... no pewnie ,ze nie....link mi tylko wyskakuje
-
Justo, ale z własnego komputera nie ma jak??? Bo ja chcialam dac jakies foteczki mojej Sei ale mam je na kompie. Czy mozna temu zaradzic?? Poki co spróbuje przynajmniej jakas fotke ze stron internetowych ...zobacze co mi wyjdzie... Tak, na wystawie chce sobie cos fundnać....najchętniej brelok do kluczy - oczywiście szlauferkowy :D . I Sei ciacha musowo szczeniaczek jest BOOOOOSKI! taka czarna klusia!!
-
Ja myślałam o kupnie takiego grzebienia z rączka i metalowymi zębami ( własnie chyba trixie)...on jest w zasadzie do "wyczesywania pcheł", ale w chodzi mi o to by mial w miare gęsto ustawione koło siebie zęby..a ten ma. Może by się nadawal....?
-
Jejusiu! te gadzety sa prześmieszne. Ta torba na sznaucera...nie , no - jaja!! Sczerze powiedziawszy takie CUŚ to chyba niezbyt "zdrowe i wygodne"...dyndajace nożki i stlamszony brzuszek. Ale kubek to chce miec strasznie!!!! Namalowalabym sobie sama ale nie mam acryli a nimi najlepiej się maluje takie slodkości....to może kupie gdzies na wystawie?? Ja tez mam fotki sznaucerków łaciakow, nawet jedego takiego dropiatego...ale nie umiem wstawic...kalectwo.
-
O! KUrcze....faktycznie...polecam , polecam ale nie wiem jak się maja te kosmetyki psie do czarno-srebrnego sznaucerka!! Moze są takie mieszane...nigdy się nie dowiadywalam....a jesli nie to pozostaje czym innym myc grzbiet a czym innym brodę i podwozie...ale to chyba uciązliwe :roll:
-
Agusiu...moge ci polecic dl sznaucerka kilka szamponow...drozszych i tanszych. Fajnym szamponem do utrzymania szorstkości wlosa jest taki z serii Jean Pierre Hery . Zwie sie Tonus Poils Durs. jest w granicach kolo 30 zł. Do utrzymania kolorku ( dla różych kolorów różne szampony) tez z serii Hery szamponik - pytać o taki dla konkretnego umaszczenia. I jeszcze fajne sa Gottliebe ( też dla różnych umaszczeń....ja mam czarny-z czarnym pudlem na rysunku) po okolo 13 zł za butelkę. Sa tez z Serii Bephar ale tych nie testowalam( także z Ring 5) , no i oczywiście z gornej półki -Bernarda.
-
Ja tez mam taka podobna jak ta w srodku tylko z raczka obita gumą. Wydaje mi się ,że taka wlasnie szczotka nie moze byc z kuleczkami na końcu( ale moge się mylić), bo właśnie sek w tym ,że taka jest , z "ostrymi"zagiętymi drucikami - ladnie sie pieski wyczesuje i zbiera nawet troche podszerstek. Ale oczywiście trzeba na nie uwazac by piecha nie zranić. Ja czesto wyczesuje Seje normalnym grzebieniem(łapki, brode) a potem jeszcze tą szczotka bo po niej się łapki i broda robia puchate. Łapki strosze pod wlos...